Kawka sobotnia

13.03.10, 09:13
Polewam, nalewam i zmykam. Chcę zmienic pościel i troszeczke
ogarnąć. Popołudnie spędzić z M bo ostatnio wogóle się nie
widzimy :-/
U nas w końcu przespana noc hurra!!! (tzn. tylko z jedną pobódką).
Od razu lepiej się czuję :-)
Nie mam pomysłu na obiad :-/
Miłej soboty

PS: Za moim oknem pada śnieg z deszczem :-( Czy to kiedyś się
skończy?
    • m_k8 Re: Kawka sobotnia 13.03.10, 09:24
      miłej soboty! Ja zaordynowałam sprzątanie wczoraj, by weekend zaczął się
      leniwie. Za chwilę małe zakupy a potem w drogę na stare śmieci.
      M.

      "Mamusiu nie mogę sprzątać zabawek, bo boli mnie gardełko..."
    • magda7717 Re: Kawka sobotnia 13.03.10, 09:29
      hej hej u nas snieg - zima znowu;/
      brzuch mam ogromny i mam wrazenie ,ze skora boli...
      M w szkole i jakos mam wrazenie ,ze sie miga z porzadkami.. hmm obraz naszego
      domu pokazuje mi,ze to nie wrazenie.
      chyba juz jestem blisko koncowi , ile macica moze w koncu zniesc;-)
      czekamy na ospe;-) ehhhhhh
      siadam z woda mineralna i moze jablko sobie podjem
      • anmroz Re: Kawka sobotnia 13.03.10, 09:43
        U mnie odwrotnie-noc kompletnie do d...Potem pobudka o 5. Oczywiście synek
        postanowił wstać skoro świt.No nic, zabieram się za sobotnie porządki. Pewnie
        zajmie mi to cały dzień :(
        • zabka11 Re: Kawka sobotnia 13.03.10, 09:53
          Witam się i zmykam do pracy:)
          U nas pobudka jak co dzień, o 7mej, ale nocka przespana, to na
          skrzydłach latam:)
          Zrobiłam porządek w komórce na półpiętrze, znów Allegro mnie czeka i
          parę groszy będzie:)
          I znalazłam 3 pary dżinsów, rozmiar 36 sprzed 3 lat, i wlazałam w
          nie i mam w czym chodzić...uffff i 4 bluzeczki, na wiosnę akurat
          będą:) i kurtkę...dobrze, że zostawiłam te rzeczy, zawsze przecież
          wierzyłam, że schudnę, nie;)
          Pozdrawiam i miłej soboty życzę:)
          • burdziaa herbatka 13.03.10, 10:03
            u na pobudka przed siodmą,tak wiec juz sporo rzeczy zrobionych-
            chłopaki pojechali na Halę,jakos mi tak dziwnie,zawsze w sobote
            razem jechalismy.Mam odpoczywac ,az mnie nosi ,nie potrafie tak sie
            relaksowac na siłe.
          • takatoszymura Re: Kawka sobotnia 13.03.10, 10:04
            Żabka- pozazdrościć, ja natomiast ledwie dopinam się w spodnie,
            które rok temu chciałam wyrzucić, bo "po co mi takie duże gacie".
            Przytyłam parę kilo przez tę zimę, tak się załatwiłam, że ważę teraz
            więcej niż po porodzie. Muszę to zrzucić i uważać na wagę, bo
            kobitki w mojej rodzinie raczej takie obfite. Ale ja mam taką słabą
            wolę, jeżeli chodzi o słodycze i pieczywo :-(
            Co będziecie robić dzisiaj z dzieciakami? Brak mi juz pomysłów, ile
            można przesiadywać w domu. Ja chcę wiooooooosnę!
    • maryjka60 Re: Kawka sobotnia 13.03.10, 09:56
      hej,a my się zaraz pakujemy i wracamy na tydzień do Wrocławia,
      hurrrra. Czas w podróży to 3 godziny mojego spokojnego czytania więc
      bardzo się na to cieszę. Życzcie nam "sprzyjających warunków
      pogodowych".
      ps. "Myślę sobie, że ta zima musi kiedyś minąć, zazieleni się,
      wyrośnie kilka drzew....."
    • paris4 Re: Kawka sobotnia 13.03.10, 10:58
      I ja sie witam przy kawce i ciachu:)
      Już po porannych zakupach i po porannym pływaniu:)
      Zaraz musze się brac za obiad
      Moje dzieciaki mają zapalenie oskrzeli i są uziemione w domu co
      najmniej do środy grrrr. Całą zimę byli zdrowi to wiosną nadrobią:/
      Pod wpływem implusu kupiłam sobie trzy storczyki i dumam teraz jak
      ich nie ukatrupić. Bo ja z tych co sobie ledwo z kaktusiami radzą;)
    • ajila32 Re: Kawka sobotnia 13.03.10, 11:45
      mimo ze w nocy ze 3 razy wstawałam,to córeczki dzien o 7.45 powitały:))))))))
      mama pierogi przywiozła więc obiad z głowy;
      siostra z dziecmi zostala, mama ze stara znajoma na zakupy a ja na uczelni na
      wyklad czekam i cisnienie sobie podnosze klawiaturą w którą trzeba solidnie
      walić zeby coś napisać..
      wieczorem z mezem ide na starowkie sobie "połazić"- już nie pamietam co to wyjść
      z mezem:)
      w ten weekend nie robie porzadków.. dzień dziecka sie czasem nalezy prawda?
      ide na wykład:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja