Opiernicz przedszkolny musze sie wygadac.

29.11.10, 17:30

Taaaa moje dziecko nie ma jeszcze na zime kombinezonu ani kurtki i spodni.
Mam kurtkę w której do tej pory chpodziła dość ciepła no i ogrodniczki jeansowe podszyte grubym polarem.Tak też dziś ją ubrałam jak zobaczyłam snieg za oknem.SPodnie dostałam od kolezanki po jej dziecku i mowila ze chodziło w nich w zeslzym roku do przedszkoal i nei bylo problemu.
No a dziś jak odebrałam Oliwkę pani dyr. rozmawiała z jakims ojcem dziecka z gr.Oliwki ze ma synowi ubrac jutro spodnie najlepiej ortalionowe i nieprzemakalne zeby mozna bylo wyjsc z dziecmi na dwór ,bo dziś prawie wszystkie dzieci miały nieodpowiednie ubranie i nie wyszli na dwór...na te slowa nadeszłam ja zOliwka juz gotowa do wyjscia no a dyr wskazała na nas z teklstem noooo Oliwka tez ma jutro miec oddpowiednie spodnie bo te sa zle.
No kur....wpieniłam sie bo na chwile obecna nie mam innych spodni a poza tym nie uwazam zeby te ktore ma byly zle.Z reszta jak sie przemoczy to po to ma ciuchy na zmiane zeby ja przebrac prawda??
\CO na mysli ze co pojde kupie w jakiejs galeri natychmiast jakies spodnie??Tym bardziej ze maja kosmiczne ceny bo ona mi kaze??no sorry ale to chyba przegiecie....
    • iki2007 Re: Opiernicz przedszkolny musze sie wygadac. 29.11.10, 18:15
      wiesz jak na mój gust to pani dyr ma racje, dzieci biegaja, caja się turlają po sniegu każde inne spodnie oprócz nieprzemakalnym widomo że będa mokre, a potem dziecko chore i pretensje do przedszkola, tak mogło się zdarzyc i pewnie teraz pilnują. zreszta dla dobra dziecka i zdrowia kupiłabym te spodnie, może na allegro zobacz albo w lumpeksie.
      • azi81 Re: Opiernicz przedszkolny musze sie wygadac. 29.11.10, 18:37
        no ok ja wszystko rozumiem ale na chwile pobecna nie mam innych niz te jeansowe wiec ubrałam to co mam
        Jutro chce w jakims lumpeksie poszukac bo nie kupie spodny za 70 lub wiecej w sklepie do przedszkola bo po kilku wyjsciach bede wygladac wiadomo jak....
        chodzi mi o ton i zachowanie dyr.
        Moje przynajmniej mialo takie spodnie inne dzieci przyszly np.w rajtuzach i sukience albo w zwykłych spodniach....
        • lilka.k Re: Opiernicz przedszkolny musze sie wygadac. 29.11.10, 18:41
          azi, ale jak te spodnie będą wyglądać? co za roznica czy bedzie w nich wychodzic na snieg w przedszkolu czy na snieg wokól domu w weekend? Spodnie muszą być nieprzemakalne, by się nie rozchorowala. spodnie ortalionowe nie zużywają się przeciez. dizeci chodzą w nich i po 2 sezony, wiec raczej tutaj bym nie oszczedzala ;)
          Nie obrazaj sie na panią dyrektor, bo zapewne chodzilo jej o to, by dzieciaki sie nie pochorowaly, bo potem rodzice mają pretensje do przedszkola, a to przeciez rodzicow wina, ze źle ubrali dziecko.
      • alcea3 Re: Opiernicz przedszkolny musze sie wygadac. 29.11.10, 19:26
        Przegięcie niestety jest w sposobie Twojego myslenia Iza.
        Dyrektorka ma rację, skoro grupa ma wyjsc ma dwor musi miec cieple, nieprzemakalne ubranie, a ogrodniczki jeansowe nawet ocieplane z pewnoscia do takich nie naleza.
        Jak ty to sobie wyobrazasz? Oliwka wyjdzie na dwor za 3 min bedzie cała mokra i Pani ma zbierac grupe do przedszkola,zeby ja przebrac?
    • smolineczka Re: Opiernicz przedszkolny musze sie wygadac. 29.11.10, 18:35
      mojemu mezowi w tamtym tygodniu pani przedszkolanka powiedziala, zeby juz nie zakladal Marysi grubszych rajstopek (ma jedne jedyne rzeczywiscie troche grubsze, i raz na jakis czas je zakladamy, kiedy pasuja do ubranka albo do pogody) albo przyniosl wieksze pantofelki, bo przy tych grubszych rajstopkach ciezko jest zakladac pantofelki, w ktorych Marysia chodzi w przedszkolu... jak maz mi to przekazal, nie obrazilam sie, bo uznalam, ze pani nie mowi tego zlosliwie, a ma racje zwracajac nasza uwage na taki drobny problemik... wszystkie uwagi sa do przyjecia, pod warunkiem, oczywiscie, ze sa podane w odpowiedniej formie...
      co do kombinezonu/spodenek/kurtki to uwazam, ze mozna sie zgodzic z Wasza pania dyrektor, bo jak pada snieg, to w nieprzemakalnych wygodniej sie wychodzi z dzieciakami na spacerki...
      ja na szczescie zdazylam kupic takie spodnie w czwartek :-) kosztowaly jedyne 38 zl i dzisiaj sie juz sprawdzily
      • ankas4 Re: Opiernicz przedszkolny musze sie wygadac. 29.11.10, 18:43
        Tez uwazam, ze dyrektorka ma rację, moze forma w jakiej zwróciła na to uwagę mało delikatna, ale ma kobieta rację, jak sobie wyobrazasz wyjscie na snieg w sztruksowych spodniach?przeciez zaraz beda mokre, a takie wyjscie to przeciez nie na 3 minuty ale pewnie na pol godziny,a spodnie ze zwyklego materiału sa po minucie mokre, poza tym kombinezon zawsze trafisz w zwyklym lumpeksie, sama kupiłam w tamtym tygodniu Tymkowi za... 10 zł,wiec trochę szukasz dla siebie usprawiedliwienia, a popatrz tez na allegro , masa kombinezonów uzywanych była jeszcze parę dni temu jak patrzyłam.
        U nas tez wywiesili kartkę zeby dzieci miały buty zimowe, bo jak sie je przywozi autem to ja sama nie zakładałam mu takich ciepłych butów. Skoro Twoje dziecko chodzi do przedszkola, to powinnas sie podporzadkowac pod grupę,bo przez parę dzieci wszystkie siedzą cały dzien w przedszkolu, a dzis było tak pieknie na dworze.

        Pozdrawiam:)
        • storczyk79 Re: Opiernicz przedszkolny musze sie wygadac. 29.11.10, 19:02
          ale bede teraz chamska - sory ale to ty nie wiedzialas ze zima idzie? i dziecku beda potrzebne takie spodnie wczesniej czy pozniej....
          uwazam ze dyr ma racje, niewazne w jakim tonie to powiedziala, ja tez teraz za mila nie jestem.....
    • burdziaa Re: Opiernicz przedszkolny musze sie wygadac. 29.11.10, 19:35
      Uwazam,ze pani dyrektor ma 100% rację co do stroju- u Julka w p-kolu juz na wrzesniowym zebraniu była o tym mowa i przyznam,ze byłam zdziwiona własnie reakcją niektórych rodziców,podobną do Twojej-na szczescie były to nieliczne przypadki...weź sobie wyobraz suszenie kilkunastu par spodni po taki spacerze i przemokniete zmarznięte dzieci. U nas w p-kolu zaproponowani,ze jesli rodzicow nie stac na spodnie nieprzemakalne to panie beda zakładały te które sa w p-kolu i jeszcze podała adres okolicznego lumpeksu,gdzie pani odkłada dla naszego p-kola takie ciuszki dla dzieci- poszukaj takich miejsc,na pewno cos kupisz i nie bedziesz martwic sie o to czy Mała przemoknie czy nie.
    • azi81 Re: Opiernicz przedszkolny musze sie wygadac. 29.11.10, 20:09
      wiecie co koniec tematu.
      Chciałam sie wygadac ot co.To ze dziecko powinno miec spodnie nieprzemakalne na zime to wiem droga kolezanko storczyk79.
      DO tej pory nie znalazlam nic na Oliwkę co by bylo dobre a jak juz nalazlam to mialo kosmiczna cene wiec czekalam na jakas przecene.I jak dla mnie forma i ton w jakim sie do mnie mowi jest bardzo wazny.
      DLa tego ja nie mowie ze dyr nie miala racji.Tylko chodziło mi o forme w jakiej to powiedziala i tyle.
      • zabka11 Re: Opiernicz przedszkolny musze sie wygadac. 30.11.10, 10:26
        Aj Iza nie unoś się:) ....każda z nas ma swoje zdanie i różne formy jego przekazywania. Grunt żeby się nie obrażać nawzajem, i nikt tu Cię ni obraził:) A że koleżanka storczyk, tez jest oburzona faktem, że nie masz jeszcze ortalionu dla Oliwki...no cóż...ma prawo;), bo wszak już takowy powinnaś mieć od pół roku minimum;)...hihih jak ja np;)
        Iza a tak na poważnie, dyrektorka użyła może nie tego tonu co trzeba...a może ma taki sposób mówienia, nie można tak br5ać tego co powiedziała dosłownie do siebie, i trzeba spojrzeć obiektywnie. Może mówiła to już po raz enty tego dnia i dlatego już zaczęła "syczeć" na Rodziców, no i trafiło na Ciebie:)
        Wyluzuj Iza wyluzuj i na polowanie ortalionowe skacz raz dwa:)
        Pozdrawiam serdecznie:)
        PS: ja Jaska od dzis ubrałam w kombinezon 1 częściowy (kupiony w zeszłym roku na wyprzedażach;), rękawice na śnieg i buty zimówki z membraną. Mam z głowy zastanawianie się, czy na śnieg pójdą czy nie...gotowy jest zawsze:)
      • olcia.kaktus Re: Opiernicz przedszkolny musze sie wygadac. 01.12.10, 00:12
        A jak ci miała to powiedzieć?wierszem, czy zaśpiewać????? Ma dzieci dużo, tak jak powiedziała, większość przyszła nie przygotowana (jak drogowców, rodziców również zima zaskoczyła ;)) i powtarzała to samo wszystkim rodzicom - osobom dorosłym, odpowiedzialnym, wiedzącym, że śnieg jest mokry. Wiadomo, może przebrać i 30-stkę dzieci, ale nie lepiej ten czas spędzić na innych bardziej skupionych na dzieciach zajęciach? Nie koniecznie jest to jej lenistwo. Pomyśl o tym od strony wychowawczyni zirytowanej brakiem pomyślunku takiej ilości rodziców. Tobie do szafy nie zaglądała, więc nie wie, że ciebie też zima zaskoczyła...
        PS wiem, że jak zwykle jestem wredna
    • latortura Re: Opiernicz przedszkolny musze sie wygadac. 29.11.10, 21:21
      duzo jeszcze zalezy od tego czy jest to wyjscie na dwór w celu zabawy na sniegu przy przedszkolnym placu zabaw czy poprostu zimowy spacerek w parach,
      bo jesli to ostatnie to nie widze problemu, żeby dziecko szło w ocieplanych jeansach mając pod spodem rajtuzki,
      nawet jesli sie przewróci to napewno nie przemoczy sie do suchej nitki,

      jesli są to zabawy na sniegu to jak najbardziej ortalionik (ja kupiłam w zeszłym roku w realu ten zimowy kombinezon za małe pieniadze - miał on słuzyc tylko i wyłacznie do zabaw na sniegu - sanki itp) i choć wiem, że nie jest to rewelacyjny komplet, tani i materiał nie przepuszczający powietrza (byc moze to plus ;) ale Igorek pocił sie w tej kurtce), to z powodu tego, iż jakims cudem jest jeszcze w miare dobry na długość ;) zostawiliśmy go własnie na takie sytuacje i poprostu typowo na zabawy snieżne,

      na codzień do przedszkola czy poprostu na wyjscie na spacer mam dwie pary ocieplanych spodni: jeansy i takie czarne z polarkiem,
      u nas w przedszkolu pani dyrektor powiedziała, że będą uprzedzac o wyjsciu na snieg i wtedy trzeba bedzie ubrac dziecku ortalion,
      na zwykły spacer nie widze problemu zeby załozyc ocieplane spodnie na polarku i rajstopki,
      i tak wróciwszy do przedszkola trzeba sie przebrac w ciuchy "domowe", dresy itp.

      moze zobacz w realu te komplety - widziałam je znowu w tym roku,
      były kolorki dla dziewczynek, cena śmieszna, a razem ze spodniami masz kurteczkę, która pewnie tez sie przyda zeby sie w niej bez wyrzutów sumienia wytarzać w sniegu ;)
    • ri.ka Re: Opiernicz przedszkolny musze sie wygadac. 30.11.10, 12:24
      ja też zwracam na formę i sposób w jaki sie do mnie mówi i tez bym sie wkurzyła
      i szczerze mówiac to gdyby Ant nie mial z zeszlego roku kombinezonu na styk to by dzis poszedł jak zawse w grubszych spodniach bo nic ciekawego jeszcze nie znalazłam
      a kupić pól roku wczesniej tez nie mogę bo on w okolicavch listopada wyskakuje kilka centymetrów i zawsze nie trafiam

      ja bym te spodnie co masz potraktowała Impregnatem w sprayu i sprawa załatwiona po kilku minutach masz spodnie które nie chłona wody koszt jakies 30zł a starcza na wiele spodni, kurtek i butów
      zresztą ja tak robie bo mój to sie ciagle przewraca

      -
      • malenkie7 Re: Opiernicz przedszkolny musze sie wygadac. 30.11.10, 14:50
        powiem tak - dzisiejsze leki dla Piotrka - prawie 80 zl (antyhbiotyk plus jakies siuwaksy objawowe).
        tyle mniej wiecej wydasz jak sie dziecko rozchoruje.
        a kombinezon i tak kupic musisz, skoro dziecko chodzi do przedszkola.
        wiec zastanow sie, czy faktycznie warto czekac na przecene, zeby zarobic 30 zl, a w to miejsce wydac 80 zl na leki?
        poza tym tez jestem zdania, ze z takimi zakupami nie powinno sie zwlekac na ostatnią chwile.
        wiec nie ma sie co denerwowac na dyrektorka - a raczej byc wdziecznym za to, ze jest na tyle interesowna, ze obchodzi ją to, w jakich ubraniach dziecko bedzie sie bawic na sniegu.
    • bubunia1 Re: Opiernicz przedszkolny musze sie wygadac. 01.12.10, 09:40
      a ja z innej beczki - co do spodni - dlaczego piszesz, że spodnie to w galeriach...że kosmiczne ceny itp. Nie ma u Ciebie "bazarków"/"rynków"? Ja mam dla Julii spodnie z zeszłego roku - ortalionowe, w tym jedne na polarowej podszewce; kupiłam na bazarku po 40zł; całość z kurtką po 80zł.
      może warto poszukać gdzieś indziej niż w galeriach /zakładając że patrzymy na ceny bo jakość wg mnie taka sama...tylko nazwy firmowej brak/
      • amalota Re: Opiernicz przedszkolny musze sie wygadac. 01.12.10, 10:16
        Zgadzam się z p. dyrektor. Dla nie w 100% miała rację. Nawet jeśli do tej pory nie było śniegu, to normalny człowiek żyjący w Polsce powinien się spodziewać, ze w okolicach grudnia może spaść z dnia na dzień.

        Poza tym nie rozumiem, kiedy Ty jej chcesz na tej wyprzedaży kupić te spodnie zimowe - na koniec zimy? Może trzeba było w zeszłym roku pomyśleć o tym i kupić na ten sezon?

        Ja kupiłam nowe spodnie nieprzemakalne w październiku w H&M za jedyne, uwaga, uwaga, 39,90zł. Czy to też jest za drogo? W tych chodzi do przedszkola, bo są do pasa, odpisane na zatrzask i zamek i łatwo mu je samemu założyć i ściągnąć.

        Kupiłam ostatnio jeszcze jedne, ale to typowo z myślą o jeżdżeniu na nartach. Kosztowały w okolicach 120zł, ale za to nie tylko mają skracane szelki, rzepy dopasowujące w pasie, ale specjalne ściągacze, które pozwalają je skrócić do 10cm bez podwijania. Kupiliśmy je takie, by teraz miał jak najbardziej skrócone i myślę, że na przyszły sezon jeszcze będą dobre przy najdłuższej możliwości. Wychodzi po 60zł/sezon za naprawdę porządne nieprzemakalne i oddychające spodnie . Aha, istnieje w nich również możliwość odpięcia szelek i tyłu ogrodniczkowego i wtedy są zwykłe do pasa.
        • malea1 Re: Opiernicz przedszkolny musze sie wygadac. 01.12.10, 16:01
          Słusznie dyrektorka zwróicła uwagę. Jak sobie wyobrażasz wyjście na plac zabaw w zwykłych spodniach? Wiadomo, że nikt nie każe kupować w galerii spodni, ale są bazarki, lumpeksy. Czasem ktoś znajomy ma do odsprzedania. Jednak spodnie z ortalionu dla małego dziecka to podstawa i nie da się czekać do stycznia na przeceny.
          Ja sama kupiłam w ostatniej chwili tydzień temu, ale miałam w zapasie po siostrzeńcu gorsze, jakby co.
          Podsumowując, nie obrażaj się tylko postaraj się kupić jak najszybciej, żeby dzieci miały szanse pójśc na dwór a nie siedzieć cały dzień w sali pełnej zarazków.
Pełna wersja