ankas4
01.03.10, 16:04
jEJU, ZAPROSILI ekspertke od zywienia,wlasnie zaczyna sie mądrzyc na temat
niejadków... i gada takie glupoty ,ze nie moge tego sluchac,ze wszystko zalezy
od rodziców, ze dziecko w domu gdzie rodzice jedzą roznorodnie tez bedzie tak
jadło...az Prokop nie wytrzymał i powiedział ,ze oni jedzą w domu wszystko-
regularnie a corka nie chce nic!
Pani procz madrosci;'przekonajmy najpierw siebie do dobrego jedzenia',
'zabierzcie dzieci na targ, do babci na wies, pokazcie jedzenie','celebrujcie
jedzenie,bo rodzice jedzą po kątach ..."
Wszystko to ogolniki, wszystko to wiemy, ale my naprawde jemy pyszne ,zdrowe
rzeczy, a nasz Tymek NIC... jemy przy stole, jemy na ładnych talerzach(akurat
mysle,ze to nie ma zupelnie znaczenia dla dziecka), ba nawet zabieramy Tymka
dosyc czesto na zakaupy na rynek tutejszy gdzie sa sprzdawane same
zdrowe/organic ,kolorowe zachęcajace warzywa...i co ?NIC NIC...
Nie wiem skad sie biora tacy goscie, aby tylko sobie pogadac i nie przecze ,ze
wszystkie jej rady są dobre...ale brakuje rad praktycznych,ktore pomagaja przy
prawdziwym niejadku!
Pozdrawiam