Czy któreś z dzieci nie chorowało w przedszkolu?

06.09.10, 13:39
to tak zeby optymistycznie nastawic mnie i inne matki hę?
i jaki wg was jest powod tego ze nie chorowaly- biegaly boso po sniegu, wcinaly czosnek z miodem czy jakos tak po prostu wyszlo ze przeszly przedszkole bez wiekszych chorob? (nie licze jakais drobnych przeziebien i smarkan)
    • leluchow1 Re: Czy któreś z dzieci nie chorowało w przedszk 06.09.10, 13:44
      Moja kuzynka - przeszła przez żłobek i przedszkole nawet bez drobnych smarkań :-) Powód nieznany.
      Mój synek w trakcie edukacji przedszkolnej albo był chory albo przeziębiony. W tym czasie lipcowy Piotruś łapał wszystko od niego i w zasadzie był bez przerwy chory.
    • borowka78 Re: Czy któreś z dzieci nie chorowało w przedszk 06.09.10, 13:49
      Mój starszak. Bardzo mało (tfu tfu) chorował- zwykłe przeziebienia, raz rota- ale zmogło wtedy większośc dzieciaków.
      Dostawał Rybomunyl.
      • andzia84 Re: Czy któreś z dzieci nie chorowało w przedszk 06.09.10, 13:56
        Roch rok do żłobka chodził i raz był chory ale to już po urodzeniu małej więc po 6 ms w żłobku miał zapalenie oskrzeli, a i raz zapalenie spojówek. jak sposób? nie wiem tak naprawdę. Roch jest nie szczepiony, nam jest ogólnie ciągle ciepło więc on chłodni jest ubierany, jak to mówią moje sąsiadki zimny wychów i tak jak wszyscy w kurtkach czapkach itp. to my w bluzach latamy :) jeszcze nigdy nie dostał antybiotyku, leczę homeopatia
        • yaga.f Re: Czy któreś z dzieci nie chorowało w przedszk 06.09.10, 22:20
          U nas podobnie jak u andzi- "zimny wychów". Nie przegrzewamy, czapkę założymy jako ostatni, rękawiczek to chyba Filip nie miał jeszcze na rękach w życiu. Nawet jak nie ma kaloszy na nogach to mu pozwalam pochodzić po kałużach.
          Do tego miód z cytryną, tran i tym podobne naturalne środki.
          I co też zdaje mi się wpływa na to, że Filip jest raczej odporny na choroby- od urodzenia nie izolujemy go od lekko przeziębionych osób- to świetny trening dla systemu odpornościowego.
    • lee_a Re: Czy któreś z dzieci nie chorowało w przedszk 06.09.10, 14:50
      Ania bardzo mało chorowała, z powodu choroby nie była w przedszkolu może z 2 tygodnie w ciągu pół roku (w tym dwie jelitówki), antybiotyków nie brała. Więcej chorowała w lipcu na przykład niż w ciągu chodzenia do przedszkola. Codziennie wypija szklankę wody z miodem namaczanym na noc.
      • ankas4 Re: Czy któreś z dzieci nie chorowało w przedszk 06.09.10, 15:00
        Fajnie,ze piszecie co podajecie dzieciom na odpornosc, ten rybomunol zaraz sprawdze, a miod u nas nie przejdzie ,ale bede probowala ,moze Tymek zalapie;)

        MOjej mamy znajomej synek,chodzil rok do złobka, a pozniej zaczal przedszkole i przez ten caly okres chorował RAZ! :) TERAZ zaczal 2rok przedszkola i trzymaja wszyscy kciuki zeby tak bylo dalej, jedyne dziecko,lktore bylo non stop w przedszkolu:)
        • lipiec_2007 Re: Czy któreś z dzieci nie chorowało w przedszk 06.09.10, 16:15
          a moze sprobuj miod podawac na jogurcie naturalnym z owocami.

          rozumiem, ze te cudowne wlasciwosci miodu nie wynikaja z jego polaczenia z woda. jogurt tez bedzie dobry.

          moj syn tez niewiele chorowal (odpukuje w niemalowane) - przez dwa lata byl kilka razy lzej lub mocniej podziebiony. nie stosowalam zadnych specjalnych zabiegow przez pierwszy rok. dopiero w ubieglym roku zaczelam stosowac probiotyk.
    • narttu Re: Czy któreś z dzieci nie chorowało w przedszk 06.09.10, 15:57
      Ida chodzi od maja i nie widze zadnych zmian w czestotliowosci chorob przed i po przedszkolu..
      • badowimo Re: Czy któreś z dzieci nie chorowało w przedszk 06.09.10, 17:27
        moje, obie:)
        Jedna prawie 2 lata w zlobku przeszla 2x zap.pluc, poza tym drobne infekcje, dostawala zgode pediatry wtedy i i tak chodzila do zloba. Teraz zaczela przedszkole, licze na to ze tak dobrze i tu bedzie.
        Druga zaczela 3 rok przedszkola, podczas 2 wczesniejszych lat chorowala raz na szkarlatyne i miala moze ze 2-3 zwykle przeziebienie.
        Co robimy???
        Pijemy tylko wode min i mleko krowie, nie pijemy herbaty ani sokow, nie opychamy sie slodyczami, jemy owoce min. 2 porcje dziennie, goraczke zbijamy nurofenem na zmiane z czopkami dopiero powyzej 38 st, antybiotykow sie nie boje, jak jest potrzeba to podaje, w sumie kazda w zyciu moze do 4 razy miala podany, poza tym szczepimy przeciwko wszystkiemu z obowiazkowego kalendarza szczepien, dodatkowo pneumokoki poszly, na rota ani na grype nie szczepie. Co jeszcze: nie lecze homeopatia, nie daje i nigdy nie podam niby wspomagaczy na odpornosc, mam zaufanego lekarza, codziennie spacery ale to codziennie, mam zboczenie na tym tle- nie czaruje
        ps. w tajemnicy: lody jemy przez okragly rok:))
        Pozdrawiam i zycze duzo zdrowia
        • uczula Re: Czy któreś z dzieci nie chorowało w przedszk 06.09.10, 19:56
          Kazde dziecko inne.
          nie wierze w uzdrawiajace wlasciwosci mleka krowiego - wiadomo, my, uczuleni, wszystko co zle dla MIchala to wlasnie jest z mlekiem.
          Owocow jemy niewiele - Michala rzadko cos ciagnie
          pisze o tym bo jednak kazdy inaczej reaguja na taka diete...
          do przedszkola idziemy za tydzien - boje sie :( prawde mowiac.
    • cui Re: Czy któreś z dzieci nie chorowało w przedszk 06.09.10, 21:53
      Mój syn (dla przypomnienia z lutego 2007) cały sezon zimowy 2008/2009 chorował siedząc z nianią w domu :( To był dramat - dwa razy zapalenie oskrzeli, raz zapalenie płuc i większe przeziębienia z wysoką gorączką. Od listopada do marca brał 5 razy antybiotyk.
      W maju 2009 poszedł do przedszkola (prywatnego). Chodził 3 razy w tygodniu po 8 godzin. Nie chorował ani raz! Jak tylko zaczęła się jesień ubiegłego roku (chodził już wtedy do przedszkola jakieś 3 m-ce) zaczęliśmy podawać tran i kinder biovital (codziennie). W zimie (w największy nawet mróz) jeździliśmy na nartach, Mikołaj oczywiście też. Co weekend.
      Teraz trochę boję się chorób, choć mam dowód na to, że chodzenie do przedszkola wcale nie musi wiązać się z ciągłym chorowaniem. Tylko że w prywatnym przedszkolu było duuużo mniej dzieci niż w samorządowym, do którego teraz poszedł.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja