forum wciąga....

19.05.10, 20:58
Rzeczywiście forum wciąga, zaglądam do niego ostatnio rzadko, bo
pochłaniało mi wiele czasu, a przy dwójce "bachorków" z czasem bywa
czasami ciężko:))))) Czsami czuję się też tu obco, bo Wy znacie się
tak dobrze, a ja jestem nowa, w ogóle wszędzie nowa,
przeprowadziałam się rok temu 120 km od miejsca mojego urodzenia,
zostawiłam rodziców, znajomych, przyjaciół i trudno mi znaleźć
nowych, z drugiej strony dość ciężko nawiązuję znajomości, a i
większość ludzi żyje swoim życiem i nie ma czasu....., a ja na
wychowawczym i mogłabym coś robić, poza wychowywaniem dzieci....
    • a090707 Re: forum wciąga.... 19.05.10, 21:11
      Forum duzo daje... ja tez jestem w nowym miejscu i nikogo tu nie znam. Dzieci wogole nie widac w okolicy, no chyba, ze maluszki w wozkach, a moj syn chetnie by sie pobawil z dzieciakami. Ja juz o sobie nie wspomne- swira dostaje w domu.
      • anula_82 Re: forum wciąga.... 19.05.10, 21:14
        dołączam do świrujących kobiet-matek ;))
        • kogosia Re: forum wciąga.... 19.05.10, 21:16
          ja w mojej miejscowości mieszkam 6lat i prawie nikogo nie znam. Nikt nie
          przychodzi do moich dzieci się pobawić. Ale w tym roku to się zmieni, Karola
          idzie do 1klasy a Filip do przedszkola i na pewno w końcu kogoś poznam:))
          • alcea3 haniazosia 19.05.10, 21:18
            a skad jestes?? moze sa tu jakies mamy z Twojego miasta??
            • haniazosia Re: haniazosia 20.05.10, 20:28

              Wczoraj padł mi komputer, więc już nic nie mogłam napisać:(
              Już się pytałam, jestem spod Poznania, jak jedzie się na Gniezno.
              • alcea3 Re: haniazosia 20.05.10, 20:59
                To tutj kilka mam z Poznania:)
    • haniazosia Re: forum wciąga.... 22.05.10, 21:07

      Obecnie szukam pracy i jak ją znajdę, to myślę, że też znajdę trochę
      znajomych, na mojej ulicy też są sąsiedzi, kiwamy do siebie i takie
      tam, ale obecnie są wszyscy tak zapracowani, że nie mają czasu na
      bliższe znajomości.....
Pełna wersja