"Masz niegrzeczne dziecko? To bardzo dobrze!"

08.02.10, 08:17
"Przestańmy ciągle strofować nasze dzieci. Skończmy z wyłącznym pilnowaniem
ich bezpieczeństwa, karmieniem i pojeniem. Zacznijmy rozwijać ich wyobraźnię.
To ważniejsze niż obiad na czas i codzienne ścieranie kurzu."
tutaj tekst artykułu na ten temat:
bydgoszcz.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,7530452,Masz_niegrzeczne_dziecko__To_bardzo_dobrze_.html?as=1&ias=2&startsz=x
    • a.zaborowska1 Re: "Masz niegrzeczne dziecko? To bardzo dobrze!" 08.02.10, 08:40
      Ogólnie jestem za. Nie wolno zbytnio strofować dziecka i staram się
      tego nie robić. Ale z tym malowaniem ścian farbą przegieli. Co
      prawda u nas w trakcie remontów prace również wykonujemy z dziećmi
      np. moja córka jak miała 2,5 roku robiła gipsowe wzory w
      przedpokoju, które są do tej pory :-)
      Ale gdybym ja pokazała juniorowi, że może sobie malować po ścianie
      to on by nie zrozumiał dlaczego tylko po tej a tamtej nie. A
      ponieważ nie ma swojego pokoju to mamy problem rozwiązany.

      Jedna moja znajoma poprostu rano sprzątała mieszkanie i wkładała
      dziecko do wózka - siedziało tam całe dnie. Dla mnie to był SZOK!!!
      • f3f Re: "Masz niegrzeczne dziecko? To bardzo dobrze!" 08.02.10, 09:30
        Haha Aga mam podobne wrażenie - ogólnei jestem za ale malowanie ścian to już nie :)

        Generalnie sama konkluzja, do której doszłam po przeczytaniu, też nie jest zbyt dobra, bo albo dziecko bedzie nudziarzem, niekreatywnym i nieszczesliwym w swoim nudnym zyciu, gdzie każda zmiana bedzie go stresować, albo będzie kreatywną jednostką tłamszoną i nierozumianą przez otoczenie "nudziarzy", uznawana za dziwaka. sama nie wiem co lepsze/gorsze ;)
        • uczula Re: "Masz niegrzeczne dziecko? To bardzo dobrze!" 08.02.10, 10:54
          caly problem polega na tym, ze na te kreatywnosc dziecka potrzeba
          czasu i checi
          oj...no ciezko mi byc po calym dniu kreatywnym :) czy nawet
          cierpliwym, bo misiek nadszarpuje maja cierpliwosc bardzo.
          nieposluszenstwo tepie, bo jest niebezpieczne, misiek nie zna miary i
          to jest to co mnie martwi, jak biega to nie patrzy gdzie tylko dalej
          ode mnie.
          na ulice tez wybiegnie:/
    • lipiec_2007 Re: "Masz niegrzeczne dziecko? To bardzo dobrze!" 08.02.10, 10:59
      fajnie:) od razu mi lepiej:)

      moj syn ostatnio uwielbia malowac. czasem potrafi tak siedziec z
      godzine i dluzej, a ile kartek papieru przy tym zuzywa:) ale po
      scianach to bym nie pozwolila nidy w zyciu! zwlaszcza, ze to nie
      moje sciany...
    • paris4 Re: "Masz niegrzeczne dziecko? To bardzo dobrze!" 08.02.10, 12:30
      Do wszystkiego potrzebny jest umiar. Do niegrzeczności też :)
      Nie jestem absolutnie matką dla której sprzatnięty dom i obiad
      gotowy na czas do minuty są priorytetem. Robię dużo fajnych rzeczy z
      dzieciakami. Często mamy gości albo kogoś odwiedzamy, robimy różne
      wycieczki. Nie sądzę żebym tłumiła ich kreatywnośc, ale też nie jest
      tak, że od nich nie wymagam różnych standardów zachowania.
      Nieposłuszeństwo w kwestaich zasadniczych jest przeze mnie tępione
      bo jest po prostu niebezpieczne
      Poza tym jakoś nie przepadam za dziećmi, którym wolno wszystko,
      każda forma ekspresji uchodzi w miejscach publicznych. Dla mnie to
      nic fajnego ani pozytywnego, więc swoje dzieci uczę jak żyć i dać
      żyć innym
    • f3f Re: "Masz niegrzeczne dziecko? To bardzo dobrze!" 08.02.10, 13:39
      o wiem z czym mi się ten artykuł kojarzy - z "bezstresowym wychowaniem" - to nie dla mnie :)
    • shemreolin Re: "Masz niegrzeczne dziecko? To bardzo dobrze!" 08.02.10, 13:54
      Mi ten artykuł przypomniał o mojej niedawnej rozmowie z NM. Na minimini leci
      Strazak Sam i tam jest taki rudy chłopczyk Norman. Prawie zawsze ten chłopczyk
      swoimi zabawami wywołuje niebezpieczne sytuacje i strażak Sam musi wkraczać do
      akcji. Strasznie mnie to wkurza, bo ta bajka pokazuje, że rudy chłopiec w
      okularach, który ma masę dość ciekawych pomysłów (moim zdaniem jest mocno
      kreatywny) zawsze robi coś nie tak i nikt go nie lubi i wszystkich denerwuje.
      Zauważyłyście to? Ja od kiedy jakoś zauważyłam ten schemat, nie pozwalam
      Oskarkowi na oglądanie tego, na szczęście jego też nie ciągnie.

      Artykuł jest ok, ale trochę przesadzony w niektórych punktach. Jak zwykle
      pokazuje kolejną dziedzinę wychowywania na która trzeba się nachylać. Czasami
      gdy czytam kolejne takie porady to mam ochotę wywalić komputer i wszelkie
      czasopisma tematyczne za okno żeby mi już nie kładli kolejnych światłości do
      łba. Jakby człowiek sobie tak wszystko spisał co ma robić, jak się zachowywać,
      na co zwracać uwagę przy wychowywaniu dziecka (bo inaczej wyrośnie: analfabeta,
      kretyn, nudziarz, zbój, bandyta itd.) to by oszalał w 3 sekundy.

      Pozwalanie dziecku na malowanie ścian to gruba przesada moim zdaniem, no chyba,
      że ma swój pokój do tego, mieszkanie jest własnościowe a nie wynajmowane i
      rodzice maja nerwy ze stali. ;)

      A co do kreatywności to bez przesady... ja pamiętam, że jak byłam mała to mi
      były potrzebne tylko moje zabawki i koledzy. Czasami moja babcia się bawiła ze
      mną i z siostrą, ale też z racji wieku nie mogła dać z siebie wszystkiego.
      Rozumiem, że rodzice czasami powinni sobie dać na luz, ale od kreatywności i
      zabaw dzieci maja... inne dzieci. Od tego są przedszkola, podwórka, koledzy.

      Są matki, które siedzą na placyku i gapią się na swoje dzieci znad gazety, a są
      takie, które robią babki z piasku z dziećmi. Ja jestem tym drugim typem, ale
      czasami też mi się nie chce, bo za stara jestem mentalnie i nie mam z tego
      takiej frajdy jak dzieciak.

      Podsumowując, założenia w tym artykule są słuszne, ale ktoś to źle ubrał w słowa
      i wyszło trochę krzywo.
      • smolineczka Re: "Masz niegrzeczne dziecko? To bardzo dobrze!" 09.02.10, 09:39
        ja jestem z tych matek, które dobrze pamiętają własne dzieciństwo
        miałam starszą siostrę, dużo mnie nauczyła mądrego, ale też posiała wątpliwości
        we własną kreatywność (bo wszystko robiła doskonale, a ja nie nadążałam za nią)
        teraz z perspektywy czasu zastanawiam się co mieli na myśli naszi rodzice kiedy
        pozwolili siostrze (sic!) namalować na ścianie w dużym pokoje dwie ogromne
        kolorowe postaci (byli to król i królowa) :) w odróżnieniu od siostry ja nie
        miałam śmiałych pomysłów. dlaczego? z powodu innego charakteru? z powodu innej
        metody wychowawczej? może, jednej kreatywnyj córki rodzicóm wystarczyło? :D
        ale prawda jest taka, że do dnia dzisiejszego siostra ma faktycznie inne
        podejście do świata i do siebie, zachowuje się swobodniej ode mnie i chyba sporo
        na tym zyskuje... choć wszystko ma życiu stronę odwrotną, jestem za tym by
        dziecko NIE BAŁO SIĘ PRZEJAWÓW WŁASNEJ KREATYWNOŚCI w myślach i w zachowaniu
        oczywiście, rodzice wymagają posłuszeństwa, szczególnie jeśli chodzi o sytuacji
        niebezpieczne, ale jak zakazów jest więcej niż zabawy, czyli jeśli proporcje są
        zachwiane, to według mnie dziecko duże traci. inna sprawa, to zachowanie się
        wśród ludzi, poza rodziną. chyba trzeba uczyć dziecka rozróżnienia tych dwóch
        światów, bo inaczej faktycznie może mieć problem jako dorosły: nie będzie w
        stanie podporządkowywać żadnym normom społecznym
        takie jest moje zdanie po przyczytaniu artykułu
      • boazeria Re: "Masz niegrzeczne dziecko? To bardzo dobrze!" 09.02.10, 10:01
        shemerolin zgadzam sie- ja bardzo lubie Normana i nie wiem czemu w
        bajce zrobili z niego taka ofiare- przeciez ogolnie to dobry
        dzieciak a matka ciagle sie drze cos na niego
        ale w niektorych odcinkach Norman ratuje innych z opresji- ostatnio
        zawolal straz pozarna jak koledzy stali przy slomie ktora sie
        zapalila
Pełna wersja