No i nawarzyłam sobie piwa

02.09.10, 19:42
Dziś drugi dzień przedszkola. Mamy pojawiać się do godziny 8.00, później drzwi
zamykane, dyrekcja krzywo patrzy. Nie chciałam się spóźnić. Najpierw Mikołaj
protestował przy ubieraniu, potem jakiś buc mnie zastawił, musiałam najpierw
wyjechać a dopiero potem wsadzić go do samochodu. A potem... zobaczyłam mega
kor! Bo tego nawet korkiem nazwać nie można, tylko KOREM! I oczywiście ja, jak
jeleń, stałam grzecznie na pasie do skrętu w lewo a wszyscy przed światłami
boczkiem, boczkiem wciskali się w kolejkę. No a potem jechał jeszcze pociąg i
przejazd był zamknięty i normalnie mi się wyrwało... Myślałam, że wysiądę z
samochodu, zostawię go na środku skrzyżowania, wklepię tym cwanym kierowcom a
potem dogonię pociąg i uduszę maszynistę...
No i sobie zaklęłam siarczyście... A po przedszkolu usłyszałam z ust mojego
dziecka piękne "kulwa"...
Cóż.... mea kulpa (kulwa). Teraz pozostaje mi się tylko modlić, żeby mu się w
przedszkolu nie wyrwało :/
    • uczula Re: No i nawarzyłam sobie piwa 02.09.10, 19:56
      ha haha :)
      co tam sie przejmujesz.
      ja caly czas powtarzam mojemu NM, ze jak bedzie tak klal za kierownica to pierwsze slowo jakie sie
      MIchalowi wyrwie to bedzie kur...a
      no jak na razie Nm chodzi wolny i swobodny bo MIchalowi nic sie nie wyrywa.
      :)
      ech

      a ze dziecko powtarza... no coz :) jeszcze nie takie rzeczy przyniesie do domku i do przedszkola...
      • ankas4 Re: No i nawarzyłam sobie piwa 02.09.10, 20:57
        Jakies dziwne to przedszkole,przeciez wiadomo,zetakie maluszki roznie jeszcze
        zbieraja sie rano, u nas nie ma jakiegos nakazu,ale Pani grzecznie prosila
        zeby do 2 sniadania starac sie dziecko przyprowadzic czyli do 10

        A co do przeklinania, to ja czasami mowi na Tymka jak jest niegrzeczny'Ty
        dziadu' i ostatnio Pani byla w sklepie jakas niemila a ten szczesliwie po
        wyjsciu juuz ze sklepu powiedzial na glos'Ty dziadu' usmialam sie!
        • alcea3 Re: No i nawarzyłam sobie piwa 02.09.10, 21:07
          ta, a co jak od nas tego nie słyszy, a dzis jade z Młoda samochodem , ktos nam
          wyjechał musialam ostro hamowac,a moja młoda "kuuullwa" ta wstrzelila sie idealnie;/
    • kamsi Re: No i nawarzyłam sobie piwa 02.09.10, 21:12
      Kostek takie straszliwe słowo powtórzył już dawno temu - byłam załamana, też usłyszał, jak mój mąż
      przeklął w nerwach za kierownicą. Ale podjęłam wtedy natychmiast akcję: otóż głośno i przy każdej
      okazji wykrzykiwaliśmy "kurka wodna" albo "do licha"!. A Kostkowi, gdy się pytał, czemu tak
      mówimy, tłumaczyłam bardzo poważnie, że tak mówimy, jak się zdenerwujemy np., zwłaszcza my,
      dorośli rodzice:) I podchwycił to pięknie, o "kur..." zapomniał, za to czasami sobie przeklnie
      siarczyście "kurka wodna", albo kopiąc w stołek rzuci: "do licha, zaraz coś mnie trafi!":) I problem
      chwilowo rozwiązany:) Od maleńkości widać trzeba uczyć przeklinania - ale takiego
      odpowiedniego:D
      • blanka0 Re: No i nawarzyłam sobie piwa 02.09.10, 22:21
        Lena mówi kuba mać
        i zaraza wie kiedy je zastosowac
        staram sie jak moge, ale czasem nie wychodzi
    • mimi_mm Re: No i nawarzyłam sobie piwa 02.09.10, 23:28
      moj kulwa juz nie mowi za to pieknie w nerwach krzyczy DUPA albo TY DUPO - i to wszedzie gdzie
      tylko cos mu sie nie spodoba.
      oczywiscie non stop powtarza ze dupa to bardzo brzydkie slowo a ja juz przestalam na to zwracac
      uwage. kiedys mu przejdzie.
      • m_k8 Re: No i nawarzyłam sobie piwa 03.09.10, 06:18
        moja w takich momentach mówi Matko Boska! :-) He, he. Dziadek tak mówi.
        U nas dzieci do przedszkola też max. do 8:30. O tej porze mają śniadanie.
        • ridibunda Re: No i nawarzyłam sobie piwa 03.09.10, 07:47
          Moje patrzą jak tata gra na kompie i kiedyś w emocjach sobie przeklął jak się
          skuł, i potem mała za każdym razem jak coś nie wyszło to ogłaszała kulwa mać!
          Tylko przy grach,. Na początku nie reagowałam, ale po trzecim czy czwartym razie
          stanowczo zapowiedziałam ,że to brzydko, że tak się nie mówi, że tata też tak
          nie powinien, i że jak będzie tak mówić to nie będzie oglądać gry,. I przestała
          - jak na razie.
          • boazeria Re: No i nawarzyłam sobie piwa 03.09.10, 09:18
            Eryk : "mamo... a dlaczego jak tata nie moze naprawic samochodu to mowi k........ mac!??"
            • pabia_a Re: No i nawarzyłam sobie piwa 03.09.10, 09:42
              nasz też bardzo szybko łapie takie słówka, właśnie robią nam kostkę przed domem i panowie nie
              szczędzą takich słówek, niezwracając uwagi na biegające dzieci i moje dziecię mówi to tatusia "ten
              pan powiedział bardzo brzydko, kuwa, a tak nie wolno mówić"
              • aga_junior Re: No i nawarzyłam sobie piwa 03.09.10, 10:07
                :-)
    • amalota Re: No i nawarzyłam sobie piwa 06.09.10, 22:51
      A Jasiek ostatnio przechodził slowa: kuircze balde, kurcze pieczone. Prawie oduczylam, ale czasem na złośc specjalnie tak mówi.

      A najgorsze to, że wymyślił sobie sam "kuna me" i uzywa tak, jak stary wiadomo w jakich momentach. Skąd to wziął, to nie mam pojecia.
    • solaris31 Re: No i nawarzyłam sobie piwa 07.09.10, 10:06
      ;) moje dziewczyny też mówią to i tamto, biję się w piersi - moja wina, bo czasem bluzgam przy dzieciach, zwykle za kierownicą ... ;)
      • takatoszymura Re: No i nawarzyłam sobie piwa 07.09.10, 12:09
        hehehehe
        Szybko łapią te nasze Lipczątka :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja