Kawę błyskawiczną stawiam

23.11.10, 07:07
Cóż do przewidzenia, wczoraj Malwa wstała o 4 i juz był koniec spania, a odbierając ja z przedszkola miała mega chrypkę, w nocy kaszel ;/
Teraz siedzi obok i katarzy, kaszle i wogole.
Dzieci maja naprawdę wspaniałe wyczucie na chorowanie ...
    • narttu Re: Kawę błyskawiczną stawiam 23.11.10, 07:54
      u nas wszyscy chorzy- my z mezem na zwolnieniu, dziewczyny w domu, pies rzyga co 5min..bajeczka :)
      • zabka11 Re: Kawę błyskawiczną stawiam 23.11.10, 08:18
        Pati...kurde faktycznie, dzieci mają wyczucie...eh
        Witam się i ja z kawką i glutem w gardle od chęci płaczu. Jasiek jeszcze gorzej wył dzis z Gosią, niż ze mną....już mnie wkurw bierze, zaraz po tym jak sobie powyję w aucie...Wogóle pomysł z Gosią to niewypał, biedna się dziś zestresowała, jego krzykiem, sama miał łzy w oczach...nie mogę jej obciążać....mam nowy pomysł na Janka, jutro go wdrożę, może to pomoże....
        W pracy jestem, maile ogarnięte czas do fizycznej roboty i wkuwania angielskiego, jak umysł zajęty to nie myśli i czas szybciej biegnie.
        Chorowitkom dużo zdrówka.
        Pozdrawiam.
    • maryjka60 Re: Kawę błyskawiczną stawiam 23.11.10, 08:17
      Jeju Pati przykro mi z powodu chorowy Malwy i dobrze, że do nas mnie nie przyszłaś bo byłoby na nas.
      Ja od wczoraj na wodzie, złapała mnie jakaś mega niestrawność z gorączką (ciekawe czy po jedzeniu w restauracji czy wieczornym objadaniu się chipsami), byłam sama z dziećmi i było naprawdę ciężko. Dzisiaj diety wodnej ciąg dalszy, na szczęście jest mąż w domu. Miłego dnia wszystkim chorowitym.
    • fassollka Re: Kawę błyskawiczną stawiam 23.11.10, 08:24
      Brunek kaszle, dosyć spektakularnie, od miesiąca. Panie w przedszkolu max krzywo na nas patrzą, zwracają uwagę... a my z nim dokładnie co tydzień jesteśmy u lekarza, po to, by usłyszeć, że zdrowy, że katar to nie choroba. Nosa czyścić nie potrafi. Podejrzewam też jakąś dysfunkcję laryngologiczną - poprosiłam o skierowanie. A dzisiaj posłałam M. do tej lekarki, u której byliśmy w pt, po zaświadczenie, że jest zdrowy. Echh...

      Ja też psikam i kicham i smarkam i trochę marudzę...

      Miłego dnia.
      • kogosia Re: Kawę błyskawiczną stawiam 23.11.10, 08:31
        ja niestety tez załapałam katar, dzieciaki na razie się trzymają, ale jadą na syropach, lekko pokasłują:((

        Ja codziennie czekam na to wielkie wydarzenie i nic na razie się nie dzieje:)
        W tym tygodniu mam lepiej, bo mąż wozi rano dzieci:), a ja mogę sobie pochodzić rano w szlafroczku i odespać nockę.
        • aga_junior Re: Kawę błyskawiczną stawiam 23.11.10, 08:39
          Pati łączę się w bólu. Dziś rano młodemu wypadło coś z ucha :-/ a w niedzielę zakończył antybiotyk. Ja pier....to nie dzieję się naprawdę. Oczywiście w przychodni na dzisiaj nie ma już numerków, jest szansa na jutro :( Jak młody dostanie trzeci antybiotyk to zaraz będzie po jego i tak kiepskiej odporności. Już mam wizje żegnania się z przedszkolem :-(
    • lucy_cu Re: Kawę błyskawiczną stawiam 23.11.10, 08:38
      Kaszle mama oraz tata,
      i dwie siostry,
      i trzy brata...;-p
      U nas też cokolwiek chorobowo, ale co tam. ;-)

      Kogosiu, trzymaj się dzielnie!
      Zdrowia dla wszystkich i miłego dnia!
      • szaszanka21 Re: Kawę błyskawiczną stawiam 23.11.10, 09:06
        Kawa z chandrą w tle. Niedawno wrócilam z warsztatów muzycznych,jak wyjezdzałam zostawialam Miśka z katarem i kaszlem a po powrocie zastałam z angina ropną :(( Starsza odkad została studentka doprowadza mnie do "granic cierpliwości" swoimi coraz to nowymi pomyslami i zmianą trybu życia ! Rzeczywiście "małe dzieci maly kłopot duże dzieci duzy kłopot". Oj tak zaszyć się w celi kamedułów bosych na parę dni!!!Wszystkim chorowitkom zdróweczka życzę. Zabko mam nadzieję, że w końcu rozstania Jaśka przestaną być taką "drogą przez mękę" dla Was.
    • borowka78 Re: Kawę błyskawiczną stawiam 23.11.10, 08:52
      Zdrówka dla choruszkow.

      W Poznaniu deszczowo, zimno i tak nijak ;-/ to ja juz poproszę mróz i śnieg ;)
      emu w końcu założe ;)

      Dziciaki w placówkach, M. w rozjazdach, a ja popijam pracową kawkę i zajadam serek waniliowy.
      Miłego dnia kochane!
      • burdziaa herbatka 23.11.10, 09:34
        no pewnie,ze zdrowia dla Wszystkich ! i żeby Jasio Zabki już nie płakał...:(
        A my w dobrej formie ale numer-Jasio zapomnial Julcia do p-kola dzisiaj zabrac,moze myslał ze jeszcze zostawiam go w domu,a ja zajełam się gotowaniem :) no to mamy domowe przedszkole :)))
      • malea1 Re: Kawę błyskawiczną stawiam 23.11.10, 10:08
        To i ja się witam chorobowo. Oprócz wirusówki chyba przeziębiłam zatoki. Mam zwolnienie do końca tygodnia. Przyda mi się odpocząć. Zaraz sobie robię drugą kawkę i uciekam pod kocyk bo czasu mało. Antoniego muszę odebrać o 12.30 z przedszkola.
        • boazeria Re: Kawę błyskawiczną stawiam 23.11.10, 10:37
          Przytulam wszystkie chorowitki

          aga leć do przychodni po skierowanie do audiologa- mój miał w uchu jakby zaschnieęą ropę i okazało się że obustronne zapalenie ucha i niedosłuch już. Leczymy już 3 tygodnie i dalej dupa.

          U nas nastrój fajny. Eryk z tata, babcia i dziadkiem pojechał do rodziny w Warszawie (150km). A ja do wieczora sama z Pola zostałam.

          Może lodówkę rozmrożę?
          • ankas4 Re: Kawę błyskawiczną stawiam 23.11.10, 11:10
            Jeju,ale mi szkoda Jasia...zeby już biedny nie płakał...:(

            U nas dzien rozpoczął sie juz o 7:30, co po problemach brzuszkowych w nocy jest niezłym wynikiem, bo pogodziłam sie juz z myślą,ze dzis wstanie pozno i ..zostanie w domu, a ten wstał wesoły jak ptaszek, zebrał sie z tatą dzis szybciej do przedszkola i miałam już ciszę w chacie od 8;30...:) , dzien leniwy, coś słaba jestem,więc leniwa kawa , tv leci w tle, a ja siedzę jeszcze w piżamie.

            Pozdrawiam wszystkie forumki;)
    • metanira Re: Kawę błyskawiczną stawiam 23.11.10, 11:05
      Hej :)
      Ja musiałam wziąć dzisiaj urlop, bo babcia idzie do szpitala i mama nie mogła zająć się Konradkiem. Siedzimy więc sobie w domu cudownie wyspani :) Spaliśmy do 9.30, co jest naprawdę niezwykłe, jak na Konrada. Wczoraj lekarka potwierdziła moją tezę o wirusie u Konrada i katarze ściekającym do gardła i powodującym pokasływanie i nocne odflegmiające wymioty. Dała mu jakiś syrop nowej generacji na katar alergiczny i rzeczywiście mniej charczał i nie wymiotował w nocy :)
      Wiecie co - decyzja o zmianie przychodni była najlepszą, jaką mogłam podjąć :) Jak mówię Konradkowi, że idziemy do pani doktor, to on pyta "do której?" (pamięta jeszcze biedak kilkugodzinne wysiadywanie w tłumie chorych dzieciaków i hałasie w starej przychodni), ja odpowiadam, że "do tej fajnej", on się rozjaśnia, ale upewnia się jeszcze, czy "do tej, gdzie są kredki, kolorowanki i klocki?" :) No nie mogę się nachwalić tej nowej przychodni: przychodzimy - cisza, spokój, najczęściej żadnych dzieci, wchodzimy z najwyżej kilkuminutowym opóźnieniem, a czekając Konrad bawi się klockami albo koloruje - spełnione marzenie :) Pediatra super - teraz dopiero mam poczucie, że się na nim poznała (i na jego dziwnych permanentnie pokrytych białymi "niteczkami" migdałach) i jest właściwie leczony.

      Jeja, jak ja nie lubię gotować.... Muszę iść wstawić zupę :/
      Pa. Jeszcze wrócę ;)
      • lipiec_2007 Metanira 23.11.10, 11:47
        Edytko, a co to za syrop nowej generacji? podaj nazwe i powiedz, czy jest na recepte.

        moj mlody tez kaszle z powodu wydzieliny sciekajacej mu do gradla. szczegolnie rano, dopoki nie zmusze go, zeby wydmuchal nos. mam prawie pewnosc, ze to nie wirus, bo przeciez juz dawno zarazilby swoja mlodsza siostre. stawiam na alergie, bo on taki troche alregiczny jest. zazwyczaj to problemy skorne....
        • metanira Kasiu 23.11.10, 12:34
          Syrop nazywa się XYZAL i jest na receptę. Jest trochę droższy od innych leków tego typu, kosztuje ok. 30 zł. Podobno dzieci dobrze na niego reagują. Jest go 200 ml i daje się w zasadzie 2 x dziennie po 2,5 ml, ale pediatra powiedziała, że działa trochę usypiająco i kazała dawać tylko na noc 5 ml przez tydzień, potem jeszcze jeden tydzień po 2,5 ml, a potem może da się go odstawić.
          • lipiec_2007 Re: Kasiu 23.11.10, 12:38
            a xyzal to mamy. ale jakos nigdy nie mialam smialosci, zeby go podac. mial on byc alternatywa (podobna wlasnie duzo lepsza) dla...no wlasnie zapomnialam, jak nazywa sie ten drugi srodek stosowany przy alergiach. cos mi procesor szwankuje....
            • lilka.k Re: Kasiu 23.11.10, 12:46
              Chłopcy padli, mało co nie zasnęłam z nimi, tak by mi się dobrze spało, ale choć jestem jestem jeszcze dziś w domu, to zasiadam zaraz do parcy, tylko jakiś lunch zjem..Z gardłem lepiej, choć zeby calkiem było dobrze, to nie powiem.
              Kawa druga, pomaranaczowa i rozruch.
    • tri-mamma Re: Kawę błyskawiczną stawiam 23.11.10, 11:24
      Ja się z Wami witam kochane z pracy dzisiaj!

      Cud się stał pewnego razu!! Dotarłam do pracy no i jakoś się nie mogę odnaleźć..
      Dzieci w p-kolu, Franio z babcią. Och, jakoś mi dziwnie.

      Muszę się zająć pracą. Bo czas ucieka.

      Zdrowia dla wszystkich chorowitków i żeby Jasio już nie płakał!

      Miłego wtorku!
      • uczula Re: Kawę błyskawiczną stawiam 23.11.10, 12:07
        2 tygodnie minely
        ciagle na szczepionce i lekach wspomagajacych i dzisiaj w nocy michal mial 38,5 , 5 pobudek z placzem
        aaaa....
        ;/mial isc do przedszkola - na razie na pewno nie pojdzie.
        glowa mnie boli.
    • lipiec_2007 Re: Kawę błyskawiczną stawiam 23.11.10, 11:50
      pati,

      skoro blyskawicznie stawiasz, to ja szybko wypijam i blyskawicznie znikam:) zycze zdrowia wszystkim kichajacym i prychajacym.

      zabko,
      a moze wizyta u psychologa pomoglaby wam znalezc przyczyne niecheci/ leku Jasia przed przedszkolem. moi znajomi mieli podobna sytuacje ze swoim synem i sesja u psychologa im bardzo pomogla. pani powiedziala im dokladnie jak sie powinni zachowywac i co mowic i jakos im sie udalo. czego i wam zycze.
      • cui Re: Kawę błyskawiczną stawiam 23.11.10, 12:16
        Rany, biedny Jaś. Serce mi się kraje, jak czytam Twoje wpisy Żabko....
        Trzymam mocno kciuki, żeby się odmieniło.
        Ja wypiłam już dziś chyba z 8 herbat. Piję i sikam :)
        W pracy miłe ciepełko, choć za oknem wietrznie i pochmurno.
        Muszę zakończyć kompletowanie strojów na imprezę andrzejkową. Ja będę Marilyn Monroe a mój M. Strażnikiem Teksasu. Musi do soboty ćwiczyć wykop z półobrotu :)
        Miłego dnia Dziewczyny! I zdrowia dla wszystkich!
      • zabka11 Re: psycholog dla Jasia? czy dla mnie?;) 23.11.10, 12:20
        Ja już rozmawiałam z psycholog, ale pójdę raz jeszcze...,bo coś zrobić muszę. W przedszkolu krzywda mu się nie dzieje, lubi wszystkie Panie, dzieci go nie biją, nie dokuczają mu. Gdy go odbieram, to zawsze chwilkę stoję z boczku i przyglądam się jak się bawi, rozmawia z dziećmi. Lgnie do Pań, więc nie mogą go karcić czy krzywdzić w jakikolwiek sposób, bo i takie myśli mi po głowie chodzą. Jutro, skrócę czas pożegnania do minimum, rozbiorę, pocałuję i wrzucę do sali...może się nie zorientuje...;)
        Pozdrawiam i dzięki za słowa otuchy:)
    • takatoszymura Re: Kawę błyskawiczną stawiam 23.11.10, 17:00
      To ja z późnopopołudniową kawką bezkofeinową. Wróciliśmy dopiero od lekarza. Szymon w nocy zaczął mega-krtaniowy kaszel. Polecialam do lekarza, bo bałam się żeby znowu nie zaczął sie dusić. Choróbsko dopadło go parę dni po odstawieniu Immunotrofiny, którą brał od wiosny.Po infekcji, chyba trzeba będzie do niej wrócić. Julka na razie zdrowa, tfu tfu odpukac. Ale siedzieć w domu mamy do poniedziałku. Prosze, powiedzcie mi jakim cudem ja mam znaleźć pracę? Przecież z każdej mnie wyrzucą przy dwójce chorujących dzieci.
      • aga_junior takatoszymura 23.11.10, 20:32
        może taka jak ja
        praca społeczna w domu :D

        Lipiec może ci chodzi o syrop aurius. Maciuś teraz na tym jedzie ale na ten spływający katar jakoś kiepsko działa :-/

        Boazeria jutro mam zamiar się dostać do pediatry, zapisałam go już do laryngologa. Jak jutro uszy będą brzydkie pójdziemy prywatnie. Przeraża mnie ta infekcja uszna :( przecież młody i tak ma kłopoty z mową to jeszcze uszy buuuuu :(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja