dmgr jak pierwszy dzien?

18.10.10, 17:41
w nowej pracy???? :))
    • dziunia27 Re: dmgr jak pierwszy dzien? 18.10.10, 19:21
      no właśnie;)
      jak? opowiadaj;)
    • dmgr Re: dmgr jak pierwszy dzien? 18.10.10, 19:45
      W pracy jak to w pracy, pierwszy dzień ciągnął się niesamowicie powoli. W sumie nic nie robiłam tylko jakieś BHP (przy okazji spacerek do innego budynku po 15 min w każdą stronę), czytałam przepisy, latałam po piętrach z obiegówką, przeglądałam umowy, sprawozdania jak wyglądają i takie bzdety "na sucho". Jutro mam mieć już uprawnienia do komputera i systemu i będę się uczyła jak księgować itp.
      Paweł już lepiej się czuł, był z dziadkiem a potem z babcią. Coś Klara mi kaszle teraz, mam nadzieję, że się nie rozłoży. Mi się zrobił jakiś ropień na dziąśle pewnie od zęba i strasznie to boli, jeść nie mogę. A do dentysty teraz ciężko iść. Jak będzie boleć to może zdążę po pracy. Dojazd mnie tylko wkurzył bo byłam w domu o 17:05 (korki po tej 16 straszne) a u nas przedszkole do 17, za spóźnienie jest po 50 zł kary od dziecka. Wcześniejszy autobus jest 16:03 i bym musiała wychodzić dokładnie 00 i biec żeby zdążyć a nie wiem jak tam mają w zwyczaju. Dobrze, że na razie jest babcia. Już oczywiście się zdenerwowałam bo babcia kupiła dla nich drożdżówki, soki, lizaki a Klara na diecie nie powinna takich rzeczy jeść i prosiłam babcie żeby nie dawała no ale pogadać sobie można. Idę spać bo padam.
      • aga_junior Re: dmgr jak pierwszy dzien? 18.10.10, 20:29
        Popłucz sobie Septosanem 1 saszetka na szklankę wody, pod przykryciem z 10 -15 minut. Jeśli to miejscowe to 3-4 razy dzienne płukanie powinno pomóc.
        Życzę szybkiego zaadoptowania się w pracy ;-)
      • zabka11 Re: dmgr jak pierwszy dzien? 18.10.10, 20:51
        Trudne początki, ja września to normalnie nie pamietam, ale ułoży sie wszystko, ułoży:)
        Pozdrawiam i spokojnej nocki:)
        • andzia84 Re: dmgr jak pierwszy dzien? 18.10.10, 22:38
          Jejku tak czytam wasze posty i myślę sobie że na chwilę obecną nie wyobrażam sobie powrotu do pracy, tym bardziej że wiem że jak w końcu pójdę to będe tam siedzieć i siedzieć do nie wiadomo której :( na razie mimo że czasem mi tego brakuje fajnie jest być swoim własnyym szefem
Inne wątki na temat:
Pełna wersja