Bunt trzylatka?! Odreagowywanie przedszkola?!

18.09.10, 11:34
Jeny no już dosyć mam, odkad Roch poszedł do przedszkola to jest taki trudny w domu że nie wyrabiam. W przedszkolu bardzo grzeczny,posłuszny stara się a jak wraca do domu to chyba odreagowuje bo maskara jest z nim, wszystko na NIE o wszystko trzeba walczyć, o najprostsze rzeczy typu: założenie butów, rozebranie do wanny. Masakra! Biorę go na spacer zazwyczaj po przedszkolu i też robi jazdy, wymyśla głupoty a jak już postawię na swoim to krzyczy: gówno! albo nie lubię cie

wiem wiem że to przejściowe, że przeżywa pójście do przedszkola, bardzo chętnie tam chodzi, wręcz biegnie z pieśnią na ustach i wygania mnia żebym sobie poszła a w domu aaaaaaaaaaa!!!

kurczę nie spodziewałam się tego, chodził przecież wcześniej do żłobka i było ok. wysłałam go na weekend do dziadków bo już cierpliwości mi brak do niego i nie chce wyładowywać na nim a nm wyjechał i wraca jutro
    • alcea3 Re: Bunt trzylatka?! Odreagowywanie przedszkola?! 18.09.10, 11:48
      Moze to byc jeszcze cos nnego, oprocz zwracania na siebie uwagi.
      Po prostu pewne rzeczy moze podpatrywac w przedszkolu.
      U nas czesto jeszcze jak chodzila do zlobka, po powrocie do omu przez ok godzine trzeba bylo ja :naprawiac" bo byla przesiaknieta zlobkowym zachowaiem.
      Ostatnio przy odborze z przedszkola powitala mnie wytknieciem palca i wrzaskiem "siisior" ;/
      • blanka0 aż mi lżej 18.09.10, 15:38
        bo Lena identycznie sie zachowuje, w przedszkolu super- grzeczna, mila, posluszna a w domu kosmos, koszmar nie wiem jak to nazwac
        przez 2pierwsze h trauma, lena wyje, krzyczy piszczy bije natke, mnie , babcie
        zachowuje sie jak doberman spuszczony ze smyczy
        w wekendy jest ok
        mysle ze przedszkole troche ja stresuje i trzyma swoje szalenstwa na wodzy a w domu odreagowywuje i wyzywa sie na nas
        normalnie koszmar, ale wiem ze przejdzie bo w poprzednim przedszkolu bylo podobnie i przeszlo- po 3 miesiacach jak pokazala rozki u "cioci"
        z dwojga zlego wele te sytuacje niz odwrotna- nie musze sie wstydzic za Nia w przedszkolu:-))
        dzieki Roch
        • klarysa007 Re: aż mi lżej 18.09.10, 16:11
          Hihiii U nas to samo :) Może na ciut mniejszą skale ale i tak powrót z przedszkola i jakaś godzina później wyjęte z życiorysu są. A w przedszkolu sama słodycz :D
          • andzia84 Re: aż mi lżej 18.09.10, 16:14
            no fajnie że was pocieszyłam dziewczyny :) ale co mi z tego :) no nic, wierzę w to że to minie, nadal postaram się być konsekwentna i uzbrajam się w cierpliwość
            • anmroz Re: aż mi lżej 18.09.10, 16:28
              Michał jest po przedszkolu wyciszony i nie ma z nim problemu. Za to w weekend daje czadu, jak się wyluzuje.Czyli odwrotnie niż u Was :)
              • pabia_a Re: aż mi lżej 18.09.10, 17:07
                u nas też jazdy, młody jest naprawdę niegrzeczny, niesłucha, jak jest coś nie po jego myśli od razu jest płacz (straszny płaczek się zrobił) i nerwy, wszystko chciałby na cito
                • joannakw Re: aż mi lżej 18.09.10, 22:20
                  i unas tak samo, w domu istny terrorysta, wyje, płacze, wymusza, do tego jeszcze obaj z Kacprem daja do wiwatu, ostatnio wył ok godziny bo go tato odebral z przedszkola a nie mama, u nas zastosowany zostal straszak... taki długi czarny... wis na klamce, i jak slowa normalnego tłumaczenia nie dzialaja, to jest informacja ze zaraz przyjde z nim i to na szczęscie działa mlody sie uspokaja, wiem mało wychowawcze ale inaczej nie dociera
                  • aga_junior Mój Maciuś nigdy nie był grzeczniutki.... 19.09.10, 10:54
                    ale teraz to przechodzi po prostu sam siebie. Wszystko jest na "NIE" !!!
                    Nie chce wychodzić z domu!
                    Nie chce wracać do domu!
                    Nie chce jeść!
                    Nie chce pić!
                    albo bardzo chce na już!
                    Nie chce chodzić spać! - stoi i wyje w łóżeczku choć nigdy nie mieliśmy z tym problemu.
                    Ściska mnie, skacze po mnie, jest silny i nieuważny! Wyje non stop! Wczoraj nawet nie byłam w stanie zrobić z nim zakupów na bazarku. Płakał, kładł się o byle co, dobrze że M był z nami to go przejął a ja kupiłam co potrzeba i do domu.

                    To na pewno jakiś kryzys, to nie może być normalne bo inaczej zrobię mu krzywdę albo sobie :-/
    • olcia.kaktus Re: Bunt trzylatka?! Odreagowywanie przedszkola?! 19.09.10, 13:33
      OOO widzę, że klasyka! u nas tak samo "nie, nie nie nie nie nie"
      tzw. antykot ;)
      teraz już poprosiłam męża, żeby rano ją ubierał i karmił, do wyjścia do przedszkola, potem on jedzie do pracy, a ja z młodą do przedszkola, bo od tego momentu jest wszystko ok.
      Potem po powrocie już przeważnie tata jest, więc on jest odporniejszy na marudzenie i "nie nie nie" więc jakoś młodą ustawiamy.
      Z tego, co piszecie, jest to zupełnie normalne zachowanie trzylatka posłanego do przedszkola. I chyba nie ma znaczenia, czy wcześniej chodziła do przedszkola czy nie, Marta chodziła rok i było inaczej, widocznie dojrzała do buntu ;)
      • dorka3078 Re: Bunt trzylatka?! Odreagowywanie przedszkola?! 19.09.10, 16:22
        matko u nas to samo wszystko nie łącznie z tupaniem nogami rzucaniem sie na podłoge i wołaniem nie lubię cie
        wszystko chce robić sama a jak sie jej nie udaje to wyje
        Zaczęłam się ostatnio zastanawiać czy nie dorzucają czegoś do różnego rodzaju jedzxenia bo jak jakaś nacpana się zachowuje i nic nie dociera,wczoraj byliśmy na urodzinach i była fontanna czekoladowa a po niej to dopiero był sajgon ,normalnie szok
    • latortura Re: Bunt trzylatka?! Odreagowywanie przedszkola?! 19.09.10, 23:43
      u nas też, jakby to powiedzieć, hmmm......kryzysik wieku przedszkolnego,

      najmądrzejszy, najsprytniejszy, On ma "decydujący" głos w sprawie ;) hi hi, tzn. tak Mu sie wydaje, bo "temperujemy" konsekwentnie ;) bo jak teraz pozwolimy to pozniej juz bedzie tylko gorzej,

      a najzabawniejsze jest jak wieczorem idzie sobie juz taki maleńki, dziecinny w pizamce, z pieluchą flanelową w rece i ukochana maskotką owcą z zakopanego ;)
      i wtedy jest znowu takim małym moim synusiem ;)))

      chyba kolejny etap, który trzeba przeczekac i...nie dać się zbuntowanym przedszkolakom ;)

      one naprawde mają teraz straszny zwrot w swoim zyciu - przedszkole, tez jest Im ciężko i próbują to jakos odreagowac, staram sie patrzec na to z tej własnie strony,
      • boazeria Re: Bunt trzylatka?! Odreagowywanie przedszkola?! 20.09.10, 12:10
        andzia a moze chodzi o mala?
        u nas mazl mnie wkurza troche bo ciagle karci mlodego tekstami "cicho bo Pola spi". "nie idz do mamy bo karmi Pole", "mama z toba nie polezy bo śpi z Polą" itd...
        i wydaje mi sie ze mlody przez to chce na siebie uwage zwrocic
        • andzia84 Re: Bunt trzylatka?! Odreagowywanie przedszkola?! 20.09.10, 12:12
          nie wydaje mi się, bo zaczęło się jak poszedł do przedszkola czyli dwa tygodnie temu a Sońka ma 10 ms :) ja bardzo pilnuje żeby nie było tekstów tego typy, ale niestety jak mała śpi a ja się z nim bawię to musze go upominać żeby nie krzczyał bo ją obudzi ale cóż nie ma wyjścia
          • maadga Re: Bunt trzylatka?! Odreagowywanie przedszkola?! 20.09.10, 14:11
            Wiesz Andzia ale właśnie o to chodzi co pisze Boazeria. Sonia w domciu z mamą a on na "wygnaniu" (choćby nie wiem jak lubi przedszkole to i tak Sonia z mamusią). ;)
            Spróbuj odebrać go sama z przedszkola i pobyć tylko z nim te 2-3godz np poza domem i sprawdź może będzie lepiej.
            • andzia84 Re: Bunt trzylatka?! Odreagowywanie przedszkola?! 20.09.10, 14:13
              no rozumiem ale on wczesniej też nie siedział ze mną w domu tylko do złobka chodził co więcej wtedy spędzał ze mną jeszcze mniej czasu bo teraz ja go odbieram a wtedy odbierał go nm i zabierał na trening czy gdzie tam jechał i wracali koło 18-19, a teraz odbieram go ok 16 jak wracamy to kłądę od razu Sońkę spać i ten czas poświęcam jemu, nawet jak robię coś w kuchni to wkręcam go w pomaganie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja