Cała Polska czyta dzieciom...

27.01.10, 22:05
... a Wy?
Zgodnie z przesłaniem akcji należy'rundach czytać 20 minut dziennie, codziennie. Nam się udaje łącznie tak w 2 "rundach" ;) pewnie ok 20-30 minut w ciagu dnia sie zbierze. mam nadzieję, że syn bedzie lubił książki, bo ja wolę od TV :)
    • lilka.k Re: Cała Polska czyta dzieciom... 27.01.10, 22:13
      MOim dzieciom czytać się nie da, bo nie słuchają. Bardziej interesuje
      ich to co jest na obrazkach, ale za to te wszystkie akcje mam gdzieś
      ;).
      Oboje z mężem czytamy kiedy się da.. Ja w drodze do pracy nawet jak
      stoję i czekam na kolegę, albo jak idę ulicą. A w empiku przeczytałam
      ostatnio prawie cały kryminał ;), więc ja sądze, że przykład idzie z
      gory i cztać będą.
      • uczula Re: Cała Polska czyta dzieciom... 28.01.10, 10:49
        tez mam problem z czytaniem miskowi, rezultat taki, ze ja mam swoja
        ksiazeczke a misiek swoja ...
        czasem mi sie uda poczytac 2 wierszyki.
        a potem zaczyna sie wertowanie ksiazki, kartek i skakanie po lozku.
    • burdziaa Re: Cała Polska czyta dzieciom... 27.01.10, 22:15
      a to roznie,zalezy od dnia=czasem sam przynosi ksiazeczke
      i 'czytamy'moze z 15-20 sie nazbiera,a są dni kiedy nie jest
      zainteresowany słuchaniem tego co czytam,tylko sam sobie siedzi i
      przeglada swoje gazetki i bajki.
      • alcea3 Re: Cała Polska czyta dzieciom... 27.01.10, 22:29
        Jak u lilki.Nie słucha.
        Lubi ogladac pytac co to ,jak i po co,ale słuchac kompletnie nie.
    • klarysa007 Re: Cała Polska czyta dzieciom... 27.01.10, 22:25
      Młoda czytanie uwielbia ale nic na siłę. Są dni kiedy czytamy łącznie z godzinę,
      a są takie że 5 minut :)
      • a.zaborowska1 Re: Cała Polska czyta dzieciom... 27.01.10, 22:33
        Młody nie słucha, ogląda obrazki.
        Logopedka doradziła, nie czytac gdy nie słucha - nadmiar bodźców
        Ja lubię czytać, zebym tylko miała czas
        • ewlinp Re: Cała Polska czyta dzieciom... 27.01.10, 22:41
          u nas to juz taki rytuał przed spaniem, ogólnie uwielbia ksiązki tylko muszą być
          dla niego zrozumiałe i miec duzo obrazkow. Ostatnio sam mi je czyta (zna
          większość wierszy brzechwy na pamięć). Dziennie wychodzi jakieś 30 - 60 minut.
          • zurawina100 Re: Cała Polska czyta dzieciom... 28.01.10, 07:37
            Starszemu czytam codziennie ok. pół godziny, czasem więcej, a Młoda przy okazji
            słucha, ale szybko się nudzi.
            • leluchow1 Re: Cała Polska czyta dzieciom... 28.01.10, 08:18
              My czytamy dużo Mateuszkowi, a Piotruś razem z nim słucha jak zaczarowany :-)I
              każe sobie czytać co popadnie. Ostatnio przyniósł gazetkę z Media Markt.
    • fassollka Re: Cała Polska czyta dzieciom... 28.01.10, 08:23
      Brunkowi zawsze czytamy przed snem, kilka bajeczek lub wierszy. W ciągu dnia są
      momenty, kiedy się wycisza i wtedy też siadamy z książką.
      Bruno zna już na pamięć mnóstwo wierszy, z niewielką pomocą pięknie recytuje
      Lokomotywę, Pana Hilarego, czy Pawła i Gawła.
      Wierszy, bajek i piosenek słuchamy też w aucie.
      • dorka3078 Re: Cała Polska czyta dzieciom... 28.01.10, 08:34
        u nas też zawsze przed snem ,sama wybiera sobie książeczkę z kolekcji i
        słucha od początku do końca
      • a_beatle Re: Cała Polska czyta dzieciom... 28.01.10, 08:34
        Tak i w samochodzie mamy bajki grajki:-)
    • a_beatle Re: Cała Polska czyta dzieciom... 28.01.10, 08:34
      Ja tam akcji nie mam gdzieś, jest bardzo fajna, ale, jak to z takimi akcjami
      bywa, nie zawsze trafiają do tych, do których powinny. A szkoda, bo wierzę, że
      czytanie jest ogromnie ważne dla rozwoju dziecka, nie tylko mowy, ale i poczucia
      estetyki, wrażliwości, etc.
      Czytamy Mai od urodzenia, a teraz już nie zaśnie bez czytania:-) W ciągu dnia
      czytają w przedszkolu. I słucha, coraz dłuższe teksty czytamy, choć lubi też
      książeczki, gdzie więcej jest ilustracji, mało tekstu, za to wtedy sama opowiada
      co widzi. Polecam dla niesłuchających Gdzie jest tort (w ogóle bez tekstu, całą
      historię opowiadają ilustracje, mnóstwo szczegółów, to jest taka książka na
      rozgadanie:-), Lalo, Bintę..... :-)
    • lucy_cu Re: Cała Polska czyta dzieciom... 28.01.10, 08:35
      Czytanie jest dla nas jak oddychanie, nie mam pojęcia, ile poświęcam
      na to czasu. Nie liczę. Ale z pewnością więcej niż średnia krajowa
      przewiduje. ;-)
      U mnie czyta cała rodzina, bez naganiania, bez przypominania, z
      własnej potrzeby. Czytanie to przyjemność, nie "punkt programu" czy
      jakiś obowiązek. Cieszę się, że moje dzieci weszły w ten cudowny
      świat. :-)
      Tereska uwielbia czytanie- ma już dosyć bogatą własną
      biblioteczkę. :-)
      A tak w ogóle przez to, że przywołałaś to hasło kampanii, uczepiła
      się mnie ta firmująca całą imprezę piosenka i odczepić się nie może,
      aaaaaa!!!! ;-))))
      "cała Poooolska czyta dzieciom, z wieczora i z rana
      cała Pooooolska czyta dzieciom, bo Polska to mama..." No i teraz mi
      to będzie siedziało w głowie do wieczora ;-)))
    • boazeria Re: Cała Polska czyta dzieciom... 28.01.10, 09:06
      u mnie cala rodzina z mojej strony oczytana na maksa....... zawsze
      sie z bracmi klocilam jak w wc ktos siedzial bo tam byla najlepsa
      czytelnia...

      mam nadzieje ze moje dzieci odziedzicza po mnie bo maz to nawet
      gazety nie przeczyta......

      na razie eryk uwielbia jak mu czytam- dziennie 3-8 bajek lub wierszy
      a jak juz mi sie nie chce to sam wodzi palcem po kartkach i "czyta"
      na pamiec
    • atenette Re: Cała Polska czyta dzieciom... 28.01.10, 09:14
      Pewnie, że czytamy i mam nadzieję, że Emilka zarazi się od mamusi pasją czytania
      książek, bo ja bez książek nie żyję :). Zazwyczaj czytamy przed snem, ale
      dostosowuję i zmieniam język opowiadań do możliwości Emilki, dodając wiele od
      siebie i pomijając to co niezrozumiałe.
    • e-millie Re: Cała Polska czyta dzieciom... 28.01.10, 09:42
      Czytamy codziennie, generalnie jesteśmy zaczytani w każdej wolnej chwili. Ja
      nadrabiam nocami, wczoraj wylądowałam w łóżku o 23:30, a zasnęłam o 1:30. Nie
      mam pojęcia, kiedy ten czas zleciał. Oczywiście czytałam. Dzieciaki widzą mnie
      często z książką, podobnie M - książka lub magazyn o lataniu ;) Myślę, że tak
      jak napisała lila, przykład idzie z góry :) A co do czytania dzieciom, to nasze
      (włącznie z półtorarocznym Niko) mogłyby słuchać książeczek zawsze, każda chwila
      jest dobra na książkę i jeśli mają wybór - książka lub zabawa, wybiorą książkę.
      Może to kwestia czasu, które wtedy spędzamy razem, blisko. Czytamy przytuleni w
      łóżku lub biorę dzieci na kolana, albo zatapiamy się w wielkim fotelu. Lubię te
      chwile i jest ich całkiem sporo. Na pewno więcej niż 20 minut dziennie.
      • myrtille Re: Cała Polska czyta dzieciom... 28.01.10, 09:54
        Czytamy od 6 mc życia Amelasa. Teraz to nawet ze 4h dziennie wychodzą, Ona
        uwielbia:)
        Ostatnio sama nam czyta wyuczoone na pamięć książki
      • a_beatle Re: Cała Polska czyta dzieciom... 28.01.10, 09:54
        No właśnie to przytulenie pod kocem jest niezwykłe:-) To inny świat jest! I Czas
        płynie inaczej.
        Nie w każdej rodzinie czytanie jest naturalne, niektórzy muszą się zmobilizować,
        by pokazać dzieciom to, czego oni nie mają w nawyku. Po to jest akcja. Domyślam
        się, że to trudne, łatwiej puścić bajkę;-) Ale warto próbować, choćby i 5 minut
        to było:-)
        • lucy_cu Re: Cała Polska czyta dzieciom... 28.01.10, 10:11
          No jasne, A-beatle. :-) To jest magia.
          Akcja jako taka tego nie wyczaruje.
          Ja się o tej akcji dowiedziałam dopiero w zeszłym roku- bo szkoła
          moich dzieci jest "zamieszana" w coroczną promocję tejże kampanii w
          regionie (to stąd tę piosenkę "firmową" kojarzę i mi teraz we łbie
          dudni, juz nie mogę ;-PPP). Ci, co normalnie i zawsze czytają, akcji
          nie potrzebują.
          Do jakiejś grupy ludzi przesłanie być może dociera, ale ja akurat
          nie bardzo wierzę, żeby ktoś faktycznie pod wpływem takiej kampanii
          rzeczywiście tak na trwałe zmienił nawyki i zaczął czytać dziecku.
          I jeszcze tak sobie myślę, że jeżeli dziecko nie widzi czytających
          członków rodziny, samo raczej zagorzałym czytelnikiem w przyszłości
          nie będzie, choćby mu przez jakiś czas "cała Polska czytała"...
          Wiem, pesymistka jestem.
          • kamila_m_g Re: Cała Polska czyta dzieciom... 28.01.10, 10:24
            Klara uwielbia jak jej się czyta i wręcz zamęcza o to wszystkich. A
            potem mówi dziwnymi zdaniami z książek....
            W ciągu dnia babcia jej czyta, potem muszą rodzice i tak to się
            ciągnie.
            W sobotę dostała książkę "Księżniczka i Żaba" (była już na filmie i
            ciągle przeżywa) przeczytałam jej raz (trochę tego było) a ona
            oczywiście mówi - jeszcze raz. A to było w szpitalu na korytarzu....
          • a_beatle Re: Cała Polska czyta dzieciom... 28.01.10, 10:29
            Hehe, a ja jestem idealistką;-)Ale tak serio, to masz rację, w ogóle niewielka
            jest skuteczność kampanii społecznych, niestety.
            Oczywiście, najlepiej jak czytają rodzice, jak czytanie w domu jest czymś
            normalnym, nawykiem, przyjemnością, "oddychaniem".
            Ale z drugiej strony, jeśli jeden choć rodzic weźmie tę akcję do serca, to jest
            już OK. No i zobacz, szkoły biorą w niej udział, wiem, że i w niektórych
            przedszkolach są dni, w których przychodzą rodzice/ciocie/dziadkowie i czytają
            całej grupie. I może wtedy samo dziecko o czytanie się w domu upomni, jak mu się
            w przedszkolu/szkole spodoba:-)
            Nie wiem, mam wrażenie, że coraz więcej się mówi o dobrych książkach dla dzieci.
            Może statystyki dot. czytelnictwa nie idą dynamicznie w górę, ale widzę (choćby
            po moich znajomych z dziećmi), że świadomość jest coraz większa i coraz częściej
            też nie chodzi o to, czy w ogóle czytać, ale o dokonywanie konkretnych wyborów.
            Powstają nowe wydawnictwa, księgarnie niesieciowe, bez Disney'owskiej kreski (z
            całym szacunkiem;-), ale za to z klimatem.
            A zresztą, czytanie to jednak nie rozrywka masowa, i w sumie, może niech tak
            zostanie?
            Sorry, to mój konik, mogłabym godzinami o książkach....:-)
            • lucy_cu Re: Cała Polska czyta dzieciom... 28.01.10, 12:21
              Chyba zawsze tak było, że czytanie było czynnością elitarną i walka
              z analfabetyzmem tego zupełnie nie zmieniła.

              Rzeczywiście, też mam wrażenie, że rośnie poziom, nazwijmy
              to, "usług" księgarskich- i jeżeli ktoś tylko chce, ma teraz w
              zasadzie nieograniczony dostęp do interesujących go pozycji. I to
              jest fajna sprawa.

              Wciąż się tylko zastanawiam, jak mierzyć skuteczność i oceniać sens
              kampanii społecznych, nie chodzi mi tylko o tę czytelniczą.
              Swego czasu była na przykład taka mocno nakręcona antynowotworowa
              kampania pod patronatem "Twojego Stylu"- silikonowe opaski na rękę,
              promowanie badań profilaktycznych, oczywiście jak to zwykle bywa
              wciągnięte w to całe zamieszanie byli aktorzy, osoby publiczne i
              inni tam celebryci. Pamietam, że akurat sama wtedy miałam tę swoją
              sławetną przygodę z rakiem, więc temat był mi emocjonalnie bliski. I
              potwornie się wkurzałam, że na samą kampanię idą duze pieniądze, za
              które można by na przykład kupić sprzęt czy leki. A kto mądry, i bez
              kampanii i opaski na łapie do lekarza pójdzie. Wtedy ktoś mi
              powiedział, że może jednak dzięki tej całej akcji uratowało się
              czyjeś życie- i może to jednak jest warte tego całego zamieszania i
              pieniędzy?
              Więc może i przy okazji tej akcji czytelniczej w pewnym sensie
              uratuje się czyjąś duszę i jednak warto? :-)
          • zurawina100 Re: Cała Polska czyta dzieciom... 28.01.10, 11:14
            lucy_cu napisała:

            > I jeszcze tak sobie myślę, że jeżeli dziecko nie widzi czytających
            > członków rodziny, samo raczej zagorzałym czytelnikiem w przyszłości
            > nie będzie, choćby mu przez jakiś czas "cała Polska czytała"...
            > Wiem, pesymistka jestem.
            >
            ech tam, gadanie....moi rodzice nie czytali, a ja czytam 1 książkę tygodniowo
            tak średnio:)
    • lipiec_2007 Re: Cała Polska czyta dzieciom... 28.01.10, 10:21
      ja bardzo chcialabym czytac synowi, ale on mi na to nie pozwala. sam
      przewraca kartki, kaze czytac od srodka albo od konca.

      razem czytamy wierszyki. zna na pamiec juz ich sporo i czesto
      recytuje z pamieci.
    • lee_a Re: Cała Polska czyta dzieciom... 28.01.10, 10:33
      u nas czytanie to pół godziny przed snem. Przy czym nie jest to stricte czytanie
      a raczej oglądanie, opowiadanie, trochę czytanie, rozmawianie o książce.
      Ostatnio to Anka "czyta" bo zna wierszyki i książeczki na pamięć :)
    • yvonne79 Re: Cała Polska czyta dzieciom... 28.01.10, 11:35
      Czytamy zawsze przed snem. W ciągu dnia też. Czasami czytamy bardzo dużo, a
      innego dnia mniej. Wszystko zależy od nastroju Młodej. Lubi bajki i sama je
      chętnie wyciąga. Ale nic na siłę. Zna dzięki temu dużo wierszyków na pamięć i
      ładnie je recytuje :)
    • smolineczka Re: Cała Polska czyta dzieciom... 28.01.10, 15:38
      ja wszystko najwazniejsze w swoim zyciu przeczytalam w wieku szkolnym, w
      bibliotece rodzicow, tata kochal i zbieral ksiazki, mielismy duza biblioteke.
      dziwilam sie, kiedy w domach niektorych kolezanek nie widzialam ksiazek. potem
      juz nie mialam czasu na wiele rzeczy, oprocz podrecznikow, i zreszta bardzo
      pokochalam dobre filmy
      wiec uwazam, ze corka moja tez za duzo nie straci, jesli damy jej wybor: masz,
      Mario, ksiazeczki i kochaj je z calego serca :)) ciesze sie, kiedy sama mowi
      "mamo (czesciej, tato) czytaj bajke". czytam chetnie, a ona raz slucha dluzej,
      raz krocej
      czytac trzeba od dziecka by wiedziec, ze jest taki cudowny madry swiat literatury
    • pabia_a Re: Cała Polska czyta dzieciom... 28.01.10, 16:38
      u nas różnie, raz sam przynosi książeczkę i chce by mu poczytać
      drugiego dnia tylko pokazuje co widzi na okrazkach lub udaje że sam
      czyta. Czytamy ok.5-10 min.
    • dagi.ww Re: Cała Polska czyta dzieciom... 28.01.10, 16:47
      U nas Mała też nie słucha, interesują ją obrazki, pyta, opowiada, ale sam tekst
      jest dla niej nieistotny. Ja czytam dużo, w każdej wolnej chwili, a Mąż wcale,
      więc mam nadzieję, że odziedziczy po mamie zamiłowanie do literatury. Jeśli nie
      - nie będę rozpaczać, spróbuję jej znaleźć inne rozwijające zajęcia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja