czy Wasze dzieci sa zawsze `na tak` do Dziadkow?

16.10.10, 16:02
Moj odkad poszedl do przedszkola jest jakis anty nastawiony do dziadkow a szczegolnie do dziadka.nie wiem o co chodzi ,do tej pory ``zakochany` teraz wrecz odpycha dziadka gdy ten chce np prowadzic wozek z mlodszym,chce isc z nim na plac zabaw( tylko z mama) itd.Przykro i dziadkom i mi...A czy u Was sa takie etapy?
    • m_k8 Re: czy Wasze dzieci sa zawsze `na tak` do Dziadk 16.10.10, 16:16
      oczywiście że nie. Czy Ty sama zawsze jesteś na TAK do ludzi? Każdy ma lepsze i gorsze chwile, a Tobie nie powinno być przykro. Dziadkom też. Rada: Zostawić w spokoju, nie eskalować w stylu jesteś niedobry bo nie powiedziałeś dzień dobry do dziadka. Ja tulę, i językiem emocji (jakoś tak ktoś mądry to nazywa) rozmawiam z Hanią. Efekty mnie zaskoczyły.
      Głowa do góry. Dziadkom powiedz, żeby nie zaczepiali na siłę, jeśli młody jest na nie. Zrozumieją. A przynajmniej powinni.
      • sierpniowa27 Re: czy Wasze dzieci sa zawsze `na tak` do Dziadk 16.10.10, 20:00
        Ja tulę, i językiem emocji (jakoś tak ktoś mądry to nazywa) rozmaw
        > iam z Hanią. Efekty mnie zaskoczyły.

        nie rozumiem,prosze o wieksze wyjasnienie:)
        • m_k8 Re: czy Wasze dzieci sa zawsze `na tak` do Dziadk 16.10.10, 20:15
          kupiłam tą książkę merlin.pl/Jak-mowic-zeby-dzieci-nas-sluchaly-jak-sluchac-zeby-dzieci-do-nas-mowily_Adele-Faber/browse/product/1,267002.html i z niej nauczyłam się tych rozmów. Chodzi o nazywanie emocji i rozmowę o nich. Np. jak Hana darła się bez powodu rano wychodząc z domu, moje pytania były w stylu Ale o co ci chodzi Hanka???! Dlaczego tak płaczesz? (odpowiedzi zero, Hana dalej była wkurzona). Teraz pytam Zdenerwowałaś się? i ku mojemu zdziwieniu Hania mówi np. że się na mnie gniewa bo za mocno włożyłam jej czapkę, a 10 sec. później już nie płacze i się uspokaja. Prowadzenie rozmowy w tym duchu jest o wiele bardziej efektywne, choć nie jest proste. Tysiąc razy mam ochotę krzyknąć j/w ale to tylko podkręca problem. Dużo łatwiej jest rozmawiać z Hanią teraz, łatwiej coś wytłumaczyć np. rozstać się w przedszkolu gdy ma gorszy dzień. Polecam lekturę, choć na początku mocno mnie irytowała, bo same laurki są na wstępie.
          • lilka.k Re: czy Wasze dzieci sa zawsze `na tak` do Dziadk 17.10.10, 20:30
            ja mam z tej serii tego samego autora ksiazke o rodzenstwie i rywlizzacji, z ktorą borykam sie na co dzien. jest swietna. grunt to jak pisze Madzia: umijętnie zadac pytanie i wczuc sie w sytuacje dziecka.
            Kiedys Franek zrobil scene bo nie chcial wyjsc z piaskownicy, wczesniej bez sensu go popedzalam i w ogole. A po przeczytaniu zapytalam np: Franuś, przykro ci, ze musimy iść?
            I On powiedzial, ze tak, ze mu przykro, ja mu na to, ze to rozumiem i po chwili Franek sam z siebie wyszedl i poszlismy do domu.
            Polecam te książki.
    • monikaj21 Re: czy Wasze dzieci sa zawsze `na tak` do Dziadk 16.10.10, 19:29
      Moje nie mają negatywnych faz na nikogo (jeśli już to fiksy pozytywne :), ale tak z Twojego opisu się zastanawiam czy dziecko jest anty na dziadków czy może w związku z pójściem do przedszkola jakoś tak bardziej się 'scala' ze swoją najbliższą rodziną (nie wiem jak to wyrazić - chodzi mi o to, że identyfikuje się, broni tożsamości w ten sposób). O takich reakcjach już od różnych osób słyszał w związku z pójściem do przedszkola.
      • ankas4 Re: czy Wasze dzieci sa zawsze `na tak` do Dziadk 16.10.10, 23:30
        Tak,nasz tez ma faze negatywna na dziadka wlasnie. czasami ,az mi glupio jak Tymek wszystkim powie dzien dobry, a jak zobaczy dziadka to mowi;'be' i pokazuje go palcem, mielismy juz z nim rozmowe, ze ma prawo miec rozne humory,ale ze dziadkowi jest zwyczajnie przykro, wiec niech powie spokojnie dzien dobry i nie musi z dziadkiem rozmawiac, i jak widze,ze juz ma chec Tymek zrobic cos takiego wystarczy,ze spojrze i on juz wie, i zazwyczaj odpuszcza, ale dziadek tez u nas winny, bo zaczepia go bezsensu jak dziecko nie ma humoru,a ja musze przy Tymku mowic ,zeby dal mu spokoj.
        • sierpniowa27 Re: czy Wasze dzieci sa zawsze `na tak` do Dziadk 17.10.10, 19:54
          Ankas,jakbys z ust mi tego posta wyjela;-)No dokladnie moj zachowuje sie tak samo i tez Dziadek go zaczepia;-)np chce go gigotac,robic mu samolot gdy ten oglada swoja ulubiona bajke.Albo zartuje z mlodego a mu sie to nie podoba;-)
    • smolineczka Re: czy Wasze dzieci sa zawsze `na tak` do Dziadk 17.10.10, 06:09
      ja nie odpowiem na pytanie tytułowe, bo moje dziecko niestety ma jedynie telefoniczny kontakt z dziadkami, a ściśle mówiąc - z babciami... kilka razy w tygodniu rozmawiam z mamą, do teściowej mąż dzwoni raz na tydzień, i prawie za każdym razem Marysię proszą do telefonu, a ona ma ochotę na rozmowę nie zawsze...
      czytając co piszecie o relacjach dziadkowie-dzieci tak sobie pomyślałam o tym gdzie się naszym dzieciom kończy humor w danym momencie, a gdzie zaczyna się jednak coś w rodzaju braku dobrych manier. może są jeszcze za małe, żeby rozumieć pewne rzeczy, dopiero właśnie zaczął im się proces uspołeczniania, ale jednak wszystkie ważne przyzwyczajenia pochodzą w dzieciństwa, i później może być dużo trudniej wytłumaczyć im, że dziadka trzeba na tyle uszanować by nie poczuł się urażony, że raz za razem wnuk/wnuczka go "olewa". powiem Wam więcej, na przykładzie naszej telefonicznej komunikacji z babciami: z teściową sprawa wygląda trochę lepej, wie jak sobie poradzić z Marysią, jak zainteresować i zagadać - ma duże doświadczenie, bo wychowała dwóch synów i wnuka... natomiast odczuwam czasami, że mojej mamie (jej córki i wnuka wychowywała babcia) jest przykro, że Marysia, kiedy ją wołają do telefonu, już się nauczyła odmawiać, tłumacząc się tym, że właśnie ogląda Shreka:/
      szczerze mówiąc, wolałabym w jakiś sposób wychować w swoim dziecku poczucie tego, że w hierarchii wartości babcia zajmuje ważniejsze od kreskówki miejsce (tym bardziej, że świetnie wie, że Shrek nie ucieknie, bo jest na płycie dvd)...
Pełna wersja