uczula
27.09.10, 22:59
PO dzisiejszym dniu padam na pysk.
Bylismy w przedszkolu, na rytmice, w sklepie po czapke, w tym deszczu po trawe dla swinek (bo nas tyranizuja), no mam dosyc
w przedszkolu dzisiaj mielismy swoj pierwszy dzien bo :
przez pierwszy tydzien pani dyrektor prosila by te dzieci ktore moga zostac w domu by zostaly, bo w przedszkolu trwa remont no i maja jedna sale wypozyczona na wszystkie grupy w innym przedszkolu...
no to zesmy zostali
Potem sie pytalam jak tam kurz - nooooo....toooo misiu zostal drugi tydzien w domu (od kurzu zaczyna mu sie katar, to juz przerabialismy na wlasnym remoncie)
potem michal sie rozchorowal - polecialy 2 tygodnie (ucho chore antybiotyk)
no i wyszlo ze teraz :)
Pani bardzo chwali Misia (tez na niego wola Mis), ze grzeczny(hahhhah) posluszny (hahhaha)
no ach i och :D jednym slowem :D
chlopina moja mala sobie radzi jednym slowem :D
bardzo sie ciesze dziewczyny , wiadomo pierwszy dzien, moj maly przedszkolaczek powedrowal z plecaczkiem do przedszkola :D
z nowych slow mamy :
cień, koło, Miś, jiia (lizak)
Jezeli chodzi o reszte mowienia - bez zmian.