wczoraj trafilam na historię Laurki..

21.01.11, 00:10
i ..ech.., brak slow..historia poraza..

www.kochamylaure.pl/
i juz wiem, na co przekaze tegoroczny 1 %, choc to kropla w morzu potrzeb tej malutkiej, dzielnej dziewczynki i jej niesamowitych rodzicow.
i myslec o niej nie moge przestac..
    • zabka11 Re: wczoraj trafilam na historię Laurki.. 21.01.11, 08:29
      Warto pomagać, choćby tym 1%, bo to dla nas tylko kilka złoty, ale pomnożone przez tysiące darczyńców, daje kwoty pozwalające na godne i skutecznie leczenie.
      Takich dzieci jest bardzo, bardzo dużo...niestety...czasami, jak mnie takie historie "zasypią", z każdej strony, mam wrażenie, że dzieci chorych jest więcej niż zdrowych;(...to nie prawda, ale tak dużo tych chorujących maluszków;(
      Pozdrawiam
    • takatoszymura Re: wczoraj trafilam na historię Laurki.. 21.01.11, 21:40
      Nasz 1 % też będzie dla niej!
    • klarysa007 Re: wczoraj trafilam na historię Laurki.. 21.01.11, 22:43
      Strasznie się czyta... Biedna Maleńka.
      Ale mój 1% jest dla Amelki, niestety nie da się pomóc wszystkim na raz.
      • spodnica_w_kratke Re: wczoraj trafilam na historię Laurki.. 21.01.11, 23:21
        ech, wiem..wiem niestety.
        Ale blog Laurki startuje w konkursie na bloga roku, doszedl juz do 3 etapu, wiec mozna jednym smsem pomoc, moze wygraja i jej histora bedzie naglosnona i uruchomi lawne pomocy?:)
    • graculka Re: wczoraj trafilam na historię Laurki.. 21.01.11, 23:11
      Czytając bloga strasznie ryczałam i po stokroć dziękuję Bogu że moje dzieci są zdrowe .
      Dzielna dziewczynka, jak dużo już w swoim króciutkim życiu przeszła i się nie poddała.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja