To ja tez o przedszkolu... - zła decyzja?

25.01.10, 10:39
Oststnio duzo watków o przedszkolach naszych lipczatek i wszytkie
pozytywne, a u nas tak super nie jest:/
Maja chodzi od końca listopada (na poczatku troche chorowała, ale
teraz od stycznia ma niezłą frekwencje) Problem jest taki, że bardzo
sie zmieniła i to niestety nie na korzyść:( Maja zawsze była bardzo
pogodna,raczej nie wstydziła się ludzi, bywała uparta, ale zawsze
dało się jej coś wytłumaczyć, do czegos przekonać..
A teraz jest po prostu tragedia:/ Ma ciągłe napady złości o kazdy
szczegół. To zupa nie taka, to bluzka niebieska a nie czerwona, to
tata chce pomóc myć ręce a nie mama. Poprostu o wszytko jest teraz
walka. Każde wyjscie to koszmar. Staramy sie jak mozemy ograniczać
jej napady.Dajemy do wyboru w co ma się ubrać co zjeść, ale i tak
zawsze jej cos nie pasuje, a jej złość jest w takich sytacjach
skrajna. Wczoraj zrobiła się sina ze złości,wpadła w szał aż się
zsiusiała z emocji(co jej sie nigdy nie zdarza). Powód był taki, że
nie pozwoliłam jej bawić się i wyjadać cukru z cukiernicy.
Nie wiem czy na pewno powodem zmiany jej zachowania jest
przedszkole, ale tak przypuszczam. I to na pewno nie chodzi o to ,
że cos z samym przedszkolem jest nie tak. Bo naprawde panie są
fajne, zaangażowane, przedszkole dość małe (niepubliczne), nie
dzieje sie tam raczej nic złego bo chodziłam razem z Mają i nie mam
się do czego przyczepić. W samym przedszkolu zachowuje sie róznie.
Rozmawiałam z Paniami i podobno czasem jest super, a czasem gorzej.
Jedyne plusy to takie, że spiewa ciągle nowe piosenki, powtarza
wierszyki, coś nowego na pewno się uczy, ale emocjonalnie porażka
maksymalna. Nie wiem czy jeszce nie dorosła do przedszkola, czy musi
minac troche czasu aż się oswoi? Nie wiem, ale przyznam, że juz nie
dajemy czasem rady, bo w domu zachowuje się strasznie, a my
rozkładamy ręce bo nie wiemy jak reagować:/
    • uczula Re: To ja tez o przedszkolu... - zła decyzja? 25.01.10, 11:20
      ech wiesz ja nie wiem czy to akurat jest kwestia przedszkola bo moj
      ma napady zlosci i histerii a do przedszkola nie chodzi.
      i dokladnie takie zachowanie jak u twojej Maji
      przy czym moj zawsze taki byl.
      Jak cos sie nie podoba - to histeria, placze szlochy wrzaski, jak po
      snie i dawno nie sikal - mur beton sie zsika.
      o cukier w cukierniczce tez (chowam do szafki bo wszytsko by wyjadl
      placem najlepiej a potem jeszcze przesypuje...)
      Moze Maja tak reaguje na rozstanie z wami?
      wiesz :)

      ech mi zawsze mowia, tlumacz tlumacz a jak tlumaczyc skoro dziecie
      ryczy w glos? i nie slucha.
      oczywiscie.
      takze lacze sie w bolu :)
    • smolineczka Re: To ja tez o przedszkolu... - zła decyzja? 25.01.10, 11:43
      my wychodziliśmy z założenia, że nasze dziecko będzie po nas miało trudny
      charakter ;)
      i raczej nie dziwi mnie to wszystko co opisujesz, bo Marysia nie jest dzieckiem
      łagodnym jak baranek, choć aż takich napadów złości też nie ma. nasza jest z
      tych, co potrafią manipulować innymi. może Maja ma teraz taki okres (związany
      też z przedszkolem), że uczy się radzić sobie z wymuszaniem na rodzicach tego na
      co ma ochotę? może to, że pojawiły się panie nauczycielki, które mają troszkę
      inne podejście niż rodzice, jest dla niej stresem... po jakimś czasie stres
      minie. oczywiście, trzeba przejść przez ten okres tak by nie popsuć relacji z
      dzieckiem... w ogóle, z podręczników wynika, że najlepszy start w przedszkolu to
      jest wiek 4 lat, kiedy dziecko już napewno dorosło do pójścia w świat wśród
      obcych ludzi (i tak nie każde, bo charaktery są różne)
      jeśli nie masz wyjścia i przedszkole jest według Ciebie dobre, a panie miłe i
      profesjonalne, to obserwuj Maję i postaraj się być cierpliwa. może z czasem
      wychowawczynie coś podpowiedzą? albo te ataki złości same miną
    • dmgr Re: To ja tez o przedszkolu... - zła decyzja? 25.01.10, 13:05
      Takie zachowanie, o którym piszesz jest chyba niestety w tym wieku "normalne"
      tj. mój też tak ma i to właśnie od niedawna. Jeżeli o przedszkola ja jestem
      zwolennikiem ale mogę Wam napisać jedno co potwierdza wielu rodziców. Nigdy nie
      dawajcie dzieci do grup ze starszymi dziećmi, nie ważne czy mają 2,3 czy 5 lat
      jest to bardzo niekorzystne dla zachowania dziecka bo dzieci naśladują, uczą się
      niepotrzebnie różnych głupot od starszych kolegów. U nas jak w wakacje są grupy
      łączone to jest koszmar i to na prawdę potwierdza wielu moich znajomych z innych
      przedszkoli. Moja Klara jak przez 2 miesiące chodziła do starszej grupy (niby
      jest z marca więc w sumie rocznikowo dużo nie odbiega więc Panie ją dały tam jak
      nie było miejsc), dziecko mi płakało, nie chciało chodzić bo dziewczynki nie
      chciały się z nią bawić, bo wyzywały, bo ona nie wiedziała o co im chodzi,
      słownictwo itp. Potem jak poszła do swojej już grupy było o niebo lepiej,
      uwielbia przedszkole. Nie wiem jak u Was jest z wiekiem w grupach ale może
      sprawdź to.
      • qwoka Re: To ja tez o przedszkolu... - zła decyzja? 25.01.10, 13:52
        Może i takie zachowania wydają się typowe dla tego wieku, ale Maja
        nigdy się tak nie zachowywała. Po prostu dziecko w raptem 3 tyg.
        zmieniło się o 180 stopni. Czuje się jakby ktoś podmienił mi córke:|
        Nie mówie, że była grzeczna jak aniołek, bo uparta była zawsze i tez
        się buntowała ale w zupełnie inny sposób i nigdy nie było aż takich
        napadów szału, a teraz są non stop, kilkanascie razy dziennie:/
        Muszę dokładnie się przyjzeć jak wygladają wiekowo te grupy, ale
        moze być parę dzieci starszych, bo to małe przedszkole i sa tylko 2
        grupy.
    • klarysa007 Re: To ja tez o przedszkolu... - zła decyzja? 25.01.10, 13:32
      Marta do przedszkola nie chodzi, a zachowania miewa podobne niestety.
      Upór ośli prezentuje co najmniej 10 razy dziennie, a napady złości przy prawie
      każdym moim "nie". Cóż chyba kolejny dziwny okres...
    • ridibunda Re: To ja tez o przedszkolu... - zła decyzja? 25.01.10, 13:36
      To pewnie trochę wiek i charakter, ale ona rzeczywiście bardzo wcześnie zaczęła
      to przedszkole. Mój podobny charakterologicznie starszak zaczął przedszkole w
      wieku prawie 4 lat, a i tak na początku była podobna masakra jak u Was. Trzeba
      przeczekać, nic innego chyba niestety sie nie da zrobić. Mi się wydaje, że
      przedszkole tu na pewno ponosi dużą część winy za takie zachowanie, u nas to
      trwało chyba z pół roku, zanim nieco sie unormowało, a przypominam - mój był 2
      lata starszy, wcześniej to sobie go nawet nie wyobrażam w przedszkolu.
    • lipiec_2007 Re: To ja tez o przedszkolu... - zła decyzja? 25.01.10, 13:44
      moj lipcowy kariere przedszkolna/ zlobkowa rozpoczal w wieku 14-tu
      miesiecy. w zlobku zachowywal sie jak aniol i panie nie mogly sie go
      nachwalic, a w domu istny diabel wcielony. rozmiawialam nawet z p.
      psycholog. jego zachowanie moglo (ale nie musialo) miec zwiazku ze
      zmiana otoczenia. byc moze podswiadomie odreagowywal rozlake, ale
      rowiez mozliwe, ze znalazl sie wlasnie na takim etapie rozwoju.

      dajcie sobie jeszcze troche czasu. styczen sie jeszcze nie
      skonczyl:), wiec moze po chorobach mala musi sie od nowa
      aklimatyzowac.
      • leluchow1 Re: To ja tez o przedszkolu... - zła decyzja? 25.01.10, 14:19
        Mateusz tez tak reagował na przedszkole. W przedszkolu był w miarę grzeczny a
        odreagowywał w domu. Po jakimś czasie mu przeszło. Choć przegląd odzywek miał
        zdecydowanie bogatszy.
        • astra27 Re: To ja tez o przedszkolu... - zła decyzja? 25.01.10, 15:44
          Moja Zuzia do przedszkola nie chodzi a dokładnie ma taki sam etap,
          zaczeło sie w Wigilie i trwa nadal, krzyki, szarpanie się, swojemu
          tacie powiedziała ze utnie mu głowe i wyrwie język. Codziennie płacz
          o byle co, wszystko nie tak, budzi sie i juz lamentuje, ja zrzucałam
          to na kark alergii albo ze może wychodzą jej piątki ale widze ze to
          normalny etap. Właśnie gdzieś znalazłam linka
          www.mus.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=210&Itemid=224
          • alcea3 Re: To ja tez o przedszkolu... - zła decyzja? 25.01.10, 17:22
            Qwoka jak dla mnie norma:0
            W przedszkolu dzieci nappatrza sie tez na te mniej grzeczne dzieci i tez podlapują.
            U mnie pierwsza godzina po powrocie to "naprostowywanie" bo wlansie przenosi
            swoje gierki i zachowania,ale ja po prostu to ukracam ;)
            Ty tez znajdziesz w koncu zloty srodek na to
            • ankas4 Re: To ja tez o przedszkolu... - zła decyzja? 25.01.10, 17:54
              Kurcze ,no to faktycznie macie sie z małą, moje dziecko jeszcze nie chodzi do
              przedszkola i szczerze powiem, ze nie wiem czy wplyw na pogorszenie zachowania
              moze miec wlasnie ono,ale pociesze Cie, ze Tymek tez ma takie akcje, jest
              troszke lepiej niz jeszcze na jesien ,kiedywyjscie z domu trwalo pol
              godziny...ale buntuje sie czesto:)

              pOZDRAWIAM
    • monikaj21 Re: To ja tez o przedszkolu... - zła decyzja? 25.01.10, 22:44
      Mój aniołek od kilku tygodni też się zrobił uparciuszkiem i
      wrzaskunem - do przedszkola jeszcze nie chodzi, zakłądam że to etap
      rozwoju.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja