Piątkowa kawa/herbata/co kto chce ;-)

24.09.10, 07:13
Słońce! Świat aż lśni!

Dziś znów dzień ogrodowy będzie.

Na razie wyprawiam towarzystwo do szkoły.

Miłego dnia!
    • anmroz Re: Piątkowa kawa/herbata/co kto chce ;-) 24.09.10, 07:39
      Siadam z wiadrem kawy. Noc byle jak ze względu na zasmarkane towarzystwo. Dzisiaj mam sporo pisania pracowego i urzędowego i zamiast siedzieć na dworze, to ja się zakopię w papierach, niestety.Miłego, słonecznego piątku dziewczyny!
      • a090707 Re: Piątkowa kawa/herbata/co kto chce ;-) 24.09.10, 08:04
        Fajnie, ze juz piatek :) Moj mlody wlasnie skonczyl antybiotyk i nie mozemy doczekac sie powrotu do przedszkola- tylko, ze znow jest katar (wynika z tego, ze alergiczny) ech ciagle cos wyskakuje... U nas roboty ogrodkowe beda jutro, dzis spacerki w sloncu :)
        • klarysa007 Re: Piątkowa kawa/herbata/co kto chce ;-) 24.09.10, 08:18
          Dziś kolejna kontrola u lekarza. Może wreszcie pozwoli Młodej wrócić do przedszkola... Po dwóch dniach poza domem doprowadzam wszystko do "mojego" porządku, a przed nami słoneczny dzień :)
    • tri-mamma Re: Piątkowa kawa/herbata/co kto chce ;-) 24.09.10, 08:18
      Witam z cappuccino w piekny słoneczny piątek :)
      Ale jestem niewyspana, a tu tyle rzeczy trzeba zrobić dzisiaj....

      Babcia T wyszła ze szpitala, jutro jedziemy do nich z obiadem. Więc dziś trzeba zamarynować kurczaka, mam super przepis, nic prawie nie trzeba robić, a wychodzi pychaa!!! :))

      Tak więc dziś zakupy, lekkie ogarnięcie domu no i oby do przodu :) Jakoś nie mam werwy dzisiaj.

      No to miłego dnia!
      • pabia_a Re: Piątkowa kawa/herbata/co kto chce ;-) 24.09.10, 08:36
        bożeeeeeeeee ja już nie mogę z tym moim buntownikiem, niech on zdrowieje i idzie jak najszybciej do przedszkola, ja nie daję rady.......buuuuuuuuuu, porażka wychowawcza buuuuuuuuuuuuuuuu, jaki on nieusłuchany, wyć mi się chce:((
        przepraszam dziewczyny, że w porannym wątku kawowym, ale chciałam to z siebie wyrzucić, mam kryzys
        • aga_junior Re: Piątkowa kawa/herbata/co kto chce ;-) 24.09.10, 08:42
          Ja też już pozbyłam się swojej farajny :-) i dobrze mi z tym :-)
          Młody wczoraj nauczył się nowego słowa, niby nic a my z Andżelą cieszyłyśmy sie jak głupie :-) Dzisiaj wziął węża i poszedł do przedszkola. Już tylko raz powiedział że chciałby ze mną wrócić do domu. Andżela za to zaczyna kręcenie, mącenie szkolne, pierwsze uwagi. Czasem zastanawiam się kogo bardziej trzeba pilnować :-/
          Plan na dziś. Na pewno Urząd skarbowy do którego zaraz wyruszam, odebrać polecony z poczny i ogarnięcie domu. A wieczorem nie wiem czy nie skończę na jakiś % :D z koleżanką. Po całym tygodniu :D to chyba mogę nie?
        • alcea3 Re: Piątkowa kawa/herbata/co kto chce ;-) 24.09.10, 11:06
          pabia_a napisała:

          > bożeeeeeeeee ja już nie mogę z tym moim buntownikiem, niech on zdrowieje i idzi
          > e jak najszybciej do przedszkola, ja nie daję rady.......buuuuuuuuuu, porażka w
          > ychowawcza buuuuuuuuuuuuuuuu, jaki on nieusłuchany, wyć mi się chce:((
          > przepraszam dziewczyny, że w porannym wątku kawowym, ale chciałam to z siebie w
          > yrzucić, mam kryzys

          Nie Ty jedna.
          Nie cierpię gdy Malwina nie iodzie do przedszkola dłuzej niz 2-3 dni. Robi się nieznośna, buntuje się, ....a ja dostaję szału.
          U nas najzdrowsza równowaga to Malwa w przedszkolu ja w pracy i wspolne popoludnia razem.
          Takze, tulę mocno nie jestes sama.
    • borowka78 Re: Piątkowa kawa/herbata/co kto chce ;-) 24.09.10, 08:38
      Kawa pracowa.

      Piekne słońce za oknem :)

      Szymo placzacy, ale idzie do tego p-kola i potem juz jest ok.

      M.wrócił z delegacji jeszcze bardziej chory, grrr...

      Wczoraj z lekka się zdołowałam, bo...kurza twarz, mogłam byc na koncercie Stinga, bo moja znajoma miala dojscia do biletow...bezpośrednio u organizatorow. Myslalam, ze sie pochlastam ;-/

      ale coz. Bywa...
      • zurawina100 Re: Piątkowa kawa/herbata/co kto chce ;-) 24.09.10, 09:18
        Borówka, przecież pod stadionem ludzie sprzedawali bilety, na pewno byś kupiła i niekoniecznie za 300 zł:)
        • borowka78 Re: Piątkowa kawa/herbata/co kto chce ;-) 24.09.10, 09:40
          w dniu koncertu bylam juz pogodzona, że nie idę. ;-)
          zafunfuje sobie jakis nny odjazdowy prezent urodzinowy :D
          • zurawina100 Re: Piątkowa kawa/herbata/co kto chce ;-) 24.09.10, 10:10
            Kumpele z pracy były i są zachwycone...
    • burdziaa Re: Piątkowa kawa/herbata/co kto chce ;-) 24.09.10, 08:42
      ja troszke nieprzytomna jestem,pozno sie polozylam,wczesnie wstalam bo Jasiek nad ranem wyjezdzal,pomylilam watki, napisalam na ukrytym ale powtórze tutaj:

      od wtorku Julek nie chodzi do p-kola,nie sadzilam ,ze to powiem-bardzo bym chciala,zeby juz poszedł...zwłaszcza dzisiaj ciezki dzien mam,mnostwo zobowiazan zwiazanych z praca i nie wiem jak to wszystko zorganizowac. A sama jestem bo Jasiek wyjechal na szkolenie,ech idelanie byloby odebrac Julka po obiadku. Nie wiem co jest grane,codziennie rano po wstaniu lub chwile przed (6-7godzina) zaczyna go bolec brzuszek i faktycznie ma luzne kupy,kilka z rzędu,a potem przez cały dzien jest ok.daje priobiotyki,a moze to psychosomatyczne?moze tak
      sie broni przed pojsciem do p-kola?
      co o tym sadzicie,przyszło mi dopiero dzisiaj do głowy....
      • tri-mamma Burdzia 24.09.10, 08:52
        Oczywiście, że może to być psychosomatyczne.
        Ja bym puściła od poniedziałku do p-kola i obserwowała. Skoro później w ciągu dnia jest ok, to nie ma jakiś przeciwskazań raczej.
        Kiedyś już pisałam o tym, jak nasz pediatra zdiagnozował Zosię (nie dr Ozimek). Stwierdził, że jest dzieckiem bardzo wrażliwym, szalenie potrzebującym ruchu. Musi się wyszaleć w ciągu dnia, bo jeśli energia nie znajdzie ujścia, będzie chorować. Charakterystyczne dla dzieci pobudliwych jest to, że często chorują na zapalenie krtani, oskrzeli.. Zalecił nam karate ;)
        Sama wiesz jak silna jest psychika i jakie niespodzianki potrafi nam robić.
        Ja bym obstawiała u Julka stres związany z nową sytuacją. No i oczywiście obserwacja.
        Powodzenia :)

        BORÓWKA!!!! NAwet nie pisz takich rzeczy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • lipiec_2007 Re: Burdzia 24.09.10, 09:43
          asiu,

          mnie tez sie wydaje, ze to moze byc stres. ale to moze byc rowniez taki stres pozytywny. u nas byl problem w druga strone (przez prawie rok). teraz cos drgnelo w tym temacie, ale ile ja sie nadenerwowalam, ciagalam po lekarzach...ech

          zycze wam szybkiego poworotu do zdrowia:)
      • a_beatle Re: Piątkowa kawa/herbata/co kto chce ;-) 24.09.10, 09:08
        Może rzeczywiście Julek tak reaguje na stres? Pewnie minie, tym bardziej, że ładnie się bawi później w ciągu dnia, prawda? Trzymaj się i dbaj o siebie z ta nogą!
        • malea1 Re: Piątkowa kawa/herbata/co kto chce ;-) 24.09.10, 09:13
          Witam się z pracy. Antoś ładnie pomaszerował do przedszkola. Tak się ciesze, że okres adapatcyjny trwał tylko kilka dni i teraz nie ma z nim problemu. Super, że wreszcie piątek. Pozytywnie mnie nastraja ładna pogoda w weekend. Trzeba się na psacer do lasu wybrac koniecznie.
          Miłego dnia.
          • cui Lucy... 24.09.10, 09:19
            ... zapomniałam wczoraj napisać, że pięknie wyglądacie na zdjęciach. Jaksa słodziutki, Tereska duża dziewczynka. A kto był fotografem? ;)
        • cui Re: Piątkowa kawa/herbata/co kto chce ;-) 24.09.10, 09:17
          Pabia, przytulam. Tak wygląda rodzicielstwo - czasem górki, czasem dolinki. Z pewnością jesteś wspaniałą mamą ;)

          Słońce wyszło, trochę dziś lepiej. Jak naiwny jest człowiek kiedy wkracza w dorosłość, o jak wielu rzeczach nie wie, nie myśli, nie ma pojęcia... eh...

          Burdzia, to rzeczywiście może być reakcja na stres. Mikołaj płakał przez 1,5 tygodnia. Potem przestał płakać ale w samochodzie mówił, że boli go brzuszek. Potem przestał tak mówić, ale w ostatni poniedziałek znowu w samochodzie skarżył się na ból brzucha. Dlatego myślę, że u nas to po prostu reakcja na przedszkole (ostatnio po dwudniowej weekendowej nieobecności). I dlatego też myślę, że tak samo może reagować Julek.
          Daj mu trochę czasu. Konsekwentnie wysyłaj go do przedszkola - zobaczysz, że przywyknie.

          Miłego dnia dziewczyny!
        • metanira Re: Piątkowa kawa/herbata/co kto chce ;-) 24.09.10, 09:37
          No to teraz moja kolej ;) Na podsumowania w piątek, w dodatku ostatni piątek września.
          Konrad był w tym miesiącu 8 razy w przedszkolu, teraz jest drugi raz chory. Wyglądało to na kolejną infekcję wirusową, ale gorączkował za długo i coraz bardziej brzydko kaszlał. No i skończyło się na zapaleniu gardła, krtani i tchawicy, od wczoraj na antybiotyku niestety ;( Tak więc w tym miesiącu do przedszkola już nie pójdzie, a ja się boję, co będzie dalej, bo po takim starcie nie mam już żadnych złudzeń i trudno jest mi się zdobyć na optymizm.
          Póki co siedzimy w domu do środy, potem, po kontroli, ja może do pracy, a Konrad do babci, bo tak od razu po antybiotyku do przedszkola go nie puszczę, najwcześniej w przyszły poniedziałek.
          Sprawa kupna działki się przedłuża, trafiliśmy na jakiegoś dziwnego analityka w banku, już raz odrzucił nasz wniosek kredytowy z baaardzo dziwnego powodu, odwołaliśmy się i cisza. Podobno na tego analityka były już skargi i jest na cenzurowanym, ktoś inny ma JESZCZE RAZ przeanalizować nasz wniosek. Poza tym mam wrażenie, że nasz doradca finansowy przestał się starać. Na początku było super, nawet będąc na zwolnieniu kontaktował się i spotykał z nami, a teraz nie odbiera naszych telefonów i oddzwania następnego dnia :/ Chyba liczył na łatwą prowizję, a tu sprawa wymaga więcej czasu i zachodu. No i przez to wszystko zaczęłam się zastanawiać, czy dobrze robimy, czy nie lepiej byłoby... i takie tam różne wątpliwości. Niepotrzebnie wczoraj wspomniałam o tym M, nakrzyczał na mnie, że razem postanowiliśmy itp. Niby ma rację, ale czy to oznacza, że już nie mogę mieć wątpliwości, czy chociażby chwil zwątpienia? Przecież nie zmieniam zdania, tylko się martwię, jak to będzie dalej, skoro już na początku takie schody... Chociaż... jak tak pomyślę, to chyba wszystkie ważne sprawy w moim życiu zaczynały się nieciekawie (np. związek z M, posiadanie dziecka). Może teraz też tak będzie? No to zdobyłam się na odrobinę optymizmu ;)
          Miłego, słonecznego i ciepłego dnia, kochane :)
          • joasia83m Re: Piątkowa kawa/herbata/co kto chce ;-) 24.09.10, 09:49
            własnie koncze kawe i o zgrozo! pączka! nie cierpie ich, ale co zrobic, jak m. wlozyl mi do torebki :) no i pewnie dlatego cos slabo widze efekty 6 weidera, w pracy batonik, o 21 piwko...
            Musze dzis z Dawidem wieczorem do ambulatorium sie przejechac, bo tydzien po chorowaniu, caly nastepny tydzien byl dziwny, w dzien zdrowy, nic sie nie dzieje, a w nocy nos zawalony, kaszle, a rano smarka na zielono, dziwne! zaraz mu uszy zachoruja
            trzymajcie sie wszystkie! miłego weekendu
            • enya81 Re: Piątkowa kawa/herbata/co kto chce ;-) 24.09.10, 10:15
              Właśnie wypiłam kawusię z mega pianką, Szym został w domu dzisiaj bo jednak katar zaczął spływać na gardło i dzisiaj rano mocno kaszlał. M był z nim u lekarza z rana i cos tam lekko świszczy, więc na razie posiedzi w domu. Lekarka stwierdziła, że i tak jest mocny bo po pierwszym tygodniu września dzieci chorych była cała przychodnia, no po prostu masakra.
              Wczoraj byłam w galerii w poszukiwaniu butów na wesele. Wkurzyłam sie strasznie, bo człowiek chce wydać kasę i nie ma jak. No połowa września a tu brak rozmiarów w większości sklepów. Porażka ;-(
              Wesele 9 października, więc mam jeszcze trochę czasu ale myślałam że będę miała juz z bani. Za to sukienkę udało mi się kupić zupełnym przypadkiem, jest śliczna i bardzo elegancka i była przeceniona z 500 zł na 199 :-))
              Miłego dnia i dzięki za piosenkę Fajna mama-nastrój super od rana.
              • boazeria Re: Piątkowa kawa/herbata/co kto chce ;-) 24.09.10, 10:53
                u mnie tez od 1 wrzesnia byl 7 razy w przedszkolu :-)
                pogoda boska! jeja jak ja bym pojechala na dzialke skopac grzadki! ale sama wozka nie zniose a do tego eryk chory

                na obiad wczorajsza pomidorowka i piers z kury w sosie slodko kwasnym z ryzem
                ide pranie wstawic

                jak amlz z pracy wroci to jeszcze do organisty musimy jechac dogadac reszte co z chrzcinami bo to juz w niedziele
              • alcea3 Re: Piątkowa kawa/herbata/co kto chce ;-) 24.09.10, 11:03
                Witam się i ja z ciepłą herbatką.
                Tak nie powinno mnie tu być....
                Od 2 tyg gardło dawało delikatne znaki,ze coś nie gra, dzis w nocy poszło na całosc i nie mogłam oddychac z bólu, telefon do pracy ze nie przyjde, wizyta u lekarza i diagnioza- angina ropna. Tak jak przypuszczałam.Pięknie! "Lepszy czas" nie moł przyjsc niz teraz na chorowanie...
                Ciekawe, czy teraz po tym "strasznym występku" jakim jest L4 do srody, przedłuża mi umowę ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja