kulka styropianu w nosie

06.09.10, 14:06
Dziś rano,przed wejściem do przedszkola Mila jakimś cudem włożyła sobie kulkę syropianu do nosa..
Widziałam ją przez chwilkę,bo potem już nie-pewnie wpadła głębiej,albo ją połkneła
Naczytałam się na necie,strasznych histori na ten temat i zadzwoniłam do lekarza-wiem,że trzeba ją obserować bo mogła wpaść albo do oskrzela,albo gdzie indziej i może ją wydalić..
Dzwoniłam do przedszkola powiedziano mi,że Milka zachowuje sie ok i nie widać,żeby jej coś w nosie przeszkadzało-ale ja już mam jakieś czarne wizje(w czerwcu miała wyciągany koralik z nosa-ale jego było widać..)

Pocieszcie mnie dziewczyny bo zeświruje chyba...
    • ankas4 Re: kulka styropianu w nosie 06.09.10, 14:36
      Wspolczuje,przytulam, ja pewnie tez umieralabym z niepokoju, moze dla swietego spokoju po przedszkolu podjedz na jakis ostry dyzur...sama nie wiem ale moze w szpitalu jakos sie bardziej beda przejmowac, zajrzą malej do nosa...

      sciskam,napisz jak coreczka.
      • kami_sia Re: kulka styropianu w nosie 06.09.10, 14:40
        Właśnie tak sobie myślę,że jak ją odbierze M z przedszkola to zobaczę czy łatwo jej się oddycha i podstawie jej lusterko pod nos,żeby zobaczyć czy drożny nos jest z dwóch dziurek(tak mi powiedziała pediara,żebym zrobiła),dla mnie laryngolog w szpitalu jest ostatecznością,bo pamiętam tamto wyciąganie koralika-tam był koszmar! :-(((
    • kamsi Re: kulka styropianu w nosie 06.09.10, 14:41
      Konstanty na szczęście nic sobie nie wkłada do nosa akurat - ale za to zjadł jakieś dwa miesiące temu naprawdę spory (wielkości kromki chleba) kawałek styropianu - mąż wyciągał zakupy z bagażnika, obok nas ocieplano blok i styropian leżał wszędzie, Kostek musiał się pochylić w dwie minuty go pożreć. Nic nie wiedzieliśmy, aż dwa dni później przez te styropianowe kulki okropnie go przeczyściło:) Wydalił, że tak powiem, cały nocnik styropianu:) W pierwszej chwili nie wiedziałam, o co chodzi, co to jest, ależ się przeraziłam - teraz wydaje mi się to potwornie śmieszne, był wtedy nieźle przerażony, głuptas, jak mu się zrobiła taka rewolucja w brzuszku:)
      Tak że jeśli połknęła - przez ten nosek - to na pewno się ujawni jutro-pojutrze, za co trzymam kciuki. A nie próbowałaś wyczyścić noska fridą? Może tej kulki nie widać, ale jeszcze tam tkwi w nosku w głębi i by wyskoczyła?
      • kami_sia Re: kulka styropianu w nosie 06.09.10, 14:49
        No to mnie pocieszyłaś tym wydaleniem styropianu...:-)

        Kurcza o fridzie nie pomyślałam właśnie-jest to jakiś pomysł-tylko,że będę widziała się z Milą dopiero ok.18,bo niedługo mam 2 zebrania w szkole u mojego syna,i nie wiem czy to nie będzie za późno?
        Wchłoneła ten styropian ok.9 rano..
        • kamsi Re: kulka styropianu w nosie 06.09.10, 15:05
          Faktycznie długo będzie od włożenia styropianu - ale ja chyba bym spróbowała, pewnie bym jeszcze pomogła sobie, psikając solą morską w sprayu do noska, albo chociaż kilka kropel soli fizjologicznej. Na pewno nie zaszkodzi, a może akurat? Trzymam kciuki, tak czy siak wierze, że będzie dobrze.
          • dmgr Re: kulka styropianu w nosie 06.09.10, 19:11
            Mam nadzieję, że będzie dobrze. Daj znać. U nas kiedyś w akcji "koralik" też Frida dała radę i dzięki Bogu, że mi to przyszło do głowy bo już mi się słabo zrobiło i nie wiedziałam czy na pogotowie jechać czy dziecko mi się udusi. Styropian chyba mniej niebezpieczny jest, tak mi się wydaje.
            • kami_sia Re: kulka styropianu w nosie 06.09.10, 19:19
              Dzięki dziewczyny za dobre słowa:)
              No Milka ok-dzwoniłam dziś pare razy do przedszkola i co chwila pytałam czy ok-czy nie kaszle,czy sie szybciej nei męczy itp..
              Spała normalnie oddychając,biegała i dokazywała na wesoło w przedszkolu i nie było oznak szybkiego męczenia się-więc chyba jest ok.
              Jak jeszcze zrobi co nieco dołem to zobacze czy wyszło...
              Być może wcześniej wydmuchała go,a ja nawet bym nie zauważyła..
              Strasznie nie lubię takich sytuacji-jakbym miała mało problemów to jeszcze jakiś bonus mi się trafi...
              Ja po akcji wyciągania koralika z nosa własnie w czerwcu,mam do tej pory dreszcze..
              Kurcza nie da sie upilnować zawsze dziecka,oj nie da....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja