a.zaborowska1
22.06.10, 08:23
Mój ukochany, cudowny syn ma alergię na to, że ktoś może coś mieć w ręku do
zabawy. Od razu to chce i potrafi zabrać bez mrugnięcia okiem. Nie przejawia
natomiast żadnej przemocy fizycznej typu: popychanie, ciąganie za włosy itp.
Ja cierpliwie tłumaczę, że nie wolno!, że trzeba poczekać itd. itd.
Wczoraj na zajęciach adaptacyjnych na początku myślałam, że tylko mój syn taki
wyrodny ale po pół godziny problem rozszerzył się na ponad pół grupy. Byłam w
szoku! Były histerie, rzucanie się na podłogę, popychanie, kopanie. Jedna
dziewczynka z ciągnęła Maciusia za bluzkę siłą na podłogę z rowerka motorku.
Mam nadzieję / na pewno tak będzie, że panie ogarną te dzieci :D
Czy wasze dzieci zabierają zabawki? Jak reagujecie?