Burdzia i inne-wątek wspierający niejadkowe mamy:)

01.06.10, 21:42
Kochana,doczytalam w watku wagowym o jedzeniu ,a raczej niejedzeniu
Julka...pocieszam ,mam to samo, dzis zjadł:
-200 ml mleka rano z butli
-jogurcik
-dwie lyzki zupy
-pol szklanki zwyklego mleka

teraz jest 16...zapewne na kolacje zje jeszcze moze...jajko... i mleko z
butli 220 ,ktore mizycie ratuje... ogolnie dramat, zero miesa, zero owocow,
jedynie je nabial ...musimy chyba przeczekac do przedszkola, a jak tam sie
nie poprawi to nie wiem sama...
    • dorka3078 Re: Burdzia i inne-wątek wspierający niejadkowe m 01.06.10, 21:56
      sorry ja wiem że to już było ale dwa razy po 220 ml i pół szklanki to
      125ml ,to jest ponad 560ml mleka ,to ja bym chyba też niewiele więcej
      zjadła
      • burdziaa Re: Burdzia i inne-wątek wspierający niejadkowe m 01.06.10, 22:09
        dzięki za wsparcie:)
        dzisiaj ciut leiej bo do kromki chleba doszły ulubione pulpeciki,
        ale rpzeciez nie bede codziennie robic pulpetów a boje sie,ze i to
        zbrzydnie. Przemycilam tez musli w ciastkach owsianych.Na zupy sie
        tez pogniewał a zjadał chetnie i bez wybrzydzania,juz mi rece
        opadają.A i rzemyciłam 'koktajl'ze sliwek gerbera takich jak dla
        dzidziusiow,dolałam wody i wypił ze smakiem-to chociaz owoce
        zaliczone na dzisiaj. Pije wode niegazowana w ciagu dnia.
        • ankas4 Dorka... 02.06.10, 03:53
          Tymek pije mleko rano okolo 7-7:30 i pozniej mleko okolo 20 wieczorem...chyba
          nie sadzisz,ze mleko wypite o 7 rano trzyma go bez glodu do wieczora?

          Pol szklanki mleka zwyklego wypil dzis, bo to byl dodatek do nalesnikow,
          oczywiscie nalesnikow nie ruszył...a mleko jedynie wypił...

          Pediatra powiedział, skoro malo je, i do tego rzeczy slabe witaminowo to jak
          najdluzej utrzymac mleko modyfikowane ,bo chociaz tak nadrabia .
          • leluchow1 Re: Dorka... 02.06.10, 07:44
            To mój Pitulec zjadł wczoraj
            owsiankę (miseczkę)
            kanapkę z szynką i pomidorem
            miseczkę zupy wielowarzywnej
            jajko sadzone+ziemniaki+ mix warzyw na parze
            kawałek domowego ciasta z truskawkami
            miseczkę truskawek
            kanapkę

            Przemianę ma chyba po moim mężu - on też je jak odkurzacz a waży 70 kg przy
            wzroscie 195cm :-)
    • lilka.k Re: Burdzia i inne-wątek wspierający niejadkowe m 02.06.10, 08:17
      Moze za dużo tego nabiału, mleko modyfikowane, mleko, jogurt...
      Ankas, On nie je warzyw w ogole?
      • burdziaa Re: Burdzia i inne-wątek wspierający niejadkowe m 02.06.10, 09:00
        Leluchow nie dobijaj nas !
        Z Julkiem to było z dnia na dzien-jak zjadał wszystko tak przestał
        najpierw kasze jesc,potem warzywa,owoce.Normalnie zawsze referował
        warzywa-gotowałam brokuly,miseczke fasolki,szpinak i wcinał ze az
        miło. Teraz je same mięso- i to pilpeciki i 2 gatunki ryby
        pozostały.Warzyw zero,z owoców czasem wcisne obrane kawałki jabłka
        bo inaczej sie nie da, i w koktajlach oszukanych z małych słoiczków
        dzidzisiowych robie od paru dni.
        • burdziaa Re: Burdzia i inne-wątek wspierający niejadkowe m 02.06.10, 09:01
          dzisiaj zrobie grilowane bakłazany,kiedy hit-zobaczymy czy nadal...
    • cui Re: Burdzia i inne-wątek wspierający niejadkowe m 02.06.10, 09:37
      Dzięki Dziewczyny za ten wątek!
      Mój synek też jest niejadkiem... niestety. I tak jak u Burdzi tak i u nas z dnia
      na dzień zaczęło się eliminowanie kolejnych potraw...
      Teraz Mikołaj zaczyna dzień od kubka mleka modyfikowanego (3 lata skończył w
      lutym, pije raz dziennie) i zastanawiam się jak długo może to potrwać. Przecież
      nie będę karmiła go tym mlekiem do ukończenia przez niego 18 lat.
      Generalnie Mikołaj nie jada mięsa w ogóle - zje przemyconą szynkę w opiekanej
      kanapce i to, co jest na pizzy (ale tylko kupnej, z domowej nie tknie już
      niczego...). Nie jada owoców (oprócz podgotowanych na marmoladę jabłek i
      suszonych owoców, takich jak ananas czy papaja; z tego powodu podaję tylko 100%
      soki do picia), nie jada warzyw (chyba tylko pomidory w postaci zupy, ale wtedy
      walę możliwie dużą ilość pomidorów).
      Generalnie mam z tym problem również ja, gdyż od dawna spędza mi to sen z
      powiek. Nie mogę się opędzić od myśli, że jestem złą matką, że nie potrafię
      przekonać go do zjedzenia czegoś, co jest mu najnormalniej potrzebne do zdrowego
      rozwoju. A wielu rzeczy już próbowałam (i groźby i prośby).
      Na codzień staram się go zachęcać do jedzenia wszystkiego tego, co my jemy.
      Delikatnie namawiam, pokazuję, że inni też to jedzą (również dzieci), ale
      średnio to pomaga. Niestety przedszkole, do którego chodzi Mikołaj też nie
      przychodzi z pomocą, gdyż rodzice sami przynoszą tam jedzenie.
      Jedyną rzeczą, która mnie pociesza jest to, że Mikołaj jest zdrowy (czas
      infekcji przerobiliśmy w zeszłym sezonie). Podajemy mu kinder biovital z żelazem
      i tran. I czekamy, aż się odmieni...
      • gosia399 Re: Burdzia i inne-wątek wspierający niejadkowe m 02.06.10, 10:01
        to i ja dołanczam sie do problemuu niejedzenia tylko u nas jest to
        tak ze on je tylko cały czas to samo tzn.jego meni obiadowe to
        -zupa pomidorowa(makaron lub ryz i pokrojone warzywa)
        -rosołek z kupa makaronu
        -kasza z mieskiem sosikiem i brokułen na parze
        -ziemniak z sosikiem i marchewka lub brokoł na parze
        -ryba panga, tilapia i morszczuk(na przemian bo jak za dlugo jeden
        rodzaj to jest na nie!!!!)
        -nalesniki(z serem dzemem ale tylko truskawkowy)
        - zupa krupnik
        -frytki
        i to na tyle z dań obiadowych
        jada z owoców jablko gruszke truskawki,brzoskwinie,banana i to na
        tyle .codziennie sok przecierany lub kompocik z owocow jego
        ulubionych(nie zawsze robię kompocik wiec zastepuje sokiem 100%
        kupnym)
        pija mleko benilon pepti 2xdziennie po 220-250ml.śniadanie to
        owsianka, kaszka manna z owocami,czasem ide na łatwizne i serek
        danio i buła(zjada mikroskopijne ilosci).
        wiec jak by nie patrzec to je sporo rozności ale w kółko to
        samo ,nie zje wymyślnych dań musi b\yć prosto .
        tak zeszłego sezonu bardzo lubiał kalarepkę(i na surowo i w zupie
        tak teraz beee)
        uwielbia ogórka kiszonego ale zupy ogórkowej nie ruszy,je ogorka
        zielonego ale gdy bedzie w pasterkach na knapce nie ruszy.wogóle nie
        je parówek beeeeee zawsze słysze kielbasy nie ruszy,kabanosa tak ale
        mało,szynki nie jada beeee!,
        ogólnie nie zmuszam do nowosci ale pokazuje co jemy my z mezem aon
        zawsze na nowości BEEEEEEEEE!!!!
        WIEC NIEWIM ALE JA MAM DOSC GOTOWANIA TEGO SAMEGO NA OKRĄGŁO.
        pozdrawiam i życzę sobie i wam kobitki sukcesów z naszymi
        niejadkami:)choc pomyślmy może te nasze dzieciaki to wcale nie takie
        niejadki?????????
        -
        • cui Re: Burdzia i inne-wątek wspierający niejadkowe m 02.06.10, 10:09
          Gosia... Twój to całkiem nizły zawodnik jest... Chciałabym, żeby mój syn jadł
          choć połowę tego, co jada Twój ;)
          Pozdrawiam :)
          • burdziaa Re: Burdzia i inne-wątek wspierający niejadkowe m 02.06.10, 10:14
            Gosia to Twoj je jak moj mąz :) chyba raczej nie jest niejadkiem ale
            monotematyczny :)
            • szalona_wielorybica Re: Burdzia i inne-wątek wspierający niejadkowe m 02.06.10, 14:47
              U nas okresy niejadkowe przeplatają się z okresami normalnego jedzenia, w tej
              chwili Jonek obrzera się bez opamiętania.

              Asiu, Julek ma pewnie taką fazę, która jak przyszła nagle tak odejdzie, więc nie
              martwiłabym się za bardzo, chociaz jak się nie martwić, kiedy dziecko ledwie co
              skubnie posiłki. Znam ten ból.
              Dwu-trzy latki mają ciągle fazy na jedzenie tego samego i lęk przed nowościami,
              taka faza, kiedyś przejdzie, chociaż dla rodzica denerwująca i kłopotliwa.

              Apropos dużej ilości mleka w diecie to zdziwię się za lilką i innymi
              dziewczynami, ponad pól litra mleka i to jeszcze modyfikowanego to naprawdę dużo
              i trudno się dziwić, że Tymek nie ma ochoty na nic innego, skoro zawsze dostanie
              wzbogacone o witaminy i skrobię zapychające posiłki, przy których nie trzeba się
              napracować (bo gryzienie to naprawdę ciężka praca ;). Mleko to nie napój, a
              pełnoprawny posiłek, o czym często zapominamy.

              Zapominamy też często o wielkości żołądka dziecka i często źle interpretujemy
              zjedzone ilości pokarmu - to co dla nas wydaje się malutko to najczęściej ilość
              wystarczająca na wypełnienie małego żołądka (wielkości piąstki jego właściciela).



              • ankas4 cui nasz tez NIE JE nic z warzyw ani owoców! 02.06.10, 18:14
                No jejku juz mi sie nie chce gadac/pisac o tym mleku ciągle, Tymek je mleko 2
                razy dziennie, rano i wieczorem,nawet jesli zastepuje to jeden posilek to sa to
                tylko dwa posilki dziennie...od 7 rano do 20 Tymon je sladowe ilosci jedzenia!
                wiec sorry,ale mleko podane o 7 nawet jesli zapelnia mu brzuch to...chyba
                dziecku okolo 16 powinno sie chciec jesc co?mądrale??? naprawde juz jestem
                zmeczona udowadnianiem tym,ktore NIE MAJA problemu jedzeniowego z dziecmi,ze MY
                mamy problem i ze mleko w niczym nie jest winne-tak to jest rowniez zdanie
                pediatry,a nawet dwoch ,bo i polskiego i kanadyjskiego....


                Wracajac do jadlospisu Tymona, Tymek nie je warzyw ani owoców. Tzn,je
                ale...warzywa tylko przemycone w kotletach,ktorymi ostatnio rowniez gardzi, i w
                zupie jako w wywarze, owoce je tylko w jogurtach, oraz je naturlanego owoca
                arbuza i koniec.


                Dramat, ten kto nie ma problemu z niejadkiem blagam niech sie nie wymądrza, bo
                jak dziecko przez caly dzien zje mleko,jogurcik i kilka lyzek zupy to naprawde
                mozna osiwieć!
                Wspieram mamy,ktore tez mają problemy w tym temacie!
                • lilka.k Re: cui nasz tez NIE JE nic z warzyw ani owoców! 02.06.10, 18:56
                  Ankas, nie mysl teraz o lekarzach, zaufaj wlasnej intuicji..nikt Ci nie
                  chce na zlosc zrobic, fajne jestesmy dzewczyny :0))))
                  Pomysl, ze moze Tymon by zjadl kanapke z serkiem i moze ogorkiem
                  zamiast mleka..taki glodny rano by wciągnł, kto wie, próbowalas? :)
                • zabka1233 Re: cui nasz tez NIE JE nic z warzyw ani owoców! 02.06.10, 18:56
                  myslalmam ze moj mlody ma problem z jedzeniem ale przy twoim ankas to je duzo
                  takze wspieram cie z calych sil , moj tez je rano i wieczorem butle :D
                  • ankas4 Probowalismy i bez mleka,Lila jestem zmeczonatylko 02.06.10, 19:06
                    Lila jestem zmeczona tylko, moze dlatego latwo sie irytuje, wiem,ze fajne z Was
                    dziewczyny Moje Kochane:)))

                    Co do podsuwania innych rzeczy do jedzenia....oczywiscie,ze probowalismy kanapek
                    z warzywami, z przemyconymi warzywami pod serkiem zoltym, nie i koniec, potrafi
                    wtedy nie jesc do poludnia, probowalismy nic mu nie dawac innego procz tego
                    co proponujemy...niccccccc, nie zje, odsuwa talerzyk,nie wscieka sie ani nic, i
                    to jest jeszcze gorsze, bo serce mi sie sciska, mowi ;'nie dziekuje mamusiu' i
                    nic nie je...czujesz...?

                    Jak dostal kanapke z ogorkiem i serkiem to po godzinie zjadl tylko serek...

                    Jak nie zje zupy, to nie daje nic innego do jedzenia, pytam tylko co jakis czas
                    czy cos zje i podsuwam samkolyki, wszystko lezy do wieczora... a on otwiera
                    lodowke z ktorej oczywiscie powyjmowalismy jogurty i parowki i ser zolty, wiec
                    otwiera lodowke popatrzy, powie, ze ;'musim kupic jogurcik dla Tymona' zamyka
                    lodowke i idzie sie bawic,,,widac,ze jest glodny ale nie zje nic ...
                    • burdziaa Re: Probowalismy i bez mleka,Lila jestem zmeczona 02.06.10, 19:32
                      no to ja napisze jak bylo dzisiaj u nas- ok 10tej kromka chleba z
                      masłem,potem długo długo nic,ok 17 mały słoiczek sliwek gerbeta-
                      wyite ze słomki ze niby koktajl. Pare minut temu(czyli po 19tej)
                      zjadł 2 ziemniaczki pieczone.W miedzy czasie mial zjesc sniadanko
                      płatki owsiane-nie,zupa-rosołek -nie/ 2 gie danie bakłazan
                      grilowany,swiezy dorsz pieczony-nie,zjadł w koncu ziemniaczka.
                      przykro mi i się martwie :(
                      • cui Ankas, Burdzia... 02.06.10, 23:19
                        Ja Was doskonale rozumiem. Moje dziecko regularnie odmawia jedzenia. Nic nie
                        daje przegłodzenie, przetrzymanie. Raczej nie zje nic niż zje to, co uważa
                        (chyba) za trujące.
                        Czy Wasze chłopaki mają wyniki w normie? Czy przybierają na wadze, rosną?
                      • ewlinp Re: Probowalismy i bez mleka,Lila jestem zmeczona 02.06.10, 23:23
                        u nas tez krucho z jedzeniem niestety, zwalam winę na tęsknotę za Tatą który po
                        dwóch tygodniach w domu znowu wyjechał na miesiąc :/
                        Czasem zje czegoś sporo np. kluski domowej roboty (najchętniej bez niczego) albo
                        naleśniki z dżemem. Na szczęście je dużo owoców i tym się podpieramy, ostatnio
                        chrupkie pieczywo wcina albo wafle ryżowe zawsze to coś. Dziś gotowałam 2 obiady
                        bo pierwszym Jasiek wzgardził a z drugiego zjadł samo jajko sadzone i koniec.
                        Mój jak zgłodnieje to o tyle dobrze ze sam bierze kawałek chleba i zje bo tylko
                        taki bez niczego mu smakuje. Ale przynajmniej cośtam ruszy.
                        Ankas, Burdziu wspieram i kciuczę oby ten okropny okres szybko się skończył bo
                        chyba nic tak deprymująco nie działa na mamę jak wybrzydzanie nawet na ulubione
                        dania przygotowane specjalnie dla dziecka.
                        • ankas4 Kochane jestescie!!! 03.06.10, 05:11
                          Dziekuje za wsparcie, wiem,ze to moze nie jest mega problem,ale ten kto mial
                          dziecko,ktore nic nie chce zjesc wie o jaki stan doła matki chodzi:)

                          Co do wyników itd... ,w Polsce nie miał robionych ,bo był za mały, bo wszystko
                          było ok, tutaj nie ma zwyczaju robienia kontrolnie badan,chyba,ze dziecko jest
                          chore,Tymek to okaz zdrowia, wysoki,wyglada na 4 latka, wlosy mu ladnie/szybko
                          rosną, zeby super, kosci chyba tez, bo nie mamy/nie mielismy zadnych kontuzji...
                          a jak bylam u kanadyjskiego lekarza to zbadał go tak ogolnie powiedział,ze
                          dziecko super zdrowe i ze nie ma wskazania do badań, atutaj nie mozna sobie
                          zrobic wyników prywatnie,bo nie ma takiej opcji,zawsze trzeba miec skierowanie
                          od lekarza.
                          Jak wrocimy juz w lipcu pojde do polskiej lekarki i pogadam co i jak, zrobimy
                          pewnie wtedy kontrolnie wyniki.

                          Ja mysle,ze z Tymonem wszystko jest ok, jakos podskornie czuje,ze wszystko gra,
                          jest energiczny, wesoly, inteligentny,kojarzący:))),ale doprawdy pojecia nie mam
                          skad on czerpie siłę, skoro nie je warzyw i owoców, oczywiscie przemycamy
                          mu,,,ale to jest mała ilość... a dajemy mu codziennie wibovit.
                          Jak wroce to poprosze lekarke o jakies wskazanie aby go dowitaminizowac:)
                          Trzymajcie sie babeczki, musi im sie kiedys odmienic:)
                          • gosia399 Re: Kochane jestescie!!! 03.06.10, 10:02
                            kochane mamusie jak tak czytamo waszych dzieciaczkach niejadkowych
                            to chciała bym błysnąc jakoms super rada:)ale chyba sie nie da,a tak
                            myslałam ze mój to niejadek a jak to fajnie
                            napisałyście "monotematyczny",czczorajsze meni kuby to:
                            -kaszka manna na mleku z bananem(powiedzmy z 8łyzeczek)/ŚNIADANIE
                            -truskawki(jak się nie myle z 5szt) /IIŚNIADANIE
                            -mleko 200ml mdyfikowane bebilon pepti /PRZED SPANIEM
                            -pomidorowa z ryżem i warzywami w kostkę(połowa
                            tależa) /OBIAD
                            -pół kawałka babki /PODWIECZOREK
                            -pól kawałaka kabanosika /KOLACJA
                            -przed spaniem 220ml mleka modyfikowanego
                            wiec niejadkiem nie jest ale ta monotonnoscmnie
                            wykańcza,rozumiem was dobrze bo sama miełam problem kiedy kuba majac
                            ok 18miesiecy jadał słoiczki,nie chciał jesc nic gotowanego
                            przezemnie,ile się namęczyłam aby zaczoł jesc to co je dzisiaj.je
                            małe porcje ale czesto.jeżeli ma ochot e codziennie na naleśniki
                            robie je codziennie choc czasem rece opadaja ze znowu "śniki".teraz
                            powoli zaczyna się sezon na tuskawki wiec polecam zrobienie
                            koktajlu:troszke truskawek +jogurt naturalny zmikosować +słomak do
                            picia ciekawy kubek i mały sie nie oprze.kupiłam na bazarku pierwsze
                            czeresnie a co tam 22zł kg małemu starczyło 10dkg.zjadł ze hej
                            POLECAM.tylko jesli ktos moze polecić naprawde zloty przepis aby
                            moje dziecko jadło kanapki,parówke czy nawet szynke gotowana to
                            poprosze bo za nic nie da sie przekonać zawsze jedna i ta sama
                            odp"mama to nieeeeeee".
                            tez się zadreczam ze moze zle cos zrobiłam ze jada tylko to czy
                            tamto.
                            POZDRAWIAM
                            • alcea3 Re: Kochane jestescie!!! 03.06.10, 11:44
                              Dziewzyny, a czy wy próbowałyscie odstawic mleko???
                              Ja na waszym miejscu sprobowałabym CALKOWICIE odstawic mleko np na tydzien i
                              zobaczyc co nastąpi
                              • burdziaa Re: Kochane jestescie!!! 03.06.10, 14:01
                                Patrycja Julek nigdy nie pił mleka modyfikowanego o nie ma go co
                                zapychac/Gosia na pewno nic nie zrobilas zle,podsuwasz roznorodne
                                jedzenie a mały nie je- u nas Julek jadł ładnie ale teraz prawie nic
                                je,codziennie ma swieze i ładnie podane,nie zachęca go :(
                                • lilka.k Re: Kochane jestescie!!! 03.06.10, 14:09
                                  Jestem pewna, że to jednak przejściowe. Wiosna, wiecej na dworze, nie
                                  ma czasu ;).
                                  Ja sama mniej jem niż w zimie :).
                                  Mysle, ze jesli dzieci jadły ladnie, roznorodnie, to do tego wrócą.
                                  • alcea3 Re: Kochane jestescie!!! 03.06.10, 14:54
                                    Wiem,Asia ze Julek nie pije mleka, pytanie bardziej skierowane do mam tych
                                    pijacych :))
    • f3f Re: Kochane jestescie!!! 03.06.10, 17:37
      Artykuł do przeczytania Anoreksjau przedszkolaka? może coś pomoże...
      Burdziu, może to banalne, ale czy Julka kłopoty z jedzeniem nie zaczęły się
      właśnie gdy mniej zaczął przebywać na dworze??
      • burdziaa Re: Kochane jestescie!!! 03.06.10, 18:34
        Tak Asiu! Swietne spostrzezenie ! Przez moja noge mniej
        spacerujemy,duzo mniej,moze to ma związek,dziekuje Ci bardzo za
        podpowiedz .
        • ankas4 alcea odstawilismy mleko na 1.5 tygodnia wbrew ped 03.06.10, 18:52
          alcea odstawilismy mleko na ponad 1,5 tygodnia wbrew pediatrze z Kanady jak i z
          Polski... nic to nie dalo , nic kompletnie, wiec problem nie tkwi w mleku, i
          blagam niech temat mleka sie juz zakonczy , bo to podbnie jak bylo z nowymi
          zebami...jak dziecko na cos zaczynalo byc chore to zawsze musiala byc to wina
          nowych zebow, ot ,taki slogan, jak teraz z tym mlekiem....


          Tymek zjadl
          220 mleka okolo 7 rano

          1 jogurcik okolo 11

          7 lyzek zupy z makaronem okolo 15 godziny


          Dwa gryzy banana okolo 19 godziny

          220 mleka okolo 20 godziny....


          Oczywiscie pod nos mial podstawione same smakolyki w postaci ryby z
          ziemniaczkami lub do wyboru kopytkami, salatke z pomidorow i ogorkow lub do
          wyboru paryke w paseczkach....

          Na deser mial podstawiony pod nos owocowy mus z kiwi, mango i jagod...!

          Nic dupa psia ,,,,nic nie ruszyl!

          Pozdrawiam i wspieram , sciskam

          a nasz jest mase czasu na dworze... rano okolo 9 wychodzimy na playgrupe, ktora
          jak jest ladna pogoda to ma zajecia wlasnie na dworze, pozniej spanie ,obiad i
          wychodzimy znowu od okolo 16 do 19 na plac zabaw... wiec u nas raczej teraz
          wiecej wychodzenia niz wczesniej. mYsle ,ze to taki dziwaczny czas u naszych
          dzieci, naprawde wierze w przedszkole ....jak nie zacznie jesc w przedszkolu to
          sama juz nie wiem... jakas kolonia karna czy cos:)))))
          • alcea3 Re: alcea odstawilismy mleko na 1.5 tygodnia wbre 03.06.10, 19:18
            Ja nie winie mleka, tylko pytałam z ciekawosci, czy sprawdzaliscie, bo tak czy
            siak tyle mleka dziennie wydaje mi się duzo za duzo i chyba nieistotne jest tak
            bardzi ile je tylko co je.
            ps odpowiedz mi na pytanie w watku ponizej :P
            • ankas4 alcea Dzieci do lat trzech powinny pić 500mlcodzi 03.06.10, 20:05
              Nie wiem skad te informacje ,ze dzieci w wieku naszych dzieci nie powinny pic
              takiej ilosci mleka modyfikowanego...bo ja jako mama mlekopijcy;) oczywiscie
              sprawdziłam kiedys jak to wyglada i dzieci do lat 3 powinny pic do 500 ml mleka
              modyfikowanego, oczywiscie jak dziecko nie chce to nie musi,ale jak chce to
              wychodzi mu to tylko na zdrowie! wklejam link,ze to nie wymyslone info, a poza
              tym na opakowaniu od mleka modyfikowanego,ktore podaje Tymkowi rowniez jest
              przelicznik i rowniez wychodzi,ze 500 ml to norma dla dzieci do lat trzech.

              www.poradnikmamy.pl/Noworodki-i-Niemowlaki/Karmienie-butelka/Mamo-rosne-3-gotowe-do-spozycia-plynne-mleko-modyfikowane-dla-dzieci.html
              • alcea3 Re: alcea Dzieci do lat trzech powinny pić 500ml 03.06.10, 20:07
                Asia poczytam dzięki.
                A swoją droga to co pisza na opakowaniach mleka mnie nie interesuje, zadne to
                potwierdzenie, wiadomo,ze pisza najlepiej dla siebie jako producentow;)
                • alcea3 Re: alcea Dzieci do lat trzech powinny pić 500ml 03.06.10, 20:13
                  Asia ten link co podałas to tez sponsorowany wiec mało wiarygodny hiih
                  • ankas4 Re: alcea Dzieci do lat trzech powinny pić 500ml 03.06.10, 20:15
                    No to kto dla Ciebie jest autorytetem?
                    Jak lekarz to napisze Ci,ze i Polski i Kanadyjski powiedział,ze do 500 ml
                    dziennie, oczywiscie nic nie sugerowalismy,ze wiemy co piszą na opakowaniach.
                    Jezu Patrycja musisz komus zaufac,,, a producentom zwyklego mleka wierzysz czy
                    tez podwazasz ich opinie?:)
                    • ankas4 Re: alcea Dzieci do lat trzech powinny pić 500ml 03.06.10, 20:17
                      A i postaram sie odszukac ,bo czytalam gdzies pytanie do eksperta Lekarza
                      pediatry wlasnie na temat norm dziennego picia mleka od 1 do 3 lat i
                      odpowiedzial rowniez ,ze500 ml...ale moze byl podkupiony przez korporacje
                      modyfikowanego...:)))))
                    • alcea3 Re: alcea Dzieci do lat trzech powinny pić 500ml 03.06.10, 20:20
                      Asia zle zrozumialas.

                      Nie wierze jesli na danonku bedzie napisane ,ze trzeba zezrec 3 dziennie, bo
                      wiadomo,ze tylko producent sobie tak ustalil.
                      To samo dotyczy innej zywnosci.

                      Lekarz to zupelnie co innego:)
                      • alcea3 Re: alcea Dzieci do lat trzech powinny pić 500ml 03.06.10, 20:21
                        A co do zaufania, ja wogóle mało ufam :)
                        • ankas4 Re: alcea Dzieci do lat trzech powinny pić 500ml 03.06.10, 20:27
                          ale nam sie rozkręciła rozmowa;:))))
                          Ja mam stresa z tym niejedzeniem Tymka, zrobie mu wyniki juz w Polsce to moze mi
                          szajba przejdzie:))


                          Kochana z innej beczki...jestesmy juz w polowie spakowani:)jupiii;)
                          sciskam

                          • burdziaa Re: alcea Dzieci do lat trzech powinny pić 500ml 03.06.10, 21:16
                            Bardzo ciekawa dyskusja,czytam z przyjemnoscia :) Asia napisz
                            szczerze,czy tak do konca sie cieszysz ze wyjezdzacie z Kanady,nie
                            jest Ci trochę przykro?
                            • ankas4 Re: alcea Dzieci do lat trzech powinny pić 500ml 03.06.10, 21:53
                              Troszke mi sie smutno,zal mi tej wolnosci szeroko rozumianej czyli
                              finansowej,osobistej-ze moglam prawie w pizamie wyjsc do supermarketu i nikogo
                              to nie obchodziło...zal mi tez utraty blizkosci z Usa,Kubą Meksykiem itd... ale
                              ... ciezko byloby nam tutaj zyc na stałe, choc moglibysmy zostać,bo praca jest
                              nadal aktualna dla Pawla. Reszte opowiem przy winku jak wrócę:)
                              Sciskam
                              • ankas4 Re: alcea Dzieci do lat trzech powinny pić 500ml 03.06.10, 21:54
                                Oczywiscie'bliskosci' ;:) sorry..
                                • ewlinp Re: alcea Dzieci do lat trzech powinny pić 500ml 04.06.10, 09:11
                                  to na stałe juz wracacie?
    • burdziaa Re: Burdzia i inne-wątek wspierający niejadkowe m 04.06.10, 09:18
      Bedziesz miala duzo do opowiadania :) czekamy na Was.Ewlin- jak
      zdązyłam poznac Asie i Pawła to jestem pewna,ze jeszcze cos
      wymysla :) pomieszkaja tutaj troszke a potem kolejna 'przygoda':)
Pełna wersja