leluchow1
15.01.10, 13:33
Sytuacja wygląda tak.
W naju zeszłego roku zabrałam Mateuszka z przedszkola bo on miał wieczny katar
a Piotr łapał antybiotyki.
Od tej pory dzieciaki niemal cały czas zdrowe (1 infekcja u Piotra)
Mateusz od września 2010 miał iść do zerówki szkolnej. Teraz okazało się że
jeśli chce młodego puścić do zerówki od września, to muszę od 2 semestru dać
go do grupy przedszkolnej. Tam w tej grupie są 2 miejsca wolne a 7 chętnych.
Mateuszek ma pierwszeństwo z uwagi na ten zapis zerówkowy. Jeśli pójdzie teraz
to ok, ale jeśli nie to stracę miejsce w zerówce.
Na szkole bardzo mi zależy, ale kurcze bardzo boję się tego ciągłego
chorowania Piotrusia. A z drugiej strony jaką mam gwarancję, że od września
nie będzie chorował? Kurcze mętlik mam.
Już pomijam absurdalne zasady zapisów w szkole, ale na to wpływu nie mam. CO
byście zrobiły? Ja bym puściła, mój mąż zrezygnowałby z tej szkoły i szukam
innej od września.