metanira
26.02.10, 14:45
...skontaktowałam się z psychologiem dziecięcym i stosuję się go jej rad.
Wczoraj rytualnie wyrzuciliśmy pieluchy do kosza na śmieci (Konrad
uczestniczył), dzisiaj to samo odbyło się u babci ;) Spał bez pieluchy,
troszkę się zmoczył, ale tu jest jedna trudność - nie chcąc zakładać mu
pieluchy w dzień na kupę nie mogę mówić, że pieluch nie ma i potem założyć mu
na noc :/ Spróbuję przez kilka nocy nie zakładać mu pieluchy, zobaczę co będzie.
Konrad przejął się brakiem pieluch, opowiada o tym sąsiadom i przypadkowym
ludziom na ulicy ;) Ciekawa jestem co będzie, jak mu się zachce kupę, a wie,
że pieluch nie ma.
Psycholog powiedziała, że on z jakiegoś powodu w tej jednej sprawie tkwi w
okresie niemowlęcym i trzeba mu uświadomić, że jest już na to za duży. Lepiej,
żeby zrobił kupę w majtki i doświadczył dyskomfortu z tego tytułu ;), a jeśli
się "zakorkuje" to podać czopek i posadzić na ubikację. Czopki Konrad uważa za
"nieprzyjemne", więc jest szansa, że będzie wolał załatwić się do ubikacji,
niż znowu dostać czopek. Zmiany muszą dokonać się w jego głowie, a najgorsze
co my możemy zrobić, to po dwóch dniach bez kupy założyć mu pieluchę - w ten
sposób utrwalamy w nim tylko przekonanie, że wystarczy, że trochę rodziców
przetrzyma i pieluchę dostanie.
Trzymajcie kciuki, żeby się w końcu powiodło ;) Wszak do trzech razy sztuka :)