Chodzenie spać-dramat!jak u Was? moze jakies rady?

01.09.10, 20:48
Dziewczyny,wlasnie krew mnie zalewa, siedzę z mezem w salonie ,a nasze
dziecko wyje w pokoju obok, musielismy wyjsc, bo ostatnio takk wyglada
prawie kazdy wieczor: jemy razem kolacje ,jest ok, nastepnie kladlismy sie
zawsze w trojke lub ja sama lub maz sam z Tymkiem ,Tymek wybieral sobie 3
ksiazeczki sam, czytalismy mu je, gasilismy swiatlo i dziecko zasypiało,
teraz kladziemy sie do lozka,a Tymek zaczyna pokladac sie do gory nogami,
krzyczy,ze chce malą poduszke,a jak ma mala to chce dużą, albo,ze chce inne
ksiazeczki, jak przed chwileczka sam wybral te co mamy czytac, nic nie
pomaga,stawianie w kącie,strasznie,ze jak sie tak bedzie zachowywal to np.
nie pojedziemy do dziadka na drugi dzien, dziecko zamienia sie w diabla, mowi
do nas 'mama be','tata be'jakis totalny powrot do malenkosci, ostrzegam go,ze
jak policze do 10 to ma sie polozyc,jak sie domyslacie nie kladzie sie wiec
wychodzimy, a on zaczyna wyc na cała kamienice i powtarza; 'mama i tata mnie
zostawili samego' po pol godzinie tego pojekiwania/wycia zaczyna nas
nawolywac, przychodzi ,przeprasza i juz na spokojnie z jednym z nas
zasypia... normalnie seanse cierpliwosci mamy prawie co wieczor, bo naprawde
czasami sil juz brak-pomaga liczenie do 100!

Powiedzcie jak u Was?
Pocieszcie,myslicie ,ze to jakis demoniczny etap?:)
Miałyscie cos takiego.../? i kiedy to sie skonczy....:)
    • lilka.k Re: Chodzenie spać-dramat!jak u Was? moze jakies 01.09.10, 20:52
      Kurcze, nie mam. Moi mówią: mama, chcę spać (okolo 20:30) i idą.
      Kładą się, zasypiają sami. Ewentualnie sobie pogadają ze sobą przed
      snem w swoich lozkach.
      Jesli nie mowią, to ja wolam: chlopaki, do lozek! I idą.

      Tak sobie myslą co ci poradzic i chyba zwyczajnie metoda
      superniani..nie odzywam sie, siadam kolo lozka i do skutku
      odprowadzac do lozka. Nie dyskutowac.
      • ankas4 Re: Chodzenie spać-dramat!jak u Was? moze jakies 01.09.10, 20:59
        Ale Lila Ty masz super, my wlasnie podobną metodę stosujemy, tzn, wyj jesli
        chcesz ale nie wylaź z pokoju, a jak chcesz zebysmy przyszli to przestan wyc i
        poczekaj w spokoju.
        • aga_junior Re: Chodzenie spać-dramat!jak u Was? moze jakies 01.09.10, 21:04
          U nas nie ma kłopotów z zasypianiem.
          a może twój synek tak reaguje na zmiany? Przecież zmienił się jego dotychczasowy
          dom?
        • lilka.k Re: Chodzenie spać-dramat!jak u Was? moze jakies 01.09.10, 21:05
          Przezronie uczylam prawie od urodzenia ;). uwielbiam wieczory. Oni po
          prostu maszerują z usmiechem, kladą się i zasypiają. a ja jem sobie
          na spokojnie kolacje.

          Jest szansa dziecka jeszcze tego nauczyc. Mysle, ze nie da nic jak
          was nie bedzie przy nim, bo tak jest nauczyony. Gdy wychodzicie to to
          potęgujcie. Posiedzcie z nim. Niech sobie pofika, ale nic nie robcie.
          Za pare dni brak reakcje z waszej strony jego znudzi :)
          • ankas4 Re: Chodzenie spać-dramat!jak u Was? moze jakies 01.09.10, 21:10
            Duzo mial zmian, i ma nadal, bo doszlo przedszkole, glowna zmiana w zachowaniu
            na gorsze oczywiscie to odstawienie smoczka, wtedy zaczely sie klopoty z
            wyciszeniem ogolnie, ale te problemy wieczorne to moze trwają z 1,5tygodnia.

            Lila ale jak czekalismy kolo niego to nic to nie dawalo, wlaził na parapet,
            albo zaczynal sie pokladac w dziwnych pozycjach na lozku...masakros. Licze,ze
            to etap i przejdzie jak kazdy inny,ale ciezkie jest to do zniesienia.
          • izamig Re: Chodzenie spać-dramat!jak u Was? moze jakies 01.09.10, 21:16
            u nas był taki etap przejściowy. Mąż czyta książke jak nie zaśnie to
            ja czasami idę i śpiewam kołysanke, i jak dalej nie zaśnie to daje
            mu książeczki i sam sobie czyta i wkońcu zasypia. Ale było tak że
            coś mu się pozmieniało i próbował wszelkich sił aby nie spać i
            przyjść do nas. Ale my od początku mamy jedną zasade po kopieli
            idzie od razu do siebie do pokoju już nie ma wstępu do nas. A więc
            Klaudek krzyczał i cudował ale ja go kładłam i stałam przy nim, jak
            leżał to wychodziłam i dosłownie co 10 sek. wchodziłam do pokoju i
            mówiłam, że stoje i patrze i nie wolno mu już otwierać oczek,
            wydłużając wchodzenie do pkoku jego co min. wkońcu zasypiał. trwało
            to czasami do 30 min. ale poskutkowało. Nawet jak mamy gości a on
            nie zaśnie to i tak nie przyjdzie bo wie, że nie wolno. Czasami jak
            naprawde nie może zasnąć to schodzi do Ali na dół i zasypia razem z
            nią TACY MALUTCY I PRZYTULENI. Rany jak ja go kocham
        • alcea3 Re: Chodzenie spać-dramat!jak u Was? moze jakies 01.09.10, 21:09
          Asia sklonowałas dzisiaj moj temat!!!!
          Włansie miałąm pisac, umnie to MEGA DRAMAT.
          o 20 do lozka i sie zaczyna.. jesc, (skoczyła 5 min temu) pic, siku.
          W koncu zaczelam przed samym spaniem pytac po kolei"chcesz siku?"" chcesz pic?"
          i jak potem wołała to mowilam,ze nie bo nie chciala przed chwilą.
          Wiec znalazła inne sposoby, a to mamo cos jedzie, mamo karetka, mamo sasiad
          stuka, mamo to, mamo tamto!! I tak od 20 do 22 czasem i dłuzej!!!! Nie pomagaja
          kary, grozby, ze "ie pojedziesz do babci" NIc..
          Nie mam juz sił i pomysłow, kazdy wieczor to koszmar,jak sie zbliza to zaczyna
          mnie bolec brzuch!
          Ona wstaje o 6;30-7:00- nie spi w dzien i o 22 ma jeszcze MEGA POWER!
          Wymiękam
          • ankas4 alcea wspieram w bolu;)mamydokladnie tak samo! 01.09.10, 21:13
            Na dodatek tez jest jeszcze gorzej jak wlasnie nie spi w dzien. Myslalam,ze to
            moze takie ogromne zmeczenie powoduje to Jego rozdraznienie ale jak spi w dzien
            to tylko troszke jest lepiej,
            ja tez jak zbliza sie wieczor mysle,co tez nowego wymysli, a szczytem ostatnio
            bylo Jego siedzenie godzinne na parapecie.
          • zurawina100 Re: Chodzenie spać-dramat!jak u Was? moze jakies 01.09.10, 21:14
            I u mnie dramat, Staś śpi, a Młoda wyje :( i co chwila "mama chodź na chwilkę"
            • izamig a i jeszcze 01.09.10, 21:18
              Klaudiuszek ma taką malutką lampke i jak już byliśmy z mężem do
              prowadzeni do ostateczności to gasilismy mu wogóle świato i to
              skutkowaó , że nie wolno mu już wstać z łóżka.
              • kamila_m_g Re: a i jeszcze 01.09.10, 21:29
                mama be..., dobre, mi się zdarza usłyszeć - nie lubię cię, nie
                kocham cię, idź stąd - ma być tylko tata, innym razem jest odwrotnie.
                Klara też ostatnio ma tak:
                - nie lubię spać
                Wszelkie mleczka, siku przed snem, chcę ci jeszcze coś powiedzieć (
                i wymyślanie o wilkach) to było już jakiś czas. Trzeba przeczekać....
                A kiedyś, kładło się ją do łóżka, wychodziło i nie było dziecka.
                Najważniejsze, że rano przy wstawaniu do przedszkola nie ma już
                masakry, tylko wstaje przeciągając się 10-15 min, próbując złapać
                jeszcze trochę snu (jak tata), ale na szczęście już bez płaczu.
    • solaris31 Re: Chodzenie spać-dramat!jak u Was? moze jakies 01.09.10, 21:42
      kurcze, współczuję Wam dziewczynki :(

      ja kładę moje spać i koniec. zasypiają same, Emilka od urodzenia,
      Ela troszkę później zasypiała sama.

      polecam codzienny rytuał - u mnie to wyglada tak - jedzenie,
      kąpiel /nie codziennie, bo czasem mam lenia ;) /, mycie zębów,
      sikanie, bajka na dobranoc, ciumek w łzeczku - i koniec. dziewczyn
      nie ma.

      polecam Wam czytanie bajek - nawet długie, przy ciemniejszym
      ślwietle, coraz wolnie, coraz cieszej - dziecko się pięknie wycisza
      i w końcu pada. polecam tez kołysanki na płycie, mozna też wyciszać,
      nucic dziecku , które jest w łóżku. chodzi o to, żeby był spokój ,
      cisza i wolniejsze nasze działania, wtedy dziecko naprawdę ma szansę
      się uspokoić i spokojnie zasnąc.
      • alcea3 Re: Chodzenie spać-dramat!jak u Was? moze jakies 01.09.10, 21:47
        >solaris31 napisała:
        > polecam codzienny rytuał - u mnie to wyglada tak - jedzenie,
        > kąpiel /nie codziennie, bo czasem mam lenia ;) /, mycie zębów,
        > sikanie, bajka na dobranoc, ciumek w łzeczku - i koniec. dziewczyn
        > nie ma.

        To jest juz od dawien dawna, jednak w niczym nie przeszkadza, by powychodzic i
        pokombinowac ;/
        • kamila_m_g Re: Chodzenie spać-dramat!jak u Was? moze jakies 01.09.10, 21:52
          kidyś to trwało chwilę, a teraz te siedzenie przy niej 15-20 min to
          jest dla mnie coś strasznego.
          Ale widzę, że wcale nie mam ciężko, więc może zamilknę....
        • solaris31 Re: Chodzenie spać-dramat!jak u Was? moze jakies 01.09.10, 21:59
          nie, no moje też czasem wyłażą z łóżek, ale walką bym tego nie
          nazwała. ze 3 razy wyjdą i spokój potem. ale fakt, najlepiej nie
          dawać się wciągać w gierki - chcę siku, chcę pić, chcę cośtam ;)
          • alcea3 Re: Chodzenie spać-dramat!jak u Was? moze jakies 01.09.10, 22:18
            Gierki typu "pic" "siku" itp są olewane przeze mnie, ale jak reagowac na "mamo
            sąsiad stuka", "mamo karetka jedzie, boje sie karetki", mamo cos tam puka" mamo
            piesek szczeka....
            • solaris31 Re: Chodzenie spać-dramat!jak u Was? moze jakies 01.09.10, 22:25
              Pati, chyba tak samo - czyli olewać. bo nieważne co mówi dziecko,
              ważne , że jest reakcja ;)

              a swoją drogą, cwane te dzieci jak nic :)
    • olcia.kaktus Re: Chodzenie spać-dramat!jak u Was? moze jakies 01.09.10, 21:50
      najlepszą metodą jest nie dawanie się wciągać w jego "grę" i nie reagowanie na
      marudzenie: wybrałeś to, to koniec, nie zmieniam, nie chcesz tej poduszki,
      trudno, nie ma innej. Płaczesz - płacz, my się tym nie przejmujemy. Krzyczysz,
      trudno, nikt się tym nie przejmuje.
      Nie można walczyć, reagować, dać się nakręcać - bo jemu o to chodzi. Jeśli nie
      uzyska tego efektu, to nie będzie robił tego, bo nie zależy mu przecież na
      krzyczeniu, tylko na zwróceniu na siebie uwagi. Warto się zastanowić skąd i
      kiedy to się wzięło - potrzebuje waszej uwagi, może trzeba ją okazać wcześniej,
      jakąś wspólną zabawą.
      Ważne jest powiedzenie wcześniej, jakie zasady obowiązują - teraz robimy to,
      potem wybierasz książkę (nie zakładaj, że on wie, bo tak było zawsze), potem
      poduszkę (może młody dodać coś od siebie, jakąś nową zasadę, ale akceptowalną
      przez Was) i musi te zasady zaakceptować i potem trzeba tych zasad przestrzegać.
      Ciekawą może być też zabawa w zamianę ról - dziś ty kładziesz np mamę albo tatę
      spać (tatuś marudzi itp). U nas ostatnio hitem jest właśnie zabawa w zamianę
      miejsc - np mycie mamie głowy, kładzenie spać, przekonywanie do jedzenia obiadu itp.
      • ankas4 Re: Chodzenie spać-dramat!jak u Was? moze jakies 01.09.10, 22:17
        Juz spi, a wygladalo to tak dzis,ze po akcji darcia sie, zaczal nas wolac,
        przeprosil, wybral dwieksiazeczki, powiedzielismy,ze tylko jednak i bez dyskusji
        odlozyl jedną na bok, po przeczytaniu ksiazeczki zgasilismy swiatlo i dziecko
        zasneło w 3 minuty... rety ale ile to nas kosztowało;)

        Co do Waszych postów,pocieszam sie ,ze nie tylko my mamy problemy z
        zasypianiem, co mnie podbudowalo,ze to faktycznie musi byc tylko etap.

        Jesli chodzi o uwage zwroconą na Tymka, wiem,ze moze wielu rodzicow
        popelniajacych błędy mowi,ze 'przeciez spędzamy czas z dzieckiem' jednak... my
        naprawde go z nim spedzamy, mysle,ze wlasnie teraz ma maksymanie jestesmy na
        nim skoncentrowani, bo maz zaczyna jezdzic do pracy dopiero od pazdziernika,
        japracuje w domu, i mialam teraz urlop. Jestesmy z dzieckiem non stop, dzis
        lało,wiec bylismy ciągle razem, ciągle gry zabawy ,wspolne ogladanie bajek,
        wspolne gotowanie, wspolne majsterkowanie ,naprawde ostatnie tygodnie to czas
        tylko spędzony z dzieckiem,a i jeszcze w niedziele wrocilismy z wakacji gdzie
        rowniez zajmowalismy sie wyłacznie sobą.

        Jestesmy konsekwentni, jak ma akcje to wychodzimy, wie gdzie jestesmy, lampka
        jest włączona, zawsze moze do nas wyjsc lub nas zawolac jak skonczy akcje
        darcia... naprawde jestem moze malo skromna,ale nie widze naszego zaniedbania,
        moja mama uwaza nawet ,ze wlasnie Tymek ma przesyt rodzicow i świruje...moze cos
        w tym jest...bo dziecko,ktore widzi rodzica godzine przed spanie byc moze
        bardziej go docenia.

        Pozdrawiam Was wszystkie, wspieram,pocieszam, juz za chwilke pojda do szkoly i
        skonczy sie ten etap;)))))))))))wtedy beda nas wywalaly z pokoju;)
        • f3f Re: Chodzenie spać-dramat!jak u Was? moze jakies 01.09.10, 22:36
          Jesli chodzi o uwage zwroconą na Tymka, wiem,ze moze wielu rodzicow
          > popelniajacych błędy mowi,ze 'przeciez spędzamy czas z dzieckiem' jednak... my
          > naprawde go z nim spedzamy, mysle,ze wlasnie teraz ma maksymanie jestesmy na
          > nim skoncentrowani, bo maz zaczyna jezdzic do pracy dopiero od pazdziernika,
          > japracuje w domu, i mialam teraz urlop. Jestesmy z dzieckiem non stop, dzis
          > lało,wiec bylismy ciągle razem, ciągle gry zabawy ,wspolne ogladanie bajek,
          > wspolne gotowanie, wspolne majsterkowanie ,naprawde ostatnie tygodnie to czas
          > tylko spędzony z dzieckiem,a i jeszcze w niedziele wrocilismy z wakacji gdzie
          > rowniez zajmowalismy sie wyłacznie sobą.
          >
          > moja mama uwaza nawet ,ze wlasnie Tymek ma przesyt rodzicow i świruje...moze co
          > s
          > w tym jest...bo dziecko,ktore widzi rodzica godzine przed spanie byc moze
          > bardziej go docenia.

          A wiesz, że ostatnio czytałam artykuł wg którego twoja mama ma rację :)
          I troszkę się ku niemu skłaniam - tzn że dziecko nie może być dla nas "pępkiem świata" nie moze odczuwać, że wszystko się wokół niego kręci. Musi być jakaś kolej rzeczy a w niej dziecko a nie na odwrót.
          Tu artykuł: Jean Liedloff – O niefortunnych konsekwencjach skupiania się na dziecku
          • ankas4 Re: Chodzenie spać-dramat!jak u Was? moze jakies 01.09.10, 23:29
            O dzieki za linka:), zaraz poczytam, a co do uwag mamy...ja dzis calkowicie sie
            z nią zgadzam:))), kiedys w kamienicy obok mieszkala taka patologiczna rodzina,
            mama byla widziana od wielkiego swieta...i dla dzieci byla świętością,
            oczywiscie pisze tutaj o malych dzieciach i oczywiscie nie wgłębiam sie w
            pozniejsze relacje,ale chodzi mi o to,ze czlowiek czy ten maly czy ten duzy
            dopiero docenia wszystko jak zaczyna to tracić...eh natura ludzka jest pokrętna...
            • ankas4 Re: Chodzenie spać-dramat!jak u Was? moze jakies 01.09.10, 23:39
              Przeczytalam..ale musze chyba jeszcze raz, rozumiem co jest napisane,ale
              brakuje mi praktycznych przykladów ...

              Bo np,my chcemy zeby tYMON sam nauczyl się decydowac, ale np mazanie po scianie
              czy granie piłką w domu jest niedopuszczalne...nie ma wtedy dyskusji, zwracamy
              uwagę 'do trzech razy sztuka'Tymek zna zasadę, a jak nie poslucha to czesto
              zabawki wylatują do smieci.

              Wiec jakie sa zalozenia praktyczne tego artykulu?

              Pozdrawiam
              • ankas4 Re: Chodzenie spać-dramat!jak u Was? moze jakies 01.09.10, 23:40
                a no i oczywiscie rozumiem o co chodzi w tym artykule o nie skupianiu sie na
                dziecku...ale jak to ma wygladac praktycznie,tego mi brakuje.
                • f3f Re: Chodzenie spać-dramat!jak u Was? moze jakies 02.09.10, 09:24
                  mi też praktycznej strony brakuje.
                  trochę tak to rozumiem, że poprostu robimy swoje tzn: zeby nie wyglądało tak, ze odkąd dziecko wstanie az nie pojdzie spac to któres z rodziców je zabawia i organizuje czas, a prace domowe gotowanie itp robi się po nocy gdy dziecko zaśnie.
                  Któraś z dziewczyn kiedyś pisała, że nawet siku w spokoju nie moze zrobić ani nic ugotować bo dziecko ciagle: mamo porysuj, mamo poczytaj, mamo pobaw sie ze mną...
    • dziunia27 Re: Chodzenie spać-dramat!jak u Was? moze jakies 02.09.10, 06:44
      u nas przeważnie ładnie zasypia, godzina 20.30 max leży w łóżku i po
      3 minutach śpi;)
      ma niekiedy dni że niechce spać o ósmej, wtedy niezmuszam,
      niedenerwuje się, tylko pozwalam jej latać, aż się zmęczy,
      najpóżniej o 22 usłyszałam "mamo chodź już, Julia chce spać" i tyle;)
    • zumali Re: Chodzenie spać-dramat!jak u Was? moze jakies 02.09.10, 08:00
      A moze pore spania przesuncie o pol godz pozniej na probe.

      Moja wstaje ok 7-ej, a wieczorem idzie spac 20:30 - 21:00. W dzien
      nie spi juz od dawna.
      U nas jest czytanie bajki, potem gasze swiatlo, Mloda prosi: "mamo
      posiedz kolo mnie", wiec siadam na podlodze kolo lozka, buziak,
      mowimy sobie dobranoc i spokojnie sobie zasypia.

      Wlasnie od jakiegos czasu marudzi tylko, ze sama nie chce zasypiac,
      bo nie lubi, bo sie boi, bo woli ze mna itp. Ale jak posiedze przy
      Niej zanim zasnie, to jest ok.
      • pabia_a Re: Chodzenie spać-dramat!jak u Was? moze jakies 02.09.10, 09:02
        ja kładę się z młodym do łóżka i zależności od dnia, albo usypia w
        kilka minut albo kręci się, przewraca aż w końcu uśnie, czasami
        uśnie sam czekając za mną, ale to sporadyczne przypadki
    • bubunia1 Re: Chodzenie spać-dramat!jak u Was? moze jakies 02.09.10, 09:04
      no cóż - u nas też tak było ;)

      Jule budzimy do przedszkola ok 6:50 /niewyspana/ - w dzien w przedszkolu śpi /w
      weekendy nie/ - usypia ostatnio o 21.30 / a jeszcze pare dni temu o 22...a kilka
      tygodni temu po 22/.

      nie wiem sama co sie zmieniło; rytuały te same;

      akcje z mega darciem wieczorem trwały tydzień - same przeszły

      zasypia sama po przeczytaniu książki ale ustalamy wcześniej ich ilość bo inaczej
      bym nie wyszła z pokoju

      zawsze była z tych co późno chodzą spać i bez różnicy czy kąpie się o 19 czy o 20.

      A propos uwagi rodziców - ja też ostatnio zaobserwowałam, że Jula chce bawić się
      sama, w sensie, że coś sobie wymyśla, mówi do siebie, fajnie fantazjuje...
      Jeszcze niedawno to wpadała z mężem po pracy/przedszkolu - jedli na szybko i już
      ich nie było: kulki, plac zabaw, "wyjazdy w miasto"..a teraz nie chce, woli
      bawić się w domu.

      Moja mama mówiłą mi zawsze /jak Jula chodziła spać po 22/, ze my jej wieczorem
      nie wyciszamy itp...do momentu jak Jula zaczeła u niej czasami nocować ;)) Sama
      zobaczyła, że wieczorami włącza się druga baza bateryjek i nie ma zmiłuj - musi
      sie wyszaleć ;)

      Może rzeczywiście kładź go ciut później...

      spokoju życzę

      ps. Mateusz robi się taki sam...rano śpi na potęgę a wieczorem towarzyszy Julii ;)
      • 27agnes72 Re: Chodzenie spać-dramat!jak u Was? moze jakies 02.09.10, 09:17
        Staś też miał zawsze problemy ze spaniem. Teraz bardzo dużo widzi i słyszy i to
        rozumie i bardzo Ciężko Mu się wyciszyć. Zaczyna być wieczorem już ciemniej na
        dworze więc wymyśliliśmy, że zaczynamy wieczorny rytuał przed osiemnastą-
        kąpanie, jedzenie, ostatnio Bolek i Lolek, potem marudzenie, przeciąganie,
        koziołki, stukanie sąsiadów, szczekanie psów, bieganie dzieci i jak już nie może
        to jest po dwudziestej anie dwudziesta trzecia...
        • takatoszymura Re: Chodzenie spać-dramat!jak u Was? moze jakies 02.09.10, 13:03
          A ja proponuję herbatkę z melisy 1-2 godziny przed spaniem........ :-) Moje uwielbiają herbatkę z
          melisy i pomarańczy Vitaxu z cukrem, a ja mam spokój!
        • bubunia1 Re: 27agnes72 02.09.10, 15:15
          ale jak szykować do spania przed 18tą jak Jula wraca z przedszkola z tatą o
          17:20 ;))
    • mimi_mm Re: Chodzenie spać-dramat!jak u Was? moze jakies 02.09.10, 23:35
      u mnie nie ma nic na sile. jak nie chce spac w swoim lozku to zasypia w moim i M go przenosi. Oczywiscie prawie kazdej nocy lub nad ranem wraca jak bumerang i tuli sie do mnie jak szczeniak.
      ja chyba mam za miekkie serce, musze popracowac nad soba bo moga byc tego zle konsekwencje.
      • ankas4 mimi_mm jak cos bierz moje dziecko na wychowanie:) 03.09.10, 09:25
        Wiesz co tak ladnie napisalas o swoim dziecku,ze wiesz jak cos bierz moje na
        wychowanie:), ja tez jestem z miekkich mamus, gdyby moj tylko chcial byc w lozku
        bez wzgledu ktorym to byloby super, ale on nie chce tam wejsc nawet ostatnio:))))

        sciskam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja