Dodaj do ulubionych

no i stało się...

22.10.10, 10:27
1. Konrad jest znowu chory. Teraz to już chyba my (M i ja) wtórnie go zaraziliśmy. W poniedziałek skończył 7-dniowe zastrzyki. Kaszle tak, że aż wymiotuje, na migdałach ma białe kropki, mówi, że go trochę boli gardełko, ale wczoraj jeszcze jadł, dzisiaj już nie chce.

2. Przepisałam Konrada do innej przychodni. Dzisiaj. I zaraz idziemy tam do lekarza.

3. Jedna lekarka już mi sugerowała zabranie dziecka z przedszkola. Że skoro po każdych kilku dniach w przedszkolu jest chory, dostaje antybiotyk, to tylko męczę dziecko i nic więcej to nie daje :(

4. Moje leczenie (masakryczne gardło) nic nie daje. Gardło boli mnie tak, że krzywię się przy każdym przełknięciu. Ucho mnie boli, przytkane mam oba. Codziennie wieczorem temperatura podskakuje mi do 38 st.C.

5. Właśnie dostałam "cynk" z pracy, że moje kolejne L4 jest niepożądane, w przyszłym tygodniu jestem potrzebna w pracy. Jutro i pojutrze do szkoły - nie wiem, jak dam radę (już w zeszłą sobotę nie dałam).

Co ja mam robić? Chyba palnąć sobie w łeb...
Obserwuj wątek
    • aga_junior Re: no i stało się... 22.10.10, 10:38
      Oj współczuję ci bardzo :( jego organizm najprawdopodobniej nie może się zregenerować i nie potrafi się bronić. Trzeba go jakoś uodpornić.
      a może M mógłby się zając Konradem przez te najbliższe dni?

      Łączę się w chorobie, młody druga doba antybiotyku a kaszel jak był tak jest :-(
      Ja straciłam głos :-(
      Kurde te wirusy nas wykończą.
    • alcea3 Re: no i stało się... 22.10.10, 10:40
      Edytka tak strasznie mi przykro.
      Te choroby dzieci i praca i L4 to jest jakis dramat :(
      Nie macie kogos kto mógłby Wam Konradem zając sie jak jest chory? Moze jakas Pani dorywczo?

      Czy wy byliście z Konradem u laryngologa czy ciągle na to gardło leczy Was pediatra? Robiliście wymaz z gardła??

      Powtórzę się,ale moim zdaniem za często choruje na to gardło.
      Co inego łapać infekcje, a co innego wciąż to samo.

      Przepisałaś Konrada, bo nie byłas zadowolona z leczenia tamtej lekarki??
      Co do zabrania z przedszkola tylko nie podejmujcie pochopnych decyzji, bo jak zabierzecie dziecko, pozniej dostac sie ponownie jest bardzo ciezko. Jesli lekarka i wy uznacie to za konieczne, lepiej zabrac go i umowic sie na jakis czas np 1m .
      • sierpniowa27 Re: no i stało się... 22.10.10, 10:42
        metaniro,lacze sie w bolu.Tez mam ochote palnac sobie w leb,nienawidze tych chorobsk.Na innym forum niemowlaakoow wlasnie taki post wypocilam,chcac sie pozalic;-)Dziewczynyn,mam w domu oprocz niemowlaka 3 latka.Poszedl we wrzesniu do przedszkola.Po tygodniu angina,10 dni antybiotyku potem jeszcze tydzen siedzenia w domu.Nie wspomne o mega stresie jaki mi caly czas towarzyszyl, ze zarazi wtedy 4 tygodniowa coreczke.Pewnie wrzodow na bank sie na zoladku nabawilam.I to siedzenie w domu,gdyby nie pomoc mamy to bym zwariowala przez 3 tygodnie.Przy tym on i ona mieli mega katary,wiec kilka nocy z rzedu nieprzespanych,ciagle zakraplanie,odciaganie,podawanie piciu,mokrych recznikow...ech...wygladalam jak zombi.Teraz mlody pochodzil bite dwa tygodnie i od tygodnia znow siedzimy w domu.Znow katary,znow stres.Jestem juz znerwicowana.Na kazde kichniecie,kaszlneiecie jej czy jego juz mi serce skacze.W tych przychodniach mega kolejki,wiec wydaje kaske na lekarza prywatnie,zeby jeszcze na cos innego nie narazac ich.Sorki, ze smece,po prostu musialam sie wyzalic.Nie spie juz 6 noc z rzedu,oprocz pomagania im po prostu ciagle nasluchuje (spia razem w pokoju).Niestety w naszej klitce nie da sie ich odizolowac.Niedlugo zwariuje.Juz nawet rozmyslalm wypisanie z przedszkola,ale tak mi szkoda,bo widze ze mlody sie tam dobrze bawi i uczy,dostal sie cudem do publicznego i niby wszyscy tlumacza, ze tak musi byc.Ale tak mi szkoda malejNiby karmie cyckiem, a ciagle ten katar i juz kaszel z kataru.Mam ciagle najgorsze mysli..Jeszcze raz przepraszam, tak musialam sie wyzalic...
        • alcea3 Re: no i stało się... 22.10.10, 10:49
          sierpniowa za co przepraszasz?? :)
          To normalne,ze boisz się o niemowlaka.
          A co do chorób w przedszkolu-normalne, chorowac bedzie, szkoda zabierac tym bardziej,ze piszesz ze lubi przedszkole.
    • lipiec_2007 Re: no i stało się... 22.10.10, 10:57
      edyto,

      sugerowalabym jednak ten wymaz. byc moze antybiotyk, ktory Konrad dostal wczesniej byl nietrafiony. a tak z antybiogramu dostalibyscie specyfik, na ktory bakteria (jesli to bakteria) jest wrazliwa.

      wspolczuje bardzo, ale chyba nie ma wyjscia jak przetrzymac Konrada troche w domu dla podreperowania odpornosci (czasem po kuracji antybiotykowej organizm dochodzi do siebie kilka miesiecy), bo wpadniecie w bledne kolo. o ile juz sie tak nie stalo.

      no i wy, rodzice, musice zadbac o swoje zdrowie, bo sie nawzajem zarazacie.

      zycze zdrowia:)
      • uczula Re: no i stało się... 22.10.10, 12:28
        poszukaj dobrego laryngologa w okolicy.
        bo na poczatku wszystkie dzieci choruja w przedszkolu zarazajac sie wzajemnie
        ja mysle, ze nawet wyjscie tak rano i zmiana 2 razy temperatur : dom - dwor, dwor - przedszkole tez obniza odpornosc
        nam lekarka przepisala kropelki na odpornosc, mam nadzieje, ze pomoga.
        jestesmy 2x na antybiotyku
        commed.pl/lymphomyosot-n-vt5694.html
        tam troche o nich pisza - na L sa. Lymphomyosot@n
        mam nadzieje, ze pomoga.
    • metanira dziewczyny... 22.10.10, 20:51
      Wymaz z gardła kiedyś robiliśmy (w zeszłym roku, po festiwalu chorób), wyszła tylko flora fizjologiczna, potem, po październiku zeszłego roku przestał aż tak chorować, do września tego roku był chory tylko 2 razy. Latem zeszłego roku byliśmy też u laryngologa, nie stwierdził niczego anormalnego, nie był też zwolennikiem podawania szczepionek typu rybomunyl, twierdził, że jest to ingerencja w kształtujący się układ odpornościowy małego dziecka.

      Przychodnię zmieniłam z dwóch powodów:
      1. "skazanie" na przypadkową lekarkę (która jakoś nie budziła mojego zaufania), bo "nasza" ciągle nieobecna - już w zeszłym roku chciałam się przenieść, zostałam z powodu "naszej" lekarki, teraz już nie mam tego argumentu;
      2. fatalna organizacja przychodni, brak wyciągania karty telefonicznie i umawiania "na godzinę", tłumy chorych dzieci, kilkugodzinne wyczekiwanie w takich warunkach.

      Nowa lekarka bardzo fajna, wzbudziła moje zaufanie (polecona przez koleżankę). Ale nie wie, co jest Konradowi :/ Nie ukrywała tego, ale też powiedziała, że nie zna go, nie wie jak zwykle wygląda jego gardło i jak on sam się zachowuje. Spodobała mi się.
      Konrad ma fatalne nacieki na migdałach, wyglądające jak nic na anginę i to zaawansowaną. Ale nie ma zaczerwienionych migdałów ani gardła, nie ma też gorączki (!), wprawdzie jakoś tak krzywi się przy jedzeniu (bo je nawet nieźle), ale twierdzi, że gardło go nie boli. Lekarka powiedziała, że ma za dużo energii na anginę. Na szczęście antybiotyku nie dała, kazała go obserwować, dała syropy przeciwkaszlowe (bo kaszle, ale osłuchowo czysty) i tabletki na gardło. W poniedziałek mamy zrobić badania (mocz, morf+rozmaz, OB, CRP i ASO) i przyjść do niej z wynikami. No chyba, że pojawi się gorączka, ale z takim gardłem to powiedziała, że już dawno powinien mieć gorączkę.

      Ja jakby minimalnie lepiej, temp. mam 37,3 st.C i funkcjonuję na nurofenie ultra forte od 13.00, ale też udało mi się trochę przespać. Gardło, głowa i ucho nadal bolą, a jutro szkoła. Chwytam się nadziei, że może rano będzie bardziej wyraźna poprawa.
      Dzisiaj wzięłam urlop. W poniedziałek też będę potrzebować, bo M nie może wziąć wolnego dnia (dlaczego mnie to nie dziwi?), potem pomyślimy, co dalej w zależności od stanu Konrada. Moja mama zaoferowała się, że zajmie się Konradem w listopadzie. Nie wiem, jak ta kobieta chce to zrobić przy obłożnie chorej matce i mężu alkoholiku, ale jest Wielka i powinnam pisać o niej z dużej litery: moja Mama jest Wielka. Oby była siarczysta zima, już macham ręką na rachunki za ogrzewanie, może wtedy Konrad trochę przystopuje z tym chorowaniem. Tego się trzymam, bo nic innego nie mam :(
      • sierpniowa27 Metaniro.. 23.10.10, 12:58
        Metaniro..pisze apropo anginy.Moj maly niby ja mial 3 tygodnie temu.Objawy:katar,mniejszy apetyt ,kaszelek taki z kataru,brak goraczki.Poszlam do elkarki,bo niepokoil mnie ten kaszel.Ale oakzalo sie, ze to ze spywajacego kataru, a za to czopy na migdalach i ropa w gardle.Werdykt angina.bylam w szoku.Mlody ani goraczki,w niezlej formie,i apetyt mniejszy,ale nie ze nic nie jadl tylko troche mniej.Antybiotyk 7 dni,po kontroli przedluzenie do 10.10 dnia poszlam na kontrole a tu moze troche ropa zeszla,ale czopy byly.Lekarka zalamala rece i przedluzyla antybiotyk do 14 dni!!!!wkurzylam sie i zdenerwowlaam i tegos amego dnia do znajomego laryngologa.Okazalo sie, ze mlody jest zdrowy!!!a zadnej anginy nie ma i po cpo ja mu dawalam antybiotyk!Normalnie sie zalamalam, lekarka niby z 20 letnim stazem mowi, ze mlody jest chory, a ordynator laryngologii ze\szpitala, ze jest zdrow jak ryba.Powiedzial, ze mlody ma taki urodzeniowe bruzdy na migdalach, w ktorych zostaja resztki jedzenia ,ktore pod wplywem sliny sie robia biale jak kropki .Poza tym mogl miec troche zimnych czopow z wirusowego zaczerionego gardla.Wyczyscil to wszystko, zrobil gencjana i luz;-)Dziewczyny ,zalamalam rece.Bo komu tu juz ufac:(Faszerwoalam mlodego 10 dni antybiotykiem, a moglabym i 14:(
    • qwoka Re: no i stało się... 22.10.10, 21:04
      Ojej współczuje strasznie;( Dobrze dziewczyny radzą z tymi wymazami. Może to pomoże Wam dobrze zdiagnozowac źródło infekcji u Konrada, bo faktycznie to ciągłe gardło wyglada podejrzanie. Maja praktycznie cały wrzesień przesiedziała w domu. W zeszłym tygodniu złapała jakąś jelitówkę, wiec znowu pare dni z przedszkola wypadło. Gdybym nie była na macierzynskim i musiała ciągle brac L4 to nie wiem co by to było. Przytulam...
      • solaris31 Re: no i stało się... 23.10.10, 00:01
        kurcze, współczuję bardzo :(

        i dużo zdrówka!

        co do wymazu - w chwili obecnej robienie nie ma sensu, dziecko jest po antybiotykach i wyjdzie na bank flora naturalna, a nie chorobotwórcza. trzeba odczekać jakiś czas, mój laryngolog mówi, że minimum 2 tygodnie po kazdym antybiotyku.

        lymphomyosot ja stosuję i u siebie, i u dzieci - no cóż, nie wiem, czy działa, ale stosuję ;)

        Ela ma teraz paskudne gardło - i jest to wirus. gardło wygląda strasznie, jak przy anginie, ale ma tez bąble wirusowe na gardle, no i wysypkę na śluzówce w buzi. lekarz od razu powiedział, że to adenowirus. w przedszkolu masa dzieci chora. ma przejść samo, ale mam receptę na antybiotyk w razie W. nie zawsze więc ohydne gardło oznacza anginę. myślę, że badania krwi rozjaśnią wam obraz choroby na bank.

        zdrówka raz jeszcze, tulam mocno!
        • ankas4 metanira mam pytanie z innej beczki 23.10.10, 00:38
          Napisałas ,ze Twoja mama opiekuje sie obloznie chorą mamą, napisz jak mozesz cos wiecej, bo moja mama zastanawia sie nad opieką stałą przy swojej mamie, ja jej to ciągle odradzam, babcia teraz jest w osrodku rehabilitacyjnym ,ma tam opiekę 24 godziny na dobę, ja jezdze od okolo 12 i jestem tam do okolo 15 , a potem moja mama mnie zmienia i jest od 15 do 19 godziny, babcia jest po udarze, ma lewą stronę spralizowaną, do tego zupelnie nie siada, ma cewnik i czesto ma podłączoną kroplówkę,bo słabo je, moja mama strasznie sie martwi,ze babcia jest w osrodku zamiast u niej, ale ciagle jej wyjasniamy,ze nie da rady sama, ma nas, ale to inaczej mieszkac z kims,a inaczej byc dochodzącym, tym bardziej,ze mamy male dziecko, poza tym mama pracuje, babcia jest niespokojna, pielegniarki musialy jej zmienic pokoj na 1osobowy, bo awanturuje sie w nocy, a na dodatek raz jej sie zdaje,ze jest gdzies u jakiejs ciotki w Katowicach, czasami,ze u mamy, czasami,ze pod Łodzią, i mowi,ze chce jechac do domu do Wróclawia i z nami mieszkac nie bedzie...wiec przeprowadzka do mamy niewiele zmieni,bo podjrzewamy,ze babcia jedynie gdzie bylaby spokojna to u siebie wdomu,a powrót tam nie jest mozliwy.
          Ufff wypisałam sie, napisz w jakim stanie jest Twoja babcia, jak daje rade mama, czy korzystacie z jakiejs pomocy?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka