becik_l79 19.05.10, 23:19 licząc na Waszą opinię na ten temat. Ja się wkurzyłam. Co Wy sądzicie? forum.gazeta.pl/forum/w,1017,111506981,111506981,Ciasne_owijanie_raczek_bardzo_zle_.html Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
ankas4 Re: pozwolę sobie wkleić link z innego forum 20.05.10, 03:02 Ja juz sie okreslilam w stanowisku, napisalam odpowiedz do szanownej mamy zwiazywaczki.... Odpowiedz Link
katx1 Re: pozwolę sobie wkleić link z innego forum 20.05.10, 07:31 Kurde dziewczyny, a może rzeczywiście jest tak, że to nie jest zła, patologiczna matka i naprawdę wie co dla jej dziecka najlepsze. Po trzech latach z naszymi dziećmi wyczuwamy przecież ich nastroje po najmniejszych oznakach z ich strony, ot matczyna intuicja. Może jednak warto gdiześ tam założyć scenariusz że ta mała lubi być ciaśniej zawijana. Dla mnie to akurat całkowity kosmos bo młody nienawidził jakiejkolwiek formy krępowania i nadal tak ma, ale dzieci są różne. Poza tym tamta mama użyła kilku chyba niefortunnych określeń i odniosło się wrażenie że ona tą dziewczynkę naprawdę łańcuchami mota, a to chyba nie tak do końca. Błagam dziewczyny nie krytykujcie tak ostro ludzi których nie znacie i nie macie pełnego obrazu ich sytuacji, bo się czasem może okazać że to krytyka niesprawiedliwa. Odpowiedz Link
maniulka_25 Re: pozwolę sobie wkleić link z innego forum 20.05.10, 08:09 Każdy chowa dziecko po swojemu... Niektórzy zawiązują ręce a inni dają butlę do 6 r.ż. Mnie już nic nie zdziwi. Odpowiedz Link
gosia399 Re: pozwolę sobie wkleić link z innego forum 20.05.10, 08:16 jak dla mnie to troszke nienormalne zachowanie matki:( to tylko moje skromne zdanie kazda matka wie co najlepsze dla swojego dziecka co nie????? pozdro Odpowiedz Link
f3f Re: pozwolę sobie wkleić link z innego forum 20.05.10, 08:35 ja sie przychylam do tego, że w tym poście zamieszanie dotyczy semantyki - bo jak się czyta o ciasnym zawijaniu to od razu kojarzy się z krępowaniem na siłę, a to moze nie do końća o to chodzi... Nie wiem czy pamiętacie ale jak byłyśmy w ciąży to sporo z nas kupiło takie "otulacze" - www.allegro.pl/item1047729779_otulacz_rozek_kiddopotamus_usa_polarek_kolory.html a to w sumie to samo - takei ciasne owinięcie... ja tez kupiłam - w rezultacie nie używałam - bo były upały i młody spał pod samą tetrą, zreszta był duży a otulacz miałam mały :) więc nie wiem czy by mu sie spodobało... Odpowiedz Link
boazeria Re: pozwolę sobie wkleić link z innego forum 20.05.10, 08:38 a ja nie widze nic strasznego- chyba za badzo wyobraznia nasza dziala bo widzimy zwiazane maltretowane dziecko ktore wyrosnie z jakas skaza psychiczna a babka przeciez nie zwiazuje jej sznurem tylko szczelnie otula, a nawet malo szczelnie skoro mala i tak sie uwalnia ona chce po prostu wiedziec czy to szkodzi dziecku a dyskusja poszla w dziwnym kierunku ja osobiscie uwazam ze dziecko powinno miec swobodne ruchy konczyn- wszystkich Odpowiedz Link
ewlinp Re: pozwolę sobie wkleić link z innego forum 20.05.10, 09:22 dziewczyny zanim się wyda jakąkolwiek opinię to trzeba ten wątek przeczytać do końca. Dla mnie ta matka nie katuje dziecka tylko poprostu czuje że to jest dobre dla maleństwa bo przecież intuicja matki jej to podpowiada. Gdybym ja kierowała się swoją intuicją a nie głupimi komentarzami ciotek, babć uniknęłabym wielu pomyłek wychowawczych. A to ze babeczka pyta czy nie robi źle to tylko z troski o dziecko. Zawitkowski stracił w moich oczach, straszny mi ekspert z tvnu sadzi się jakby conajmniej był profesorem na oxfordzie, rodził dzieci i wychowywał je bez niczyjej pomocy. Matka ale podkreślam normalna, kochająca, czuła matka wiec co dla jej dziecka jest najlepsze, umie wyczuć jak coś dziecku dolega albo jest cos nie tak. Jeżeli widziałabym że dziecko czuje się tak bezpiecznie, ma głeboki i spokojny sen zawijałabym bez pytania, nie mocno ale tak żeby czuło się otulone. Przeciez chusta to taki cudowny wynalazek a dziecko jest omotane w koło i nic się nie dzieje, dlatego tym bardziej nie rozumiem postawy chustomana zawitkowskiego. Odpowiedz Link
ewlinp Re: Ankas! 20.05.10, 09:35 widzę że przeczytałaś tylko pierwszą wypowiedź tej dziewczyny, bo Twoja odpowiedź jest conajmniej nieracjonalna, i błagam nie porównuj niemowlaka do osoby dorosłej bo mnie smakuje czekolada a nie dam jej 3miesięcznemu dziecku. No i sama piszesz że Twoje dziecko lubi spać luźno co nie oznacza że każde dziecko jest takie jak Twoje. Odpowiedz Link
ankas4 Re: Ankas! 20.05.10, 16:52 Oczywiscie,ze przeczytałam wszystko i dokładnie. Nie zmieniam zdania i wiesz co dzis chyba jeszcze ostrzej napisałabym tej kobiecie, dla mnie fizyczne ograniczanie zdrowego dziecka jest nienormalne, rozumiem kiedy dzieci sa chore i mogą sobie zrobic krzywdę,,,ale w takiej sytuacji? to jest niedopuszczalne jak dla mnie. Odpowiedz Link
ankas4 Re: Ankas! 20.05.10, 16:59 i musze jeszcze Ci napisac,ze gdyby ona poprzestała na tej swojej pierwszej wypowiedzi/pytaniu to oczywiscie reakcja bylaby zupelnie inna, rozumiem,ze mozna popelniac błedy,zastanawiac sie...ale ona pozniej samawswoich wypowiedziach udowadnia,ze nie tylko nie ma watpliwosci ale ze uwaza,ze dobrze postępuje. Odpowiedz Link
ajila32 Re: pozwolę sobie wkleić link z innego forum 20.05.10, 09:51 a ja bym słowa ciasno zbyt dosłownie w tym przypadku nie traktowała - pewnie chodzi o dokładne otulenie dziecka kołderką; nie wierzę, że dziecko, któremu jest źle bez "słowa" protestu od razu zamyka się w sobie - zanim to zrobi na pewno "walczy" głośno o swobodę, zanim zamilknie na pewno wykrzyczy z siebie baaardzo dużo, a w tym przypadku raczej nie walczyło.. skoro "ciasno" otulane nie krzyczało w którymś momencie, to znaczy że mu dobrze, skoro się potrafi wyswobodzić po jakimś czasie, to znaczy, że nie jest skrępowane niemiłosiernie.. ja moje córy też w rożki zawijałam i starałam się chować rączki, bo inaczej nie spały.. nie przesadzajmy.. a zawitkowski się sili na jakieś wyszukane wypowiedzi nie wiem po co.. udaje mądrego, anbic konkretnego nie napisał.. bez sensu.. Odpowiedz Link
spodnica_w_kratke Re: pozwolę sobie wkleić link z innego forum 20.05.10, 10:12 a mnie wkurzyl ton dyskusji, wypowiedz pana Zawitkowskiego.. ja za takie otulanie uwazam (moze blednie) np wkladanie w taki otulaczek czy otulanie kocykiem/rozkiem i jestem zdania, ze zwlaszcza na poczatku jest to przydatne, bo maluchy potrafia "trenowac" odruch moro 100 razy na godzine, wybudzaja sie przez to, placza itd. A w otulaczku spia snem nieprzerwanym,przechodza przez wszystkie fazy snu, wypoczywaja. Tyle z moich obserwacji;) Nie traktuje tego watkowego ciasnego otulania jako krepowania raczek powrozami..bo to bylaby przemoc. Odpowiedz Link
becik_l79 Re: pozwolę sobie wkleić link z innego forum 20.05.10, 15:21 No więc ja się skłaniam do wypowiedzi Ewlinp, Boazerii i Spódnicy w kratkę, bo mi chodziło właśnie o Zawitkowskiego, który z całym szacunkiem dla jego wiedzy, poległ niemiłosiernie... Dziewczyna, jak któraś z Was napisała, używa kiepskich sformułowań, ale jej właśnie chodzi o ten negatywny wpływ OTULANIA na rączki, nie wiązania, litości! Mój mąż usypiał naszego noworodka Adasia przytulając go mocno do siebie, tak zeby nie mógł we wrzasku wierzgać nogami i rękoma i 3 minuty zajmowało mu takie usypianie/uspokajanie. Czy to patologia? nie! Bo otula się dziecko zaraz po porodzie, a jak ma kolkę wrzuca w ciasno opiętą chustę, tak? W mojej chuście Adaś jest otulony tak, że nie może ruszać rączkami i za daleko odchylić główki do tyłu, więc ja też szerzę patologię! A po dziewczynie wszystkie prawie pojechały jak po patologicznej matce nawet nie starając się zrozumieć co autorka ma na myśli i to mnie wkurzyło + odpowiedź "eksperta". Bo niestety w wielu dziedzinach życia niedoczytanie lub zła interpretacja, czy brak jakiejkolwiek woli porozumienia, powoduje koszmarne konflikty... Odpowiedz Link
ankas4 Dziewczyny błagam Was... 20.05.10, 16:46 Nie porównujcie picia z butli z krępowaniem malutkiego dziecka... To nie jest dziecko 3 dniowe zeby miało miec warunki jak w brzuchu mamy, to jest juz normalny czlowiek, czlowiek,który jest mniejszy od nas i w imie nie wiem czego.... wlasnej wygody wmawiamy sobie,ze krępowanie tego malutkiego dziecka jest ok. Brak mi słow... sprobujcie związac swoje dziecko do spania... Odpowiedz Link
ankas4 Re: Dziewczyny błagam Was... 20.05.10, 16:48 A i jeszcze dodam,ze kazdy nich robi co chce ale fizyczne obezwładnianie dziecka to dla mnie za duzo... Odpowiedz Link
f3f Re: Dziewczyny błagam Was... 20.05.10, 17:42 ankas ale taki otulacz czy chusta to przecież to samo... Odpowiedz Link
kamsi Re: Dziewczyny błagam Was... 20.05.10, 21:08 Zgadzam się z wszystkimi dziewczynami, które nie demonizują problemu owijania. Moim zdaniem, jeśli jest tak, jak opisuje ta dziewczyna, to w ogóle nie ma żadnego problemu. Zawitkowski rozczarował mnie brakiem konkretnej odpowiedzi. Co do technik zasypiania dziecka, to Kostek, kiedy był mały, musiał być przytrzymywany dłońmi w łóżeczku - stało się nad łóżeczkiem i spokojnym, ale pewnym ruchem obydwoma dłońmi trzymało się tak, żeby nie miotał się i nie wstawał. Miał taki etap rozwoju. Kiedy się tak stało, to spokojnie leżał i szybko spokojnie zayspiał. Jeśli się puszczało zbyt szybko, to wybudzał się, płakał i nerwowo miotał. Ponadto w czasie snu zawsze sobie nakładał pieluchę tetrową na buzię - zawsze łaziłam sprawdzić wieczorem, żeby mu ją zdjąć, Ale potrzebował tego, izolacji, naciągał sobie tę pieluchę dokładnie na całą buzię, pewnie czuł się tak bardziej bezpieczny. Co do propozycjji związania dziecka, Ankas, to tamto dziecko ma 3 miesiące, moje trzeba było trzymać dłońmi też jak było małe - teraz ma prawie trzy lata i ma swoje techniki usypiania, usypia zwinięty w kłębek, wciśnięty w jeden róg łóżeczka, otoczony ciaśniutko kordonem misiów:) Przed snem śpiewa, jest bezpieczny i szczęśliwy w swoim rogu łóżeczka. Rozpisałam się, ale mam wrażenie, że jesteś posiadaczką jedynej racji co do sposobów usypiania dzieci, wybacz. Odpowiedz Link
lipiec_2007 Re: Dziewczyny błagam Was... 20.05.10, 17:47 mnie sposob owijania (nie na boga, krepowania) dziecka przez te matke wcale nie bulwersuje. nie rozumiem ankas, dlaczego tak bardzo toczysz piane z tego powodu:) Odpowiedz Link
ankas4 (albo skrzyżowane jak trupek) i tak jest owinięta" 20.05.10, 19:26 "rączki ma ciasno ułożone wzdłuż ciała (albo skrzyżowane jak trupek) i tak jest owinięta"... No jesli dla Was to jest 'otulenie' to dziekuje bardzo... Dla mnie definicja nie krępowania to jest wtedy,kiedy dziecko moze samo wyjąć rączki z takiej otulinki, tak jak Tymek mógł wyjąć jak chciał, a jesli dziecko jest tak zawinięte, ze nie moze tgo zrobić...to przegięcie dla mnie. Odpowiedz Link
ewlinp Re: (albo skrzyżowane jak trupek) i tak jest owin 20.05.10, 21:12 ankas ale nie uważasz że dziecko by protestowało gdyby ona rzeczywiście krępowała mu ręce, przeciez dziewczyna wyrażnie pisze że robi to lekko i chodzi o moment usypiania a nie o całą noc bo dziecku wyjmuje rączki gdy chce zmienic ich pozycję. Nie dramatyzujmy! To tylko ciasne otulanie a nie harakiri popełnione na własnym dziecku, myslę że żadnych szkód tym dziecku nie zrobi a skoro to lubi to jak dla mnie wszystko przemawia za. A co do cytowanego przez Ciebie fragmentu to w dalszych jej wypowiedziach można doczytać, że źle sformuowała swój opis i mozna z niego błędnie wywnioskować że ściska dziecko a wcale tak nie jest. Naprawdę większe grzechy popełniają rodzice dla wygody niż ta kobieta a co najgorsze zawsze znajdą dla siebie usprawiedliwienie przed samym sobą. Odpowiedz Link
qwoka Re: pozwolę sobie wkleić link z innego forum 20.05.10, 21:30 Nie widze nic strasznego w zachowaniu tej dziewczyny. Za to odpowiedz Zawitkowskiego na żenującym poziomie. Jeszcze apropos Zawitkowskiego, to w tamtym tygodniu rozmawiałam z koleżanka, która studiuje rehabilitacje i miała wykład z jednym z najbardziej znanych prof. ortopedów w Polsce. Profesor ten przyniósł na jeden z wykładów publikacje pana Zawitkowskiego i podobno krytykował zdanie po zdaniu, jakie to on głupoty wypisuje ;) Odpowiedz Link
ridibunda O rany 20.05.10, 22:05 Ale wielkie halo z niczego, dziewczyna w humorystyczny sposób opisała swój "problem", a tu nagle ogromna dyskusja o niczym - z igły widły. Są dzieci, które lubią być ciasno owinięte, np. moja mała zawsze śpi przykryta, a są takie, co nie cierpią tego, np. mój mały który wiecznie się rozkopuje. Widocznie córeczka tej dziewczyny wycisza się gdy jest otulona i tyle. Wypowiedź Zawitkowskiego naprawdę żenująca, zresztą nie ta jedna. Dla mnie on żadne ekspert... I Ankas się dziwię, taka rozsądna babka a tak się nakręciłaś bez zrozumienia tematu. No, ale przynajmniej w jednej z nielicznych spraw mogę się z Tobą kompletnie nie zgodzić:) Pozdrawiam Odpowiedz Link
latortura Re: O rany 20.05.10, 22:27 kurcze, no własnie, ta dziewczyna/pani opisała to z humorem, i sama przeciez przyznała, ze dziecko potrafi sie z tego oswobodzić więc daje to ankas odpowiedz na definicje swobodnego zawinięcia, pamietam, ze w szpitalu, zaraz po urodzenia, tak własnie połozne zawijały mi synka, myslałam, ze wiedzą co robią, same mówiły, ze dziecko czuje sie wtedy bezpiecznie, a z tego co pamietam to zawijały dosc ciasno ale napewno zareagowałabym gdybym widziała, ze mojemu dziecku dzieje sie krzywda ;) a Igorek "wyglądał" raczej na zadowolonego i bezpiecznego, pozniej w domu zawijałam w rożek i kładłam Mu rączki wzdłuz ciałka ale nigdy nie było to robione ciasno i nie miałao nic wspolnego z obezwłasnowolnieniem ;) podejrzewam, ze autorka wątku kieruje sie tylko i wyłacznie dobrem dziecka, widzi, że lubi tak zasypiać, a skoro maluszek pozniej sam się potrafi oswobodzić to znaczy, ze nie jest to ciasne zawinięcie, przeciez to dziecko ma dopiero 3 m- ce, nie dałoby rady gdyby było scisniete przez walniętą matkę ;) zgadzam sie, ze odpowiedz pana Z. jest żenująca, tej pani chodziło o odpowiedz medyczną typu czy nie działa to zle na rozwój dziecka, na rozwój rączek itd, czy np. na Jego psychikę- cokolwiek, a on odpowiedział jej ironicznie, kurcze a co z dziecmi, którym trzeba bardziej dbac o bioderka, zawijac w trzy pieluchy CIASNO Z TEGO CO WIEM, lub zakładac jakies szyny czy cos w tym stylu, tym dzieciom przeciez napewno nie jest wygodnie a robi sie to dla ICH DOBRA, pamietam jak moja mama mówiła, ze kiedys dbając o nózki córek zawijało sie tak własnie na noc bioderka trzema pieluchami, a czy było to wygodne, hm? odpowiem żartobliwie: chcesz byc piękna, musisz cierpiec ;))) pozdrawiam Odpowiedz Link
ankas4 Re: O rany 21.05.10, 01:57 Niestety,,,nie zmieniam zdania, ta kobieta jasno napisa~ła,ze robi tak aby miec spokojną noc... dla mnie to mega egoistyczne, a argumenty,ze dziecko sie moze oswobodzic to tylko przemają przeciw... bo skoro moze sie oswobodzic i reszte nocy przesypia swobodnie, to na Boga czemu ona kr~ępuje to dziecko? Ale juz wiec sie nie wypowiadam w tej kwestii,dla mnie to oznaka zniewolenia dziecka, braku ruchu i tyle. Pozdrawiam Odpowiedz Link
f3f Re: O rany 21.05.10, 07:18 Ankas raz piszesz, żeby dziecko wybudzać po 30 minutach po to by dobrze spało w nocy i nie robić niego zombi, a tu jak dziecko dobrze śpi w nocy i się nie wybudza i nie płacze to źle ;) Spokojna noc matki to jest w tym wypadku również spokojna noc dziecka – bo śpi i się regeneruje… Moim zdaniem Ciebie poraził ten "trupek" a to jest po prostu niefortunne sformułowanie... Odpowiedz Link
olcia.kaktus Re: pozwolę sobie wkleić link z innego forum 21.05.10, 07:49 Ile osób tyle podejść. Wydawało mi się, że mając dziecko w w wieku prawie 3 lat ma się już dystans do róznorodności podejść do wychowania. Ja młodą zawijałam w śpiworek tak, że miała rączki przywiązane wewnątrz śpiworka wzdłuż ciała, bo się bardzo drapała, gdy miała ATS do tego stopnia, że sobie obrywała uszka. I tylko ten sposób pomagał, by nie miała bolesnych i otwartych zadrapań. Gdy komukolwiek o tym mówie, patrzy na mnie jak na dręczyciela. Ale teraz wiem, że to było dobre. Jestem również krytykowana przez wiele osób przez sposób wychowania młodej - ale ja wiem, że robię dobrze. I póki moje dziecko jest szczęśliwe i zdrowe - mam w nosie inne opinie i tak powinna postępować matka. A z drugiej strony spokojna noc matki to tez dobro dziecka. o tym napewno wiecie! Odpowiedz Link
latortura Re: pozwolę sobie wkleić link z innego forum 21.05.10, 16:24 no i własnie, kazda mama wie co najlepsze dla jej dziecka (kazda normalna mama oczywiscie), ankas, a ilez to razy my mówiłysmy troszke zartem jak lipcówki były maleńkie, zeby "zatankowac" je mlekiem do pełna przed snem, żeby przespały całą noc i my również, jej tez pewnie o to chodziło, że chciałaby troche pospac bo pewnie "chodzi po scianach" bo dziecko ma małe, wiecie co? ja w sumie do dzis uwilebiam spac tak na ciasno ;) musze miec przykryte rece, czesto tez jak spie na brzuchu to chowam je sobie tak jakby pod siebie ;) jak kokon dosłownie, musze zapytac mame - moze mnie krępowała na noc jak byłam mała ;))) Odpowiedz Link