cui
31.05.10, 11:37
Mamy dziś za zadanie od dawna planowane zapisanie się do biblioteki.
Czy któreś lipczątko (i nie tylko) korzysta z biblioteki? Jak często
wymieniacie książeczki i czy Wasze dzieci to lubią?
Pamiętam z dzieciństwa małą miejską biblioteczkę do której byłam zapisana...
Jej zapach, zapach książek, atmosferę tam panującą... I panią bibliotekarkę,
idealnie wpisaną w to miejsce, jej bajkową wręcz postać w okularach...
Wydawało mi się , że jest jak Mary Poppins - taka zwykła, ale z pewnością
posiadała magiczną moc i umiała rozmawiać z książkami.
Chciałabym, aby moje dziecko też pokochało takie miejsce... Choć nie to samo,
które ja pokochałam, gdyż od lat nie mieszkam w rodzinnych stronach. I
pokochało książki, nawet kiedy wkroczy w okres gier komputerowych i innych
technicznych nowinek...