Nie wiem jak reagowac:(

06.02.10, 08:25
Dziewczyny,pisalam o tym na forum o wcyhowaniu,ale dostalam rozne
opinie.Moze Wy jako Mamusie rowiesnikow cos podpowiecie.Moj synek ma
od miesiaca dziwna faze.zaczal zaczepiac pacnieciem ludzi w
windzie.Potem na dworzu jakis obcych.Czasem tak na "powaznie" ale
wiekszosc ze smiechem.Karalam go,ale widac to nie przynioslo
skutku.nagrdoe zastosowala moja Mama dwa dni temu pierwszy raz gdzie
po takiej "akcji" powidziala, ze jak nie bedzie tak robil to
dostanie nagrode nastepnymr razem.No ale wczoraj sie syuacja znow
powtorzyla i to na kolezance ,ktora byla u nas.Podlatywal i kilka
razy ja pacnal.Dopiero jak zaczela sie z nim bawic to byl w
skowronkach.Ale nie wytrzymalam i miedzy czasie byl w kacie.juz sama
nie wiem czy dobrze robie czy tego nie poglebiam w nim przez te
kary.Mowie mu wczoraj, ze w nidziele przyjdzie do nas kolega a on
juz ze smeichem, ze bedzie Jasia bam.nie wiem o co chodzi:(moze to,
ze malo gada i tak zaczepia..nie wiem co robic:(
    • uczula Re: Nie wiem jak reagowac:( 06.02.10, 09:44
      moj tez mial taka faze.
      :)
      sa dzieci ktore lubia sie przepychac, popychac.
      ja tlumacze ze nie wolno.
      ze to drugie dziecko nie lubi - tlumaczyc do bolu, bo jak nie
      tlumaczysz to dziecko nie wiaze przyczyn i skutkow.

      tyle u mnie - u nas na razie minelo.
      ale jak ponownie wejdzie w grupe dzieci - to nie wiem jakie beda
      reakcje
      • wroclove28 Re: Nie wiem jak reagowac:( 06.02.10, 09:59
        to znalazł twój synek sposób na "kontakt" z innymi - zauważył, że
        dzięki takim zaczepkom może zwrócić na siebie uwagę i inni reagują
        na to odpowiedzią (nieważne czy pozytywnie, czy negatywnie). Jest to
        również sposób na wyładowanie energii, która kumuluje się w
        dzieciaczkach w tym wieku.
        Rada musisz próbować różnych metod - bo jednei cennej rady nie ma i
        nie wszystkie dzieci (szczególnie rozpowszechnione to jest wśród
        chłopców) są podatne na zmiany. Na pewno zapewniam Cię, że to mija z
        czasem! Ja spróbowałabym z nim poważnie ponegocjować (choć w świetle
        pedagogiki nie negocjuje się z dziećmi): jeśli np. w niedzielę
        zaczepi w ten sposób kolegę, stanowczo wyprowadź go do innego pokoju
        do kąta i powiedz, że to za karę "uderzenia" kolegi i że to go
        bolało, i dlatego postoi w koncie i pomyśli czy dobrze zrobił, a tym
        czasie mama pobawi się ładnie z chłopczykiem bez bicia. I tak za
        każdym razem, gdy podniesie rękę na kolegę lub inną osobę (za n'nym
        razem może zrozumie, że sprawia przykrość innym i będzie chciał
        grzecznie się pobawić). Wszystko zależy od stanowczości rodziców i
        samozaparcia. Ale niestety ta metoda nie zawsze działa (sprawdzałam)-
        są dzieci, które po prostyu muszą ten etam przejść i tyle.
        • grudniowa29 Re: Nie wiem jak reagowac:( 06.02.10, 10:19
          No wlasnie to jest takie dziwne,bo tylko z jednym dzieckiem
          znajomych ma wspolne spiecia ,bo sa w tym samym wieku i konkuruja.A
          z innymi dziecmi nigdy nie bylo spięć.Byl w przedszkolu w tym
          tygodniu pierwszy raz na dwie godziny i nie bylo takich akcji.Tu sie
          raczej sprawa tyczy doroslych.Wczoraj np strasznie sie popisywal
          przed znajoma,krzyzal ze smiechm, ze ma byc cisza, i wtedy
          podlatywal i ja klepal.POstawilam do kata to jeszcze sie smial i
          przeprosiny byly wymuszone.Bo On jakby nie zdaje sobie sprawy , ze
          to jest zle, dla niego to jest jakas forma zabawy takie niby
          zaloty.Ale z drugiej strony jak Pani przedszkolanka do nas podeszla
          (On siedzial,ona uklekla przed nim) to wykonal takich ruch jakby
          chcial sie zamachnac na nia i to juz nie bylo smieszne.Ta zmiana
          trwa miesiac, w zyciu bym nie przypuszczala, ze dotkna mnie takie
          problemy...ps dziekuje za odpowiedzi:)
          • f3f Re: Nie wiem jak reagowac:( 06.02.10, 14:22
            Michał też tak miał, wiec rozumiem, ja księ czujesz...
            U nas były takie zachowania (ale tylko w stosunku do obcych dorosłych na dworzu) - :
            - szedł "taranem" "na zderzenie" i nie chciał zejść z drogi- musiałam go siłą ściagać z drogi...
            - gdy sie do kogos zbliżał potrafił zacząc machać rączkami - właśnie po to by uderzyć,
            ja tłumaczyłam, że nie wolno i że pan/pani na niego nakrzyczy - no i naszczescie to przeszło, ale miałam stresa jak kogos mijaliśmy.
            Pod koniec wakacji zaczął też bez powodu uderzac dzieci na placu zabaw - ale szybko mu przeszło - bo od razu brałam go na ręce i wynosiłam z placyku. A wracaliśmy doipiero jak obiecał, że to się nie powtórzy i że pójdzie przeprosić dziecko.
            • grudniowa29 Re: Nie wiem jak reagowac:( 06.02.10, 14:27
              F3f dzieki za pocieszenie, ze nie jeden moj tak ma;-).Dokladnie sa
              to takie sytuacje jak opisalas.A doszlas do tego skad to sie wzielo?
              i mam jeszcze pytanie czy przeszlo po prostu tak z dnia na dzien? I
              dzieki za podpowiedz chyba tez postrasze, ze pan czy pani
              nakrzyczy.moze to pomoze;-)rety jak bym chciala by ten etap sie
              skonczyl..;-)pozdrawiam!
    • f3f Re: Nie wiem jak reagowac:( 06.02.10, 17:13
      przyczyny nie poznałam :( teraz przeszło - ale nie mam pewności czy na stałe...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja