Co robić, jak dziecko bije, pluje itp.

11.08.10, 08:45
Jasiek jest grzecznym dzieckiem, w miarę spokojnym, choc nie znaczy, że nie
łobuzuje, raczej nie płaczącym. Słowa: prosze, dziękuję, dzien dobry sa u
niego na porzadku dziennym.

Jednak od pewnego czasu ma takie momenty, ze jak cos nie idzie po jego mysli,
to sie denerwuje, uderza, pluje (to sprawa przyniesiona ze zlobka) czy
smarknie nosem, ze caly gil mu wylezie na wierzch. Wszystko to robi z
premedytacja. Dokladnie wie, ze to nieladnie i mu tego nie wolno robic. Po
prostu robi na zlosc.

Chca zakonczyc takie sceny, odwaraclismy jego uwage na cos innego i
przechodzi. No, ale to dziala na chwile, na dany moment, a nastepnego dnia czy
w innej sytuacji, sie powtarza.

Jak go oduczyc takich zachowan?

Na dodatek przyniosl dwa slowa "cholera" i "kurcze blade". Na poczatku nie
reagowalam, ale nie pomaga. Uzywa ich bezwiednie (jak dorosly), np. cos mu
upadnie, a on na to "kurcze blade" albo "cholera". Nie podoba mi sie to i
teraz zaczelam mu zwracac uwage, ale ten sposob rowniez nie dziala.


    • amalota Re: Co robić, jak dziecko bije, pluje itp. 11.08.10, 08:48
      A i jeszcze jedna rzecz - jak jest wiecej osob, to wybierze sobie jedna "ta
      dobra" i chce bawic sie, jesc, ubierac sie tylko z nia, a do pozostalych mowi,
      zeby sobie poszly, "warczy" na nie.
      • smolineczka Re: Co robić, jak dziecko bije, pluje itp. 11.08.10, 09:06
        Amalota, ja mam córeczkę, która (bez "pomocy" ze strony żłobka, klubiku malucha
        czy tam dzieciaków z placu zabaw) potrafi raz na jakiś czas doprowadzić nas z
        mężem do pełnej bezradności. po każdym jej wybryku staramy się przeanalizować
        sytuację, wysnuć jakieś wnioski na przyszłość
        nam z mężem często mówią, że za bardzo rozpieszczamy naszą jedynaczkę, ale ja
        naprawdę się staram być bardzo konsekwentna i za drugim razem, kiedy już
        rozumiem co i jak zamierza zrobić, próbuję innej taktyki. owszem, odwracanie
        uwagi nie zawsze skutkuje, nie można też w nieskończonność udawać, że czegoś nie
        zauważamy, bo można doprowadzić do tego, że kilka razy powtórzona "sztuczka"
        wejdzie w nawyk, ale czasami pomaga zwykła rozmowa - nasze dzieci już dużo
        potrafią zrozumieć, poprostu do każdego trzeba znaleźć odpowiedni klucz... na
        Marysię czasami dobrze działają moje tłumaczenia w stylu: zrozum, że są inne
        możliwości zwrócenia na siebie uwagi, nie musisz postępować tak, żeby mama lub
        inni byli zdenerwowani przez twoje wybryki... w tym miejsci warto podać przykład
        "pozytywnego" działania, i, może nie natychmiast, ale dziecko próbuję za którymś
        razem zachować się inaczej - zamiast rzucać się na podłogę, ładnie się uśmiecha,
        zamiast powtarzania głupot wymyśla coś pięknego ;)
      • alcea3 Re: Co robić, jak dziecko bije, pluje itp. 11.08.10, 09:11
        Zachowania robione z premedytacją u nas są karane.
        Kiedys tez przyszła i splunęła, od razu powiedziałam, ze zachowała się
        nieładnie, tak się nie robi i za karę ma isc do swojego pokoju.
        Oczywiście po 10 sekundach juz chciała wyjść ;) dla niej siedzenie w pokoju bez
        możliwości wyjścia to juz kara hehe (owsik)ale jeśli u Ciebie nie zrobiłoby to
        wrażenia może jakiś kąt?
        • boazeria Re: Co robić, jak dziecko bije, pluje itp. 11.08.10, 09:46
          wiesz, mam podobna sytuacje....
          eryk bardzo grzeczny, do rany przyloz, przytulasny, mily, prosze,
          dziekuje, przepraszam...

          ale czasem jakby nas bada- od jakiegos czasu zauwazylam ze
          specjalnie z premedytacja zrobi cos na diabla i patrzy co my na to
          np. pojechalismy do rodziny i byal tam moja 1,5 roczna
          chrzesniaczka, eryk ja popchnal i od razu slodkie oczka i leci do
          mnie "ale przepraszam, nie chcialem... obiecuje ze wiecej tak nie
          zrobie...... rozumiem ze nie mozna popychac bo ja nie chce zeby mnie
          ktos popchnal"
          normalnie jajca- i co zrobic? karac jeszcze skoro dziecko niby
          rozumie i przeprosilo???
          w ramach kary zaczynamy chowac mu zabawki na jakis czas albo
          wylaczamy bajki

          a tekstem typu "kurcze blade " sie nie przejmuje
          ostatnio synek pyta tak po cichu "mamo a dlaczego jak tatusiowi np.
          zepsul sie samochod to tatus powiedzial "kur... mac!" i co to znaczy
          i dlaczego ja tak nie moge skoro tatus moze???"
        • uczula Re: Co robić, jak dziecko bije, pluje itp. 11.08.10, 09:52
          z katami to jest u nas roznie

          tez
          A zachowania tego typu, to zawsze mamy w zlosci - wiec mysle, ze u
          nas ciagle sa problemy z emocjami.
          Bo gdy placze, to szczypie, bije i pluc tez potrafi.
          ale! - jak sie bawi, to w takiej fazie zabawy to plucie tez jest
          zabawa. I za nic nie potrafie wytlumaczyc to ze nie jest fajne.
          smieje sie chichra i pluje ;/
          w kacie przechodzi od razu w szloch.
          z kata wychodzi - jak dalej ma zabawowy nastroj to plucie zaczyna sie
          od nowa.

          ostatnio na placu zabaw , dla zabawy oczywiscie dzga palcem dzieci:/
          ech...
    • cui Re: Co robić, jak dziecko bije, pluje itp. 11.08.10, 09:56
      Eh, jakbym widziała mojego syna po powrocie z wakacji u dziadków...
      Jest po prostu nieznośny, przekorny, zaczepny. Dodatkowo zauważyłam wczoraj, że szczypie dzieci. Po prostu dramat - jakby mi ktoś dziecko podmienił. Po dwóch dniach od jego powrotu jestem po prostu wykończona jego zachowaniem.

      U nas działa bezbłędnie jedna rzecz - totalne lekceważenie go (pomijając oczywiście sytuacje, w których bije lub zaczepia inne dzieci). Po prostu nie odzywamy się do niego, sami zaśmiewając się do siebie (nie z niego) i przytulając. Pokazujemy mu, jak dobrze się bawimy a to dla niego największa kara. On już wie, że zachował się, mówiąc delikatnie, niefajnie i od razu przeprasza i chce się przytulać.
      Jeśli natomiast chodzi o zaczepianie innych dzieci to ja od razu kończę zabawę i zabieram go z placu zabaw. Zazwyczaj kończy się na tym, że jest to moje ostatnie ostrzeżenie, po kolejnym takim wybryku nie ma uproś. No i oczywiście przeprosiny tamtego dziecka.

      A, żeby nie było, że to wina dziadków, że wrócił taki niedobry. Dziadkowie w tym samym czasie mieli pod opieką kuzynkę Mikołaja, niewiele ponad roczną i myślę, że za dużo mu w tym czasie było wolno. Inne zasady, cały czas zabawa, brak obowiązków (jak choćby sprzątanie swojego pokoju czy chodzenie do przedszkola). No i efekty od razu widać ;)
      • 27agnes72 Re: Co robić, jak dziecko bije, pluje itp. 11.08.10, 10:59
        Nic Ci nie doradzę bo nasze dziecko ostatnio daje popalić. Czasami
        mam ochotę Go......Przede wszystkim ciagle płacze, jest zły, krzyczy
        a dzisiaj chciał zrzucić telewizor i prawie Mu się udało- ma dużo
        siły i agresji w sobie. Boję się przedszkola....Mam wrażenie, że to
        taki wiek albo odreagowuje to że raz jest u babci a raZ w domu- u
        babci grzeczny. Wkurza mnie jak ktoś mi mówi, że najmłodszy to
        rozpuszczony...Pierwsze dziecko było jedynakiem sześć lat a drugie
        osiem i żadne się tak nie zachowywało. Czasami nie mam już siły.
        Wydaje mi się, że nasze dzieci mają dużo energii i najlepiej czują
        się na płacu zabaw a w domu energia roznosi...
        • malenkie7 Re: Co robić, jak dziecko bije, pluje itp. 11.08.10, 12:58
          cholera, kurcze blade - napisze tylko, ze to bardzo lajtowo.
          Piotrek szybko nauczyl sie przeklinac i bardzo dlugo walczylismy,
          aby przestal.
          jestem pewna, ze z przedszkola przyniesie bogatsze slownictwo.
          ataki zlosci ja staram sie ignorowac, a w skrajnym przypadku odsylam
          do kata. czasem zadziala, a czasem nie. nie znam złotego srodka.
          licze, ze przedszkole mimo wszystko nauczy pokory i troche
          uspoleczni.
          • ankas4 mam tak samo jak 27agnes, 11.08.10, 22:02
            Dziś mialam zakladac podobny wątek bo u nas od jakiegos czasu pojawia sie
            zachowanie jak u 27agnes, zazwyczaj zachowuje sie tak jak jest bardzo
            zmeczony, bo wstal wczesnie,a nie spal w dzien,opisze zachowanie z dzis:byl z
            tata wywalic smieci, jak wracali Tymek zaczal wybiegac na ulice, maz zwrocil mu
            uwage, ostrzegł,jednak nic nie pomagało i zgodnie z ostrzezeniem wziął go za
            fraki do domu z tej ulicy, Tymek rzucił sie na podłogę, cały czas krzycząc,ze
            chce biegać, jak sie do niego zwracalismy to wstawał i nas popychał -cały czas
            krzycząc 'wyjdz ,wyjdz,chce biegac' ,w szale zaczął kopać w swoje zabawki, walić
            drzwiami otwartymi w sciane, wziełam go takiego rozszalałego do Jego pokoju
            ,siłą przytrzymywałam i mówiłam cicho ,zeby sie uspokoił, walczył ze mną,
            udało mu sie nawet mnie poszarpać za włosy,ale byłam konsekwenta,przytrzymywałam
            go ,az sie troszke nie wyciszył i wiedziałam,ze ani sobie ani niczemu innemu
            nie zrobi krzywdy, jak juz sie nie szarpał wyszłam z pokoju, dało mu to czas na
            wyciszenie. Po 15 minutach juz tylkoslyszelismy z pokoju;'poszarpalem mame,mama
            mnie nie lubi' albo 'bylem niegrzeczny, kopnalem samochod' itp...weszlismy do
            niego przytulilismy,powiedzielismy,ze sie bardzo zle zachował,ze poszarpał mnie
            za wlosy. Zapytalismy czy chce poukladac rozwalone zabawki,powiedzial,ze bardzo
            chce, jak zaczal sie nimi bawic przy tym ukladaniu to powiedzielismy mu,ze
            niestety ale bardzo brzydko sie zachował i dzis za kare nie ma juz zabawy za
            takie zachowanie, byl smutny,powiedzial,ze przeprasza mame i tate, aleposluchal
            jak po sprzataniu powiedzielismy mu,ze ma sie juz klasc do lozka (byla to
            akurat pora spania), w lozku w trakcie czytania ksiazeczki pytal sie mnie kilka
            razy,czy bola mnie włosy,czy jest mi smutno,ze on mnie poszarpał,a na koniec po
            zgaszeniu lampki pocalowal mnie w głowę.

            Nie wiem czy dobrze postępujemy,widac,ze 'męczą' go te Jego ataki szalu,ze
            pozniej żaluje, takie ataki furii miał 3 wszystkie byly po odstawienu smoczka,
            wczensiej nigdy nigdy nie miał takich akcji,wiec mysle,ze smoczek był takim Jego
            rozładowywaczem napięcia, teraz go nie ma i nie umie sobie jeszcze inaczej
            poradzic z nerwami.
Pełna wersja