izamig
31.08.10, 22:20
mam mentlik w głowie i sercu. Zaprowadzam jutro Klaudiuszka pierwszy
raz do przedszkola a mną targają przeróżne uczucia, ale chyba góre
bierze smutek. Ja jestem mama kwoka do potęgi, moje dziecko najdalej
jeździło do dziadka, który mieszka 10 minut drogi autem od nas.
Pierwszy raz pojechał do niego na cały dzien rok temu a ja
przeżywałam to jak diabli. Nie wyobrażam sobie go dać na noc do
dziadków, chyba bym nie zasnęła z niepokoju. Moje dziecko chce mieć
przy sobie. Nie wiem jak ja jutro przeżyje tą rozłąkę. Siedzę i
prawie płaczę. Że on taki malutki, taki wrażliwy i delikatny. Tak
łatwo go zranić. A jak mu tam krzywdę robić będą? buuuu . O ja
głupia chyba nad swoją głupotą powinnam płakać. On jest dla mnie
całym światem, zresztą jak pewnie dla każdej z was wlasne dziecko.
Ale z Alicją nie mam takiego kontaktu to harpagan i łobuz.