maniulka_25
24.04.10, 18:35
Byłam dzisiaj z dziecmi i z moim tatą na placu zabaw, bardzo fajny
plac, duży, ogrodzony, mnóstwo atrakcji. Dziewczyny szalały:-)
Dzieciaki grzecznie się huśtały, kręciły i grzebały w piaskownicy,
mamusie i babcie plotkowały słońce świeciło... A tu przyszła panna
(styl dody) i jej man w dresiku z psem - bydlakiem bez kagańca.
Piesek się wylatał po boisku , wysrał a państwo zapalili papierosy.
Mój ojciec w mig zadzwonił na policję, przyjechali po minucie i
wlepili im mandat. Nie wiem ile, ale mój tata mówi że od 300-500.
Apeluję do Was Dziewczyny nie bądźcie obojętne. Uczulcie babcie,
nianie i znajome. Trzeba dzwonic na policję lub straż miejską i
informowac o psach srających na placu zabaw! Każda z nas chyba
dobrze wie jak miło się czyści obstrane buty nie mówiąc już o
zagrożeniu bakteriologicznym!