fassollka
20.06.10, 18:07
Deszczowa piątkowa noc i sobotni poranek wykluczył wspinaczkę i ognisko, no ale ja Brunkowi obiecałam... zdeterminowana bardzo wrzuciłam cały outdoorowy szpej do auta, zakupiłam rozpałkę i zdecydowana byłam bawić się w harcerkę, byle Brunek nie był rozczarowany.
Ruszyliśmy na Jurę.
Jadąc autem słuchaliśmy radia, a w nim wiadomości, że wczoraj właśnie było opóźnione (z 1. czerwca) otwarcie Parku Miniatur zamków jurajskich...
No to skręciłam na Ogrodzieniec obiecując Brunkowi dobrą zabawę.
Te miniatury... szkoda, że nie potrafię pięknie Brunkowi opowiadać, bo pewnie byłyby bardziej interesujące. Dłużej zatrzymał się przy machinach oblężniczych, zdecydowanie najbardziej interesował go jednak plac zabaw (na terenie Parku Miniatur).
Polecam na półdniową wycieczkę - ruiny zamku w Podzamczu, Park Miniatur, kawka w Stodole i ... no ognisko właśnie gdzieś w lasku.
Kilka Zdjęć.