metanira
04.11.10, 17:58
"Jestem stąd - to zobowiązuje" - takie hasło wyborcze przeczytałam dzisiaj na plakacie kandydata do Sejmiku. I zaczęłam myśleć o moim mieście.
Kocham je i nie chciałabym mieszkać gdzie indziej. Wiem, że obiektywnie nie jest najpiękniejsze, ale są w nim piękne miejsca. Wiele się też przez ostatnie lata zmieniło na lepsze, centrum i niektóre w nim obiekty zostały przebudowane, wyremontowane. Urząd Miejski jest instytucją naprawdę przyjazną mieszkańcom, panie urzędniczki są miłe, uczynne i naprawdę pomagają, sama jestem w pozytywnym szoku, a M nie może się ich nachwalić ;) Oczywiście wiele pozostaje jeszcze do życzenia, ale grunt, że coś się w ogóle dzieje. Mniej lubię ludzi z mojego miasta, zwłaszcza kibiców lokalnej drużyny piłki nożnej :/
Moje miasto leży w aglomeracji katowickiej, a właściwie konurbacji. Wiele w nim zostało z czasów komuny, niektóre dzielnice są jakby żywcem wyjęte z tamtych czasów. Wiem, że nie dorównuje takim miastom jak Kraków, Poznań, czy Gdańsk - je też lubię, ale inaczej. Znam w moim mieście takie miejsca (głównie dzięki M), które wywołują skurcz w moim sercu i zawsze chcę tam wracać.
Nie silę się na wymuszony lokalny patriotyzm, naprawdę myślę, to co napisałam. Czuję się związana z moim miastem. Tutaj się urodziłam i nigdy na dłużej z niego nie wyjeżdżałam, ale też nie chcę tego. Lubię w nim to, że je znam.
A Wy jaki macie stosunek do Waszych miast/miasteczek/wsi?