malenkie7
18.06.10, 19:21
coraz czesciej pojawiają się posty o przedszkolu.
a ja mam mnostwo obaw, boję sie wrzesnia.
- bo Piotrus nadal niezaszczepiony przeciwko odrze/śwince/różyczce,
boje sie powiklan.
- Piotrus nadal ma nawykowe zaparcia, nie potrafi zalatwic sie do
nocnika, robi kupe w majtki, i to po dlugim chodzeniu. na szczescie
woła siku.
- Piotrus jest dzieckiem bardzo ostrożnym, potrzebuje czasu na
oswojenie sie z nowym miejscem, osobami. gdy masa rozbrykanych
dzieci skacze na trampolinie, to on z tej trampoliny ucieka i patrzy
z boku. nie potrafi "rozpychac sie lokciami".
- Piotrus mowi, ale mimo wszystko to nie jest plynne mowienie. a
ktoras z dziewczyn napisala na forum, ze byla w przedzkolu na
zejeciach adaptacyjnych, gdzie dzieci mowily plynnie.
- czy poradzi sobie z samodzielnym jedzeniem...
- no i boje sie chorób, tego ze zacznie sie pasmo ciaglych
przeziebien, a nie daj Boze i gorszych przypadlosci. nawet juz
powiedzialam niani, ze nie chce rozwiazywac z nią wspolpracy,
bedziemy jej placic mimo ze Piotrek ma pojsc do tego przedszkola.
- no i ze nikt go nie przytuli, gdy bedzie plakal:( - teraz
mowi "mama psytul"... i mama psytula.
no boje sie. wiem, ze nie musi isc od wrzesnia do tego przedszkola.
ale powinien.
a jak Wy? jakie macie obawy?