Kryzys przedszkolny

08.09.10, 09:02
Od początku przedszkola Oliwka była dzielna i nie płakała ani razu gdy szła na sale.Był płacz jak trzeba było iśc do domu,.
Dziś weszliśmy na sale i odrazu chciala wyjść i byl płacz :(
Pani praktycznie wyrwała ją z moich rąk :( Nie wiem może dla tego że było tam zamieszanie jakieś mamy,panie przedszkolanki i może dlatego.
Ja wiem że nie powinnam się marwic itp ale jest mi strasznie :(
    • lucy_cu Re: Kryzys przedszkolny 08.09.10, 09:11
      Typowe, pocieszę Cię. Pierwsze dni- nowość, atrakcja. Dni mijają- i, cholera, okazuje się, że dalej trzeba chodzić do tego przedszkola...;-)
      Głowa do góry,przejdzie jej. :-)
      • anmroz Re: Kryzys przedszkolny 08.09.10, 09:18
        U nas, odpukać, było dzisiaj nieźle.Do tej pory płakał, a dzisiaj już miał tylko smutną minę.Wreszcie wróciłam do domu zadowolona.Myślę,że u Twojej małej to chwilowy kryzys i niebawem jej wróci dobry humor.
        • aga_junior U nas tez kryzys 09.09.10, 09:41
          Be płaczu na szczęście ale młody rywka i nie chciał iść do przedszkola.
    • delfina7 Re: Kryzys przedszkolny 09.09.10, 10:56
      My dostaliśmy karteczki od p. Dyrektor o możliwych zachowaniach dzieci i kryzys może przyjść nawet i za dwa tygodnie. U na s w weekend starszak płąkał w nocy bardzo z powodu przedszkola . Zajechał sobie gardło , bo zbierało go na wymioty . I tak w poniedziałek była załatwiony. Lekarz stwierdził , że to typowe, nerwy wyłażą;) . Młodszy chodziła jeszce w poniedziałek i we wtorek , ale niestety płakał , bo po podwieczorku starszaki schodzą do młodszych , a tu nie było MAteusza . Wiedział , ze my w domku , a on musi być w przedszkolu . I tak wczoraj z rana z mega katarem wstał. Koniec , końców siedzimy w domku . Katar przechodzi i myśle , ze od poniedziałku zaczneimy przygodę przedszkolną od nowa;)
    • azi81 Re: Kryzys przedszkolny 09.09.10, 12:56
      A unas już wczoraj wieczorem był płacz ze nie chce iść.Rano wstała ubrala się i przypomiało jej sie ze nie chce iśc i był płacz od samego przedszkola :(
      Rajuu jak ja ma szukac pracy jak nie jestem wstanie myslec o niczym innym jak o Oliwce i o tym czy nie placze.
    • agasar79 Re: Kryzys przedszkolny 09.09.10, 13:41
      u nas kryzys od pierwszego dnia, mam nadzieję że jej to minie i będzie się ładnie bawiła z dziećmi...
    • asuzi u nas dramat 10.09.10, 08:59
      wieczorami płacze że nie chce iśc, od rana jak się obudzi to samo aż do przedszkola. Pani ją wyrywa. Dziś było lepiej poszła sama płakała ale poszła, nie wiem jak będzie w poniedziałek. Po opowiada jak było, na początku chciała iśc mówiła że pójdzie następnego dnia, wczoraj jak tylko poruszyłam temat płakała. Opowiadała że pani na nią krzyczy, a druga lubi, to pani dyrektor która znam, może dlatego jest dla niej miła, ale jak to ma pomóc to mi to nie przeszkadza. Dziś ja ją odbiorę obiecałam jej, zobaczę jak i co, pogadam z paniami.
      Mam doła... moam nadzieję że się poprawi sytuacja
      • ri.ka Re: u nas dramat 10.09.10, 09:43
        no niestety jesli pani nie ma podejscia do dzieci to nie przekonasz dziecka do przedszkola
        prawdą jest że bardzo dużo zalezy od pań i ich podejscia i zachowań w stosunku do dzieci

        wiem bo posłałam Anta do przedskola w styczniu i pierwszy dzień było super uśmiech został z chęcią na drugi dizeń troche płakał ale został a potem katastrofa na samo wspomnienie o przedszkolu zanosił się płaczem po ponad miesiącu chodzenia w mega kratkę odpuściłam zwłaszcza ze ostatni dzień który był obiecałm mu ze bede czekała w szatni (to był pobyt 5h on spedzał około 3h) i po tym dniu stwierdziąłm ze wiecej go tam nie poslę
        panie zwłaszcza jedna ciągły krzyk 'nierób tego, na co ty robisz zostaw' i zmuszały do jedzania 'to jest II snidanie więc wszystko ma być zjedzone' oczywiście krzykiem
        poza tym miały teksty w stylu 'jak tak bedziesz płakał to dzieci się bedą z ciebie śmiały' super tekst by przekonac dziecko do grupy dzieci i na 95% jestem pewna że któras mu powiedział że jak tak bedzie płakał to mam po niego nie przydzie bo w pewnym momencie zaczał tak mówić
        efekt tego przedszkola był taki że gdziekolwiek wychodzilismy to on w płacz i pytania czy napewno nie idziemy do przedskola i czy nie bedzie tych pań zwłaszcza jak gdzieś miałyy być dzieci

        teraz jest w innym prezdszkolu mimo poczatkowych płaczy dzięki nagrdoą i przede wszystkim panią które potrafia przez godz. głaskac go po placach bo tak sie uspokaja (co same odkryły) chodzi z uśmiechem i naewt pociesza inne dzieci mam nadzieję że tak mu już zostanie
        choć codziennie przerabiamy że jest II śniadanie , lezakowanie po tem obiad troche zabawy i przychodzi mama

        mam nadzieję ze u ciebie pani aż tak nie zniecheci dzieci do siebie i przedszkola powodzenia
    • solaris31 Re: Kryzys przedszkolny 10.09.10, 09:53
      ja mam kryzys za sobą. po tygodniu ryków Emilka się uspokoiła.

      dziewczyny wiem, że jest trudno - ale nie rezygnujcie za szybko. kryzys niestety to chyba wszyskie przedszkolaki mają na jakimś etapie. moja Eka - mimo, że jej było dobrze z przedszkolu - potrafiła wymyślać choroby, żeby tylko zostać w domu :) po czym chętnie wychodziła do przedszkola ;) byłam w szoku, że tak idealnie potrafi mną manipulować - bo się nabrałam kilka razy ;)

      a co do pań - no jest różnie, to prawda - ale bierzcie poprawkę na to, że dzieci potrafią po pierwsze manipulować, a po drugie są w okresie totalnego wymyślania bzdur - więc zanim przyszyje się pani łatkę niedobrej, niesympatycznej i bez powołania do zawodu - rozeznajcie dobrze sytuację.

      a póki dzieci płaczą - szybko oddać dzieco i jak najszybciej ewakuować się z przedszkola.
Pełna wersja