Czy matki więcej chorują po urodzeniu dziecka?

04.01.11, 23:24
Czy tylko ja tak mam? Od kiedy Oskar skończył roczek, zaczęłam strasznie chorować. Najpierw miałam koszmarne wysypki, czasami budziłam się rano ze spuchniętymi ustami i oczami - jakaś alergia, ale nie wiadomo na co. Padło podejrzenie na gronkowca, o młodemu na skórze znaleźli plamy. Potem nagle zachorowałam w czerwcu, więc środek lata właściwie, zatoki mi się posypały doszczętnie i od tamtej pory non stop leje mi się z nich do gardła, ciągle mam katar, ale taki z tyłu. Nie mam zatkanego nosa, tylko czuję, że mi coś spływa do gardła po tylnej ścianie. Odwiedziłam już paru lekarzy, dostawałam antybiotyki i nic. Teraz, od października, jestem chora już po raz trzeci i ciągle te same objawy. Ból krtani, szalejące zatoki, taki dziwny ból od kącika podstawy języka do lewego ucha. Wszystko skupia się tylko po lewej stronie twarzy. Od października zaczęłam nową pracę i takie chorowanie nie jest mi specjalnie na rękę. :( Na całe szczęście mam możilwość pracy w domu. Ale teraz jeszcze doszło spuchnięte i czerwone oko, takie podrażnione i trochę ropiejące.

Wcześniej nie miałam aż tylu problemów zdrowotnych. Zastanawiam sie czy to jest "wina dziecka", a raczej tego, że jest rozsiewaczem dziecięcych zarazków (chociaż on sam niewiele choruje). A może to kwestia tego, że pojawienie się dziecka to jednak dla organizmu szok, ciągłe zmęczenie i osłabienie. Do tego dodać stres związany z kłopotami w związku. Nie za dobrze się też odżywiam, ale chcę to zmienić.

Czy wy także zauważyłyście, że przybyło wam chorób i różnych dolegliwości po urodzeniu dziecka? Czy czujecie się tak samo zdrowe i raźne jak wcześniej? Bo ja zaczynam się czuć jak 80-letnia babcia. :(
    • mimi_mm Re: Czy matki więcej chorują po urodzeniu dziecka 04.01.11, 23:33
      a u mnie calkowicie odwrotnie. nie choruje w ogole (odpukac). czasami zdarza mi sie zlapac jakies lekkie przeziebienie ale nigdy nie bylo to nic powaznego.
      co roku szczepie sie na grype, pije duzo soku z cytryny i miodu, moze to mnie tak trzyma :)
      • ankas4 Re: Czy matki więcej chorują po urodzeniu dziecka 04.01.11, 23:56
        Tak,zgadzam sie z Tobą shem,jest gorzej niz wczesniej, jakos czuje sie bardziestara;)powaznie, jakos wydaje mi sie,ze mi stawy skrzypią i ze od schylania sie jak Tymek był maly bardziej boli mnie kręgosłup. Wydaje mi sie,ze nawet jesli psychicznie czujemy sie mlodsze, to jednak nie da sie wykreslic z kalendarza tych juz prawie 4 lat;) z dzieckiem,a nawet ponad 4 licząc z ciążą.
    • solaris31 Re: Czy matki więcej chorują po urodzeniu dziecka 04.01.11, 23:40
      tak, ja też choruję i to ostro. duzo i niefajnie / anginy :?/

      ale nigdy nie łączyłam tego z macierzyństwem, raczej z końcem gwarancji po 30 roku życia ;)
      • shemreolin Re: Czy matki więcej chorują po urodzeniu dziecka 04.01.11, 23:44
        Ja zaczęłam chorować jeszcze przed upływem gwarancji. 27 lat. Buhu! Dzisiaj teściowa mi pożyczyła lampę do naświetlania i sobie 5 minut posiedziałam. Jutro rano znowu idę do lekarza, chciałabym żeby mi przepisał jakiś antybiotyk a potem mocną kurację odpornościową, bo jak tak jest teraz, to co będzie jak skończę 40-tkę! aaaaaa!
        • ankas4 Re: Czy matki więcej chorują po urodzeniu dziecka 04.01.11, 23:57
          shem, a jaką lampą sie naswietlasz? moja mama ma bioprom czy cos takiego,,,ale jakos przekonania nie mam.///
          • uczula Re: Czy matki więcej chorują po urodzeniu dziecka 05.01.11, 00:07
            ja do lampy tez nie mam przekonania, ale zatoki dobrze jest podobno wygrzac wlasnie lampa
            Ja podejrzewam, ze ty Shem masz niewyleczona infekcje, jakiegos bakcyla ktory siedzi w zatokach i po kazdym antybiotyku sie przyczaja.
            Mnie antybiotyki oslabiaja.
            tez mam klopoty z zatokami
            ale poniewaz ostatnio antybiotyk nie pomogl na dlugo (2 tygodnie) to poprosilam NM o banki
            No i po 3x mi przeszlo.
            Mam nadzieje, ze juz na stale.
            Tez choruje razem z dzieckiem :( 3 dni po jego chorobie ja jestem chora, jestesmytak blisko ze soba ze nie sposob sie nie zarazic...
            taka prawda.
            Shem jak chcesz dobry antybiotyk to popros lekarza o wymaz i niech zrobia antybiogram - moze sie w koncu dowiesz co ci w nosie siedzi :)
            • ankas4 oo mam jak uczula;))) 05.01.11, 00:40
              Tez mam tak jak Ty:) doslownie po 3 dniach zaczynają mi sie identyczne objawy jak u dziecka...w sumie wolałabym na odwrót wtedy człowiek mógłby sie jakos przygotowac jakby pierwszy zachorowal, nie wiem-zarejestrowac dziecko w przychodni,zeby potem nie spotykac sie z brakiem miejsc;))))
            • shemreolin Re: Czy matki więcej chorują po urodzeniu dziecka 05.01.11, 01:03
              To jest lampa typu Solux. Różne są o tym opinie, ale jutro na wszelki wypadek spytam lekarza o to. Wymaz mi robiono już kilka razy. Raz wyszedł gronkowiec, potem nagle zniknał ale pojawił się jakiś inny, typowo dziecięcy z przedszkola. Więc łapię jakieś bakterie od Oskarka. Jego zasiewa i on się uodparnia a mój organizm szaleje. Oskarek też był chory w zeszłym tygodniu i pewnie od niego się zaraziłam, ale w większości przypadków jest tak, że ja się leczę, jest już ok. Wyjdę gdzieś do ludzi i dosłownie następnego dnia jestem chora. A ostatnim razem jak zachorowałam, myślałam, że umrę z bólu, tak mnie kuło w gardle jak przełykałam ślinę. Jak już się wykurowałam to dosłownie następnego dnia dostałam porażenia nerwu łokciowego i mam do tej pory odrętwiałe dwa palce (mały i serdeczny) u lewej dłoni. Na szczęście już powoli wszystko wraca do normy z tym nerwem.

              Mam wrażenie, że się sypię, kompletnie i totalnie, jak starowinka. :( Gdyby nie te dolegliwości byłabym taka szczęśliwa i energiczna. A z tymi zatokami to jestem wiecznie śnięta i mało skoncentrowana. :(
    • mimi_mm Re: Czy matki więcej chorują po urodzeniu dziecka 05.01.11, 00:44
      ja napisalam o przeziebieniach a zapomnialam o chorobach ktore nabylam wlasnie po ciazy, na przyklad znienawidzone hemoroidy. Niestety ale wyglada na to ze nie pozbede sie ich juz do konca zycia. nienawidze tego! po drugiej ciazy meczyly mnie przez miesiac....wrrrrrrr.....
      • narttu Re: Czy matki więcej chorują po urodzeniu dziecka 05.01.11, 08:29
        U nas matka sie trzyma ale za to ojciec dziewczyn ma identycznie tak jak ty :))))))))))))
        Wiec nie zwalalabym na ciaze, juz bardziej na stres i zagonienie i brak odpoczynku (jak juz chcesz w ogole na dziecko zwalac :P)

        Przebadaj zatoki- idz do dobrego specjalisty od zatok - moj poszedl i wykryli mu jakies zwezenie gdzie siedza zarazki i bakterie i go atakuja co chwile. W styczniu bedzie miec operacje poszerzenia zatok. Ciekawa rzecz ze doktor sie go pytal czy jest z blizniakow bo w identycznych blizniakach ta wada jest bardzo popularna i co ciekawsze tylko jedno dziecko ja ma. A moj jest z identycznych. I jego mama tez i jej siostra tez miala ta operacje kilkanascie lat temu i sie poprawilo. Wiec doktor dobry chyba albo wizjoner ;)

        Pozdrawiam Shem,

        ... a.. jak tam biznes?
        • burdziaa Re: Czy matki więcej chorują po urodzeniu dziecka 05.01.11, 08:38
          A ja mysle,ze jakosc Twojego życia wpływa na zdrowie- chodzi mi o osłabienie na tle emocjonalnym,niestały zwiazek,obawy o przyszłosc,tak jak pisałas wczesniej.Do tego przemeczenie i oczywiscie zarazki swoje robią :(
    • lee_a Re: Czy matki więcej chorują po urodzeniu dziecka 05.01.11, 11:06
      ja odkąd Ania się urodziła nawet grypy nie miałam. Zaliczyłam przedszkolną jelitówkę i jakiś katar ze 3 razy tylko. Za to teraz zaczynają mi się sypać zęby. Bolą mnie szóstki i siódemki, na ósemce mam kieszonkę a druga ósemka ma dziurę, która jeszcze nie boli. A ja nie mam kasy na dentystę. Fatalnie...
    • anula_82 Re: Czy matki więcej chorują po urodzeniu dziecka 05.01.11, 11:19
      a może spróbuj kuracji BodyMaxem Plus.... podobno świetnie działa na organizm.... moja znajoma sie tym wzmacniała.
      ja tez czesto mialam chore zatoki ale raz laryngolog zalecił mi leki przeciwalergiczne i napiszę, że pomogło raczej, bo od ostatniego zap. zatok jest w porządku.
    • takatoszymura Re: Czy matki więcej chorują po urodzeniu dziecka 05.01.11, 11:44
      Mnie boli na okrągło kręgosłup i korzonki. Nie ma tygodnia, żeby mnie nie bolało. Zrzucam to na karb 2 ciąż w odstępie półtorarocznym. Przed ciążami byłam dość aktywna i wysportowana (fitness), ale teraz nie mam na to czasu i kasy :-( Zaczynam sie ruszać jakbym miała 60 lat!
    • kamsi Re: Czy matki więcej chorują po urodzeniu dziecka 05.01.11, 12:59
      Dziewczyny, ale mnie pocieszyłyście, że nie tylko ja tak mam. Nigdy nie byłam jakimś okazem zdrowia, chociaż nie chorowałam na nic ciężkiego, to się mnie zawsze jakieś badziewia czepiały. Ale po urodzeniu Kostka to chyba jest jeszcze gorzej. Ja to łączę ze stresem, dużym zmęczeniem i przepracowaniem. Nie przyszło mi do głowy, że sprawę może pogarszać koniec terminu ważności:) Chociaż mnie niedawno upłynął, a chorowanie zaczęło się wcześniej:)
      Na pewno ciąża miała wpływ na to, że posypały mi się zęby, władowałam już bardzo dużo kasy i wysiłku w ich ratowanie i zapewne będę się borykała z nimi już do końca życia. A inne choroby na 100 proc. wynikają ze słabszej odporności, bo organizm słaby i przemęczony.
    • ri.ka Re: Czy matki więcej chorują po urodzeniu dziecka 05.01.11, 13:07
      ja chyba też mniej choruje tzn nic powarznego mnie nie rozklada najwyzej jeden dwa dni ale katar i chrypa wracaja ciągle gdzieś od roku

      co do Soluxa to na zatoki polecam zwłaszcza czerwony z tym że powinnas wysiedziec 15-20min. (5min nic ci nie da) no i najlepiej tak zebys przez godz. (min.30min) nigdzie nie wychodziła żeby 'ostygnać' bo nagla zmiana temp. nie wpłynie korzystnie

      a może niech cię laryngolog obejrzy może masz jakis przewlekłe zapalenie zatok albo cuś

      -
      • a090707 Re: Czy matki więcej chorują po urodzeniu dziecka 05.01.11, 19:38
        Choruje zdecydowanie wiecej niz przed porodem. Czesto zdarza sie, ze tak jak niektore z Was pisaly lapie od malego dokladnie te sama chorobe :(
        • metanira Re: Czy matki więcej chorują po urodzeniu dziecka 05.01.11, 20:38
          I ja i M łapiemy 2 na 3 choroby Konrada, M chyba jeszcze częściej niż ja. My sobie to tłumaczymy tym, że choróbska z przedszkola są wyjątkowo zjadliwe ;) Inna sprawa, że ja też już po terminie ważności i często coś mnie gdzieś tam pobolewa, głównie w kościach.
    • anula_82 Re: Czy matki więcej chorują po urodzeniu dziecka 05.01.11, 21:23
      aha, Shem...a nosisz Ty w okresie jesienno-zimowym czapę jakąś? wiem ze niektórzy nie znoszą ale nie noszenie pogarsza tylko sprawę, jesli masz zadziory z tymi zatokami..serio, moj laryngolog pierwsze pytanie jakie mi zadał to: "A czapkę Pani nosi?" ;-))
      • astra27 Re: Czy matki więcej chorują po urodzeniu dziecka 05.01.11, 21:53
        Ja choruję od kiedy moja córcia poszła do przedszkola. Zwykle chorowałam raz do roku na zatoki a teraz od września byłam chora 8 razy, moja córcia 9 razy a synek teraz ma 7,5 miesiąca był chory 7 razy w tym o mały włos a trafilibyśmy do szpitala.
    • lipiec_2007 Re: Czy matki więcej chorują po urodzeniu dziecka 05.01.11, 23:11
      u mnie ciaze chyba nie mialy wplywu na moja ogolna kondycje. choruje nie czesciej niz przed ciaza. moze dlatego, ze moje dzieci rzadko choruja, wiec mnie nie zarazaja. coraz czesciej jednak boli mnie kregoslup przez karmienie piersia w roznych niewygodnych pozycjach lezacych.
      • uczula Re: Czy matki więcej chorują po urodzeniu dziecka 06.01.11, 01:12
        ja jeszcze dopisze, ze u nas w domu to ja lapie od Michala
        ale nM juz nie
        ale on ma inna diete bo lubi czosnek (ja surowego nie zjem) i cebule (surowej tez nie rusze)
        On wcina sobie do sniadanai na surowo - bardzo lubi.
        Wiec na pewno jestbardziej odporny ode mnie.
        tez niedosypia i duzo pracuje a jednak jest bardziej odporny.
        Mi - odpukac po bankach na razie jest oki
        nos nie zatkany.
        najgorsze sa antybiotyki - jak walec po organizmie :(:(
    • klaudia020707 Re: Czy matki więcej chorują po urodzeniu dziecka 06.01.11, 13:11
      Ja chorowałam jako nastolatka na anginę ropna brrr, miałam tak słaba odporność, że wystarczyło że usiadłam w ławce obok koleżanki, która miała katar i na drugi dzień już byłam zakatarzona.
      Odpukać teraz rzadko choruję a jeżeli już to bez antybiotyku i jestem przekonana, ze zawdzięczam to zmianie klimatu! Nawet ostatnio miałam problemy z gardłem, byłam u lekarza i dostałam antybiotyk ale na szczęście przeszło samo bez antybiotyku. Ostatni raz antybiotyk miałam jakieś 4 lata temu jak przyjechałam do Szkocji, zmiana klmiatu rozłożyła mnie na łoaptki:)

      Datego zachęcam Was do zmiany klimatu szczególnie w okresie wiosennym i jesiennym, to działa:)!!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja