a jednak alergia:(-jak wytłumaczyc?

06.05.10, 12:38
od mniej wiecej poltora miesiaca Piotrek ma zmiany na brodzie,pod
ustami z obu stron, zaczerwienienie, drobne krostki, suche, czasem o
intensywniejszym kolorze, czasem przygaszone. zaliczylismy 3 wizyty
u dermatologa - przepisane leki z antybiotykiem w masci nie pomogły.
no i wczoraj bylam z małym u dermatolog dzieciecej, ktora po
obejrzeniu powiedziala, ze te zmiany to alergia pokarmowa. i ze
trzeba wyelimimowac te pokarmy ktore moga uczulac.
czyli to, co Piotrus bardzo lubi - maliny, truskawki, pomidory,
cytrusy...
jak ja mu mam wytlumaczyc, ze nie moze
zjesc "tuskaweciek", "mandajynek", malinek?
No i koniec z pomidorowa, jedyną zupą, którą jadł.
dostalismy Zyrtec i Elidel do smarowania buzi - swoją drogą Elidel,
niewielka tubka, 79,99 zł.
myslalam, ze sie uchowamy przed alergia. jednak Pawel jako dziecko
mial alergie pokarmową, a teraz jest uczulony na wszelkie trawy,
pyłki wielu drzew. no i pewnie Piotrus odziedziczyl skłonności
alergiczne po tatusiu.
    • burdziaa Re: a jednak alergia:(-jak wytłumaczyc? 06.05.10, 12:43
      wspolczuje,wiem ze nie jest łatwo:( my od zawsze mamy diete
      eliminacyjna,co tez nie jest proste np.podczas wizyt swiatecznych bo
      rodzina twierdzi,ze robimy krzywde dziecku.Julek nigdy nie jadł
      loda.sorbet niedługo zrobie-po prostu nie kupujemy/albo jest po
      zasiegiem wzroku produkty zakazane, inna sprawa ze ich sie nie
      domaga bo nie zna smaku(i niestety na Swieta zpstal poczestowany
      czekolada i juz wie ! wiec teraz ukrywamy tabliczki w domu...)
      • dorka3078 Re: a jednak alergia:(-jak wytłumaczyc? 06.05.10, 12:47
        mam podobny problem z mlekiem, czekolada i róznymi sokami w kartonikach,
        kakao schowałam i mówie że nie ma w sklepach ,czekoladę chowam,najgorzej jak
        jestesmy u kogoś a do picia tylko sztucznie barwione i słodzone soki,od razu
        tragiczny kaszel
        • iki2007 Re: a jednak alergia:(-jak wytłumaczyc? 06.05.10, 13:04
          hej, wspołczuję, mój Wiktor ma problemy od zawsze, tylko ja wiem co go uczula i
          tego nie daję, żadko więc go wysypuje a jak już to od razu wiem po czym. Moja
          rada skonsultuj zanim zaczniesz smarować jakimkolwiek "mocnym" kremem, ja
          osobiście radzę tak, do póki nie zajdzie wysypka ostra dieta, nie birz Mlodego
          do sklepu, sama nie jedz tych rzeczy, nie będzie w domu, nie będzie wołał,
          musisz się postarac, choc wiem że to nie będzie łatwe. Co do kremu ja polecam
          emolium krem specjalny, Wiktorowi bardzo pomógł i probiotyki, np dicoflor 30
          activ, no i ja w chwili gdy go wysypie podaje zyrtec, 10 kropli na noc. Bez
          znalezienia alergenu same kremy nic nie dadzą, zyrtec też tylko objawowo działa.
          Wierzę że wam się uda!!! Co do zupy pomidorowej rób na koncentracie, np z
          łowicza, to będzie ok najgorsze są świeże pomidory i żadnych nowalijek, bo to
          sama chemia. Pozdrawiam
        • enya81 Re: a jednak alergia:(-jak wytłumaczyc? 06.05.10, 13:08
          Dziewczyny a próbowałyście gorzka dawać? Jest kilka które w ogóle nie zawierają
          ani mleka, ani serwatki i mój Szym który jest bardzo uczulony, może wcinać bez
          problemu.
          Mówię wam jaki jest szczęśliwy :)
          • burdziaa Re: a jednak alergia:(-jak wytłumaczyc? 06.05.10, 13:29
            dosłowienie przedwczoraj-taka prawie 90 procentowa,dodałam do
            mufinek i szczesliwie nic sie nie działo(chociaz ciezko stwierdzic
            bo Julek kaszle ostatnio non stop!ale to pewnie przez pylki...)
            • a090707 Re: a jednak alergia:(-jak wytłumaczyc? 06.05.10, 13:44
              Na pewno ciezko bedzie teraz wprowadzic mu rygorystyczna diete, przeciez zna juz wszystkie smaki... Ja tez polecam najpierw wprowadzic diete, same kremy nie pomoga. Najgorzej u kogos, jak na stol wyjada zakazane slodkosci i napoje. W domu nie jedz nic zakazanego przy nim, nie trzymaj nic w zasiegu jego reki i wzroku.
              Moj niedawno po raz pierwszy sprobowal loda owocowego bez mleka- no i co ? Zimny :)
              Dobra ciocia poczestowala czekolada i co ? Rece brudzi :)
              • malenkie7 a czym zastapic danio/danonki? 06.05.10, 13:51
                Elidel nie jest lekiem sterydowym.
                www.atopowe-zapalenie.pl/atopedia/Elidel
                zmiany na buzi ma brzydkie.
                dotyka, czasem drapie.

                pomyslalam, ze i danonki, i danio trzeba odstawic.
                i czym to zastapic?
                sojowych dac nie moge, bo Piotrus bierze Euthyrox, a przy podawaniu
                tego leku nie powinno sie soi spozywac.


                • lipiec_2007 Re: a czym zastapic danio/danonki? 06.05.10, 14:10
                  malenkie,

                  a gdzie ty o tej porze roku kupujesz truskawki i maliny? z mrozonek?
                  no bo jesli swieze, to moze po prostu uczula jakas chemia z tych
                  owocow.
                  • a090707 Re: a czym zastapic danio/danonki? 06.05.10, 14:26
                    Danonki, hmmm moj wlasnie sojowe jada. Na pewno musisz je odstawic, tylko co w
                    zamian ? Ja mysle, ze nabial to podstawa- NIC co ma w skladzie nabial. Nie
                    potrafisz powiedziec co nowego mu wprowadzilas przed ta wysypka ? Kurcze, bedzie
                    naprawde ciezko znalezc winowajce. Moze ostatno jada wiecej czegos konkretnego
                    niz wczesniej jadl?
                    • burdziaa Re: a czym zastapic danio/danonki? 06.05.10, 14:47
                      Ja proponuje odstawic wszystko,dosłownie niech pije przegotowana
                      wode,zjada chleb na zakwasie,moze troche dyni,jakies biale
                      sprawdzone miesko- i tak kilka dni- nie ma innej rady,zeby wskazac
                      winowajce,jedynie dieta eliminacyja,A potem po malutki wprowadzac-3-
                      4 dni cos nowego i obserwowac.
                      Julek je raz na jakis czas kozie jogurty,moze i Wam podpasuja?
                      • bobimax Re: a czym zastapic danio/danonki? 06.05.10, 17:03
                        Oj ciężko wyeliminowac winowajcę jak dziecko jadło już wszystko. Też
                        jestem na etapie eliminacji. U mnie właśnie nie jest typowa alergia
                        na mleko, bo zwykły twarog może jesć. Mleko z płatkami też, ale już
                        danonki i monte nie. Ciężko jest jak co chwilę lecą reklamy z
                        danonkami. Ja na razie nie kupuję i jakoś idzie ją odciągnąc od nich.
                • olabebe Re: a czym zastapic danio/danonki? 06.05.10, 16:35
                  Teraz jest duzo dostepnych produktów kozich, ktore nie uczulają. Z
                  firmy Danmis w sklepie pod blokiem kupuje mleko, ser zolty, twarog,
                  serek waniliowy i smakowe jogurty kozie.
                  Trzeba się troche przestawic na inny smak ale daje radę.
                  • dmgr Re: a czym zastapic danio/danonki? 06.05.10, 17:12
                    Rozumiem Cię bardzo dobrze. U nas nawrót plam na buzi od około 2-3 miesięcy. Tez
                    bez sensu na początku pediatra zapisała nam maść antybiotykową co oczywiście nic
                    nie dało. U nas ogólnie było w miarę dobrze przez prawie dwa lata (bo do roczku
                    miał dużo wysypek, alergii itp.) a teraz nie mogę wyczuć od czego. Mój tez jest
                    bez mleka krowiego, czekolady (moja teściowa nie może tego przeżyć) itd.cały czas.
                    Co do Edinelu to u nas tez nic nie pomagał ale trzeba szukać bo mi udało się
                    kupić po 30 zł ale to już dwa lata temu ale wtedy to tez było o 50% czy nawet
                    więcej taniej niż w innych aptekach. Trzeba szukać i dzwonić do aptek. Potem
                    resztę oddałam jakiejś kobiecie co ja poznałam w przychodni i mówiła, że jej
                    lekarz zapisał dla dziecka.
                • myrtille Re: a czym zastapic danio/danonki? 07.05.10, 08:22
                  Dziewczyny, ja się nie dziwię, że dzieci łapią alergię. Pomiodory o tej porze,
                  truskawki to sama chemia.
                  Moja Amela nigdy nie jad la truskawek, malin, porzeczek, lodów, zwykłej
                  czekolady i wierzcie mi, że jest szczęśliwa i nie czuje, że czegoś Jej zabraniam.
                  Jest masa pysznych rzeczy, z jabłek można czarować cuda, jemy gorzką czekoladę
                  bez serwatek, lecytyn sojowych i nic się nie dzieje. Polecam bardzo.

                  Burdzia, masz jakiś specjalny przepis na sorbet? Jestem zainteresowana:)
                  My lodów nie jadamy, ale niestety nie da się uciec od tego, że w książeczkach
                  misie, lalki i inne stwory jedzą lody, bracia koala ciasta czekoladowe.
    • bubunia1 Re: a jednak alergia:(-jak wytłumaczyc? 06.05.10, 19:05
      Jula wie, że nie może pić ice tea bo ma "plamki na buzi" - szybko załapała i
      sama w sklepie mówi, ze nie można kupić bo bedzie miala plamki.
      co do danonków to Jula jadła może z 5 razy w dłuuugich odstepach i zawsze
      wychodziło jej coś na buzi, dlatego tez jej powiedziałam o plamkach i spokój.

      przecież synek juz sam widzi że ma coś na buzi to mu po prostu wytłumacz jak
      dorosłemu.

      pozdr.
    • solaris31 Re: a jednak alergia:(-jak wytłumaczyc? 06.05.10, 21:36
      a do tej pory nie miałaś kłopotów z alergią?

      to dziwne... moje dwie alergiczki reagowały takimi zmianami na
      niemal każde nowe jedzenie, od urodzenia. karmiąc Elę piersią nie
      mogłam jeść cytrusów, potem źle ragowała na jajka. a z Emilą było
      jeszcze gorzej - odpadł cały nabiał na ponad 2 lata - Milka do
      dzisiaj jest na mleku modyfikowanym. do tego pestkowce, pomi dory i
      cytrusy. lekko nie było.

      ale jak sięgam pamięcią, reakcja była od razy, a nie po prawie 3
      latach. obie na szczęście wyrosły mi z tych alergii i skaz, chociaż
      do dzisiaj nie daję Milce zwykłego nabiału, a Elka nie lubi jajek ;)

      może te zmiany są spowodowane nie samym jedzeniem, a na przykład
      chemią, którą się do jedzenia dodaje? myślę, że gdyby coś miało
      małego uczulać, zobaczyłabyś to wcześniej.

      tak czy siak - łatwo nie będzie, wyeliminuj wszytsko, co podejrzane
      i wprwadzaj powolutku, jak niemowlęciu. powodzenia i duzo sił!
      • malenkie7 Re: a jednak alergia:(-jak wytłumaczyc? 06.05.10, 23:11
        do glowy przychodzą mi: danonki i danio (opiekunka dawala mu tego
        sporo), pomidory, ale o nie sam sie domagał, maliny i truskawki
        kupowalam mrozone, nie dawalam tych holendersko-hiszpanskich.
        wysypka pojawiala sie zawsze po wprowadzeniu zwyklego bebilonu. a
        tak na codzien czasem wyskakiwaly mu drobne krostki na nadgarstkach
        i łokciach. gdy Piotrek mial pol roku, pojawily sie brzydkie krostki
        wlasnie na brodzie. to bylo mniej wiecej wtedy, gdy wprowadzalam
        nowe pokarmy. ale po jakims czasie udalo sie je pokonac zwykla
        mascią cholesterolową.
        zastanawiam sie jeszcze czy mogl uczulic go Forlax, podaje od 2
        miesiecy.
    • latortura Re: a jednak alergia:(-jak wytłumaczyc? 06.05.10, 23:26
      u Igorka alergia nazywaja zaczerwienione policzka na dworze oraz
      drobne krosteczki (taką kaszke) na przedramionkach i udach,

      cały czas mówią, ze nabiał,

      Igorek od 4 miesiaca zycia jest na bebilonie pepti,
      miał ograniczany nabiał ale dopiero niedawno zabrałam sie za to
      bardziej konkretnie, tzn. zamieniłam danio, danonki, monte na
      deserki sojowe (alpra soja), równiez na takowe mleczko słodzone (od
      czasu do czasu), nie daje tez białego i zołtego sera, nie dodaje
      smietany do zup, sosów itd,
      ale...nie widze jakiejs wielkiej róznicy, wysypka jak była tak jest
      taka sama,

      ciezko jest ograniczac dziecko z jedzeniem niektórych rzeczy,
      ide na spacer - ma ochote na loda (ostatnio szczesliwie w 'Chopinie'
      były sorbety),
      jestesmy u znajomych czestują kinderkami, jajkami kinder itp
      (osobiscie uwazam, ze to dobre słodycze i przykro mi gdy Igorek
      prosi czy moze troszke zjesc ;(
      ostatnio gdy ma ochote na czekolade dajemy Mu kostke gorzkiej (sama
      tez jestem jej zwolenniczka),

      w domu nie mam juz "zapasów" kinderkowych (rozdałam dzieciom gdy
      chodziłam w odwiedziny do kolezanek), nie ma tez deserów mlecznych w
      lodówce,
      mam paluszki, krakersy, ciasteczka owsiane, zbożowe, jaśki, płatki
      kukurydziane i tym podobne rzeczy,

      zazdroszcze czasem mamom, które nie maja takiego problemu - dzieci
      jedza co chca, nic im nie ma ;(
      a tu ciagle człowie sie zastanawia z czego ???
      choc u nas mysle, ze jest duza poprawa, kiedys zdarzały sie suche
      plamki na udach, ramionkach, teraz tego nie ma,
      ale za to lekarz podejrzewa pyłki, bo Igorek troche ostatnio
      pochorował (kaszel, katar) i lekarz twierdzi, ze to od alergii -
      teraz pije xyzal (ma pic przez 3 tyg.)

      dla mnie ta cała alergia to takie oszukanstwo,
      znajdzie sie jeden produkt uczulajacy, za chwile pojawi sie inny,
      latem bedzie uczulac to, zimą tamto ;(
      a po roku w ogole zmienia sie alergeny - błedne koło...

      my w przyszłym tyg. mamy wizyte kontrolna u alergolog, ciekawe co
      teraz powie (po kilku miesiacach), jak oceni raczki i nozki Igorka,
      czy kaze cos innego podawac do picia ???

      elidel rzeczywiscie nie jest mascia sterydowa, uzywałam dla Iguśka,
      pomaga ale trzeba dłuzej czekac na efekt, z racji tego, ze to nie
      steryd,
      ja jestem alergiczka wiec Igorek odziedziczył po mnie ;(
      chciałabym Go tylko uchronic przed tym co ja przezywałam kazdej
      wiosny/lata...
      czerwone, łzawiace oczy, ciagły katar, gorsze samopoczucie, bole
      głowy, leki po których chciało sie spac...
      byc moze nasza szybka interwencja zaprocentuje w przyszłosci
      dzieciaczkom i beda mogły normalnie funkcjonowac ;)
      tego Wam zycze !



      • f3f Re: a jednak alergia:(-jak wytłumaczyc? 07.05.10, 08:04
        Moim zdaniem tak jak dziewczyny piszą po pierwsze niech tych "zakazanych" produktów - typu serki, czekoladki itp nie bedzie w domu.
        Po drugie nasze dzieci są na tyle duże, że wiele rzeczy można im wytłumaczyć - tak jak pisał ktoś wyżej, że szkodzą i powstają krostki/plamiki.
        Wiem o czym piszę bo od 2 roku życia jestem na diecie eliminacyjnej (bezglutenowej) miałam wszystko tłumaczone, co moge a co nie. Jak miałam kilka lat i ktoś mnie czymś częstował to się pytałam mamy czy ja to mogę, wieć napewn oda się dziecku przetłumaczyć.
        Oczywiście życze abyście szybko znaleźli winowajcę i aby Piotruś mógł jeść jak najwiecej produktów.
        • a090707 Re: a jednak alergia:(-jak wytłumaczyc? 07.05.10, 09:34
          Pewnie, ze dziecko zrozumie, tylko poczatki beda trudne. Moj mowi - nie moge jesc jogurtow bo bede mial krostki. Jak mu dalam kanapke z zoltym serem to sie zdziwil i nie chcial nawet sprobowac, bo wie, ze do tej pory nie mogl tego jesc. Jak go ktos poczestuje np. cukierkiem czekoladowym to mowi, ze tego nie moze jesc lub patrzy na mnie czy pozwole. No, ale tego trzeba nauczyc. Ty masz gorzej bo on juz wszystko jadl... My przeszlismy na diete jak maly mial 1rok i 3 m-ce i uwielbial banany i jogurty naturalne- chowalam to przed nim i odwracalam uwage w sklepie.
Pełna wersja