narttu
19.08.10, 15:59
Naprawde mam pecha..
Najpierw Ida czekala na przedszkole ponad 2 (!) lata.
Wreszcie sie zwolnilo miejsce a pani od przydzielania kolejek
stwierdzila ze ma isc z siostra za pol roku bo ona tego miejsca nam
nie da ale "zamrozi" az Greta pojdzie. W koncu wywalczylismy
przedszkole dla Idy u kierowniczki tej pani a sama pani sie zwolnila
(naprawde nie moja wina :P).
Teraz myslalam ze bedzie spokoj- Greta idzie w koncu wrzesnia
najpierw na tydzien po kilka godz dziennie a potem po swoich 1wszych
urodzinach idzie na caly etat a my wracamy juz oboje do biura. Noi
teraz sie okazuje ze razem z moja Greta przyjma 7 innych dzieci
ponizej roku. 7!!! A przedszkole ma max 20 dzieci a chodzi tak z 5-8
teraz.. Panie sa 4i jedna nowa. I co ja mam na to powiedziec??