qwoka
26.08.10, 14:09
Na początku witam sie po przerwie. Wyprowadziłam się na ponad miesiac do rodziców, bo mieliśmy malowanie w domu, a potem doszły nieziemskie upały, wiec nie chciało mi się wracać do miasta. No ale, że termin porodu mam lada dzień, trzebabyło w końcu zacząć przygotowywać mieszkanie.Idzie mi to jak po grudzie:/ Przywiozłam karton ubranek niemowlęcych i okazało się, że nie mam ich nawet gdzie schować. Próbuje sprzątac szafy, ale nic z tego nie wychodzi, bo kończy sie to na przekładaniu z miejsca w miejsce a pustych półek nie przybywa:/ Jednak 40 m2 dla 4 osób to trochę przymało;)
No ale nie o tym chciałam...
Termin porodu mam tuż tuż (7 września)... Chłopczyk może być spory, do tego ma położenie posladkowe i jeszce pare innych wskazań wiec bedzie to na pewno cc i lekarz najprawdopodobniej bedzie chciał umówić się ze mną na cięcie wcześniej, czyli w nastepnym tyg. No a w nastepnym tyg jest 1 września i Maja idzie do nowego przedszkola. I zastanawiam się co robić, bo w jednym momencie inne przedszkole + mały braciszek to straszne zmiany w jej życiu :( I nie wiem co robić. Czy potrzymać ją w domu tydzień, dwa i dopiero dać do tego nowego przedszkola? ale co to w sumie da..czy to nie bedzie jeszce gorzej... Czy iśc na żywioł i od 1-go wrzesnia normalnie ją zaprowadzac i czekac co się bedzie działo? Co byście zrobiły? Ech.. źle się to zbiegło wszytko, ale to trzebabyło myśleć 9 miesiecy temu:]