becik_l79
22.01.10, 10:48
Karolę wysypało na całym ciele w tym na buźce. nie krostki tylko wielkie
czerwone, lekko napuchnięte plamy. Wczoraj u lek. dostała steryd bo
stwierdzono alergię skórną z opuchlizną wokół stawów. Wczoraj wieczorem
prawie wszystko zeszło, a dzisiaj rano nówki sztuki zwłaszcza tam, gdzie
była odkryta skóra. Noc taka sobie, ciągle do niej latałam, ale nic
więcej nie ma - ani gorączki, tfu tfu, ani jakichkolwiek objawów
chorobowych. Wymyśliłam, że to dlatego że ostatnio zapomniałam włączyć
dodatkowego płukania przy praniu, a nawaliłam vanisha, którego raczej
wcześniej nie używałam. No tylko ze w łóżku ma rzeczy uprane w
dzieciowych proszkach, bo pod kątem Gluta 2. Chyba, bo nie pamiętam już
co prałam w czym. Za dużo tego było ostatnio...
Czy komuś coś to przypomina? Wczoraj się poryczałam, bo mogło się
skończyć szpitalem, a dzisiaj znowu mam stresa.
Czy ja ją wykąpiemy w nadmanganianie potasu to coś da?
Coś keidyś było o różnych cyrkach po proszkach, ale nie mogę znaleźć.
POmocy!