ankas4
08.07.10, 23:09
Dziewczyny,juz nie mamy sił, nasze dziecko nie chce sie myc, trwa ten bunt
juz drugi tydzien, nie ma powodu,bo sprawdzilismy czy gocos boli jak sie
myje, pytalismy czy sie czegos obawia...
Zachęcalismy:kupilismy specjalną konewkę, wiadereczka, płyn do piany
....dupa, nic, mowi,ze nie i koniec, jak chcemy go rozebrac to ucieka, jak go
zaniesiemy (dodam,ze ryczącego i szarpiącego sie)do łazienki to kładzie sie
na podłodze, gryzie jak chcemy mu sciągnąć ubranie...takiego cyrku jeszcze
nie mielismy...
Szkoda nam go, w przeciągu dwoch tygodni na siłe musielismy go umyc moze ze
3 razy, zawsze byl ryk i to upokarzające dla niego i dla nas obezwładnianie
ale musielismy mu chociaz pupę umyć...ogólnie masakra, jak zbliza sie wieczór
to samej chce mi sie płakać...
Macie rady jakies?
Moze u Was tez sa /były takie problemy???