przedszkole- ratunku

10.12.10, 15:49

Dziewczyny ratunku, Lena w przedszkolu uczy się wielu pozytywnych rzeczy, ale szybko łapie tez te złe. Pluje, bo Mateusz pluje, a najgorsze jest to ze ostatnio sponiewierała lale. Pytam się dlaczego jest niemiła dla Zuzi, a ona mi na to ze Oliwia tak robi. Wrrrrrrrr
Najgorsze ze Nataszka tez zaczyna pluć i bić lale. Na pewno nie wynosi tego z domu. Tłumaczę ze to nieładnie itd. Itp. Ale Ona dalej swoje.
    • aurinko Re: przedszkole- ratunku 10.12.10, 16:09
      Ja w takiej sytuacji tymczasowo zabrałabym lalkę z informacją, że lalka nie będzie chciała się z nią bawić jeśli będzie bita i opluwana. Oczywiście najpierw wytłumaczyłabym, że tak się nie robi (i dlaczego), następnie jeśli nie skutkuje - ostrzeżenie, że lalkę zabiorę i jeśli bicie i plucie by się powtórzyło zabrałabym na jakiś czas lalkę (np. do czasu przeprosin i obietnicy poprawy zachowania albo próbnie za 2-3 dni z zaznaczeniem, że jak sytuacja się powtórzy to lalka zniknie na dłużej. Koniecznie też w rozmowie zaznaczyłabym, że koleżanka czy kolega w przedszkolu też się niewłaściwie zachowują i nie że takich zachowań nie naśladujemy. Nie wiem czy dałoby to pożądane efekty bo żadne tego typu sytuacje mi się z Majką nie przydarzyły, więc teoretyzuję.
    • bubunia1 Re: przedszkole- ratunku 10.12.10, 16:34
      ja w takich przypadkach jak słyszę, że "X/Y tak robi to i ja" mówię, że X i Y jest bardzo niegrzeczny, wracam często do tematu. Sama wałkuję temat i neguję takie zachowanie.
      Jula ma w przedszkolu jedną taką koleżankę i do domu przynosi różne "ciekawostki". Tłumaczę i tłumaczę i tłumaczę.
      Przeprosin jak Aurinko również oczekuję - w stosunku do ludzi więc w stosunku do jej lalek również bym wymagała /tego akurat nie przerabiałyśmy/

      ale takie zachowania podpatrzone wg mnie są jest chwilowe, zobaczy że to nie jest ok i za jakiś czas przestanie.
      trzeba tłumaczyć i czekać
      • aurinko Re: przedszkole- ratunku 10.12.10, 16:42
        bubunia1 napisała:

        > ale takie zachowania podpatrzone wg mnie są jest chwilowe, zobaczy że to nie je
        > st ok i za jakiś czas przestanie.
        > trzeba tłumaczyć i czekać

        Też myślę, że to chwilowe, pod warunkiem właśnie, że jednak będzie się tłumaczyć i okazywać negację takiego zachowania. Bo reakcja jaką dziś usłyszałam na zachowania dziecięce od pewnej matki w przedszkolu ścięła mnie z nóg - chłopak mówi, że kolega go uderzył. Mama na to "jak ktoś Cię uderzy to masz prawo oddać" :-/
        • aurinko p.s. 10.12.10, 16:43
          Lepiej nie pytajcie jak zareagowałam w przedszkolu na słowa tej mamy (myślałam, że sama mnie pobije).
          • blanka0 Re: p.s. 10.12.10, 17:08
            hehe sama mam ochote czasem tak powiedziec Lenie ale sie powstrzymuje :-)
            lale zabieram nawet na kilka dni, martwi mnie plucie, ba jest mi najzwyczajniej wstyd ze lena kogos opluła. Ale znam tego mateuszka i wiem co to za ancymonek.
            Najbardziej mnie martwi ze Natusia z trybie ekspresowym łapie to co robi Lenka.
            Tłumacze, walkuje, daje kary za plucie i inne zle zachowania ale to taka chyba syzyfowa praca.
            Az mi sie chce powiedziec ze moze w lepszym przedszkolu byloby inaczej, ale pewnie nie.
            • blanka0 Re: p.s. 10.12.10, 17:25
              a najgorsze ze Lenka "kocha" tego mateuszka -PPP
              • lee_a Re: p.s. 10.12.10, 18:23
                blanka0 napisała:

                > a najgorsze ze Lenka "kocha" tego mateuszka -PPP

                ehhh.. kobieta...
              • qwoka Re: p.s. 10.12.10, 18:52
                Jakbym o Mai czytała! Łapie strasznie wszystkie złe zachowania, aż się zastanawiam co za dzieci do jej grupy chodzą;) SZczególnie jedna dziewczynka ma na nią ogromny wpływ. Codziennie słysze, że Nadia była niegrzeczna, że ją biła, że na nia pluła, popychała, zabierała zabawki itp. i oczywiscie wszytko powtarza i testuje nasze reakcje w domu. Odzywki ma takie, że uszy puchną:/ Ja tłumacze, tłmacze, tłumacze i mam wrażenie że to nic nie daje. Masakra jakaś. A tak w ogóle to ta Nadia to jej najlepsza koleżanka, mimo, że jej dokucza. Maja bardzo ją lubi, traktuje jak idola, jest nią zafascynowana. Nawet w domu jak bawimy sie jakimiś ludzikami, lalkami, to jedna zawsze to Nadia. Ehhh i co mam jej powiedziec? Znajdz sobie jakąś inną, grzeczniejszą koleżankę?;)
                Szczerze mam nadzieje, że to minie...Oswoi się bardziej z nowym przedszkolem i zrozumie, że to że ktoś źle sie zachowuje nie znaczy, że ona też musi. Trzeba mieć nadzieje;)
Pełna wersja