Moja córcia dziś...

22.02.10, 20:17
zjadła trzy porcje ugotowanego przeze mnie rosołku z makaronem! a
trzeba Was wiedzieć że to niejadek pierwszej wody. Mało tego
mówiła "To pyszne Mamo:)" i jeszcze "ale byłam głodna" następne
porcje zjadła własnoręcznie łyżką co w naszym przupadku jest
wyczynem bo przeważnie trzeba karmić i kombinować żeby usta
rozwarła. Echhh czyżby cudowne działanie biogaia kropli czy po
prostu jestem coraz lepsza w gotowaniu:))))????
    • maniulka_25 Re: Moja córcia dziś... 22.02.10, 20:25

      Super !
      Może już dojrzała do samodzielnego jedzenia :-) Oby tak dalej.
      • zabka11 Re: Moja córcia dziś... 22.02.10, 20:28
        A ja tam wierzę, że Tosia doceniła mamy kuchnie, bo mama coraz
        lepsza w te klocki;)
        Pozdrawiam Tosię- żarłoczkę, Tymka-modela i mamę kucharkę:)
        Aaaa no i fajnego tatę;)
        • hapie Re: Moja córcia dziś... 22.02.10, 20:31
          A dziękujemy ale co Aniu sugerujesz że do tej pory nie było
          najlepiej z tym moim gotowaniem;)
          • zabka11 Re: hihihi;)... 22.02.10, 20:37
            ....a ja tam nie wiem, jak było, raz byłam, jedzenie zrzutowe było,
            to trudno było ocenić;)
            A co zapraszasz? żeby się pokazać;0)...hihihih
            PS: żartuję;)
            • hapie może nie dziś ale 22.02.10, 20:40
              jak wreszcie wiosna się pokaże to niewykluczone:)
              • zabka11 Re: i ja również zapraszam:)... 22.02.10, 21:12
                ....bo to teraz moja kolej;)...na zlotowe spotkanko:)
                Myślałam,że zrobię już w nowym mieszkanku, ale przeprowadzka sie
                przesunęła, więc....zrobię na wiosnę;)
                Pozdrawiam i szkol się Haniu szkol w pikceniu:)
    • dorka3078 Re: Moja córcia dziś... 22.02.10, 20:30
      a może to po prostu kolejny etap , u nas tak jest , po etapie nie
      jedzenia nastąpił etap miłosci do jedzenia i u nas też ogromna miłość
      do rosołu z makaronem ,potrafi zjeść cztery miseczki.
      Haniu nie chwal dnia przed zachodem słońca , ja tam wolę się zbytnio
      nie cieszyć hihi
      • ankas4 Re: Moja córcia dziś... 23.02.10, 03:34
        kOCHANA super wiadomosc, to mi dodaje wiary, ze i u nas ruszy sie w tym temacie!
        Kochana a co to za krople magiczne...pisz pisz ,to zaraz mamę do apteki wyślę.

        Pozdrawiam
    • takatoszymura Re: Moja córcia dziś... 23.02.10, 10:23
      Rosół to chyba jakaś magiczna zupa. Dziś rano nastawiłam i mówię do
      Julci:" Na obiad będzie rosół", na to mała "Z makaronem? Koooocham
      Cię mamusiu!" I wiem, że zjedzą po wielkim talerzu z dużą ilością
      makaronu i marchewki. Potem nawet jak nie chcą jeść drugiego dania,
      to daję im spokój.
      • lilka.k Re: Moja córcia dziś... 23.02.10, 10:24
        Nom. U nas rosół też króluje. Oczywiście najlepiej do etgo z kilo
        marchewki, bez marchewki nie zjedzą ;)
        • zabka11 Re: Moja córcia dziś... 23.02.10, 10:53
          I u nas rosół jest ukochany. dla Gosi tylko z makaronem, ale Jasiek
          to z marchewką i mięskiem:) ostatnio dodaję lubczyku, jest jeszcze
          lepszy:)
          Pozdrawiam
          • lilka.k Re: Moja córcia dziś... 23.02.10, 10:57
            ja też z lubczykiem gotuję :)
            • takatoszymura Re: Moja córcia dziś... 23.02.10, 11:09
              Ja też z lubczykiem, mam jeszcze mrożony, z lata. Ale to bardziej ze
              względu na męża, niż dzieci......;-)
              • a.zaborowska1 Re: Moja córcia dziś... 23.02.10, 11:22
                Ja też uważam, że dzieciaki mają różne etapy: jedzenia, nie jedzenia
                i tak ciągle.
                Mój Maciuś teraz zjada 3-4 duże surowe marchewki dziennie. Ale za to
                żadnej surówki do obiadu czy sałatki
                • ewlinp Re: Moja córcia dziś... 23.02.10, 14:06
                  a mój szkoda gadać, kiedyś oddałby zycie za kluski, rosół i inne zupy - mogłam
                  wlewac jak do studni bez dna a teraz na wszystko jest NIE! Dobrze że chociaż
                  warzywa/owoce lubi, buuu a tak się nachwaliłam ze pięknie je, juz chyba nie
                  pochwale go na forum bo to jak jakaś zła magia na moje dziecko działa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja