2gi dzień przedszkola

02.09.10, 08:19
A myślałam, że będzie tak pięknie... Emilka wstała uśmiechnięta z bardzo
pozytywnym nastawieniem do przedszkola. Zjadła, ubrała się i wręcz do tego
przedszkola biegła. Niestety po wejściu do sali złapała mnie mocno za szyje i
za nic nie chciała puścić. Pani wyrwała ją siłą i taką płaczącą i wyrywającą
się ode mnie zabrała :((( Siedzę teraz i ryczę, bo mi serce pęka :(((
    • moni_30 Re: 2gi dzień przedszkola 02.09.10, 08:33
      U nas od obudzenia płacz, droga do przedszkola płacz, w przedszkolu płacz :-(((
      Niech już będzie październik.

      • domatorka.amatorka Re: 2gi dzień przedszkola 02.09.10, 09:27
        u nas dokładnie jak u Moni:(
    • malenkie7 Re: 2gi dzień przedszkola 02.09.10, 08:35
      u nas dzis bez placzu, tak jak i wczoraj.
      w ogole Piotrek jakis niewzruszony tym przedszkolem, wczoraj nie
      chcial wyjsc, tylko jeszcze sie bawic.
      ale, zeby nie bylo zbyt pieknie - jesc nie chce, siedziec przy
      stoliku z dziecmi tez nie.
      • zurawina100 Re: 2gi dzień przedszkola 02.09.10, 08:37
        U nas wszystko ok, Dobrosia poszła zadowolona:)
        • anmroz Re: 2gi dzień przedszkola 02.09.10, 08:49
          W naszym przedszkolu zbiorowa histeria czternastu chłopców, łącznie z moim.A
          jedenaście dziewczynek na to patrzy i żadna nie płacze :)O matko,mam nadzieję,że
          nie nie będzie tak przez cały wrzesień.
    • pabia_a Re: 2gi dzień przedszkola 02.09.10, 08:46
      rano deklarował, że idzie do przedszkola, później że zostaje ze mną,
      zawiozłam o 8.00, pożegnał się, całus, mówił że nie będzie płakał,
      wszystko o.k. Stanełam na moment z koleżanką a moje dziecko wybiega
      z płaczem na hol, kurczę.... musiałam wejść, poprzytulać się i gdy
      poszedł myć łapki przed śniadaniem uciekłam, cały czas myślami
      jestem przy nim, niech już będzie pora obiadowa, bo mnie nosi........
    • 27agnes72 Re: 2gi dzień przedszkola 02.09.10, 09:04
      To tak jakbym to ja napisała!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • f3f Re: 2gi dzień przedszkola 02.09.10, 09:17
        Chetnie poszedł bez płaczu. Trochę tylko się guzdrał przy wstawaniu. Podobno wczoraj jadł, ale nie wiem ile :) za to nie chce narazie uczestniczyć w jakiś tancach i zabawach grupowych typu baloniku-nasz-malutki czy inne ciuchcie.
      • effka_81 Re: 2gi dzień przedszkola 02.09.10, 09:23
        U nas wszystko w porządku, wczoraj i dzisiaj z radością szła do przedszkola,
        dzielna dziewczynka;) Był całus przytulanie i mamo możesz już iść:)
        • akrobat Re: 2gi dzień przedszkola 02.09.10, 09:40
          U nas dzis gorzej ale bez płaczu, chyba ze pozniej płakal bo jak
          tylko Panie zainteresowały go autkami uciekłam:(((Ale mamy bunt
          jedzeniowy, nie chce jesc dobrze choc ze pije, choc prnce polo i
          soczek na podwieczorek jadł (ale wtedy juz po niego byłam wiec moze
          to to). ja biore sie za porzadki bo 1000 mysli na minute.Na dodatek
          starsza dzis pierwszy raz w szkole,jejku przeraza mnie ta cisza w
          domku.o słonce wyszło:))))
          • boazeria Re: 2gi dzień przedszkola 02.09.10, 09:45
            u mnie 2 wrzesnia to pierwszy dzien przedszkola
            od pobudki do wejscia do sali plakal az sie trzasl

            i smiesznie to wygladalo ale przy samym wejsciu byl kosz z zabawkami
            i maly od razu zgarnal reka jakas zabawke i pobiegl sie bawic...
            mowie "chodz sie pozegnac" a on "no to na razie" nawet nie patrzac
            na mnie haha

            opiekunki kazaly mu mowic do siebie ciociu i wogole sa fajne mlode i
            usmiechniete


            11.15 odbieram po obiadku ale przed lezakowaniem
            dzis zebranie ma byc
        • ankas4 Re: 2gi dzień przedszkola 02.09.10, 09:43
          U nas juz 3 tydzien przedszkola,ale napisze Wam nie zeby zalamac ale nastawic
          ,ze moze byc kryzys teraz non stop, nasz Tymek nie ma fazy histeryzowania,ale
          ma takie marudzenie przed wyjsciem:'mamo nie chce isc do przedszkola','mamo
          czuje ,ze jestem choryu musze zostac w domu' itp:)))

          Albo wezmie sobie wafelka i nie zje go w drodze do przedszkola, a wie,ze nie
          mozna wnosic do srodka wiec usiadzie na zewnatrz w budynku przedszkolnym i je
          z namaszczeniem tego wafelka np 15 minut:), pozwalamy mu na te humorki, bo
          wiemy,ze ciezko mu jest sie przestawic na nie bycie z rodzicami, ale kolezanka
          mowila mi ,ze ten etap moze trwac przemiennie nawet rok...;(((

          Pocieszam ,przytulam mamusie,ktorym dziecko wyrwano jak zaczelo plakac, choc ja
          jestem 'miekka'mama to zgadzam sie,ze to najlepsza metoda, najlepiej wezcie
          sobie tele do Pani przedszkolanki i po jakiejs godzinie zadzwoncie zapytac
          jak tam, jestem pewna ,ze dziecko zapomnialo juz po 5 minutach o placzu, a jak
          placze to najwyzej wtedy pojdziecie po dziecko.
          A i u nas te pierwsze dwa tygodnie to kazaly Panie po dziecko przychodzic po
          maksymalnie 3 godzinach.
          • astra27 Re: 2gi dzień przedszkola 02.09.10, 09:51
            Moja Zuzia wczoraj była dzielna nie płakała i Panie mówiły że w przedszkolu też
            ok. Odebrałam ją o 12:30. DZisiaj rano marudziła że nie chce iść do przedszkola,
            że ona w domku chce być itp, powiedziałąm jej że musi iść żeby być mądrą
            dziewczynką i się uczyć, poszła ale tatusia nie chciała wypuścić, dopiero
            przedszkolanka ją zagadała i mąż poszedł, a mnie boli brzuch z nerwów, już się
            nie mogę doczekać południa, dobrze że dzisiaj nie pada to wezmę młodego i
            pójdziemy po nią do przedszkola na piechotkę ok. 30-40 minut, zastanawiam się
            tylko jak z młodszym wejdę do przedszkola bo wózkami tam nie można wjeżdżać.
    • tri-mamma Re: 2gi dzień przedszkola 02.09.10, 10:44
      Oj kiepsko u nas dziś, kiepsko...

      Już wczoraj jak odbierałam Zosię, mocno płakała. Dziś wogóle nie chciała mnie
      puścić. Mówiła, że ona tylko przyszła tu Jasia odprowadzić. W końcu siostra ją
      zabrała z płaczem... Miała do mnie dzwonić, jakby było bardzo źle. Narazie nie
      dzwoni.
      Czekam do tej 15 jak na szpilkach..
      • ankas4 Re: 2gi dzień przedszkola strasznie dlugo do 15... 02.09.10, 10:55
        Jestem zaskoczona,ze zostawiacie dzieci tak dlugo w przedszkolu, musze az
        pogadac z Pania czy zostawiac Tymka dluzej, ale na pierwszym spotkaniu byla
        mowa,ze takie 3 latki na poczatek zostawiac maksymalnie do 3 godzin. po jakis 2
        tygodniach mozna probowac na dluzej, oczywiscie ,ze jak ktos pracuje to nie ma
        jak,ale jesli macie mozliwosc odbierac wczesniej to dowiedzcie sie czy nie
        lepiej dla dziecka .
        • asienka185 Re: 2gi dzień przedszkola strasznie dlugo do 15.. 02.09.10, 11:14
          U nas dzieciaczki są odbierane o 13 po obiadku. Zuza wychodzi zadowolona, pełna wrażeń. Ale rano jest problem
          :-/ Mówi że nie chce iść a w przedszkolu zaczyna się płacz. Mam nadzieję, że szybko się przyzwyczai i że jej się
          spodoba.
          • tri-mamma Re: 2gi dzień przedszkola strasznie dlugo do 15.. 02.09.10, 11:33
            Zosia wczoraj też była do 15-stej. Odbiór po leżakowaniu i podwieczorku.

            W sierpniu chodziliśmy na 2-3 godziny. Od 1-go września juz normalnie dzieci
            zostają. Innej opcji u nas nie ma.
          • gosia399 Re: 2gi dzień przedszkola strasznie dlugo do 15.. 02.09.10, 11:37
            wczoraj superowo było bo nie płakal poszedl chetnie-przy obiadki cała grupa podobno wyła bo jak jeden zaczoł to
            reszta też.
            dzis wstalismy i poszlismy z niezlym nastawieniem,a tu foch przy wysiadaniu z auta ze "ja mama dzieci nieeeeee","ja
            tu nieeeeeeee",przebrał sie popłakujac i spogladajac na grupkę dzieci płaczących w szatni a potem pani wzieła go
            na ręce(no na silę troszke bo się kurczowo trzymał) i zaprowadziła płaczącego do sali.
            jak ja sie czuje jak bym mu tym przedszkolem wielką krzywdę robiła,mąż stwierdził ze nie moge tak sie zamartwiac
            bo mami synka wychowamy.moze i racja co?????
            za brama przedszkola się rozryczałam a mąz z racji ze dzis mamy obydwoje wolny dzień zaproponował zakupy
            wspolnie wiec troszke zapomniałam o kubulce ale na mamecik,czy jakaś niepowazna jestem czy coś mi dolego bo
            martwie sie tak chorobliwie o Kubulka jejuuuu!!!!!!
            • aga_junior Re: 2gi dzień przedszkola strasznie dlugo do 15.. 02.09.10, 12:11
              U nas przedszkole to same Ochy i achy!!! Musiałam Maciusia budzić, wstał
              grzecznie, pojechał grzecznie, pożegnał się grzecznie :-) Ciekawe czy znów nie
              będzie chciał wychodzić czy trochę zmięknie.
              Wasze dzieci płaczą a mój łobuzuje. Wczoraj pani powiedziała, że Maciuś z kolegą
              zrobili sobie zabawę plucia obiadem, że musiała ich rozsadzić :-/ No to ja od
              wczoraj do dzisiaj tłumaczyłam, że nie wolno tak się zachowywać. Obiecał, że nie
              będzie tak robił.
              Ale ja wiedziałam od pierwszych jego chwil urodzenia, że będziemy mieli gruby
              zeszyt do korespondencji z nauczycielami :D
    • lee_a Re: 2gi dzień przedszkola 02.09.10, 12:25
      u nas z rana było mocne postanowienie nie pójścia do przedszkola, ale
      ostatecznie dała się namówić (parówki na śniadanie) i poszła z uśmiechem na twarzy.
    • metanira Re: 2gi dzień przedszkola 02.09.10, 12:38
      U nas dzisiaj rano też gorzej niż wczoraj :(
      Ledwo otworzył oczy usłyszałam szept "nie chcę iść do przedszkola". Potem
      przyszedł do mnie do łazienki, usiadł na zamkniętym sedesie i zaczął
      pertraktacje pt. "nie chcę iść do przedszkola', "chcę jechać do babci", "chcę
      jechać z tobą do pracy, dlaczego nie mogę?" itp., nawet łezkę wycisnął ;)
      Odprowadził go dzisiaj M (ja za miękka jestem), potem zadzwonił i powiedział, że
      Konrad bardzo płakał, nie chciał go puścić, panie M wyprosiły, żeby nie
      przedłużać rozstania. Więc znowu siedzę jak na szpilkach i mam wewnętrzny dygot.
      Odbiorę Konradka przed 15.00. Eh...
      • emma_me Re: 2gi dzień przedszkola 02.09.10, 12:54
        Marcinek jak wczoraj ochoczo wstał, ubrał się i poszliśmy. Kiedy doszliśmy do
        przedszkola Marcin w tył zwrot i w nogi. Do przedszkola weszliśmy wyjąc,
        rozbierałam go wyjącego, wyjący poszedł do sali gdzie było 7 wyjących dzieci. Ja
        wyłam w pracy przez pierwszą godzinę.
        Jutro odprowadzi go już tylko mąż.
      • a090707 Re: 2gi dzień przedszkola 02.09.10, 12:55
        Moj wczoraj nie plakal- tylko on i jeszcze jeden chlopiec. Dzis chcial isc
        wczesniej zeby byc pierwszy :) Powiedzial tez, zebym pozniej po niego przyszla-
        wczoraj go odebralam po obiedzie. Ide przed 14 i zobaczymy jak bylo... Tylko
        siku wstrzymuje bo woli w domu.
    • takatoszymura Re: 2gi dzień przedszkola 02.09.10, 13:11
      U nas wczoraj i dziś OK. Chętnie poszli i od razu wysyłam ich na 6 godzin, żeby poznali życie
      przedszkolne. Wczoraj Julka popłakała trochę w przedszkolu, ale dała się przekupić pani dinozaurem
      (akurat trafili, bo jest ich fanką), potem kupiłam po małym prezencie za dzielność dla obydwojga
      (pet shop i autko). Ale jeść nie chcą, marwi mnie to, bo wiem że nawet jak zgłodnieją, to nie
      zjedzą tego co im nie "pasi".
      • izamig Re: 2gi dzień przedszkola 02.09.10, 13:58
        u nas Klaudek bardzo chętnie szedł do przedszkola, przebierał się a po wejściu do sali płacz nie chciał
        mnie puścić płacz i krzyk. Odebierając go Pani mi powiedziała, że dzisiaj szybciej się uspokoił. Ogólnie
        był bardzo zadowolony. Przyszliśmy do domu od razu położył się i zasnął. Pani mi powiedziała, że
        dzieci dzielą się na dwie grupy te które płaczą na początku (mój syn) i te dzieci które zaczynają
        dopier płacz po dwóch tygodniach.
        • pabia_a Re: 2gi dzień przedszkola 02.09.10, 15:24
          odebrałam młodego przed 13.00 gdy przyjechałam po niego właśnie jadł obiad, więc pojechałam
          zrobić zakupy i gdy wróciłam ładnie się bawił z dziećmi, opiekunka mówiła że dzisiaj krótko płakał
          zaraz jak wyszłam, później się bawił z dziećmi, był spokojny i grzeczny, gdy się odezwałam do niego
          rzucił mi się na szyję i w szatni powiedział, że w przedszkolu jest fajnie, zobaczymy jakie będą
          kolejne dni:)
    • burdziaa Re: 2gi dzień przedszkola 02.09.10, 14:29
      nie daje rady tego czytac,a chciałam sie dowiedziec jak u Was-moze jak zmienia ustawienia to
      wszystko przejrze-napisze Wam tylko,ze dzisiaj Jasiek pojechal do przedszkola usprawiedliwic
      nieobecnosc Julka bo sie tam nie mozna bylo dodzwonic- bylo ok 10 godziny-ponoc płacz i
      zbiorowa histeria,strasznie. Jedna dziewczynke Siostra miala na rekach,wyrosnieta taka,Jasio mowil
      ze na 4 lata wygladała,wysoka i wygadana i krzyczała,ze mama jej nie kocha i zostawia tutaj,przykre
      bardzo.
      • lilka.k Re: 2gi dzień przedszkola 02.09.10, 14:36
        o rany, czy cos z tymi przedszkolami czy co? Nie ma czegos takego u nas...no serio mowie. Koszmar
        jakis jak to czytam tez. A to ze mama nie kocha bo zostawia..jeju jeju
        W szatni zawsze u nas dzieciaki sie chetnie przebierają i idą.
        • burdziaa Re: 2gi dzień przedszkola 02.09.10, 14:42
          no powiem Ci ,ze ja jestem zdruzgotana jak to wszystko czytam,a dzisiaj to moj Jasiek
          zdenerwowany do mnie dzwonił,ze naprawde mnostwo dzieci płakalo,ta dziewczynka na rekach
          krzycząca,jakis chłopiec zesikany z nerwów- to wszystko sie dzieje potem ,jakby po zamknieciu
          drzwi,kiedy juz rodzice wyjda- zreszta sama dzisiaj widzialam,a wlasciwie słyszałam-bylismy na
          spacerku rano z Julkiem jeszcze jak sie dobrze czuł i 2 przedszkola mijalismy(jedno prywatne,2-gie
          panstwowe)-okna byly pootwierane niektóre i takie lamenty dochodzily ze szok!
          • ankas4 Dziewczyny nie nakręcajmy sie! 02.09.10, 15:01
            Ja podpisuje sie pod Lilką,ze u nas tez takich akcji nie ma, tzn,sa normalne
            reakcje dzieci,ktore naturalne ,ze czują sie zagubione w takiej sytuacji, ale
            nie nakręcajmy sie, nikt nikomu krzywdy nie robi,,ze płaczą to naturalne, ze
            same przezywamy to tez naturalne, ale wierzcie mi,ze 80% przypadków przestaje
            lamentować 5 minut po wyjsciu mamy, pomimo łatwych pierwszych dni, my rowniez
            przezylismy płacz Tymka,ale Pani powiedziala,ze trwał dokladnie 5 minut, a
            pozniej juz zainteresowal sie zabawkami i innymi dziecmi, dajmy szanse naszym
            maluszkom, dajcie im tydzien, jesli po tygodniu beda nadal robily mega histerie
            to juz trzeba sie doradzic czy takie dziecko nadaje sie do przedszkola,ale jesli
            po placzu zacznie sie ociaganie z wyjsciem do przedszkola, marudzenie,ze chce
            zostac w domu,to najnormalniejsze na swiecie ,tak moze byc nawet do roku czasu.

            Sciskam Was wszystkie
            • aga_junior Mój nie chce wychodzić 02.09.10, 15:29
              i w związku z tym też płacze. daje mi buzi i dyla w zabawki :-)
              Wraca strasznie głodny i spragniony.
              Dziś poszedł do łazienki ale nie zdążył :-/ więc pomoczył spodnie, nie mógł
              oderwać się, na sikanie szkoda mu czasu.

              U nas dzieci oczywiście płaczą ale nie ma jakiegoś terroru. Pani tłumaczy, siada
              z dziećmi w oknie - patrzą czy mama już idzie. Jak się już zafaflunią to
              przebierają w czyste ciuszki. Moje wrażenie jest ok. Przedszkole państwowe.
              • lilka.k Re: Mój nie chce wychodzić 02.09.10, 15:33
                ale tez nie mozna barc sobie dero serca tego co czasem dzieciaki gadają, bo tak nie myślą. chcą nas
                ukarac i udaje im sie to. Moi czasem (jak im dam kare) mowią: jestes niemila, nie lubie cie. Czasem
                zaboli, ale wiem, ze tak nie myslą. Jeszcze nie radz powiedzą, że nas nienawidzą...ech

                Gdy dziecko placze caly dzien trzeba sie temu przyjrzec, ale gdy tylko 5 minut (warto zostac i
                podsluchac) to jest to jednak normalny objaw. Od tegoi są panie by czyms zajęly te dzieciaki.
    • metanira Re: 2gi dzień przedszkola 02.09.10, 20:36
      I tym razem odebrałam zadowolonego Konradka :) Pani powiedziała, że było dużo
      lepiej niż wczoraj (wczoraj płakały wszystkie dzieci oprócz jednego chłopca),
      Konrad płakał tylko żegnając się z tatusiem i chwilę po, potem się uspokoił i
      ładnie bawił. Oznajmił pani, że "z zupki jada tylko ziemniaczki", co jest
      ewidentnym kłamstwem ;)
      Po południu było zebranie z rodzicami. Mam bardzo pozytywne wrażenia odnośnie
      tego przedszkola - tak samo jak w maju po pierwszym zebraniu. Pani dyrektor
      starsza, spokojna, robi wrażenie bardzo kompetentnej. Opiekunka grupy młoda, ale
      konkretna i kompetentna, ma trzyletnią córkę, też od wczoraj w przedszkolu
      (innym). No jakoś tak się miło czuję w tym przedszkolu, jest przytulnie,
      kolorowo, ciepło :)
    • dmgr Re: 2gi dzień przedszkola 02.09.10, 20:51
      U nas tak jak wczoraj. Zadowolony, zero płaczu ale na szczęście ucieszył się jak
      przyszłam po niego bo już myślałam, że woli przedszkole od mamy. Tylko w domu mi
      mówił, że jak dzieci płakały to mu tez było smutno ale nie płakał. najgorsze
      jest to, że jego kolega z sąsiedniego bloku już chory jest. Tego najbardziej się
      boje, tydzień adaptacyjny minął i już choróbska. A i do domu chce zabierać
      kapcie, ręcznik, itp., za każdym razem muszę mu tłumaczyć i wyciągać, że muszą
      tam zostać.
      • szaszanka21 Re: 2gi dzień przedszkola 02.09.10, 21:03
        U nas też "odpukać" spokojnie.Podobno kolo 12 Michał powiedzial pani "a teraz to ja już jednak pójdę do domku"ale na szczęście dał się przekonać do dalszej zabawy z dziećmi.Ja go zabieram po podwieczorku o 14.30 bo tak nam zasugerowano że latwiej dzieciaczki przyzwyczaić do stałych godzin.Na zebraniu które trwało 3 godziny mnóstwo informacji tak że na razie glowe mam "kwadratową".
        • smolineczka Re: 2gi dzień przedszkola 03.09.10, 06:22
          no to jeszcze ja się dopiszę (choć już się trzeci dzień w przedszkolu się
          zaczyna - piątek, na szczęście!)
          u nas wczoraj obudiła się z zapytaniem "po co wypieprzyliście mnie do
          przedszkola?" (absolutnie nie używane w domu słownictwo, więc musiał ktoś w
          przedszkolu coś takiego przy niej palnąć, pewnie na zupełnie inny temat, a jej
          się to sformułowanie akurat musiało spodobać :/), co wcale nie oznaczało
          niechęci do przedszkola, bo szła jak i 1.IX zadowolona i uśmięchnięta, do sali
          też weszła z radością, dała rączkę pani, a pani się z nią przywitała i uśmiechnęła
          więc ja spokojnie zrobiłam zakupy na placu (kilka pzrystanków autobusem tam i z
          powrotem to dla mnie dobra metoda by nie myśleć w kółko o przedszkolu), w domu
          zrobiłam obiad, a jak dotarłam z powrotem do przedszkola zrozumiałam, że
          dzieciaki właśnie się budzą i widziałam nawet przez moment jak moja Mała już
          przebrana i trochę nieprzytomna po drzemce usiadła przy stole by zjeść kisiel (w
          domu nie tknie, w przedszkolu, widać, nie odmawia) :)
          wyszła z sali za rączkę z panią i mnie przytuliła, co jest wielkim sukcesem, bo
          z klubu malucha nie chciała wracać. pewnie w ciągu 6 godzin zdążyła odczuć
          tęskonotę za rodzicami... na powitanie powiedziała, że pamięta, że mamy w domu
          "kulki czekoladowe" :D
    • atenette Re: 2gi dzień przedszkola 03.09.10, 08:16
      No i okazało się, że moje obawy były nieuzasadnione. Emilka wczoraj nie chciała
      wyjść z przedszkola, bo akurat dzieci fajnie się bawiły! Dzisiaj poszła chętnie
      i bez problemu. Rozmawiałam z panią i pytałam czy Emilka wczoraj płakała, a pani
      mi na to: "ona w ogóle nie płacze! Wszystko robi chętnie, jest pierwsza na
      leżakach i wszystko w porządku". Pytałam się też o zupę bo w przedszkolu do
      każdej dodają zieloną pietruszkę i Emilka nie lubi i mówiła mi, że zupy nie je,
      a pani mi na to, że owszem, mówi, że nie chce a jednocześnie pięknie zupę zjada.
      Także dzisiaj jestem szczęśliwa i spokojna :)
      • joasia83m Re: 2gi dzień przedszkola 03.09.10, 09:09
        i ja urosłam i wczoraj, i dzisiaj dzieki mojemu dziecku:))
        kazda pani mowi jaki on mądry, samodzielny, grzeczny, swietnie przygotowany do
        przedszkola. o rety rety, gęba mi sie śmieje :)))
        tylko ze spania nici, no ale jak on ma zasnac, jak jest jedyny zapisany na
        spanie, a reszta hucznie bawi sie obok niego
        • pabia_a Re: 3-ci dzień przedszkola:(( 03.09.10, 10:05
          płacz już w szatni, później nie chciał żebym wyszła, z dnia na dzień coraz gorzej:( najśmieszniejsze
          jest to że dzisiaj tylko chłopcy płakali, a dziewczynki są naprawdę dzielne
    • domatorka.amatorka Re: 2gi dzień przedszkola 03.09.10, 10:17
      trzeci dzień-i coraz gorzej:(
      Rano nie dał się ubrać, wył, wrzeszczał, płakał, ubierałam Go na siłę. Całą
      drogę do przedszkola przepłakał, w szatni wył już tak, że zachrypł:( nie wiem,
      nie wiem wcześniej takich cyrków nie przerabiałam, więc teraz muszę uzbroić się
      w cierpliwość. Ciekawa jestem czy weekend to będzie chwila relaksu ;) o
      poniedziałku nawet nie chcę myśleć...
      • malea1 Re: 2gi dzień przedszkola 03.09.10, 10:58
        Mój antoś nie chciał puścić mojego palca, więc musiała go pani wziąć na siłę, ale jak doszłam do
        drzwi to już nie słyszałam płaczu. Tym się pocieszam. Wczoraj tez płakał 2 minuty tylko po moim
        wyjściu.
        Ja też mam wrażenia, że dziewczynki są dzielniejsze. Nawet dobrze sie z rodzicami nie pożegnają, a
        już biegna na salę.
        • solaris31 Re: 2gi dzień przedszkola 03.09.10, 11:20
          u mnie też gorzej, ale bez tragedii. Milka w przedszkolu płakała, ale dzisiaj miała powód - nie było Eli,
          bo jest chora. i Mlia wie, że jest sama, więc nie chciała Piotrka puścić.

          ja oczywiście po doświadczeniu z Elą wiem, że to norma, bo dzieci są zagubione i nie za bardzo
          wiedzą co się dzieje, niemniej słuchanie ryku dziecka do przyjemności nie nalezy.
          • emma_me Re: 2gi dzień przedszkola 03.09.10, 12:12
            każdego dnia jest coraz gorzej, pierwszego pomachał na pożegnanie uśmiechnięty,
            drugiego płacz już przed przedszkolem a dzisiaj ryk już w domu przy ubieraniu,
            ryk w czasie drogi niosłam go do przedszkola a tam odrywanie. Dwa dni oddechu i
            od poniedziałku znowu.
            Pocieszam się, że w ciągu dnia śpi i nie płacze. Jest ciężko.
            A najgorsze jest to, że niczego nie można się dowiedzieć. Wczoraj Pani uchyliła
            drzwi do sali i wystawiła dwoje dzieci i zero rozmowy. Rozumiem, że jest kolejka
            czekających rodziców, ale chciałabym choć sekunde porozmawiać z Panią.
            • pabia_a Re: 3-ci dzień przedszkola 03.09.10, 12:26
              u nas nie ma problemu z kontaktem z opiekunkami, panie chętnie same mówią jak dane dziecko się
              zachowywało, czy wszystko zjadło itd...
            • boazeria Re: 2gi dzień przedszkola 03.09.10, 13:22
              emma u mnie synek byl w marcu 3 dni w przedszkolu- ciagle plakal a pani byla lekko mowiac malo
              komunikatywna- w smie po 3ch dniach nie wiedziala jak moj syn ma na imie a byl jedynym nowym
              dzieckiem

              okazalo sie ze ta babka szarpala dziecmi, bila i teraz juz ja na emeryture wyslali ale dzieci maja
              traume i mojego zapisalam do innego przedszkola

              wejdz chociaz na troche na zajecia i poobserwuj jak babka sie zachowuje w stosunku do dzieci
              jak ci sie uda to popros zeby troche pogadala z twoim, poprzytulala
              • aga_junior Re: 3 dzień przedszkola 03.09.10, 15:39
                U nas jak w poprzednich dniach ok. Choć dziś młody szybciej wyszedł, bardziej
                się wtulał we mnie :-) może dlatego, że chłopczyk mu podebrał samochód, może był
                śpiący a może zaczyna się kryzys. Dobrze że jest weekend więc trochę zboczymy z
                tematu "przedszkole".
                Pani dziś prosiła aby napisać na kartce czego dziecko nie lubi jeść, żeby nie
                wmuszać lub produkty, które mogą dziecko uczulać.
                Widać powoli, do przodu Panie współpracują z rodzicami :-) bardzo mi się to podoba.
                • burdziaa Boazeria 03.09.10, 20:46
                  a pisałas,ze dopiero za 2 tygodnie dasz Eryka:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja