andzia84
18.09.10, 11:34
Jeny no już dosyć mam, odkad Roch poszedł do przedszkola to jest taki trudny w domu że nie wyrabiam. W przedszkolu bardzo grzeczny,posłuszny stara się a jak wraca do domu to chyba odreagowuje bo maskara jest z nim, wszystko na NIE o wszystko trzeba walczyć, o najprostsze rzeczy typu: założenie butów, rozebranie do wanny. Masakra! Biorę go na spacer zazwyczaj po przedszkolu i też robi jazdy, wymyśla głupoty a jak już postawię na swoim to krzyczy: gówno! albo nie lubię cie
wiem wiem że to przejściowe, że przeżywa pójście do przedszkola, bardzo chętnie tam chodzi, wręcz biegnie z pieśnią na ustach i wygania mnia żebym sobie poszła a w domu aaaaaaaaaaa!!!
kurczę nie spodziewałam się tego, chodził przecież wcześniej do żłobka i było ok. wysłałam go na weekend do dziadków bo już cierpliwości mi brak do niego i nie chce wyładowywać na nim a nm wyjechał i wraca jutro