serce mnie boli:(

02.09.10, 08:52
Tak czytam jak generalnie wiekszosc Lipczatek dorze zareagowala, a nas
dramat:(Placz pzez wiekszosc godzin.Jak maz po niego przyszedl to byl
zapuchniety i zachrypniety od od placzu.Nic nie zjadl,wypil troche kompotu.na
dowidzenia zabral swoje rzeczy.Dzis go ubalismy,pyta sie czy idzie do
babci..Ja ze do przedszkola.Znow placz,pol bloku slyszalo...W predszkolu na
kolanach przy drzwiach nie chcial puscic meza.Pani mowi, ze musimy go lepiej
przygotowac i porozmawiac.Czuje sie, ze jkas niesprawdzona jako matka. a
przeciez byly rozmowy, ksiazeczki jakies zabawy adaptacyne....Miesiac temu
urodzila mu sie siostrzyczka, szalenie dobrze ja zaakceptowal,ale tez jakis
taki "mieki" bardziej sie stal..Jest w grupie najmlodszy,pomieszany z
czterolatkami, a slabo mowi..Moze tu jest przyczynya, bo dzieci zazwyczaj go
nie rozumieja..:(Moze sie zniechecill ...Przepraszam za takiego pokreconego
posta,ale jakos trudno mi zebrac mysli..zle mi:(
    • 27agnes72 Re: serce mnie boli:( 02.09.10, 09:02
      Mnie też. Ale u nas Pani mówi, że to czasami trwa do trzech tygodni. Dziecko
      zostaje wyrwane ze swojego środowiska ale jest to typowe zachowanie i nie
      wyrządzamy krzywdy dziecku. Staś też był przygotowywany........Rano było Ok.
      Było widać, że zdaje sobie sprawę, że nie zostawimy Go w domu...Ubrał się choć
      pytał dlaczego musi iść...Wytłumaczyliśmy Mu, że każdy z nas gdzieś idzie
      dzisiaj i spotkamy się po podwieczorku. W przedszkolu w szatni OK ale potem na
      sali bardzo płakał...Ma kochaną Panią, którą znam od lat i na pewno mnie
      powiadomi jeżeli nie będzie się nadawał do przedszkola. Wczoraj zjadł nawet
      obiad i kolację w domu co się nie zdarzało.
    • bubunia1 Re: serce mnie boli:( 02.09.10, 09:09
      ja pierwszego dnia po oddaniu Julii ryczałam jak bóbr w aucie /miała 2 lata/ mimo ze wiedziałam że nic złego się nie dzieje...
      Pare poranków w przedszkolu było kiepskich to fakt...ale dzieci szybko sie odnajdą, zobaczycie.
      Dacie rade - trzeba to przetrzymać.

      Nie rozumiem tylko dlaczego 3latek jest w grupie 4latków...to spora róznica szczególnie dla dziecka, które 3 lata było w domu a 4latek już rok w przedszkolu.
    • azi81 Re: serce mnie boli:( 02.09.10, 09:10
      A nie dowiadywalas sie czy byla by mozliwosc przeniesienia go do grupy rówieśników ?
      Eh...u nas ok obylo sie bez płaczu,ale Oliwka mowila mi ze nikt nie chciał sie z
      nia bawic :/ nie wiem ile w tym prawdy ehhh zapytam dzis przy odbieraniu mlodej

      Mam milion mysli na minute i raz mysle ze jest ok a za chwile chce mi sie wyc....
      Ściskam wszystkie przedszkolakowe mamy
      • sierpniowa27 Re: serce mnie boli:( 02.09.10, 09:18
        Dziekuje za posty:)Fakt,trzeba to przetrwac...Mglby zostac ze man w domu,ale
        widzialam przez ten ostatni miesiac ze juz sie nudzil, ja ciagle z mala przy
        piersi..Co mu moglam dac przez te 3 lata to dalam;-)Ale tak mi go zal.Jest w
        grupie mieszanej..jest pare trzylatkow z pierwszej polowy roku..Trzylatki
        zrobili z dzieci ,ktore urodzily sie od sierpnia do grudnia....Maz juz na
        pierwszym zebraniu podszedl do Pani i powiedzial, ze nasz slabo mowi( to znaczy
        mowi wszystko,ale strasznie przekreca i "zjada") czy nie lepiej z
        trzylatkami..Pani powiedziala, ze wyjdzie mu to tylko na dobre i szybciej bedzie
        poprawnie mowil..Dzis zebranie o 17..Wiec moze sie czegos wiecej
        dowiem..Dziekuje za wspracie..
    • domatorka.amatorka Re: serce mnie boli:( 02.09.10, 09:25
      pociesz się, że Młodszy wczoraj usnął na środku sali-zapłakany zachrypnięty.
      Kiedy Go odebrałam to tak się rozżalił, że mało mi serce nie pękło:(
      Też był przygotowany, chodził już od dawna ze mną po Adę, znał przedszkole,
      Panie a i tak był lament. Dziś rano pół osiedla musiało Go słyszeć:>
      Kłócił się ze mną całą drogę. U nas dodatkowe zamieszanie jest, bo rano muszę
      Adę do szkoły odprowadzać a póki co w szkole też mega zamieszanie i totalny chaos.
      Zostawiłam Go zapłakanego ale myślę, że z każdym dniem będzie lepiej, bo będzie,
      no nie???
      • malea1 Re: serce mnie boli:( 02.09.10, 09:41
        Antoś dziś poszedł 4 dzień i niestety rano nie chciał mnie puścić,
        płakał. On by bardzo chętnie bawiła się, tylko żebym ja siedziała w
        korytarzu ;)
        No nic pocieszam się, że pewnie tylko jak wyszłam popłakał i
        przestał. Wczoraj był bardzo zadowolony.
    • kamamama2 Re: serce mnie boli:( 02.09.10, 09:34
      Rozalka bez problemu, ale myślę, że dlatego, że w grupie - też jest z 4latkami -
      ma 2 koleżanki i chodziła przez rok na zajęcia, więc jest oswojona, chociaz
      pewnie nastąpi kryzys, jak okaże się, ze tak będzie codziennie
      ale...
      wiem co czujesz, taki był mój syn, tylko chyba jeszcze gorzej - nie płakał i nie
      rozpaczał, tylko był przeraźliwie smutny. Przyprowadzałam, sadzałam na krzesełku
      i po 4 godzinach z tego krzesełka zabierałam - nie jadł, nie pił, nie bawił się.
      Tak naprawdę polubił przedszkole dopiero po przeprowadzce do warszawy - miał 5
      lat...
      Trzeba przeczekać. Może jeżeli możesz nie zostawioaj na cały dzień od
      razu?spróbuj znaleźć mu kolegę, niech spotykają się gdzieś poza przedszkolem?
      Przytulam mocno
      • lilka.k Re: serce mnie boli:( 02.09.10, 09:38
        niepojęte dla mnie to, ze dziecko siedzi smutne iles czasu, a Panie
        nic? nic nie robią? szok.
        • malenkie7 Re: serce mnie boli:( 02.09.10, 11:24
          lilka, mnostwo dzieci, co drugie ryczy, panie dwie - dla mnie to niepojete jest, ze tak funkcjonuja przedszkola.
          jak zaczną chorowac, to sie zrobi przyzwoita grupa, ktorą bedzie mozna upilnowac. smutne to jest, dlatego ja od
          poczatku jestem przeciwna tej calej akcji przedszkolnej, najchetniej mlodego bym nie wysylala, ale wszyscy wokół
          trąbią, jakie to wazne, dobre, jak sie dziecko bedzie rozwijac i takie tam.
          • lilka.k Re: serce mnie boli:( 02.09.10, 11:30
            ja sobie zdaje sprwe, ale moi chodzą rok i nie bylo takich akcji, ze dzieciak siedzi i ryczy 4 godziny. Zawsze do zabawy
            biorą i nie ma dluzszego uzalania się nad sobą. Moze i mało pan, ale jakos dają radę.
        • aga_junior Re: serce mnie boli:( 02.09.10, 11:29
          Ja bym poszła na tym zebraniu do dyrektorki i próbowała przepisać do trzylatków.
          Ja tak miałam ze starszą córką. Mało mówiła dzieci jej nie rozumiały, w starszej
          grupie mimo iż nie płakała była na uboczu. W młodszej grupie odnalazła się
          rewelacyjnie i ruszyła z mową super!
          Dajcie małemu jeszcze parę dni, zmiany mogą być naprawdę z dnia na dzień. Jak by
          nadal się tak zachowywał to pomylisz co dalej, czy może jakoś wcześniej
          odbierać, poradzić się psychologa itp.
          Ściskam mocno, szkoda mi ciebie, tez by mi serce pękało w takiej sytuacji :(
    • cui Re: serce mnie boli:( 02.09.10, 14:10
      Dziewczyny, przytulam mocno te z Was, których dzieciaczki tak bardzo to przeżywają.
      Mój smyk też płakał - wczoraj i dziś. Ale wiem też, że płacze tylko jak wychodzę - później jest dobrze.
      Wasze dzieciaczki też przywykną. Ściskam mocno, życzę wytrwałości i mam nadzieję, że okres adaptacji Waszych maluchów będzie jednak krótki.

      Lilka - Twoje chłopaki to szczęściarze :) Bo mają siebie nawzajem, zawsze są w "kupie" :) Dwuosobowej, ale w "kupie" ;)
      • lilka.k Re: serce mnie boli:( 02.09.10, 14:15
        Nooo, wiem ;). Genialnie mieć bliźniaki! I stres wysylania tylko jeden, co prawda za dwojke sie
        martwilam, ale w jednym czasie, hehe
        To jest po prostu mistrzostwo! I jak Oni w domu się genialnie bawią. Muszę Wam jakieś filmiki
        ponagrywać :)
        • burdziaa Re: serce mnie boli:( 02.09.10, 14:26
          przytulam Cie mocno,az mnie sciska jak to czytam- nie wiem jak bedzie z nami,cos czuje ze rowniez
          ciezko,moze w poniedzialek sie okaże:(
        • cui Lilka 02.09.10, 19:25
          Taaa... mów nam jeszcze :)
          Lepiej zdradź sposób na "robienie" bliźniąt - może w drugim rzucie się trafią ;) Choć tu pewnie i Twój mąż musiałby się wypowiedzieć :D
          • lilka.k Re: Lilka 02.09.10, 20:29
            cui, hehe, no mąż ponoc umie na zawolanie ;)
    • klaudia020707 Re: serce mnie boli:( 02.09.10, 14:37
      Strasznie mi przykro ale nawet się nie obejrzysz a będzie płacz ze nie chce wyjść z przedszkola:)
      zobaczysz
      Co do tego że słabo mówi hmm, no nie wiem może to zależy od dziecka bo moja Klaudia jest Polką
      a chodzi do anglojęzycznego przedszkola i zna tylko kilka słów więc bariera językowa jest ogromna,
      tyle że to ona zagadała panie od samego początku i to one czuły sie skrępowane że nic nie
      rozumieją:)
      Mnie bardzo podoba się procedura jaka obowiązuje w Szkocji tutaj obowiązkowe przedszkole od lat
      3, w grupie są 3 i 4 latki z przewaga 4 latków bo przedszkole współpracuje ze szkołą. Przedszkole
      trwa 2,5 godz. dziennie, jako 5 latka idzie do szkoły. Duzo się ucza na powietrzu, przez zabawę ja
      jestem zachwycona a moja mała jeszcze bardziej.
      Moja koleżanka natomiast ma problem z córką, nie chce chodzić do przedszkola bez mamy, jest
      płacz, histeria i baaardzo wyrozumiałe przedszkolanki. Już 3 tydz. przedszkola a ona wciąż urządza
      rano. Widzę jak one się męczą ale z każdym dniem jest ciut lepiej:)
      • sierpniowa27 Re: serce mnie boli:( 02.09.10, 19:50
        Wlasnie wrocilam z zebrania.Dzis ciut lepiej.O tyle, ze nie bylo placzu non
        stop.Pol godzny dobrze, 15 minut placzu i tak w kolko.Jesc nie chce, nie chodzi
        do toalety tylko wstrzymuje az do domu.Chodzil caly czas z naszym zdjeciem:((
        mieli wziasc do szafek, a on nie chcial oddac) a do recznika sie
        przytula!!!!!!!!!!!!!serce sie kroi:(Nie chce uczestniczyc w zajeciach tylko
        obserwuje..ze bedzie Ne poznaje mojego zawsze usmiechnietego ,radosnego
        dziecka.Smutne,przygaszone ..:(Panie mowia, ze to przez rodzenstwo i teraz tkie
        zmiany..Ze bedzie dobrze;-)
        • iwaolej Re: serce mnie boli:( 02.09.10, 20:49
          U mnie bylo podobnie. W lipcu urodzil się Wiktorek a starszak od wrzesnia
          przedszkole. Wspominam to tragicznie. Wyrywanie z rak, płacz przy odbieraniu. Ja
          się złamałam. Miałam mozliwośc odbierac po 4 godzinach i tak przez rok robiłam.
          Z perpektywy czasu wiem, że zmiękłam ale wtedy nie potrafiłam inaczej. Sytuacja
          odbiła się na malym - krzyczał w nocy, że go nie kochamy, czuł się odrzucony.

          Teraz uwielbia przedszkole a ja przezywam strach z lipczątkiem, które póki co
          radzi sobie b. dobrze. Nic na siłę, ale tez nie ma co sie od razu poddawac.

        • szaszanka21 Re: serce mnie boli:( 02.09.10, 20:49
          Mocno przytulam bo wyobrażam sobie jak Ci ciężko na sercu.Poczekaj jeszcze chwile a jesli mały będzie nadal tak reagował to porozmawiaj z dyrektorką o zmianie grupy na mlodsza.Moze tam będzie sie czul lepiej.Trzeba to przejść jestem pewna ze powolutku się wszystko unormuje.
          • 27agnes72 Re: serce mnie boli:( 02.09.10, 21:53
            Mój nie wstrzymuje siku- mój leje w majty choć nie robił tego od roku! W czasie
            płaczu.....
    • narttu Re: serce mnie boli:( 03.09.10, 07:56
      sierpniowa,kazde dziecko inaczej reaguje. To dla niego nowe doswiadczenie -daj mu czas sie
      troche z tym oswoic. I pozytywnie do tego podchodz- przedszkole to dla niego fajna sprawa tylko
      musi sie troche uspokoic po zmianie :)

      moj blog: akarimaa.wordpress.com/
      • sierpniowa27 Re: serce mnie boli:( 03.09.10, 08:19
        Dziekuje za wsparcie :)Jestescie kochane:)Byly wczoraj "powazne" rozmowy;-)Niby
        zrozumial,ale wlasnie z Mezem wyszli z lekkim pochlipywaniem;-)ech..Wymyslilam,
        zeby Maz poprosil by Pani z w miare mozliwosci zrobila z niego czasem swego
        "pomocnika".Bo on ogolnie jest bardzo pomocny i lubi sie czuc potrzebny,wiec
        moze jak cos rozda,przyniesie to troche sie jakos przelamie i odnajdzie w
        grupie.Oczywiscie nie chce im nic narzucac,bo one najlepij wiedza co robic,tak
        kazalam przekazac, wiec mam nadzieje, ze sie nie obraza;-)
        • monikaj21 Re: serce mnie boli:( 03.09.10, 11:47
          wrrr, wcięło mi posta...
          W skrócie:
          Mały ma bardzo trudno: nowa siostra (nawet jak pozornie dzieciaki doskonale
          reagują to często w tych małych główkach czają się jakieś obawy), rozstanie z
          mamą (zrozumiałam, że był z Tobą w domu), nowe środowisko i problemy z
          komunikacja ze starszymi dziećmi... Chyba trudno, żeby któreś z naszych dzieci
          miało trudniej :)
          Może powalcz o młodszą grupę - może tam będzie lepiej? Mimo wszystko chyba
          będzie inne podejście do maluszków niż do tej starszej grupy (widzę jak jest u
          nas - mój też chodzi do mieszanej i panie zdają się ich traktować doroślej niż
          prawdziwe 3 latki). Albo poczekaj - byle nie za długo (nie wiem ile to jest za
          długo niestety...) tak żeby nie zrazić go zupełnie.

          Powiem Ci że mój płakał najbardziej z całej grupy (pierwszy dzień od rana do
          leżakowania)! Mój Janek co to płaczliwy nie jest, zna przedszkole, ma
          starszaczkę na górze. Ale ja się nie przejmuję bo po południu nie chce z
          przedszkola wychodzić i choć wiem, że kryzys jeszcze przyjdzie to zupełnie nie
          mam przeczucia, że potrzebuje jakiejś nadzwyczajnej pomocy. Jeśli Ty masz takie
          przeczucie to spróbuj coś zrobić.

          Powodzenia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja