Do mam przedszkolaków ze stażem

06.05.10, 07:32
Dziewczyny napiszcie jak to jest z tym chorowaniem, wiem, że dzieci różnią się odpornością, ale napiszcie mi proszę jak dużo Wasze dzieci chorowały na początku uczęszczania do przedszkola i czy to się uspokoiło i kiedy.
No i czy przed przedszkolem maluch był chorowitkiem czy też sporadycznie łapał jakieś lekkie infekcje.
Dookoła mnie straszą, że bedzie wiecej chorowania niż uczęszczania do przedszkola, jak to u Was jest?
    • anmroz Re: Do mam przedszkolaków ze stażem 06.05.10, 07:56
      Moja dużo chorowała przez pierwsze dwa lata. W przedszkolu 1-3 razy do roku,
      nie wydaje mi,żeby to była jakaś oszałamiająca ilość. No i ospę przechorowała, z
      czego bardzo się cieszę.
      Michał idzie od września, ale nie przeżywam za bardzo. Z pewnością choroby go
      nie ominą, ale przecież sporo przedszkolaków choruje. Taki ich urok.
    • maadga Re: Do mam przedszkolaków ze stażem 06.05.10, 08:37
      Kuba w sumie 3 lata chodził do przedszkola 1,5roku przechorował
      właściwie od października do marca w pierwszym roku. Tydzień
      przedszkola tydzień w domu. Tak to mniej więcej wyglądało. Ale nie
      zachorował na ospę ani na różyczkę ani świnkę ani na tego typu
      choroby. Wszystko to były w większości choroby związane z gardłem
      miał przerośniętny trzeci migdał i migdałki podniebienne. Po
      operacji i po szczepionce na meningokoki się uspokoiło. Teraz
      choruje sporadycznie w tym roku szkolnym był chory może 3 razy przy
      czym 2 razy były to zwykłe przeziębienia i raz dopadlo całą naszą
      rodzinę zapalenie oskrzeli. Teraz chodzi podkatarzony ale nic poza
      tym więc normalnie chodzi do przedzkola.
    • maadga Re: Do mam przedszkolaków ze stażem 06.05.10, 08:40
      A jeszcze dopowiem, że dziecko się musi wychorować jeśli nie dasz do
      przedszkola teraz to będzie chorować w zerówce i I klasie bo takie
      choroby to nic innego wg lekarzy jak kształtowanie odporności.
      • a.zaborowska1 Re: Do mam przedszkolaków ze stażem 06.05.10, 08:56
        moja córka strasznie dużo chorowała. Musiałam wypisać ją z przedszkola i zwolnić
        się z pracy. Teraz po latach nie choruje ale była bardzo podatna na infekcje.
        Sama zastanawiam się jak to będzie z Maciusiem.
        • lullanka07 Re: Do mam przedszkolaków ze stażem 06.05.10, 08:59
          starszak jako niemowle nie chorowal duzo.
          do zlobka poszedl jak mial 2 lata,chorowal prawie caly czas.
          w pierwszej grupie przedszkola juz mniej w drugiej prawie wogole.
          ja nie chodzilam do przedszkola i chorowalam cala zerowke i pierwsza klase.
          dziecko musi swoje wychorowac chociaz mojej szefowej corka miala 1,5 roku jak poszla do zlobka i nigdy w zyciu nie opuscila zajec z powodu choroby.taki ewenement :)
    • babajagaa Re: Do mam przedszkolaków ze stażem 06.05.10, 08:59
      Olaf przez pierwsze 2 lata nie chorowal w ogole,zero kaszlu zero kataru,a w
      przedszkolu sie zaczęło.Pierwszy miesiac:4 dni w przedszkolu-2 tyg w domu
      chory,drugi miesiac prawie to samo,pozniej juz sie uspokoilo,byly chyba 2
      miesiace ze w ogole nie chorowal,teraz zrpbilo sie cieplo wiec znowu choroba i 2
      tyg siedzenia w domu.Ale z dziecimi jest roznie,wiec musiasz sie przygotowac na
      choroby ale byc moze nie bedzie tak zle.
    • lucy_cu Re: Do mam przedszkolaków ze stażem 06.05.10, 09:15
      No niestety, chyba większość dzieci w początkach kariery odchorowuje swoje. Ale
      na pewno nie wszystkie.
      Mój najstarszy syn był niby w ogóle niechorujący we wczesnym dzieciństwie, z
      zimnego chowu, z tych, co to boso i bez czapki, a jednak pierwszy rok w
      przedszkolu mu dał popalić. I przy okazji rodzeństwu niechodzącemu do
      przedszkola też. Myślę, że tu dużo zawiniło niewłaściwe prowadzenie przez
      ówczesnego naszego pediatrę- klasyczny "ciąg" antybiotykowy.
      Pod koniec pierwszego przedszkolnego roku trafiliśmy już do naszego pana
      pediatry-homeopaty i infekcje ustały, u rodzeństwa też. Potem maluchy też poszły
      do przedszkola i w ogóle nic się nie działo.
      Myślę, że dobry lekarz to skarb- ważne, żeby początkowo klasycznie zasmarkany
      przedszkolak był leczony jak najłagodniej, żeby go nie osłabiać.
      • leluchow1 Re: Do mam przedszkolaków ze stażem 06.05.10, 09:50
        Moj starszak nie chorował prawie wcale dopóki nie poszedł do przedszkola.
        Infekcje łapał tez Piotruś i byli chorzy bez przerwy. Starszy zakatarzony,
        młodszy wiecznie na antybiotykach. Zabrałam z przedszkola. Przez rok u starszego
        ani jednej infekcji u młodszego 1 jelitówka. Teraz Mateusz chodzi do szkoły,
        łapie jakies katary ale jest lepiej niz w przedszkolu. Piotruś znacznie gorzej
        niż Mateusz ale lepiej niż w pierwszym etapie przedszkola.
        Nasza alergolog twierdzi że nie ma czegoś takiego jak wychorowanie się. Dzieci
        zwyczajnie rosną i wzrasta odporność. Nie wiem. Wiem jedo - Piotruś do
        przedszkola nie pójdzie bo z jego podatnośćią i astmą byłabym więcej na opiece
        niż w pracy.
        • joasia83m Re: Do mam przedszkolaków ze stażem 06.05.10, 10:21
          ehh, no nie ma co się nastawiać na rewelacje...
          ale wiem, ze sa tez takie dzieci, ktore na prawde sa odporne na rozne wirusy i
          bakterie otaczajace je w przedszkolu
          ja pracuje od 4 miesięcy i tyle tez Dawid jest w przedszkolu. przechorowal tak
          ok 1,5 miesiaca. Powiem tylko, ze zazdroszcze wszystkim, ktorzy maja dziadków na
          miejscu, wtedy jest deska ratunkowa, gorzej jak nie ma z kim dziecka zostawic, a
          samemu dopiero co zaczelo sie prace...
    • a_beatle Re: Do mam przedszkolaków ze stażem 06.05.10, 10:28
      To jest bardzo indywidualna sprawa.
      Maja chodzi do żłobka/przedszkola od 1,5 roku. Na początku dość często łapała
      katary, raz zapalenie oskrzeli, raz zapalenie zatok. W tym roku jeszcze lepiej,
      kilka niegroźnych infekcji wirusowych. Nigdy nie złapała tez żadnego rotawirusa,
      jelitówki czy grypy żołądkowej, nie przyniosła też różyczki. Odpukać, jest
      nieźle, czego i Wam życzę serdecznie:-)
    • solaris31 Re: Do mam przedszkolaków ze stażem 06.05.10, 10:56
      Elka do momentu pójścia do przedskzola była zdrowa jak koń. miala
      może ze 3 katarki w zyciu i to wszystko. a potem niestety zaczęła
      się gehenna :(

      pierwszy rok to koszmar. Ela była więcej w domu niż w przedszkolu, z
      reguływ proporcji- tydzien w przedszkolu, 3 kolejne w domu. aż ją
      wypisałam - i to guzik pomogło. wszystko trwało1, 5 roku, potem
      się uspokoiło, po szczepionkach, sanatoriach, morzu itd.

      aż się boję, co będzie z Emilką od września... bo ona jednak sporo
      teraz choruje...
    • klarysa007 Re: Do mam przedszkolaków ze stażem 06.05.10, 11:16
      Starszak był ciągle zaziębiony i kaszlący od pierwszego roku życia. Gdy poszedł
      do przedszkola początkowo nie było lepiej. Przechorował połowę maluchów i
      średniaków. W 3 grupie chorował już mniej więcej 1/3 czasu. Od zerówki nie
      choruje prawie wcale :) Raz do roku zdarza mu się zostać w domu z racji
      przeziębienia, a katarki i kaszelki są lekkie i przelotne. Nie pamiętam już
      kiedy brał antybiotyk, na szczęście!
      • boazeria Re: Do mam przedszkolaków ze stażem 06.05.10, 16:27
        ja nie mam duzego stazu i nie wiem czy akurat z tym powiazane ale
        maly byl 3 dni na probe w przedszkolu i potem miesiac ciagnal
        zapalenie pluc (a nigdy wczesniej nie chorowal)
        • dmgr Re: Do mam przedszkolaków ze stażem 06.05.10, 17:22
          Moja Klara nie chorowała prawie wcale dopóki nie poszła do przedszkola. Ogólnie
          u nas jest tak, że jest 3-5 dni w przedszkolu, dwa tygodnie albo lepiej choroby
          i tak ciągle już trzeci rok. Do tego przez pierwsze dwie zimy nie chodziła wcale
          do przedszkola i było trochę lepiej a potem znowu. Teraz idzie do zerówki i już
          mi ręce opadają. Też jestem ciekawa czy z Młodym będzie to samo.
    • qwoka Re: Do mam przedszkolaków ze stażem 06.05.10, 17:52
      Maja do 2 r.ż. praktycznie nie chorowała. Poszła do przedszkola w grudniu i po pierwszym tyg. dopadło ją przeziębienie. Niedoleczona wróciła do przedszkola i niestety przerodziło się to w poważniejszą infekcję z antybiotykiem (pierwszym w życiu). Po 3 tyg. wróciła i od tego czasu zaliczyła chyba 2 przeziębienia i jednen łagodny wirus pokarmowy. Wiec generalnie uważam, że nie jest źle, bo jednak zdecydowanie wiecej chodzi jak jest w domu :)
    • najma78 Re: Do mam przedszkolaków ze stażem 06.05.10, 19:11
      Moj maluch chodzi do przedszkola (nie ma rozgraniczenia na zlobek,
      dzieci w wieku 0-5 lat) od kiedy skonczyl 10 m-cy, w lipcu skonczy 3
      lata i ma sie bardzo dobrze, raz mial angine, niestety wyleczona
      antybiotykiem z powodu braku czasu rodzicow, a tak katarki i
      kaszelki czyli typowe infekcje wirusowe,ktorych nie traktujemy jak
      choroby i ktore zwalczal sam caly czas chodzac do przedszkola
      (frekwencja 98%) i nigdy w nic sie przerodzily.
    • monikaj21 Re: Do mam przedszkolaków ze stażem 06.05.10, 23:29
      Moja do pójścia do przedszkola prawie nie chorowała, do przedszkola
      poszła we wrześniu i jak od stycznia zaczęła chorować tak skończyła
      w kwietniu - prawie non stop była chora. Jej grupa praktycznie cała
      chorowała w pierwszym roku bardzo dużo. Drugi rok znacznie lepiej
      choć infekcje łapie częściej niż wtedy gdy do przedszkola nie
      chodziła.
      Jasiek jest dzięki starszaczce już mocno wychorowany - ciekawe czy
      to wpłynie na jego odporność w przedszkolu czy też będzie w
      pierwszym roku ciągle coś łapał.
      • badowimo Re: Do mam przedszkolaków ze stażem 07.05.10, 07:59
        Moje obydwie corki nie chorowaly przed przedszkolem i zlobkiem. 2
        lata temu poszly obie, jedno do przedszkola drugie do zlobka i
        przeszly po 1 infekcji na rok. Poza tym chodza ze 100% frekwencja.
        Regula jest taka: 18 infekcji rocznie dla dziecka od 3-6 rz to
        standard, kolezanka medyczka z innego forum radzi, zeby jak sie
        dziecko juz posle i bedzie chorowite zapisywac kazda infekcje i jej
        objawy. Na tym tle mozna zaobserwowac ew.alergie lub wyeliminowac
        chorobsko.
        U nas w grupie zlobkowej ( pierwszej) chodzilo nie raz 4 dzieci na
        25 a juz w kontynuujacej ( drugiej ) na 30 bardzo czesto tylko 2
        jest chorych, wiec odpornosc zdecydowanie dzieciaczkom skoczyla.
        Kurcze, wiem ze jestem szczesciara w tym zakresie, bo zdrowoe
        chodzace dzieci prawie na caly dzien do placówek to cud, ale tez
        staram sie je naprawde dobrze ( zdrowo ) odzywiac i max. wietrzyc (
        ile sie da). Nawet babki w zlobku zauwazyly, ze niejadki bardzo
        czestwo choruja, a nasze maja spory apetyt wiec i pewnie dieta
        bardziej urozmaicona i stad moze lepsze zdrowie...
        Juz sama nie wiem:)
        Pozdrawiam i zycze zdrowka i powodzenia.
    • joaska_29 Re: Do mam przedszkolaków ze stażem 07.05.10, 09:07
      U nas na początku dwa razy był wielki katar i kaszel zatem Ola nie
      chodziła do przedszkola przez jakieś dwa tygodnie. Potem prawie cały
      czas miała taki wodnisty katarek, ale bez kaszlu i puszczałam do
      przedszkola. Teraz też od dwoch tygodni ma znów wodę w nosku i chodzi.
      Kaszlu brak, katar zielony nie jest więc to nic groźnego. Musi się
      uodpornić i tyle.
    • paris4 Re: Do mam przedszkolaków ze stażem 07.05.10, 09:16
      Przed przedszkolem zero chorowania
      Pierwsze pół roku przedszkola zero chorowania potem ospa i po ospie
      duży spadek odporności - drugie półrocze schemat tydzień w domu/ dwa
      tygodnie w przedskzolu
      po wakacjach się uspokoiło i jedziemy schematem - rotawirus jakoś
      zaraz po rozpoczęciu roku przedszkolnego czyli wrzesień/październik
      potem dwie jakieś grubsze infekcje po jednej na półrocze i tak to
      wygląda u nas:)
    • curly2 Re: Do mam przedszkolaków ze stażem 07.05.10, 09:23
      Natalka przez pierwsze 2 lata nie chorowała wcale, jak poszła do
      żłobka to zaczęło się chorowanie. I właściwie ciągnie się nadal -
      zdrowa jest, gdzy siedzi w domu, a jak tylko pójdzie na parę dni
      między dzieci (teraz już do szkoły, nie do przedszkola) to zaraz
      infekcja.
      Ale na pewno nie ma reguły, bo zaróno do żłobka, do przedszkola jak
      i do szkoły chodzili z nią "twardziele", którzy wcale nie chorowali:)
    • kamsi Re: Do mam przedszkolaków ze stażem 07.05.10, 12:01
      Przed przedszkolem bardzo odporny - sporadycznie coś go złapało. Od 1
      marca chodzi do przedszkola, przechodzi już teraz chyba 4. infekcję,
      raz już zaliczył antybiotyk:( Ogólnie chodzi parę dni do przedszkola
      (4-5), a potem kolejny tydzień choruje. Na razie trwa to 2 miesiące -
      staramy się patrzeć z optymizmem z przyszłość:)
    • lee_a Re: Do mam przedszkolaków ze stażem 07.05.10, 13:21
      Ania chodziła od kwietnia zeszłego roku do klubu malucha - 2 razy w tygodniu na
      3 godziny. Przechorowała całą jesień - od października do stycznia ciągle coś
      (ale bez antybiotyków). Od stycznia chodzi na cały etat do przedszkola.
      Chorowała kilka dni w styczniu a od lutego do dziś nie opuściła żadnego dnia z
      powodu choroby. Generalnie więc trzeba się wychorować...
    • lipiec_2007 Re: Do mam przedszkolaków ze stażem 07.05.10, 13:26
      na wstepie zaznaczam, ze moj post bedzie raczej optymistyczny.

      moj syn rozpoczal kariere zlobkowo-przedszkolna w wieku 14-tu
      miesiecy. nie chorowal wiecej niz wczesniej, kiedy nie uczeszczal do
      zadnej placowki. ot, zwykle przeziebienia od czasu do czasu. i oby
      tak dalej:)
    • zabka11 Re: Do mam przedszkolaków ze stażem 07.05.10, 13:38
      U nas tak było...niestety duuużo chorowania, mniej chodzenia, przez
      3, prawie 4 lata. Z roku na rok niby lepiej, ale tak naprawdę
      dopiero w zerówce przedszkolnej Goska przestała chorować co chwile,
      tylko sezonowo. Że tak powiem...wyrastanie i nabieranie odporności,
      przewlekle długo u niej trwało. Jak brat pójdzie w jej
      ślady....nawet nie myśle..niby taki zdrowy, odporny, ale Goska tez
      nie chorowała nim do przedszkola nie poszła....
      Pozdrawiam
    • takatoszymura Re: Do mam przedszkolaków ze stażem 07.05.10, 23:23
      U nas pójscie do przedszkola wiąże sie z nieustannymi chorobami.
      Zapisałam Szymona w marcu i tak chodził: 2 tygodnie-choroba, 4 dni-
      choroba, 3 dni-kolejna. Czyli na 2,5 miesiąca był w sumie 3
      tygodnie. Nie wyobrażam sobie jak to będzie jak od września pójdzie
      do przedszkola i Julka i choróbska zaczną mi znosić oboje :-(
    • aurinko Re: Do mam przedszkolaków ze stażem 08.05.10, 09:35
      Majka przed żłobkiem okaz zdrowia, po krótkim czasie chodzenia do żłobka załapała pierwszą infekcję, rozwinęło się zapalenie oskrzeli, potem rotawirus, który jej podokuczał przez 1 dzień za to cała reszta w domu przez tydzień umierała. Stało się normą, że pod nosem wisi gil i zaraz po katarze pojawia się kaszel. Zaliczyliśmy kontrolnie laryngologa i alergologa, żeby sprawdzić czy to nie jakieś przerosty migdałka albo katar alergiczny, ale to zostało wykluczone. Teraz po 3 miesiącach Majka ma pierwszy raz katar i lekki kaszel, głównie rano pokasłuje więc poszedł w ruch Mucofluid i ACC. Nam lekarze zaproponowali Ribomunyl na wzmocnienie odporności, Majka przyjęła całą serię (dawki rozpisane na 6 miesięcy), za jakiś czas dostanie dawkę przypominającą. Nie wiem na ile Ribomunyl pomógł a na ile zmiana pogody ale miło było widzieć po kwitkach za opłatę żłobka pełny miesiąc a nie tylko za 3-4 dni ;)
      Aha, dodam, że lekarze z którymi miałam kontakt uważają, że twierdzenie iż dziecko musi się wychorować aby nabrać odporności jest bardzo błędne a niestety powszechne.
      • badowimo Re: Do mam przedszkolaków ze stażem 08.05.10, 10:01
        ciekawa jestem co innego sadza Ci lekarze??
        pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja