Ponawiam temat: podcieranie w przedszkolu

26.07.10, 12:46
Zbliża się wrzesień, miesiąc, w którym duża część naszych dzieci (mój też)
idzie do przedszkola. No i ponawiam temat sprzed kilku miesięcy. Czy Wasze
dzieci potrafią się "obsłużyć" w toalecie same?
Mój ma jeszcze problem z podciągnięciem niektórych spodni czy majtek, nie
wspomnę o podcieraniu bo ogólnie jak mu daje chusteczkę mokrą to sobie wyciera
pośladki a tam, gdzie trzeba to nie, więc raczej nie kuma jeszcze tego całego
procederu. U nas w przedszkolu bardzo przestrzegają tego, żeby nie "dotykać"
dzieci i nie pomagają wcale. Ewentualnie ubrać się. Dobrze, że mój na razie
idzie na 5 godzin i jest z tych co kupy w obcym miejscu raczej nie robią. Ale
ogólnie przyznam, że to mnie męczy, ten temat bo wiem, że sam nie umie.
    • a090707 Re: Ponawiam temat: podcieranie w przedszkolu 26.07.10, 12:56
      Ja swojego jeszcze nie cwiczylam w tym zakresie. U nas to normalka, ze na poczatku panie pomagaja w lazience, taki 3-latek nie jest jeszcze samodzielny.
      Moj ma problem z rozpieciem niektorych spodni i jak na razie potrafi zdjac tylko koszulke na ramiaczka, bluzek jeszcze nie.
    • atenette Re: Ponawiam temat: podcieranie w przedszkolu 26.07.10, 13:12
      U nas po siusianiu w miarę sobie poradzi - w miarę, bo wytrze powierzchownie i
      majteczki i tak będą trochę mokrawe :/. Po kupce nawet nie próbuję ją uczyć,
      choć cały czas mnie to "gryzie" gdyż panie na zebraniu zaznaczyły, że dzieci
      muszą się obsługiwać same. Wiadomo gdyby co to pani pomoże, ale i tak przeraża
      mnie to jak to będzie.
    • kamsi Re: Ponawiam temat: podcieranie w przedszkolu 26.07.10, 13:54
      Kostkowi nakupiłam na jesień spodenek wciąganych bez zapinania (nawet
      niekoniecznie od dresu wcale, tylko fajowych bojówek i jeansów
      też:)), właśnie specjalnie na konto przedszkola.
      Natomiast bardziej w temacie co do samoobsługi: nie umie sobie zdjąć
      bluzki żadnej, przy nakładaniu trzeba go asekurować albo trochę
      pomagać, spodnie i majtki umie włożyć sam, buty też, zamka
      błyskawicznego w kurtce nie zapnie, podetrzeć się umie tylko po
      sikaniu (czyli obmyziać sobie papierem penisa mniej więcej), po kupie
      w ogóle nie dałby rady sam, zresztą w domu w ogóle najczęściej po
      kupie bierze krótki prysznic, bo ma wrażliwą skórę i nie chcę, żeby
      cokolwiek mogło mu tam zostać, nawet mikrokawałek.
      Nie wiem, jak to będzie, ale postanowiłam się nie zagryzać na razie.
    • bubunia1 Re: Ponawiam temat: podcieranie w przedszkolu 26.07.10, 15:22
      bez przesady, na pewno pomogą!
      Jula chodzi cały czas do przedszkola i owszem uczy się dzieci samodzielności ale sorki higiena ważniejsza. Nigdy nie wróciła do domu w brudnych gatkach. W domu po kupie woła mnie lub M. Po siku radzi sobie sama.
      Ubrania ma wygodne by mogła się sama rozebrać/ubrac ale jak nie może to jej ktoś pomaga.

      wydaje mi się, że najbardziej chodzi o to by odzwyczajać tych co jeszcze mają od pieluch.
    • domatorka.amatorka Re: Ponawiam temat: podcieranie w przedszkolu 26.07.10, 15:27
      Młodszy daje radę ale tylko z mokrymi chusteczkami, więc chyba zaniosę paczkę do
      przedszkola i poproszę żeby miał do nich dostęp. Zwykłego papieru zużywa pół
      rolki a skutek i tak jest kiepski;) Martwi mnie bardziej to że jak się spieszy
      do fajnej zabawy to spodni nie wciąga na tyłek, bo czasu nie ma:>
      Ubiera się w miarę samodzielnie, zresztą będę dawać Mu takie ubrania, z którymi
      wiem że nie ma problemów czyli portki wciągane a nie zapinane, podkoszulki ze
      sporą dziurą na łepetynę. U nas dzieciaki nie przebierają się do spania, więc
      jeden kłopot mniej.

      Ale i tak sen z oczu spędza mi to, że nadal mało mówi, tzn za mało, by Panie
      zakumały o co kaman:(
      • uczula Re: Ponawiam temat: podcieranie w przedszkolu 26.07.10, 18:43
        u nas byla prosba o mokre chusteczki = stad wnosze, ze pupiszona
        wycieraja na mokro:)
    • smolineczka Re: Ponawiam temat: podcieranie w przedszkolu 26.07.10, 20:03
      dzięki za przypomnienie o tym nieszczególnie przyjemnym, ale niezbędnym dla mamy
      przedszkolaka obowiązku - ja ostatnio w ogóle zapomniałam o tym, że trzeba
      zdąrzyć Marysię nauczyć tej czynności przed wrześniem... my jeszcze nie mieliśmy
      zebrania w przedszkolu, ale domyślam się, że panie będą raczej wymagać od dzieci
      tej umiejetności. a moja córka w klubie malucha nie chciała nawet siusiu
      robić... a w domu na ogół nie wycieram, a myję...
    • kaga6 Re: Ponawiam temat: podcieranie w przedszkolu 27.07.10, 10:53
      Ja pracuję w przedszkolu i jeszcze nigdy nie odmówiłam dziecku pomocy w ubikacji. Trzeba dziecko uczyć samodzielności i uwrażliwić, żeby się nie wstydziło i powiedziało, że potrzebuje pomocy. Po za tym oprócz nauczycielki jest w grupie pani do pomocy/woźna/niania których obowiązkiem jest pomoc dzieciom. Wiem że to różnie bywa w przedszkolach, ale idea przedszkola jest taka że to przedszkole jest dla dzieci a nie dla pań nauczycielek. Wiadomo, że najwygodniej żeby dzieci nie płakały, były uśmiechnięte, same się ubierały, rozbierały, podcierały, jadły. Ale to tylko marzenia. Jak dla mnie to najważniejsze,żeby dziecko miało wygodne, luźne ubranka (żadnych body, spodni i bluzek zapinanych na guziki, ogrodniczek, ciasnych rajstop i skarpet, butów wiązanych na okrągłe sznurówki, które po pięciu minutach się rozwiązują, fajnie jeśli chodzą bez pampersów, wiem że są przedszkola które nie przyjmują dzieci z pampersami) i lubię jak rodzic chce ze mną współpracować, mówi mi o potrzebach dziecka i nie obraża się jak mam coś do powiedzenia na temat jego dziecka niekoniecznie dobrego. Poza tym dziecko ma prawo nie umieć wielu rzeczy w tym wieku, ma prawo tez mieć problemy z mówieniem.Jednym z celów wychowania u 3 latków jest uczenie samoobsługi. Gdyby normą było, że wszystkie 3 latki potrafią to wszystko o czym napisałam wcześniej, to nie było by takiego celu do nauczania. Wydaje mi się że trzeba spokojnie podejść do przedszkola i wymagań pań. Być grzecznym ale stanowczym. I samemu również nie tworzyć długiej listy wymagań i żądań, bo w grupie jest około 25 brzdąców. Niech każdy rodzic ma tylko po 10 dodatkowych wymagań to tworzy się z tego niezła lektura do zapamiętania.
      Trzymam kciuki za wszystkie LIPCZĄTKA przekraczające we wrześniu próg przedszkola. Głowa do góry, wszystko się ułoży. Przedszkole to fajna sprawa.Moja Ola chodzi już rok i jest zadowolona. Wiele się nauczyła. U was będzie podobnie:)
      • smolineczka Re: Ponawiam temat: podcieranie w przedszkolu 27.07.10, 11:45
        Kaga, Twoja córeczka chodzi do przedszkola właśnie, czy do żłobka?
        A to co napisałaś o przedszkolach w teorii jest bardzo optymistyczne. Wiadomo
        zaś, że w praktyce bywa różnie... Ale oczywiście warto się nastawiać na to, że
        dziecko będzie zadowolone z tego, że jest wśród innych dzieci i może się z nimi
        razem bawić. Od pań i ich podejścia też bardzo dużo zależy, i jeśli kochają
        swoją pracę, to znajdą drogę do rozwiązania każdej sytuacji - bardziej lub mniej
        skomplikowanej...
        • dmgr Re: Ponawiam temat: podcieranie w przedszkolu 27.07.10, 12:50
          Ja pisze o tej sprawie bo dla mnie jest to ważne. W naszym przedszkolu jak
          pisałam Panie nie pomagają prawie wcale i to dosłownie. Moja Klara na szczęście
          mało chodziła do przedszkola ale zdarzyło się jej zrobić kupkę i niestety
          przychodziła z brudna pupą i majteczkami. Nawet zdarzało się, że miała na
          początku obsikane lekko spodenki i Panie nawet nie zwróciły uwagi. Nasze
          przedszkole ogólnie jest w mojej ocenie tragiczne pod wieloma względami i
          mówienie nic nie daje a panie podkreślają, że nie mogą i nie będą. Oczywiście
          ubranka lekkie obowiązkowo. Ja nawet Klarze, która skończyła 5 lat nie zakładam
          żadnych pasków, zapinanych dżinsów itp. Co do mokrych chusteczek (w domu takimi
          dzieci się podcierają) to jakimś trafem u nas zawsze giną w przedszkolu. Klara
          ma w szafce i jak chce kupkę to zabiera i oczywiście zapomni odnieść i już nie
          ma a wiadomo nie zawsze weźmie z szatni (nawet Pani może jej nie pozwolić
          specjalnie iść do szafki po chusteczki). W tym roku u nas będą dwie grupy
          3-latków więc może jakieś nowe fajne Panie będą.
        • kaga6 Re: Ponawiam temat: podcieranie w przedszkolu 27.07.10, 15:28
          Ola chodziła do normalnego przedszkola (nie tego w którym pracuję). Poszła do grupy 3 latków jako 2 latek. Cale szczęście 2 tygodnie przed wrześniem sama odrzuciła pampersy. Była jednak za mała, żeby sama siadać na sedes. Mimo to panie nie pozwoliły mi przynieść nocnika. Jeszcze przez pół roku miała w worku dodatkowe ubranie wraz z majteczkami i zdarzało się mi dostać przy odbiorze "śmierdzącą paczuszkę" ale Ola była zawsze czysta i sucha.Wiem że trafiłam na fajne panie i ciesze się, ze w tym roku będą również uczyły Olę.
          Pracowałam też w trzech placówkach i rzeczywiście dużo zależy od wychowawczyń, ale jestem jedną z nich i to co napisałam to nie teoria tylko moja praktyka :) Zdarzało mi się pomagać nawet 6 latkom. Życzę Wam żebyście trafiali na nauczycieli profesjonalnych a nie z przypadku!
Pełna wersja