mareszka
13.05.10, 12:22
Dziewczyny pomóżcie, poradźcie wesprzyjcie...
Nie jestem fanką gołębi z wiadomych względów. Niestety pozostawiłam skrzynkę
na balkonie na zimę i skoro tylko minęły najgorsze mrozy w skrzynce były dwa
jajka i szczęśliwa mama-gołębica :(. Kiedy się szykują do robienia gniazda
przepędzam je, wywalam gniazdka i td. No ale jajek nie wywalę, bo jak? Tam
przecież małe stworzonko jest. Tym sposobem odchowaliśmy dwa gołębie, a co na
balkonie po nich jest, to wiadomo. Sąsiadka z dołu zaczęła zgłaszać pretensje,
ze do nas przylatują gołębie. Pisklęta się wyprowadziły, posprzątałam, uznałam sprawę za zamkniętą. Niestety wyjechaliśmy
na kilka dni i jak wróciłam były następne :( Rozumiem sąsiadkę, ale nie
ukatrupię pisklaków. Sama też chciałabym korzystać z balkonu (obecnie nie
wychodzę na balkon, żeby ich nie stresować).
Może ktoś potrafi mi coś doradzić? Jest jakieś prawo, które chroni małe
pisklaki, żebym mogła się bronić przed sąsiadką? A może znacie jakieś magiczne
sposoby na w pełni humanitarne pozbycie się tej rodzinki?
Będę wdzięczna za każdą radę.
Pozdrawiam
M