dmgr
01.11.10, 16:48
Znacie taki zwyczaj, że nowy pracownik po pierwszej wypłacie stawia cisto? Mi zawsze mama tak mówiła i robiłam tak, u m w pracy "nowi" też przynoszą. No więc jestem po pierwszej wypłacie (co prawda tylko za połowę miesiąca no ale jest) no i jutro chciałam przynieść ciasto, właściwie już je zrobiłam i jest w lodówce. No ale wdałam się w dyskusję z m. W moim całym wydziale jest 21 osób, siedzą w kilku pokojach a niektóre nawet na innych piętrach Urzędu. Ja jestem w pokoju z dwiema babkami. Jak myślicie powinnam przynieść to ciasto dla całego wydziału, dla tych 21 osób (czyli liczę tak całą blachę) czy tylko dla tych, z którymi razem siedzę? Jak byście zrobiły czy z takiej czy z innej okazji np. na imieniny czy coś? W sumie pracuję z tymi kobietami, rozmawiam w tym także moja naczelnik i myślę, że powinnam przynieść dla wszystkich. M się ze mną kłóci, że bez sensu, że tylko do swojego pokoju ale pewnie z tego względu, że wolałby, żebym zostawiła trochę ciasta w domu a nie zabierała całe do pracy :)