No to mam czytelnika bilblioteki :)

28.04.10, 15:00
Dziś wyruszyliśmy na poszukiwania biblioteki dla dzieci - najpierw trafiliśmy do pedagogicznej :)) ale później nas skierowano właściwie. Karta biblioteczna założona, synek zapisany, pierwsze książeczki wypożyczone. Michał mówi, że pójdziemy po kolejne jak te przeczytamy, więc chyba mu się spodobało. Polecam wycieczkę do biblioteki :)
    • dmgr Re: No to mam czytelnika bilblioteki :) 28.04.10, 15:40
      My ze względu na starszaczkę chodzimy już od dawna i Paweł bardzo lubi. Zapisani
      jesteśmy do dwóch jednej takiej dużej, w której jest kącik zabaw z zabawkami i
      fajowymi książkami i stamtąd to wychodzić nie chcą ale to trochę dalej i
      pilnować musimy żeby co miesiąc oddawać książki. Drugą mamy na naszym osiedlu
      małą ale tez jeszcze wszystkiego nie przeczytaliśmy z tym, ze tu Pani jest
      niemiła i szybko wygania.
    • metanira Re: No to mam czytelnika bilblioteki :) 28.04.10, 19:33
      Ja Konrada zapisałam ponad miesiąc temu, już raz zdążyliśmy wymienić książki.
      Tylko się teraz zastanawiam, co ja zrobię, jak będę musiała oddać te, co mamy
      teraz, bo Konrad za dwiema przepada i co wieczór każe je sobie czytać. Jedną
      możliwe, że wylicytuję na Allegro (aukcja kończy się jutro), druga, póki co,
      jest nie do dostania, nakład obu jest wyczerpany od kilku lat :/
      • becik_l79 Re: No to mam czytelnika bilblioteki :) 28.04.10, 21:09
        my od dawna wypozyczamy. u nas są jeszcze bezpłatne zajęcia dla dzieci w srody o 17.00 a la przedszkole, więc tyn bardziej jest fajnie. z okazji różnych okazji są bale, a co jakiś czas teatrzyki.
        • monikaj21 Re: No to mam czytelnika bilblioteki :) 28.04.10, 21:40
          Ja mieszkam tam gdzie Becik więc potwierdzam - w naszej dzielnicy
          biblioteki są super - masa zajęć, świetne panie, bardzo duży wybór
          książek dla dzieci.
          A do której biblioteki chodzicie? My mamy karty na Perzyńskiego a na
          przedstawienia chodzimy na Perzyńskiego i Duracza.
          • becik_l79 Monika 28.04.10, 22:10
            my chodzimy na Reymonta, róg Kochanowskiego, bo najbliżej domu:) NO i jeden termin, więc się nie myli - Karola wie, że w środy idzie do biblioteki i tyle:))))
            A to chyba w naszej dzielnicy wszędzie to samo, tylko inne terminy, nie?
            • monikaj21 Re: Monika 29.04.10, 09:26
              Tak zajęcia te same - kiedyś że miałyśmy z Marysią dużo czasu i
              poszłyśmy w jednym tygodniu do 2 bibliotek i było dokładnie to
              samo :)
              My w sumie do tej Waszej biblioteki też mamy blisko ale jakoś tak
              się do tych przyzwyczailiśmy (szczególnie ta na Perzyńskiego jest
              świetna - panie po prostu rewelacyjne)
    • kamamama2 Re: No to mam czytelnika bilblioteki :) 28.04.10, 21:34
      My z Rozalką wizytujemy bibliotekę już od dawna, chyba od wakacji :)
      W mojej osiedlowej bibliotece jest spora część dziecięca, a ponieważ książki
      kupuję sobie niezbyt często, to ją odwiedzam. najpierw zaczął wypożyczać Rupert,
      potem Rozalka. Wybieramy książeczki razem, jedną przedłużaliśmy dziś właśnie już
      4 raz :)
      A do tego wszyscy ją świetnie tam pamiętają, bo Rozalka zn już dużo liter i
      powyjmowała zakładki z półek ze znanymi jej literkami, zaprezentowała
      bibliotekarzom i powiedziała co to za literki, było to jeszcze w zimę, oparli
      się o ladę szczękami i nawet nie nakrzyczeli, że zrobiła bałagan hihihi
      • becik_l79 Kamamama 28.04.10, 22:11
        Łał:)
        Karola zna tylko literkę "O":))))))))))
        • kamamama2 Re: Kamamama 28.04.10, 22:21
          u mnie od O się zaczęło, potem zaczęła pytać o inne no i zna - A, B, D, E, I, R,
          M, J, T, i czasem zaskakuje mnie jakąś inną. Ale ja jej specjalnie nie uczę, po
          prostu zapamiętuje sama z siebie :)
          • monikaj21 Re: Kamamama 29.04.10, 09:23
            Marysia mając 2,5 roku znała prawie wszystkie litery - młody prawie
            3 i chyba żadnej nie zna :)
            Ale Marysi etap fascynacji literami minął jakiś czas potem i
            zupełnie przestała pytać o litery - ma 5 lat i do samodzielnego
            czytania sie nie rwie - a miałam nadzieję że dziecko mi zacznie
            wcześnie czytać...
Pełna wersja