Problem przedszkolny co zrobic??

13.10.10, 10:38
Hm...Oliwka nadal płacze przy rozstaniu w przedszkolu.....no a pani przedszkolanka jest straszna....no bo uwazam ze pani powinna byc usmiechnieta zagadac itp.A ona w chwili gdy wchodzimy to albo wywraca oczami a dzi s wyskoczyla z tekstem no nie znow placzesz??i tak jest prawie za kazdym razem ze albo wywala oczami albo wali jakims takim glupim tekstem.No i nie wiem czy ona taki ma sposob bycia czy wkurza sie ze moje dziecko placze?/
I zastanawiam sie co z tym fantem zrobic??Isc do dyrektorki??czy co??
Ja wiem ze Pani ma 25 dzieci ale skoro mloda wchodzi placze to zamiast sie usmiechnac i cos ja zagadac to ta na dzien dobry wali durnym tekstem :/
    • burdziaa Re: Problem przedszkolny co zrobic?? 13.10.10, 10:43
      rzeczywiscie niefajna sytuacja :( nie wiem co bym zrobiła-chyba wprost zapytała,czy pani lubi swoją prace itp i zwrócenie bezposrednie uwagi ,ale ja od razu prosto z mostu mowię co mysle i działam- powiedz,ze Oliwia ma problem z rozstaniem a pani potęguje strach.
      • zabka11 Re: Problem przedszkolny co zrobic?? 13.10.10, 10:57
        Janek tez wciąż płacze przy rozstaniu. I codziennie rano, przekazuję go uśmiechniętym Paniom, które ze współczuciem, biorą go na ręce, tulą, a ja wychodzę ( ze łzami w oczach).
        I słyszę odchodząc, jak go zabawiają. A po południu, zawsze któraś z Pań przekazuje mi co i
        jak robił, czy płakał, po takim poranku, jadł itp. Nie do pomyślenia jest dla mnie reakcja Oliwki przedszkolanki. Burdzia ładnie napisała, akcja-reakcja, jak jeszcze raz tak głupio zareaguje zwróć jej uwagę i kropka. Dzieci róznie się przyzwyczajaja, nawet do 2-3 msc, więc ....więcej zrozumienia.
        Pozdrawiam i daj znac, jak zrobiłas.
    • maryjka60 Re: Problem przedszkolny co zrobic?? 13.10.10, 10:47
      oj, pani beznadziejnie się zachowuje, nasza brała Baśkę na ręce i przytulała, zagadywała, w związku z tym Mała co rano leci przytulić się do Pani na przywitanie. Ja bym z przedszkolanką porozmawiała.
    • maadga Re: Problem przedszkolny co zrobic?? 13.10.10, 10:47
      Głupia sytuacja. Dowiedz się dokładnie w czym tkwi problem czy Oliwka płacze przy rozstaniu czy też w ciągu dnia. Jeśli w ciagu dnia to może jeszcze nie czas na przedszkole. Jęli tylko przy rozstaniu to albo postaraj się pogadać z nauczycielką co ona by proponowała zrobić by płacz zniwelować (podłechtać jej ego, żeby zmieniła nastawienie do dziecka) Może jutro niech Oliwka zaniesie laurki dla Pań. Jeśli jednak widzisz że to nastawienie jest nie tylko do twojego dziecka. Pogadaj z innymi rodzicami może razem do dyrekcji. U Kuby w przedszkolu można było anonimowo zostawić informację może w ten sposób zasugerować zmianę nastawienia nauczyciela.
      • smolineczka Re: Problem przedszkolny co zrobic?? 13.10.10, 11:04
        zgadzam się z maadgą: "podłechtać nauczycielce jej ego, żeby zmieniła nastawienie do dziecka", pogadać z nią (do dyrektorki zawsze jeszcze zdążysz pójść), jak również pogadać w domu z dzieckiem
        opowiem Ci jak ja to zrobiłam, kiedy miałam wątpliwości co do relacji moja córka-pani z przedszkola (opisywałam tu na forum jak się zdenerwowałam kiedy usłyszałam, że moje dziecko "jest w przedszkolu ospałe i małomówne"): z jednej strony zaproponowałam pani jakąś pomoć jako rodzica (żeby właśnie nie nastawiać jej przeciwko mojemu dziecku), a z drugiej - zaczęłam w domu łagodnie drążyć temat tej pani, i z rozmów z moją Marysią dowiedziałam się mniej więcej o co chodzi... dałam córce kilka rad jak postepować by pani trochę pozytywniej na nią spojrzała, i już po kilku dniach były efekty: pani się uśmiechała do Mani, a Mania radośnie opowiadała w domu jak cudownie "współpracuje" z panią :)
        oczywiście, nasza i Wasza sytuacja trochę się różnią, ale generalnie radzę popracować w tym kierunku, i całkiem możliwe, że coś się zmieni pozytywnie
        a jeśli się nie zmieni, to faktycznie możesz pójść do dyrektorki
    • maadga Re: Problem przedszkolny co zrobic?? 13.10.10, 10:49
      A może ktoś innyc by odprowadzał ją do przedszkola czasem to pomaga.
    • domatorka.amatorka Re: Problem przedszkolny co zrobic?? 13.10.10, 10:50
      A może, by tak łagodnością Jej dowalić;) Poproś o spotkanie/rozmowę/ ale o takiej porze żeby Pani mogła poświęcić Ci troszkę więcej czasu. I wtedy zagadaj do Niej z prośbą, że jak już pewnie sama zauważyła Oliwka ma problem z rozstawaniem, wiesz, że to może być problem, więc prosisz o pomoc/poradę/. W trakcie spokojnej rozmowy łatwiej o konstruktywne wnioski i być może okaże się, że pani nie taka straszna;)
      Powodzenia
    • amalota Re: Problem przedszkolny co zrobic?? 13.10.10, 10:59
      Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji - pani powinna dziecko zachęcić, a nie od razu się denerwować.
      Ja mam niewyparzonę gębę, ale ze wzgledu na małą, to porozmwiałabym z Panią, ale na osobności (ani przy innych rodzicach, ani przy dziecku) i wyjasniłabym, że Oliwka jest wrażliwa i chcialabyś, żeby Pani ją zachecała do przyjścia do przedszkola itp.
      • sierpniowa27 Re: Problem przedszkolny co zrobic?? 13.10.10, 12:14
        moj tez mial problem z adaptacja ,pialam o tym kiedys.Ale Panie zawsze z usmiechem go witaly,tulily (pachnial wieczorem jednej perfumami zawsze;-)) i jeszcze go zawsze tlumaczyly.Gdyz mnie juz troche bylo glupio gdy plakal przez wiekszosc dnia jako jedyne dziecko w grupie.Choc tu musze zaznaczyc, ze jest najmlodszy w grupie i wiekszosc dzieci to czterolatki.Po tygodniu i takim super podejsciu Pan do Niego juz chodzi bez placzu.Moze nie z umsiechem,ale tez nie jak skazaniec;-).Takze to zachowanie Pani jest strasznie dziwne i nic dziwnego, ze dziecko nie idzie tam z raqdoscia.
    • kogosia Re: Problem przedszkolny co zrobic?? 13.10.10, 13:17
      Filiponek też płacze lub jest smutny. Panie są na zmiany i nie ważne która jest na rano, zawsze do niego podchodzi. A jak płacze to bierze go na ręce i uspokaja.

      Ja bym na Twoim miejscu porozmawiała z tą Panią lub Panią Dyrektor.
    • azi77 Re: Problem przedszkolny co zrobic?? 13.10.10, 13:28
      Sytuacja trudna.
      Co do pani to łaski nie robi,że pracuje w przedszkolu i jej obowiazkiem jest usmiechać się do dzieci oraz robić wszystko abyi dobrze się czuły w przedszkolu.
      Sama jestem n-lem i wiem,że swoje sympatie i antypatie należy zostawić za drzwiami, jak sie wchodzi do pracy.
      Porozmawiaj z panią, ale nie o jej grymasie(no trzaslbym ją na dzień dobry) tylko o Oliwce.
      Czy według niej mała ma problemy z za-klimatyzowaniem się... i takie tam, zasugeruj że może coś wspólnie zaradzicie, aby mała nie płakała, pokieruj tak rozmowę by pani sama wpadła na pomysł, a może by tak Oliwkę przytulić, zachęcić uśmiechem, wesprzeć miłym slowem?
      I jak już owa pani stwierdzi,że znalazła sama rozwiązanie to będzie się starała je wdrożyć w życie.
      Trzymam kciuki za pozytywne rozwiązanie problemu.
      Moc uśmiechu dla Oliwki od oświaty ;)
    • silje78 Re: Problem przedszkolny co zrobic?? 13.10.10, 16:38
      u nas jest podobny problem, z jedną z pań. w sumie są trzy panie na grupę. jednak pracują na zmiany. jeden tydzień jest jedna na rano, kolejny na odwrót. no i jest jedna pani, która sprawia że dzieci płaczą rano jak ona ma pierwszą zmianę. moja płacze do teraz, ale jest ta która jest niezbyt lubiana to jest histeria. zwróciłam na to uwagę wtedy gdy ubierałam córkę rano i ona wyszła z sali. ola dostała histerii :( później okazało się, że kilkoro innych dzie też tak na nią reaguje :(
      no ale co się dziwić. jak zaprowadziłam małą w czwartek to pani wzięła ją za rękę, zabrała do sali ze słowami "ola nie przesadzaj, później przecieć jest dobrze", słowa może niezbyt ostre, ale ton wypowiedzi mnie zmroził :(
      rozmawiałam z innymi mamami, ale każda z nas boi się ruszyć temat. ja się obawiam, że taka rozmowa może sprawić, że pani odegra się na dziecku. tak więc pat :( co drugi tydzień mam płacz od obudzenia, kolejny tylko chwilkę przy rozstaniu.
      • ankas4 zrob jak radzi domatorka.amatorka 13.10.10, 20:16
        Mysle,ze to swietna porada, bojak zaatakujesz to ...niestety albo bdziesz sie pozniej martwila czy Pani dobrze traktuje coreczke jak nikt nie widzi, albo bedziesz ja musiala przeniesc do innej grupy, a to nastepny stres dla dziecka. jakby prosba nie pomogla i nic nie zmieni sie w Pani zachowaniu to mialabym wtedy juz wszystko w dupie za przeproszeniem i poszlabym nawet na skarge do dyrektorki, swoja droga co za wredna baba.....
Pełna wersja