Nawet nie wiem jak zatytułować..

05.02.10, 22:36
Jestem w ciężkim szoku.

Nigdy nie przypuszczałam, że coś takiego może się zdarzyć. Wróciłam
popołudniu z przedszkola z Jankiem, robię kawę, zdążyłam odejść od
blatu wkuchni i nagle ...JEBUT!!!!! Spadły szafki z całą
zawartością. Wcześniej sąsiad na dole coś mocno wiercił.
Dzieci zaczęły płakać (hałas niesamowity), pełno szkła wszędzie,
ogólna masakra!!!

Dopiero doprowadziliśmy jako-tako mieszkanie do ludzi. Oczywiście
nowe szafki trzeba było kupić.

Mieszkanie mamy ubezpieczone od różnych wyapdków, ale czy coś
takiego kwalifikuje się pod wypadek? Hmmm..... Na wszelki wypadek,
rachunka za nowe szafki mamy i jutro będziemy dzwonić do
ubezpieczyciela.

A! I na pewno nie były przeciążone, nie ma opcji.
    • solaris31 Re: Nawet nie wiem jak zatytułować.. 05.02.10, 22:41
      o matko!!! no coś niesamowitego - masakra, az mi ciężko sobie to
      wyobrazić. dobrze, że Wam się nic nie stało - to jest najważniejsze!

      co do reszty - to nie podpowiem, bo kazda polisa jest inna, więc
      trudno cokolwiek powiedzieć.

      ja powiem tylko tyle - w mieszkaniu, które kiedys wynajmowaliśmy
      musieliśmy szafki kuchenne wiercić na wylot do drugiego pokoju -
      takie były super sciany - z gispu, w środku próznia a z drugiej
      strony - uwga - tektura!
    • gosiablo Re: Nawet nie wiem jak zatytułować.. 05.02.10, 22:47
      Ale czemu te szafki spadły? Oberwała się ta szyna na której mocuje się haki do
      szafek? I kto je wieszał, to też jest istotne...
    • klarysa007 Re: Nawet nie wiem jak zatytułować.. 05.02.10, 22:57
      Najważniejsze, że nikogo z Was pod tymi szafkami nie było!!!
      Musiałaś mieć niezłego stresa...
      • agusiajasia Re: Nawet nie wiem jak zatytułować.. 05.02.10, 23:24
        To prawda, najważniejsze, że nikomu się nic nie stało.

        Nie wiem, czemu te szafki spadły. Wisiały tyle lat i było ok.
        Mieszkamy w starym bloku, sąsiad pod nami wiercił coś udarem, może
        drgania to spowodowały....
        • anmroz Re: Nawet nie wiem jak zatytułować.. 06.02.10, 07:28
          O matko! Dobrze,że wszystko dobrze z Wami. Ale strachu z pewnością było!Jeszcze
          nie słyszałam,żeby szafki spadały ze ścian.
        • olcia.kaktus Re: Nawet nie wiem jak zatytułować.. 06.02.10, 12:10
          raczej mało jest prawdopodobne, żeby drgania spowodowały to, że szafki odpadły,
          jedynie mogły przyczynić się do ich odpadnięcia, jeśli były już źle zamontowane
          i były na "pograniczu" odpadnięcia.
          Jeśli chodzi o ubezpieczyciela, to jakoś wydaje mi się, że się wykręcą, bo nie
          będziecie w stanie udowodnić, czy były wcześniej fachowo zamocowane, chyba, że
          macie stare faktury za montaż.
          odnośnie spadających szafek i szczęścia, to moja mama kiedyś opowiadała, że nad
          przewijakiem, na którym mnie przebierała wisiała taka dwudrzwiowa szafka, w
          której miała jakieś waciki, pieluchy i kremy dla mnie. I ledwo zdążyła mnie
          przewinąć i zabrać z tego przewijaka, szafa spadła pionowo w dół!!!! kilka
          sekund wcześniej - byłabym "plackiem" raczej bym tego jako dwumiesięczne dziecko
          nie przeżyła.
    • pabia_a Re: Nawet nie wiem jak zatytułować.. 06.02.10, 07:51
      rzeczywiście szok, mogę sobie wyobrazić przerażenie dzieci i ten
      potworny hałas,całe szczęście że nikomu z Was nic się nie stało
      • a.zaborowska1 Re: Nawet nie wiem jak zatytułować.. 06.02.10, 11:29
        O rany!
        Naprawdę najważniejsze że nikomu nic się nie stało. Ale to jest
        bardzo dziwne :-/
        Mój M nigdy nie montuje żadnych mebli na kołki/śróbki w komplecie.
        Zawsze daje specjalne swoje.
      • kogosia Re: Nawet nie wiem jak zatytułować.. 06.02.10, 11:31
        normalnie szok. Dobrze ze Wam się nic nie stało.
        Ja kiedyś czytałam w gazecie że pewna mama poszła wyrzucic śmieci i zostawiła w
        domu córkę. Ona szukała słodyczy w szafkach, szafka spadła na nią i ją
        zabiła.... Cały czas opowiadam mojej córce o tej historii ku przestrodze...
    • boazeria Re: Nawet nie wiem jak zatytułować.. 06.02.10, 12:38
      o Boze- jak to dobrze ze dzieci nie staly gdzies obok!!!

      szok!\

      my mamy w kuchni taka szafke powieszona ze na gorze za drzwiczkami
      rozne maki i oleje a na dole otwarta polka i tam ciezka mikrofala ze
      20 kg......... odkad kupilam ta mikrofale mam wrazenie ze polka z
      jednej strony sie obsuwa coraz nizej. ale mowie mezowi a on nic!

      tylko czekac az komus cos sie stanie...... przeciez to moze zabic!

      skoro nie byly przeciazone powinnas zadzwonic do faceta co montowal
      szafki i musi za wszystko zaplacic/ naprawic- chyba powinny byc
      odpowiednio zamontowane na jakichs hakach, kolkach rozporowych czy
      costam
      • boazeria Re: Nawet nie wiem jak zatytułować.. 06.02.10, 12:41
        co prawda to nie szafka ale mam zegar taki ciezki, wyginany z metalu
        chyba

        faceci montowali mi parapet pod oknem, przychodze a ten zegar wbity
        jest w nowiuskie meble a faceci na to "no spadl jak wiercilismy"

        hm i ja nic......... i teraz musze sie patrzec na ta dziure w
        komodzie.......
        • f3f Re: Nawet nie wiem jak zatytułować.. 06.02.10, 14:12
          O qrcze... dobrze, że nic Wam się nie stało... współczuje przeżyć, roboty i wydanej kasy...
          a pamietasz czy te szafki były mocowane na śruby/wkręty czy na listwe?
          • agusiajasia Re: Nawet nie wiem jak zatytułować.. 06.02.10, 21:46
            Szafki były montowane na wkręty. Wkręty zostały w ścianie, puściły
            te śruby przymocowane do szafek. Tak jakby faktycznie były za mocno
            obciążone. Hmm.... Ale tak wszystkie?
            Dziś już mam nowe. Rano był niezły meksyk, ale sprawa ogarnięta.
            Tymbardziej, że popołudniu mieliśmy gości - Frania 1-sze urodziny :)
            Więc musiałam się streszczać z robotą... :)
    • emma_me Re: Nawet nie wiem jak zatytułować.. 08.02.10, 13:44
      dobrze, że nie runęło to na ciebie. A do ubezpieczyciela zgłoś.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja